Poprzedni temat «» Następny temat
Sala badań
Autor Wiadomość
Nicholas Grenville



...

Smog / Czarna Mgła

87%

Kierownik Baru / Barman / Przywódca Rebelii





name:

Nicholas Grenville

alias:
Andy Spivey / Oliver Mayes / Nicky

age:
31

height / weight:
194/89

Wysłany: 2020-04-16, 16:20   
   Multikonta: Brian, Liam, David, Seba
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


/ Ten sam dzień, parę godzin później.

Tego dnia mało co Nicholas pokazywał się na sali w barze, odkąd doszły do niego zaskakujące informacje, a nie chciał by osoby z piwnicy wychodzili ciągle i go szukali po sali w barze, był na wyłączność czy to w kuchni, biurze czy w pokoju, gdzie też musiał uspokoić swoją córkę. Przybyła pielęgniarka mogła go zastać w magazynie z zapasami dla baru w towarzystwie innego mutanta. Poinformowała go, że lekarka Amy go chciałaby widzieć. Zrozumiał więc, że pewnie wiadomo coś więcej o stanie zdrowia Vanessy. Odpowiedział jej, że za chwilę przyjdzie.
Minęło może niecałe dziesięć minut, a Nicholas zszedł do przedziału medycznego w piwnicach, kierując się prosto do sali badań. Zapukał i po chwili wszedł do środka.
- Poinformowano mnie, że chciała Pani mnie widzieć.
Zwrócił się do lekarki, podchodząc bliżej łóżka, czy tam klozetki, na którym leżała Vanessa.
- Wiadomo już coś?
Spojrzał na dziewczynę, po na lekarza zadając pytanie i oczekując informacji. Tego dnia Vincent był po swoich operacjach i zabiegach, więc Nicholas nie chciał go zamartwiać dodatkowo problemami zdrowotnymi siostry, ale dnia następnego zapewne by mu powiedział. Chłopak ma prawo wiedzieć.
[Profil]
  [AB+]
 
Mistrz Gry



zrobię z Tobą wszystko co chcę, no bo w sumie mogę, więc uważaj tam na siebie

wszystkie moce

milio

denerwuję ludzi i mutantów





name:

Mistrz Gry

Wysłany: 2020-04-18, 14:30   

Takie sytuacje nigdy nie były łatwe. Amy doskonale zdawała sobie z tego sprawę - w końcu pracowała nie od dziś. Daleko jej też było do stoika, który w stosunku do każdego nieszczęścia, każdej choroby i każdej śmierci podchodzi z tą samą obojętnością - ją zawsze bardziej ruszał mało obiecujący stan młodych - w końcu ci mieli całe życie przed sobą. Dodatkowo przybijał ją fakt, że osoby pokroju Vanessy stały w jeszcze gorszej pozycji - w końcu kto chciałby pomóc mutantom? Gdyby ta dziewczyna trafiła w ręce Rządu... Pewnie stałaby się idealnym królikiem doświadczalnym na sprawdzenie nowych terapii. Może i mogłaby odzyskać zdrowie - ale za jaką cenę?
Ręka kobiety cały czas spoczywała pokrzepiająco na dłoni brunetki, gdy w tej chwili ciszy oczekiwały na przybycie Nicholasa. Gdy ten tylko zjawił się w sali, lekarka od razu skierowała ku niemu swój wzrok.
- Dobry wieczór, Panie Grenville. Mam kilka informacji. - Zaczęła z lekkim uśmiechem, odchodząc od kozetki. W tej też chwili przekazała teczkę z otwartą dokumentacją dziewczyny prosto w ręce blondyna. - Stan uległ pogorszeniu. Obecne leki mogą nie wystarczyć. - Kontynuowała, patrząc wymownie na mężczyznę. - Rebelia nie ma wystarczających środków na potrzebne leki. Ja też nie jestem w stanie aż tak ryzykować. Może się to skończyć tragicznie nie tylko dla mnie. - Dodała ściszonym tonem, pilnując się, by te słowa nie mogły dotrzeć do głównej zainteresowanej. - Na ten moment jednak, ona głównie potrzebuje wsparcia. Wydaje mi się, że chyba zastępujesz jej tu ojca? Co z jej bratem? - Zapytała po chwili, lekkim półszeptem, układając swoją dłoń na ramieniu blondyna, swój wzrok kierując jednak w kierunku panienki Edams. To działanie... Było chyba wystarczająco wymowne, by nakierować go na dalsze działania względem nastolatki.
[Profil]
 
 
Vanessa Edams



OHANA means family. Family means nobody gest left behind or forgotten.

Niewidzialność

60%

Brak





name:

Vanessa Edams

alias:
Ness

age:
18

height / weight:
163/55

Wysłany: 2020-04-21, 05:33   
   Multikonta: Anna


Prawdę powiedziawszy odkąd wie o chorobie, przeszło jej parę razy przez myśl, by wziąć i się nawet rządowi podłożyć. Jednak z drugiej strony, nie było to do końca na poważnie. Mimo, że czuła się, jakby była dla rebelii ciężarem. Mimo, że tego nie chciała. A teraz? gdy pogorszyło jej się w ten sposób, nawet nie chciała już walczyć. Nie miała ochoty.
Niedugo później otworzyły się drzwi, a w nich pojawił się Nick. Spojrzała na niego tylko chwilę po czym obróciła się tak by leżeć bokiem a dłoń ułożyła pod głową. Chciała płakać... Jednak nie tu. Chciała już wrócić do swojego pokoju i tam właśnie zacząć nie płakać, a wyć.
Domyśliła się, że mówią o niej. Bo przecież o kim by innym? Inaczej Amy by przecież po niego nie posyłała. Tak bardzo miała ochotę wyrwać sobie te igły z rąk i wyjść. Uciec...
[Profil]
    [0+]
 
Nicholas Grenville



...

Smog / Czarna Mgła

87%

Kierownik Baru / Barman / Przywódca Rebelii





name:

Nicholas Grenville

alias:
Andy Spivey / Oliver Mayes / Nicky

age:
31

height / weight:
194/89

Wysłany: 2020-04-22, 21:35   
   Multikonta: Brian, Liam, David, Seba
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


Odebrał teczkę od lekarki i otworzył ją by spojrzeć na wyniki dzisiejszych badań, lecz więcej zrozumiał z tego co mu przekazywała ustnie kobieta, doczytując już tylko kilka ważnych informacji. Słysząc że stan zdrowia Vanessy się pogorszył, nie pocieszył go. Spojrzał na lekarkę, nie ukrywając po sobie jak ta informacja go nie zadowoliła, lecz nie przerywał jej. Westchnął i spojrzał na leżącą na boku dziewczynę. Wiedział, że nie może za bardzo posiłkować się pieniędzmi czy środkami posiadanymi przez Rebelię, która otrzymuje to prosto od Mafii Delgado. Będzie musiał sam kombinować jak jej pomóc.
Wsparcie to na pewno potrzebuje. A jego córka ostatnio często z nią przebywa. Słysząc zaś o tym, że on zastępuje jej ojca spojrzał na kobietę zaskoczony. Kątem oka zerknąwszy na jej dłoń, po czym znów na jej twarz. Zaraz jednak wrócił spojrzeniem na Vanessę, zamykając teczkę. Coś jednak w tym było, że przygarnął dwójkę Edamsów i pomógł im w miarę wyjść na prostą. Dał schronienie i możliwość edukowania się samodzielnie. Może faktycznie zastępował im ojca, nie tylko samej Vanessie?
- Jej brat odpoczywa w sali po zabiegu. Wrócili dzisiaj z misji i trochę oberwał. Na razie mu nie mówiłem. Zrobię to jak dojdzie do siebie.
Odpowiedział lekarce, po czym podszedł do Vanessy od tej strony, gdzie miała głowę i położył swoją dłoń na niej. Głaszcząc, jakby chciał ją uspokoić, zapewnić że ma wsparcie, że on tutaj jest. Bo chyba zauważył, że informacja o pogarszającym się stanie zdrowia, źle na nią wpłynęła.
- Co potrzeba by ją wyleczyć?
Przeniósł spojrzenie na kobietę, podchodząc do niej by oddać teczkę. Chciał wiedzieć, co trzeba zrobić, by jej pomóc. Zdobyć jakieś leki? Lepszego lekarza? Nie zostawi tej dziewczyny tak bez pomocy. To prawie jak jego córka. W końcu obie są imienniczkami. Nie powiedziała, że nie jest to możliwe i że nie można jej pomóc.
[Profil]
  [AB+]
 
Mistrz Gry



zrobię z Tobą wszystko co chcę, no bo w sumie mogę, więc uważaj tam na siebie

wszystkie moce

milio

denerwuję ludzi i mutantów





name:

Mistrz Gry

Wysłany: 2020-04-25, 22:49   

Amy przez ostatnie tygodnie również zdążyła się przywiązać do tej małe kruszynki, która teraz musiała zmagać się z tak wielkim ciężarem. Jej serce się krajało, gdy widziała dziewczynę w takim stanie. Poniekąd... Razem z nią przeżywała tę tragedię.
- Rozumiem. - Westchnęła, słysząc o chłopcu. Mogła się tego domyślić, w końcu sama też brała udział w opatrywaniu części osób biorących udział w tej misji.
- Na teraz? Odpoczynku, zbilansowanej diety bez pomijania posiłków, na pewno też trochę słońca. Bledniesz kochanie, a potrzebujesz witaminy D! - Próbowała choć lekko rozrzedzić atmosferę w pomieszczeniu, lekko gładząc ramię dziewczyny. Po chwili podeszła jednak do jednego z blatów i zanotowała na kartce kilka informacji dla samego Nicholasa:
Ukryj: 
Potrzebujemy lewe źródło leków. Agresywną chemię. Leki wspomagające. Pozyskanie tego z szarej strefy będzie bardzo kosztowne, lekarze wspomagający rebelię nie zdołają tego wynieść ze swoich miejsc pracy.

- Recepta. - Skwitowała krótko, machając przez chwilę karteczką w powietrzu, aż zbliżyła się do mężczyzny, by wrzucić mu skrawek papieru do jednej z jego kieszeni i dwukrotnie klepnąć go w tym miejscu (miejmy nadzieję, że Grenville nie miał w dniu dzisiejszym kieszeni tylko na pupie!).
- Poleż jeszcze chwilę, kochanie. Jak kroplówka się skończy, najlepiej będzie jak pójdziesz się zdrzemnąć. Jutro powinnaś poczuć się lepiej. - Dodała po chwili w kierunku brunetki, uśmiechając się do niej ciepło. - Jak będziecie mnie potrzebować, wiecie gdzie mnie szukać. Zostawię Was samych. - Dodała po chwili, podwijając swoje rękawy i idąc w kierunku wyjścia. Miała jeszcze od groma pracy do wykonania, a kiedyś... Wypadało też odpocząć...

[z/t]
[Profil]
 
 
Vanessa Edams



OHANA means family. Family means nobody gest left behind or forgotten.

Niewidzialność

60%

Brak





name:

Vanessa Edams

alias:
Ness

age:
18

height / weight:
163/55

Wysłany: 2020-05-02, 22:16   
   Multikonta: Anna


Starała się nie zwracać na nich uwagi. Zamiast tego, próbowała wymyślić jakieś rozwiązanie dzięki któremu nie będzie dalej ciężarem dla Rebelii. Przynajmniej takie, które chociaż w jej mniemaniu będzie ono sensowne. Choć nie do końca jej to wychodziło gdyż w głowie huczało od myśli wokół choroby. Wokół tego jak bardzo jest chora. Mimo, że Amy ego nie powiedziała, Edams miała świadomość, że na agresyne leczenie nie ma szans. Żadnych.
Jedyne na czym się skupiła (w miarę) to to, jak Amy wspomniała, że wychodzi. Odprowadziła ją wzrokiem po czym znów wlepiła spojrzenie w jakiś punkt w okolicach szafek. Czemu los ją tak pokarał? Niby miała świadomość, niby była pewna, że jej się nie polepszy, to czemu to ją aż tak zdołowało?
Chwilowo nie podniosła wzroku na Nicka... Jakby obawiała się, że rozbeczy się zaraz po tym jak na niego spojrzy. Jednak z drugiej strony miała ochotę powiedzieć mu "a nie mówiłam?". Pamiętała, że jak tylko dowiedziała się, o nowotworze, i mówiła o tym Nickowi, to już wtedy była pewna, że jej się nie polepszy... A teraz? Mogło być już tylko gorzej... Nie widziała już żadnej nadzieji, na polepszenie jej stanu zdrowia.
[Profil]
    [0+]
 
Nicholas Grenville



...

Smog / Czarna Mgła

87%

Kierownik Baru / Barman / Przywódca Rebelii





name:

Nicholas Grenville

alias:
Andy Spivey / Oliver Mayes / Nicky

age:
31

height / weight:
194/89

Wysłany: 2020-05-03, 22:34   
   Multikonta: Brian, Liam, David, Seba
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


Recepta na teraz brzmiała jak wyzwanie godne zrealizowania. Dieta, odpoczynek i spacery na słońcu. Nicholas to słysząc, uśmiechnął się lekko ale poczekał na porządną receptę jaką za chwilę kobieta udała się do biurka wypisać. Ale czemu nie mogła mu tego podać od razu do ręki, tylko wcisnęła mu do przedniej kieszeni od spodni? Nie pytał ale posłał lekarce pytające spojrzenie. Wyjął jednak ten świstek papieru, rozwinął i przeczytał. Nie okazywał przy tym jakichkolwiek emocji, by nie zdradzać sobą jak bardzo było źle. Złożył receptę i schował z powrotem do kieszeni.
- Dziękuję.
Podziękował ogólnie za informację, opiekę nad Vanessą i zostawienie ich na moment samych. Stanął przy klozetce na której leżała smutna Vanessa. Na pewno w takiej chwili potrzebowała bliskości drugiej osoby. Obecnie Vincent nie mógł być, bo sam potrzebował odpocząć. Nicholas, ten "zastępujący ojca"... trochę dziwnie czuł się z tą rolą, kiedy ktoś inny o tym mówił. Ale czy tak nie było? Rodzeństwo Edams traktował też jako swoją rodzinę.
- Chcesz pogadać?
Zapytał. Domyślając się, że odpowiedź mogłaby być przecząca, niż twierdząca. Pogładził ją po włosach, jakby chciał dodać jej otuchy. Wesprzeć w tej chwili swoją obecnością. Jeżeli potrzebowała płakać, niech płacze.
[Profil]
  [AB+]
 
Vanessa Edams



OHANA means family. Family means nobody gest left behind or forgotten.

Niewidzialność

60%

Brak





name:

Vanessa Edams

alias:
Ness

age:
18

height / weight:
163/55

Wysłany: 2020-05-08, 19:03   
   Multikonta: Anna


Przemknęła na moment oczy gdy spytał, czy chce pogadać. Sama nie była pewna czy tego chce. Z jednej strony, chciała się wygadać, wszystko z siebie wyrzucić, z drugiej zaś, miała ochotę zamknąć się w sobie. Nie wierzyła Amy, że wydobrzeje.
-Wiedziałam, że tak będzie. Że mi sie pogorszy....
Powiedziała nagle spoglądając na niego. Mówiła jakby była kompletnie wyprana z jakich kolwiek emocji. Choć w jej oczach, mógł ujrzeć jedynie rozpacz.
- Ale nie wiedziałam, że tak szybko....
Dodała na koniec. Tym razem głos jej się nieco załamał. Zwłaszcza pod koniec.
Nie kłamała. Wiedziała od początku, że z tego nie wyjdzie. Że rak ją pokona. Pech chciał, że choroba postępował wiele szybciej.... miala wrażenie że w takim tępie, nie dożyję nastepnego roku...
[Profil]
    [0+]
 
Nicholas Grenville



...

Smog / Czarna Mgła

87%

Kierownik Baru / Barman / Przywódca Rebelii





name:

Nicholas Grenville

alias:
Andy Spivey / Oliver Mayes / Nicky

age:
31

height / weight:
194/89

Wysłany: 2020-05-10, 23:25   
   Multikonta: Brian, Liam, David, Seba
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


Nicholas westchnął cicho, nie przerywając gładzenia jej włosów. Przeczuwała że tak będzie. Mówiła mu o tym, kiedy rozmawiali na temat jej stanu zdrowia. To co mu napisała Amy w recepcje, nie było pocieszające ani zadowalające. Nie był pewny, czy podoła temu zadaniu, zdobycia dla niej odpowiedniego lekarstwa, jaką była chemia.
- To że się pogorszyło, nie znaczy że nie ma dla Ciebie ratunku. Chorobę można zatrzymać i cofnąć.
Powiedział spokojnie, chcąc ją jakoś pocieszyć, mimo iż wiedział że to w tej chwili niewiele da.
- Musisz nadal stosować się do zaleceń swojej lekarki. Jeżeli czegoś potrzebujesz, możesz mi zawsze powiedzieć.
Przytuliłby ją na pocieszenie, ale że leżała nie będzie tego robił. Miała odpoczywać, poczekać aż woreczek kroplówki się opróżni, co następnie będzie można zabrać ją do jej pokoju. Przykry to był widok. Taka młoda i miałaby już umrzeć? Przykry los ją spotkał.
[Profil]
  [AB+]
 
Vanessa Edams



OHANA means family. Family means nobody gest left behind or forgotten.

Niewidzialność

60%

Brak





name:

Vanessa Edams

alias:
Ness

age:
18

height / weight:
163/55

Wysłany: 2020-05-11, 00:22   
   Multikonta: Anna


Nessa nie wiedziała co Amy napisała na kartce, mogła się jedynie domyślać. Podobnie jak domyślała się, że żadnej chemii się nie doczeka. Nie było na to szans. Może i była młoda, może i każdy robił jej nadzieję ale nie była głupia. Przynajmniej nie na tyle, by wierzyć, że uda się załatwić dla niej odpowiednie leczenie.
-Nick proszę Cię....
Zaczęła siadając powoli po czym spojrzała na niego.
-Nie próbuj robić nadzieji bo już za późno... Rak zaatakował płyn mózgowo-rdzeniowy.
Powiedziała wciąż na niego patrząc. Już straciła wszelką nadzieję. I nawet nie próbowała jej odbudować. A mówią, że nadzieja umiera ostatnia. Po tym co dzisiaj się dowiedziała, niemal wszystko straciło dla niej sens. Słysząc, że musi dalej stosować zalecenia Amy lekko pokiwała przecząco głową.
-Po co? To już bez sensu... Jak to..
Była na skraju załamania. Nie wiedziała ile jeszcze tak uciągnie. Przynajmniej na dzień dzisiejszy. Dlatego też wypowiadając ostatnie słowa wbiła wzrok w wenflon i lekko drżącymi palcami chciała odklejać już plastry wokół niego by się pozbyć tego dziadostwa. Według niej nie było sensu już marnować na nią kroplówek czy innych leków.
[Profil]
    [0+]
 
Nicholas Grenville



...

Smog / Czarna Mgła

87%

Kierownik Baru / Barman / Przywódca Rebelii





name:

Nicholas Grenville

alias:
Andy Spivey / Oliver Mayes / Nicky

age:
31

height / weight:
194/89

Wysłany: 2020-05-14, 18:11   
   Multikonta: Brian, Liam, David, Seba
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


Jak tu pocieszyć dziewczynę na skraju załamania, ze świadomością że może umrzeć? Że choroba postępuje i nie da się jej zatrzymać? Nicholas przestał głaskać, kiedy dziewczyna się podniosła do siadu i próbowała mu coś wyjaśnić. To, że ma nowotwór, nie przekreśla tego że może jeszcze pożyć i korzystać z tego co daje jej jeszcze życie.
Widząc po chwili że zamierza zdjąć wenflon, od razu złapał ją za rękę i odsunął od zamierzonego celu. Objął ją i przytulił do siebie.
- Nic nie jest bez sensu. Pomyśl chociażby tak, ile jeszcze możesz zrobić. Ile zobaczyć i jak spędzić kolejne dni. Pamiętaj że nie jesteś z tym sama Vanessa.
Powiedział spokojnie, głaszcząc jej włosy, obejmując niczym młodszą siostrę. Pocieszanie tutaj na siłę nic nie da, ale chciał by chociaż inaczej do tego podeszła.
- Masz jakieś marzenia?
Zaczął od tego. Czy jest coś, co chciała aby się spełniło?
[Profil]
  [AB+]
 
Vanessa Edams



OHANA means family. Family means nobody gest left behind or forgotten.

Niewidzialność

60%

Brak





name:

Vanessa Edams

alias:
Ness

age:
18

height / weight:
163/55

Wysłany: 2020-05-17, 01:08   
   Multikonta: Anna


Cóż, jeśli o Vanessę chodziło, zapewne znów potrzebowała czasu by się z tym pogodzić. Choć sama w to nie wierzyła. Nie wierzyła, że polepszyło by jej się na tyle, by mogła chociażby wyjść choć na chwilę poza Lagunę.
Nick odsunął jej rękę od wenflonu. Wiedziała, że nie ma sensu się z nim szarpać by pozwolił jej wyjąć to cholerstwo, więc po prostu pozwoliła isę przytulić. Gdy tylko ją objął, niemal od razu się rozpłakała. Była załamana. Była tylko ciekawa jak na to wszystko zareaguje Vincent.
Dopiero po chwili się uspokoiła na tyle, by móc odpowiedzieć mu na jego pytanie. Cóż. Jedno marzenie miała ale jednak było ono nie do spełnienia. Tak bardzo chciałą zobaczyć matkę. Ale niestety, nie w tym życiu. Nie mogła się z nią spotkać, bo doskonale wiedziała, jak się to skończy.
-Chcę żyć...
Powiedziała cicho wciąż wtulona w Nicka. Kolejne marzenie które się nie spełni. Czuła to, wiedziała to.
[Profil]
    [0+]
 
Nicholas Grenville



...

Smog / Czarna Mgła

87%

Kierownik Baru / Barman / Przywódca Rebelii





name:

Nicholas Grenville

alias:
Andy Spivey / Oliver Mayes / Nicky

age:
31

height / weight:
194/89

Wysłany: 2020-05-21, 21:08   
   Multikonta: Brian, Liam, David, Seba
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


Marzenie Vanessy było bardzo zrozumiałe w takiej chwili. O ile w teorii mogliby zapewniać, że będzie żyć, tak w praktyce sprawa miała się inaczej. Pozwolił jej wypłakać się, jakoby to miało drobinę ulżyć jej w cierpieniu. Obejmował, głaskał po plecach, niczym młodszą siostrę dając jej swoje wsparcie. Bo tak na prawdę, nie miała tutaj nikogo więcej poza bratem. Nic więc dziwnego, że po takiej pomocy jaką jej udzielił, niektórzy twierdzą iż zastępuje jej ojca. Może te lata bycia ojcem czegoś go nauczyły.
Pozostał Vanessą tak długo, aż zasnęła. Wrócił do niej po paru godzinach, kiedy lekarka zezwoliła jej wrócić do pokoju. Odprowadził ją i pomógł jej się ogarnąć, by mogła położyć do łóżka i dalej odpoczywać. Dzisiejszego dnia miała zbyt wiele wrażeń. Dla Nicholasa to w ogóle dzień był hardkorowy...


[z/t x2]
[Profil]
  [AB+]
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,03 sekundy. Zapytań do SQL: 5