Uśmiechnęła się na tekst o karteczce... Cóż miała, a nawet jeśli nie miałaby to nie problem było pójść do baru i zapisać numer na kartce z notesu do przyjmowania zamówień. Jednak cóż to byłoby standardowe i nudne... A numer i tak zejdzie wystarczy pierwszy deszcz albo przetrzeć mokrą ścierką. Nie był to markel wodoodporny. Zwykły, który szybko zejdzie i nie będzie trzeba nawet szorować.
- Może mam, ale wtedy miałbyś okazje ją zgubić - powiedziałam do niego... Nie podejrzewałam go by, chciał ją zgubić. Zwłaszcza że chłopak szybko zapisał numer na telefonie. Teraz pozostało poczekać aż on wykona kolejny krok. Obiecała mu, że pójdzie z nim na te kawę w podziękowaniu, że zgodził się ją podrzuć.
- Jak nie zjedzie to zmyje. Słowo - odpowiedziała i już miała rzucić do zobaczenia. Kiedy on zapytał się, czy mam otwarte i czy nie wiem gdzie można wynająć pokój.
- Nie rozważne jest jeździć po alkoholu. Nie daleko jest hotelik, w którym mają bar tam możesz wynająć pokój i wypić drinka... Do zobaczenia - powiedziała mu dokładny adres tego hoteliku. Po czym weszła do środka. Poczekała aż odjedzie... Upewniając się, że nie wejdzie do środka. Bo wtedy będzie musiała wyjść... i odbyć szybką rozmowę z bratem o tym co z Nickiem i Van. Celowo nie pisała do drugiego brata... Co z nim... Bo cóż nie chciała go rozpraszać.
//zt
_________________
Esther Goth
Ci, którzy boją się ciemności, nigdy nie widzieli, co światło może zrobić.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum