Poprzedni temat «» Następny temat
Dom Hopperów #2
Autor Wiadomość
David Hopper



...

Pisarz





name:

David Elliott Hopper

alias:
Dave

age:
57

height / weight:
179/85

Wysłany: 2018-10-12, 17:07   Dom Hopperów #2
   Multikonta: Brian, Liam, Nicholas, Seba
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


[Profil]
  [A-]
 
David Hopper



...

Pisarz





name:

David Elliott Hopper

alias:
Dave

age:
57

height / weight:
179/85

Wysłany: 2018-10-12, 17:07   
   Multikonta: Brian, Liam, Nicholas, Seba
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


/ początek października 2018

Od ponad tygodnia Hopperowie mieszkali w Seattle wynajmując pokój w hotelu. O tyle dobrze z tymi hotelami było, że posiadały windę. Zatem pokoje na którymkolwiek piętrze nie były utrapieniem dla Davida, który zmuszony przez los został do poruszania się na wózku. Tego jednak dnia, postanowił udać się w rodzinne strony, by zobaczyć ich dom. Opuszczony cztery lata temu. Jeszcze nie miał pojęcia, co tam zastanie. Smsy od córki nieco go niepokoiły, kiedy zapytała o wynajmowaniu. Musiał to sprawdzić. Wiele pozostawianych domów na kilka lat było nietkniętych. Ale jak miała się sprawa ich posiadłością?
Nie miał jeszcze pojęcia.
Żona była w pracy. Jak zwykle. Nie bardzo wykazywała się być zainteresowaną by zobaczyć ich stary dom. Miała miejsce do nocowania w siedzibie swojej pracy. Inaczej mówiąc, pokój w hotelu był bardziej zarezerwowany na jego nazwisko.
Zamówił taksówkę. Odpuścił sobie jazdę komunikacją miejską, twierdząc że taksówką dojedzie szybciej. Na całe szczęście trafił na bardzo dobrego człowieka, który mu nieco z tym wózkiem pomógł. Choćby przesiąść się na siedzenie tylne jak i schowaniu jego transportu.
Nie całą godzinę zajęło dojechanie na miejsce. Ponownie już siedząc na swoim wózku, podziękował i zapłacił za przejazd. Odwrócił się by spojrzeć na swój stary dom. Nie prezentował się pocieszająco. Całą elewację szlag trafił przez te cztery dodatkowe lata. Dom nie wyglądał na chętny do tętnienia życiem. Wziął wdech i wydech. Skierował się kołami wózka do wejścia, pchnąwszy po chwili skrzypiącą furtkę. Od frontu nie było dla niego szans się dostać do środka, jako że wejście miało dwa stopnie. Musiał objechać dookoła, by dostać się od tyłu. Nic co tutaj mieli zadbane na podwórku, nie przetrwało. Jednakże pora roku też swoje robiła. Liście opuściły gałęzie nadając tej posiadłości bardziej halloweenowy nastrój.
Na całe szczęście, szeroka deska przy ścianie leżała na stopniach i mógł wjechać na podest i dostać do wnętrza. Już od razu zaniepokoiły go wyłamane drzwi. Widok wnętrza był co prawda przerażający, skoro nie było telewizora a pozostawiono śmieci w postaci butelek i pudełek po jedzeniu. Nawet zapach nie był przyjemny. Nie. W takim stanie domu nie zostawiali. Claire tutaj musiała być. Skoro taki sam widok zobaczyła. Czy w ogóle był sens remontować ten dom?
Jechał wózkiem dalej, docierając do kuchni. Na pewno zapasów jedzenia nie było. Ale lodówka nie nadawała się już do jakiekolwiek użytku. Przejechał dalej do łazienki, również nie wyglądała dobrze. Cofnął się do salonu, bowiem na piętro już się nie dostanie. Nie miał jeszcze pojęcia o tym, że zamontowano tutaj kamery i jakieś czujniki. Wyjął telefon, by poszukać kontaktu do znajomego architekta. Wstrzymał się jednak. Jakby zaczął zastanawiać, czy to ma jakikolwiek sens. Jego dzieci są mutantami. Żona pracuje w DOGS. Wszyscy wiedzą, że co wiedzą znają adres tego domu. Postawienie go na nowo może wzbudzić zainteresowanie. Miał ten moment, by się zastanowić, jaką dobrą opcję wybrać nie tylko dla siebie, ale i reszty rodziny. Wolałby nawet, żeby Claire nie wracała do tego miasta. Gdyby tylko wiedział co się dzieje z Williamem i Marceline...
[Profil]
  [A-]
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,02 sekundy. Zapytań do SQL: 6