Wolność, kocham i rozumiem, wolności oddać nie umiem
Ramiona wektorowe
74%
brak
name:
Vincent Edams
alias:
Obiekt 36
age:
21
height / weight:
173/70
Wysłany: 2020-02-17, 19:07
Multikonta: Alex Parker
Podróżnik w czasie
1 Rok na Giftedach!
2 Lata Giftedów!
Grosza daj Giftedowi!
#darczyńca
Wiedział, że Caroline na niego patrzy, jakby szukała potwierdzenia w jego oczach, ale on nie kwapił się jej w ten sposób odpowiedzieć. Czekał aż Nick się z nią rozmówi. Kiedy każdy powiedział co wiedział a kierowca ruszył się, by odporowadzić McCoy, Edams uniósł dłoń, że on to zrobi.
- Zaraz wracam - poinformował mentora.
Chciał to dokończyć, a zawsze był to krótki spacer, czego strasznie potrzebował. Założył na głowę czapkę z daszkiem i postawił kołnierz skórzanej kurtki, by w razie monitoringu, pozostać nierozpoznany.
Jeżeli Caroline miała jeszcze problemy z chodzeniem, pomógł jej wysiąść i ruszyli w kierunki jej mieszkania. Kompletnie go nie interesował adres Caroline, bo nie miał zamiaru już nic z tym faktem robić.
- Pomogę ci dotrzeć do mieszkania - powiedział sucho - A potem nie spotkamy się już nigdy więcej.
Taką miał przynajmniej nadzieję. No chyba, że Caroline odwali coś głupiego i będzie musiał ją odnaleźć i ją uciszyć, na zawsze.
Dark hair for catching the wind - not to veil the sight of a cold world.
Neurochirurg / członek sztabu badawczego D.O.G.S.
name:
Caroline McCoy
alias:
Julie Kane
age:
28
height / weight:
159/53
Wysłany: 2020-02-18, 00:03
Multikonta: Sam
2 lata Giftedów!
Nie mogłam wiedzieć, że blondyn może mieć jeszcze jakieś plany wobec mnie. A może po prostu nie chciałam do siebie dopuścić takiej myśli? Przecież musiał być jakiś powód, dla którego wypuszczają mnie dokładnie w tym samym miejscu, w którym przed kilkoma tygodniami mnie uprowadzili.
Nie wiedzieć czemu - przypomniała mi się historia sprzed kilku miesięcy, o tym zabójcy, który mordował kobiety. Do dziś miałam przed oczami zdjęcia krwawych ofiar, a sama myśl, że go nigdy nie schwytano...
Czy mogło tak się dziać dlatego, że ten potwór... Wcale nie był tak obcy dla tych ofiar, jak mogło nam się wydawać?
Wzięłam głębszy wdech, unikając spojrzenia dojrzalszego z mężczyzn. Wciąż czułam się mało pewnie w jego towarzystwie i miałam wrażenie, że jest w stanie to wyczytać z moich tęczówek. Kiwnęłam więc tylko głową na znak potwierdzenia, choć przecież... Lekcja, którą wyniosłam była daleka od tej, którą chciał mi przekazać.
Zdziwiłam się na gest chłopaka, ale... W sumie nie wiedziałam, jak się z tym czułam. Poniekąd byłam wdzięczna - jakoś jego towarzystwo, nawet na tych ostatnich kilkuset metrach wydawało mi się przyjemniejsze, od tego całkowicie obcego mutanta zza kierownicy, ale z drugiej strony... Nie mogłam się pozbyć wrażenia, że to niesie za sobą jakieś nieszczęście.
Otworzyłam jednak drzwi od samochodu a gdy dalej nie poczułam ani przeszywającego bólu w żadnej z części ciała, ani nie straciłam świadomości, spuściłam swoją głowę, wyduszając z siebie wyłącznie ciche:
- Dziękuję.
Mogłabym przysiąc, że serce próbowało mi wyskoczyć z piersi tak samo szybko, jak sama próbowałam wydostać się z tego auta. Chyba... Chyba nawet skorzystałam z jego oferty pomocy, gdy powłóczyłam nogami a kolejne metry pokonywałam kuśtykając.
- Nie musisz tego robić. - Stwierdziłam, niemal szeptem, nie odrywając wzroku od płyt chodnikowych, nie mogąc uwierzyć, że znów mogę podziwiać ich nierówności i fakturę. Może... Może jednak wolałam sama dotrzeć do swojego "bezpiecznego" kąta?
Chociaż... Czym ja się chciałam oszukiwać. Jakby chcieli, to pewnie znaleźliby moje mieszkanie nawet bez mojej pomocy.
Czemu więc czerwona lampka wciąż nie świeciła w mojej głowie z głośnym alarmem?
Wysłany: 2020-02-18, 21:19
Multikonta: Brian, Liam, David, Seba
1 Rok na Giftedach!
2 Lata Giftedów!
Czyli jednak Vincent zdecydował się samodzielnie odprowadzić Caroline. Niech mu będzie.
- W porządku.
Grenville skinął głową koledze za kierownicą, żeby został i niech młody idzie, skoro sam chciał odprowadzić swoją "znajomą".
Obserwował jeszcze wychodzącą z pojazdu dziewczynę, która i tak się trochę zawahała, lecz podziękowała.
- To ja dziękuję.
Chodziło o jej pomoc przy wyjmowaniu czipów z mutantów. Że pomogła ich dosłownie uwolnić z rąk Departamentu, by nie byli kontrolowani i odnajdywani przez te świństwa. Dzień mieli odsuwy, ale dali radę. Z jej pomocą.
Został więc sam z kierowcą, widząc jedynie przez szybę czy lusterka jak się oddalała z Vincentem.
- To w porządku? - Zapytał go kierowca.
- Wie za dużo.
Widać było, że nie był do końca zadowolony z takiego obrotu sprawy.
- Śmierć nie zawsze jest dobrym rozwiązaniem. Chcę by sama doświadczyła zmiany w swoim otoczeniu. Poza tym, będzie mi jeszcze potrzebna...
Grenwille westchnął i skrzywił się nieco z bólu. Rany jeszcze dawały o sobie znać, choć ich ból był bardziej znośny. Czekając na powrót Vincenta, rozmawiał sobie z towarzyszem i obserwowali kiedy Vinc będzie wracał.
Wolność, kocham i rozumiem, wolności oddać nie umiem
Ramiona wektorowe
74%
brak
name:
Vincent Edams
alias:
Obiekt 36
age:
21
height / weight:
173/70
Wysłany: 2020-02-20, 08:58
Multikonta: Alex Parker
Podróżnik w czasie
1 Rok na Giftedach!
2 Lata Giftedów!
Grosza daj Giftedowi!
#darczyńca
Vincent wydawał się dziwnie obojętny. Niezły kontrast, biorąc pod uwagę ich pierwsze spotkanie. Czyżby akcja w DOM-ie i to co było po nim, jakoś na niego wpłynęła?
- Wiem - odpowiedział jedynie. Wiedział, że nie musi jej odprowadzać. - Ja to zacząłem i ja to skończę.
Nie wiemy czy były przed nimi schody czy winda, wszystko jedno i tak zamierzał ją odprowadzić pod drzwi. Gdzie ona będzie łazić z ledwo zrośniętym kulasem sama.
- Trzymaj się od tego z daleka - powiedział w końcu - Od DOGS, od AlterGen. Tak będzie dla Ciebie zdrowiej. Inaczej nie daję ci gwarancji, że znów na siebie nie trafimy. - wiedziała w jakiej jest organizacji. Miał zamiar walczyć do samego końca, zwłaszcza, że teraz nic go już nie mogło zatrzymać, nawet Imari.
Dark hair for catching the wind - not to veil the sight of a cold world.
Neurochirurg / członek sztabu badawczego D.O.G.S.
name:
Caroline McCoy
alias:
Julie Kane
age:
28
height / weight:
159/53
Wysłany: 2020-02-23, 18:26
Multikonta: Sam
2 lata Giftedów!
Chłodne powietrze uderzało moją twarz, przywołując w głowie miłe wspomnienia. Miałam wrażenie, że minęło już tak wiele czasu, odkąd ostatnim razem mogłam być na zewnątrz bez niczego na głowie. Widząc wszystko dookoła mnie.Idąc... Względnie normalnie, po znajomej sobie ulicy.
Nie miałam prawa wiedzieć że cała ta "wolność" to tylko dzikie przedstawienie mające mi uzmysłowić, w jak wielkim bagnie przez to wszystko się znalazłam. Widmo ostatnich tygodni jeszcze przez długie tygodnie miało mnie nawiedzać.
Kulałam, ale nie chciałam się już odwracać. Im dalej byłam od tego samochodu, obecności blondyna i jego spojrzenia - tym lepiej się czułam - nawet, jeśli niepokój nie chciał mnie opuścić.
Nie mogłam jednak ukryć zdziwienia na słowa chłopaka, chyba nagle gubiąc rytm w moim chodzie.
Ja... Nie mogłam powiedzieć, żebym z entuzjazmem chciała wracać do pracy z mutantami, ale... Co miałam poza tym? Całe szczęście, miałam prostą drogę do odbicia tej piłeczki.
- Uwierz, że z Dolores nie chcę mieć już nic wspólnego. Gdyby nie jej... Jej... - Mój głos zaczął się łamać na to wspomnienie sprzed tygodni, po których zaczęły się moje problemy. - Gdyby nie próbowała mnie znaleźć, to wszystko wyglądałoby inaczej. - Wydukałam z siebie, gdy zbliżyliśmy się do mojej kamienicy. Dość niepewnie wprowadziłam kod do klatki, po chwili wstępując na jej kafelki. Teraz pozostało tylko wspiąć się po schodach, pod moje śnieżnobiałe drzwi, które zapewne zdążyły już obrosnąć kurzem.
- Poradzę już sobie. Dziękuję... Vincent. - Wydukałam z siebie po chwili, łapiąc za barierkę i rozpoczynając swoją drogę przez te kilkanaście stopni.
Wolność, kocham i rozumiem, wolności oddać nie umiem
Ramiona wektorowe
74%
brak
name:
Vincent Edams
alias:
Obiekt 36
age:
21
height / weight:
173/70
Wysłany: 2020-02-24, 10:13
Multikonta: Alex Parker
Podróżnik w czasie
1 Rok na Giftedach!
2 Lata Giftedów!
Grosza daj Giftedowi!
#darczyńca
Cóż...miał ją odprowadzić na samą górę, ale skoro ta się upierała...nie zamierzał być dobrym samarytaninem.
Niedługo nie będziesz musiała w ogóle przejmować się Dolores - pomyślał, ale nie wyraził tej myśli na głos. Caroline jeszcze byłaby skłonna powiadomić byłą szefową o planowanym ataku.
Stał chwilę w ciszy, obserwując jej zmagania ze stopniami.
- Czytałem o eksperymencie Harlowa i Milgrama. Chyba przestanę lubić psychologię. - powiedział nawiązując do ich pewnej rozmowy, która oficjalnie nigdy nie miała miejsca. - Żegnaj, Caroline.
Pierwszy i ostatni raz, zwrócił się do niej po imieniu. Jakby to był znak, że jej przebaczył fakt, że pracowała w AlterGen. Nie czekając na jej odpowiedź, odwrócił się i wrócił do Nicka.
- Wracamy? - zapytał, otwierając książkę "Wiedźmin. Ostatnie życzenie" i biorąc się za czytanie
Wysłany: 2020-03-01, 02:10
Multikonta: Brian, Liam, David, Seba
1 Rok na Giftedach!
2 Lata Giftedów!
Nicholas czekał z kierowcą na powrót Vincenta, który odprowadził Caroline. Parę zdań ze sobą jeszcze wymienili, będąc cały czas też czujnym na otoczenie. Nie jeden też pojazd przejeżdżał obok, choć nie był nawet z DOGS. To było im na rękę.
W końcu Vincent wrócił. Sam i cały. Czyli drogę miał czystą i nie napotkał zapewne przeszkód.
- Wracamy.
Oznajmił zgodnie Nicholas, a ich kolega odpalił pojazd i wyjechał z ulicy, kierując się do jednej z ich siedzib.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum