Poprzedni temat «» Następny temat
Pokój #5
Autor Wiadomość
Esther Goth



If you are going through hell, keep going.

fotokineza

72%

Kelnerka/kucharka





name:

Esther Goth

alias:
Minimo

age:
23

height / weight:
173 / 57

Wysłany: 2020-04-07, 20:08   
   Multikonta: Lasair, Louanna, Rocky
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


Istnieje takie powiedzenie, że ludziom nigdy się nie dogodzi, bo oni wiedzą zawsze lepiej i zawsze będą gadać. Cóż chyba to w stu procentach odnosiło się też do braci... Ci też twierdzą, że wiedzą lepiej, że nas doskonale znają oraz takie tam. Jak prawda jest taka, że nie znają nas, bo my sami siebie nie znamy. Czasem bycie siostrą brata z przepełnionym ego jest do bani. Jednaj strony starasz się mu pkazać, że jesteś dorosła oraz odpowiedzialna za swoje czyny. A z drugiej słyszysz, że i tak tego nie widzi, bo dla niego zawsze będziesz tą upartą, buntowniczką nastolatką, albo rozpieszczonym dzieckiem. Które nic bez jego pomocy nie jest wstanie zrobić. Czasem ma sie ochotę rzuć wszystko i wszystkich. Wali to, że brat ma dziecko i jednak dla tego dziecka chcesz utrzymywać z nim kontakt. Jednak właśnie wtedy zdajesz sobie sprawę, że nie możesz... Nie jesteś wstanie olać własnego brata choćby nie wiem jak cię wkurzał. Podobnie było Esther... Nie była wstanie olać Chrisa, ani też Nicka. Obaj byli jej braćmi i cholernie za nimi tęskniła, kiedy ich nie było. Chciała ich odnaleźć, odzyskać rodzinę, którą utraciła.
- A może ja chce się narażać na niebezpieczeństwo, może chce pojechać do tego cholernego domu, bo jedynie tam coś czuje. Poza tym nawet nie wiem, czy jestem gotowa wziąć odpowiedzialność za kogoś - powiedziała do niego, bo przecież taka była prawda. Wiedział o jej chorobie... Właśnie w tym domu czuła się najbardziej bezpieczniej, czuła się sobą. Była tutaj już miesiąc, a nie mogła poczuć się jak w dom, a tym bardziej bezpiecznie. Wiedziała, że wracanie tej chwili do tamtego domu jest czystym szaleństwem. Jedyne co ją powstrzymywało to jej bratanice i Emma. Również, teraz gdy ich rodzina jest prawie w komplecie. To bała się, że może to stracić... Co roku traciła kogoś bliskiego... Przy Annalise obiecała sobie, że nie zbliży się do niego. Jednak wtedy pojawił się Conor i nie dał się odsunąć, a później bracia i bratanice oraz w końcu Emma. Nie chciała żadnego z nich stracić.
- Prócz kogo... Prócz twojej Rebeccy czy Penelope, czy, czy jak jej tam jest... Wiem, że ty ją kochasz tak samo jak Vanessa oraz to, że nie jest sobą. Jednak to nie zmienia faktu, że mi na niej nie zależy. Nie potrafię... jej zaakceptować, czy też wpuść ją do swojego życia. Po prostu nie potrafię i staram się trzymać od niej jak najdalej - odpowiedziała... Spodziewała się, ze może go tymi słowami uradzi albo sprawić przykrość, bo jednak to było jego miłość. Jednak nie potrafiła, a raczej nie umiała. Czuła w sobie jakąś blokadę by zaakceptować kobietę. Chciałaby Nicholas i Vanessa byli z nią szczęśliwi, by ta odzyskała wspomnienia. Jednak prawda była taką, że nie obchodziło ją jej los.
_________________
Esther Goth
Ci, którzy boją się ciemności, nigdy nie widzieli, co światło może zrobić.

[Profil]
    [A+]
 
Nicholas Grenville



...

Smog / Czarna Mgła

87%

Kierownik Baru / Barman / Przywódca Rebelii





name:

Nicholas Grenville

alias:
Andy Spivey / Oliver Mayes / Nicky

age:
31

height / weight:
194/89

Wysłany: 2020-04-08, 22:28   
   Multikonta: Brian, Liam, David, Seba
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


Ilekroć będą w taki sposób prowadzić rozmowy, Nicholas nie dostrzeże że jego siostra wyrosła z etapu buntowniczej nastolatki. Nie chciał dla niej źle. Chciał dobrze i żeby była bezpieczna. Oczekiwał zrozumienia i współpracy, a ona w tym momencie wszystko utrudniała. Tak czy inaczej, jej odpowiedź mu się nie spodobała. Westchnął ciężko i przeniósł spojrzenie w inną część pomieszczenia. Nie przemówi jej.
- To może ja albo Chris podejmiemy się opieki nad Emmą, a Ty wróć do swojego domu? Bo na pewno nie pozwolę Ci zabrać tam dziewczynki, gdzie jest niebezpiecznie. W drugą stronę, wlałbym byś tutaj została ze względu też na Twój stan zdrowotny. Tu będę wstanie Ci pomóc. Tam już nie.
Rozmowa zeszła na łagodniejszy ton, gdzie raczej nie sprzeczali się jak ojciec z buntowniczą córką. Ale też Nick był wstanie zrozumieć jej potrzeby. Tylko ciężko jest przekonać dziewczynę do lepszych rozwiązań i zapewniających lepsze bezpieczeństwo. Nie bez powodu też mówił o podjęciu się opieki nad Emmą. Bo na pewno nie pozwoli Esther jej zabrać ze sobą w miejsce które jest pułapką.
Wtem dowiedział się także, że jego ukochana siostra nie przepada za Rebeccą. Pierwsze wrażenie kobieta są nie zaprezentowała pozytywnie. Nicholas jest wstanie to zrozumieć.
- Podobnie jak ja wobec Conora.
Uniósł kącik ust ku górze, informując tym samym że jest wstanie jej odczucia zrozumieć. Ale też porównał ich niechęć do drugich połówek, jak on sam to odbierał względem Conora, a ona względem jego Rebecci.
- W porządku. Będę to miał na uwadze, choć liczę że może kiedyś się dogadacie jak odzyska w pełni pamięć.
Słowami tymi go nie uraziła, bo wiedział jaka jest sytuacja i że Rebecca po tym co sobą prezentowała, nie zapamięta się zbyt dobrze w oczach pozostałych mutantów. Miał przed sobą dość trudne zadanie, by pomóc ukochanej odzyskać w pełni wspomnienia jak i udowodnić innym, że jest po ich stronie.
[Profil]
  [AB+]
 
Esther Goth



If you are going through hell, keep going.

fotokineza

72%

Kelnerka/kucharka





name:

Esther Goth

alias:
Minimo

age:
23

height / weight:
173 / 57

Wysłany: 2020-04-12, 21:47   
   Multikonta: Lasair, Louanna, Rocky
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


Eh... To raczej nigdy nie dojdą do porozumienia, bo jeśli Nick zawsze będzie traktował jak gówniarę. Ona będzie mu odpowiadać w ten sposób lub nawet pyskować. Po prostu to jej taktyka obronna, gdy nie może zaatakować to atakuje słowami. Czasem słowa mogą ranić bardziej niż sztylet. Podobnie było przypadku w innych przypadkach. Na przykład tego kolesia, który zabił An, czy też Phila w sali zabiegowej. Faktycznie pierwszy raz wtedy ją taką widzi teraz może obserwować ją ponownie. Tylko nie z boku, lecz w samym środku. Esther nie obawiała się gier słownych czy też rozmów, bo czuła się w nich bezpieczniej niż walkach bądź używaniu bronią.
- To, że nie wiem... Czy jestem gotowa być za kogoś odpowiedzialana wcale nie znaczy, że pozwolę któremuś z was opiekować się Emmą. Oddałam An, bo to córka Christiana i on powinien wychować ją. Jeśli chodzi o Emme ja się nią zajmę i wcale się nie pytam cię o pozwolenie - powiedziała do brata, bo przecież taka była prawda. Nie wiedziała, czy podała temu zadaniu oraz też chciała coś czuć. Jednak nie zmienia to faktu, że ona została wybrana na opiekuna Emmy i Michaela. Zawiodła przy chłopaku, ale nie pozwoli, by dziewczynce stała się krzywda.
- Tylko że Conor nigdy nie dał ci powodu, a Rebecca tak. Upłynie dużow wody w rzece nim to się zmieni - powiedziała do niego. Wiedziała, że on i Conor za sobą nie przepadali. Jednak całkowicie tego nie rozumiała, bo chłopak nigdy nie dał mu do tego powodu. Jasne raz powiedział za dużo, jednak jak każdy. Ona często mówi za dużo, bo mówi to co myśli. Nie obwija bawełnę oraz też uważa, że nie będzie kłamać. Jednak Rebecca dała jej powód do tego i nie tylko jej. Rozumiała, że Nicholas, Vanessa oraz Christian inaczej widzą kobietę, bo ją znali wcześniej. Za nim wymazano jej pamięć i zmieniono w maszynę do zabijania.
_________________
Esther Goth
Ci, którzy boją się ciemności, nigdy nie widzieli, co światło może zrobić.

[Profil]
    [A+]
 
Nicholas Grenville



...

Smog / Czarna Mgła

87%

Kierownik Baru / Barman / Przywódca Rebelii





name:

Nicholas Grenville

alias:
Andy Spivey / Oliver Mayes / Nicky

age:
31

height / weight:
194/89

Wysłany: 2020-04-14, 12:52   
   Multikonta: Brian, Liam, David, Seba
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


Trochę też minie czasu, nim oboje w końcu zaczną się rozumieć i rozmawiać bez narzucania czegoś. Nicholas pamiętał ją jeszcze jako bardzo małą dziewczynkę, ale nie miał już tej okazji doświadczyć jej wieku dojrzewania. Teraz nadrabia zaległości, nieświadomie nawet wdając się we własnego ich ojca. Co jasno pokazuje, czyje rodzicielskie geny w nim dominują. Sama tez mu wypominała ojcowanie wobec siebie.
Nicholas jedynie zasugerował, że skoro Esther nie czuje się na siłach podjąć odpowiedzialności za wychowanie Emmy, to on albo ich brat wzięliby ją pod swoje skrzydła. Co jednak spotkało się raczej z odmową ze strony siostry. Znów Nick westchnął, bo chyba nie do końca dziewczyna zrozumiała o co mu chodzi. Wstał więc i przeszedł się po pokoju.
- Esther. To nie zmienia faktu, że nie pozwolę Ci z Emmą wrócić do Twojego domu. Rozumiemy się? Albo zostajecie obie tutaj, albo wracasz do siebie sama.
Powiedział wprost patrząc z góry na siostrę. Nie pozwoli by dziecko było narażane na dodatkowe niebezpieczeństwo. I to jeszcze na powrót do tego samego domu.
Sprawę Conora zdecydował się już nie komentować. Bo faktycznie miał do niego jedynie uprzedzenia czy nie skrzywdzi jego siostrę i próbował go poznać na swój sposób, co nawet się nie udało. Inna zaś sprawa się miała z Rebeccą.
- Zostawmy już sprawę Conora i Rebecci. Wiem o co Ci chodzi.
Nie było sensu ciągnąć tego tematu. Ale chciał mieć jasno potwierdzone co Esther postanowi. Zostawia dziewczynkę i wraca do siebie, czy zostanie tutaj z nimi i zajmuje małą. W swoich słowach Nick był zdecydowany i nie zamierzał odpuszczać.
[Profil]
  [AB+]
 
Esther Goth



If you are going through hell, keep going.

fotokineza

72%

Kelnerka/kucharka





name:

Esther Goth

alias:
Minimo

age:
23

height / weight:
173 / 57

Wysłany: 2020-04-18, 20:13   
   Multikonta: Lasair, Louanna, Rocky
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


Przypomniał i to cholernie przypominał ich ojca. Miał podobny sposób postępowania, poruszania się oraz też mówienia. Co ją jeszcze tak bardzo irytowało. Nie tylko to, że traktował ją jak dziecko, które nie wie co dla niej jest dobre. A to, że tak bardzo przypominał ich ojca. Człowieka, za którym tęskniła i brakowało jej oraz tak wiele chciała mu powiedzieć. Tak wiele rzeczy żałowało i wiedziała, że nie miała teraz okazji zmienić ich. Jednak stojąc tutaj przeciwko Nicholasa trudno było jej powstrzymać te wszystkie emocje. Zwłaszcza że jej brat traktował jak dziecko oraz rozmawiał z nią i mówił do niej jak do dziecka. Jasne była dużo młodsza od niego. Prawie dziesięć lat różnicy między nimi jest, albo jest ta dziesiątka. Chociaż tyle było lat między nimi nie zmienia faktu, że bardzo chciała by on traktował ją jak równą sobą. A nie jakąś smarkule.
Jeśli chodzi o Emme... Cóż dziewczyna była cudowna i z każdym dniem coraz bardziej przyzwyczajała się do niej. Poza tym to, że czuła, iż nie wie, iż nie jest gotowa, aby być za kogoś odpowiedzialny. To nie znaczy, że nie chce podjąć się tego zadania. Co by o niej mówiło, gdyby przy pierwszej okazji pozbyła się dziewczynki oddając opiekię nad nią komuś innemu.
- A kto powiedział, że pytam cię o pozwolenie. Przypominam, że Emma została przyprowadzona do tego domu i pod moją opiekę. Poza tym nie wymykaj od de mnie wybierania, bo możesz tego żałować - powiedziała do brata, bo chyba nikt nie lubi jak ktoś stawia mu ultimatium. Ona nie była wyjątkiem od tego... Słysząc, że Nicholas każde jej wybierać pomiędzy opieką nad Emmą, a powrotem do swoje domu. Ciekawiło ją do czego się dopuść by spełnić swoją obietnice.
Jeśli Nicholas oczekiwał odpowiedzi tu i teraz to musi się bardzo rozczarować. Ona sama nie wiedziała co zrobi... Jednak postąpi tak jak będzie tego chciała. Podąży za swoim wewnętrznym głosem, a nie tym, co od niej oczekiwano.
_________________
Esther Goth
Ci, którzy boją się ciemności, nigdy nie widzieli, co światło może zrobić.

[Profil]
    [A+]
 
Nicholas Grenville



...

Smog / Czarna Mgła

87%

Kierownik Baru / Barman / Przywódca Rebelii





name:

Nicholas Grenville

alias:
Andy Spivey / Oliver Mayes / Nicky

age:
31

height / weight:
194/89

Wysłany: 2020-04-20, 11:42   
   Multikonta: Brian, Liam, David, Seba
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


Może i przypominał ich ojca, ale nim nie był. Starał się nie być takim jak on. Nie wiedział jednak, że zmierza w tym kierunku podczas rozmowy z własną siostrą. Gdyby rodzice żyli, na pewno nie dogadywałby się dalej z rodzicem. Dwa te same charaktery powodują starcie i iskry.
Słysząc jej odpowiedź, chyba nie zrozumieli się, bo nie chodziło mu już o samą opiekę nad Emmą, a jej bezpieczeństwo. Westchnął opierając dłonie na biodrach i spuszczając głowę. Jakby ta rozmowa była ciężka i męcząca.
- Esther...
Zaczął naprawdę spokojnie i spojrzał na młodą.
- Mi chodzi o zapewnienie dziecku bezpieczeństwa. Tutaj ma sporą opiekę, że nawet jak będziesz musiała wyjść, kto inny się nią zajmie tak jak z moją Vanessą. Wracając do swojego domu, nie zapewnisz jej tego. Co zrobisz, jeżeli tam dojdzie ponownie do ataku? Bo zauważą, że wróciłaś do zastawionej przez nich pułapki?
Nie wymagał od niej podjęcia decyzji teraz, ale im szybciej mu ją da tym lepiej. Nie chciałby czasem spotkać ją przy drzwiach z torbą i swoimi rzeczami. Chciał jakoś dojść do kompromisu. Ale chyba nie wychodziło mu to za bardzo.
[Profil]
  [AB+]
 
Esther Goth



If you are going through hell, keep going.

fotokineza

72%

Kelnerka/kucharka





name:

Esther Goth

alias:
Minimo

age:
23

height / weight:
173 / 57

Wysłany: 2020-04-21, 12:51   
   Multikonta: Lasair, Louanna, Rocky
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


Pewnym sensie każdy z nich przypominał któregoś z rodziców. Nicholas bardzo wdał się ojca, a im dłużej rozmawiają tym Esther dostrzega więcej szczegłów. Taki jak sposób mówienia, czy też nawet poruszania się. Nawet narzekania Vanessy mają w tym swój udział. Ile razy oni marudzili na swoich rodziców, a zwłaszcza na ojca. Który tylko naciskał na edukacje nie chcąc słuchać swoich dzieci o tym co oni chcą. Jeśli chodziło o Christiana no cóż... bez wątpienie wdał się ich mamę. Łagodząca konflikt zawsze wiedząca co powiedzieć by dotarło do obu stron. A co najważniejsze skłonna do poświeceń. Przecież zrezygnowała ze swojej pracy na rzecz rodziny i dzieci. Christian też zrezygnował swojej wolność i przekonań dla bezpieczeństwa rodziny i Eshter. Jeśli chodzi o nią... Cóż była istną mieszanką, a nawet sięgała do ich dziadków. Dlatego też miała tak wiele twarzy i zachowań. Często sprzecznych sobą... Może dlatego też ze zwykłej rozmowy nawiązała się taka wymiana zdań.
Wałkowali ten sam temat już od dobrych kilku minut. Co prawda używali inaczej słów. Jednak prawda była taka, że cały czas mówili to samo i w kółko. Czego może sami nie dostrzegali. Słysząc po raz kolejny, że chodzi mu o bezpieczeństwie oraz o tym, że mieszkaniu jest pułapka zastawiona przez DOGS. Jasne mógł to sobie powtarzać w kółku i ciągle do tego wracając. Nie było go tam... Nie wiedział nawet jak to wszystko się zaczęło. Wątpiła, by nawet jego przydupas Robert coś wiedział, bo pojawił się w połowie. Ona z kolej widziała wszystko i doskonale pamiętała ten dzień. Pamięta każdy gest i sekundę... co wydarzyło się pokolej. Tak jak pamiętała wydarzenia z lasu, kiedy zginęła Annalisa. Oba przypadkach łączyły dwie rzeczy ona była celem i zginęły osoby z jej otoczenia. Nie chciała śmierci przyjaciółki, ani chłopca... tak samo jak nie chciałaby Conor czy rodzice zostali zabici. Dlatego w chwili, kiedy postanowiła się zamknąć przed innymi. Uwolnili Christiana, a ona została opiekunką Emmy. Bała się, że ponownie to wszystko skończy się tak jak zawsze. Przywiąże się i straci... Jednak na ironię to właśnie tym domu czuła się bezpiecznie oraz czuła się jak na swoim miejscu. Nie chciała go tracić tak samo jak nie chciała tracić tego małego grona bliskich osób.
- Nigdzie tak naprawdę nie jest bezpiecznie nawet tutaj. Gdzie dziecko jest narażone na kontakt z mafią czy też, jaką masz gwarancje, że DOGS tutaj nie trafi i nie rozpozna któregoś z nas? Czy do dom, czy bar, a nawet las... Nigdzie tak naprawdę nie jesteśmy bezpieczni. Śmierć i niebezpieczeństwo czeka za każdym krokiem. Co wtedy zrobisz? Co zrobisz - powiedziała zadając mu te same pytanie. Może tutaj ktoś się zajmie Emmą, jak bedzie musiała wyjść. A skąd będzie miała pewność, że z tą osobą jest bezpieczna.
_________________
Esther Goth
Ci, którzy boją się ciemności, nigdy nie widzieli, co światło może zrobić.

[Profil]
    [A+]
 
Nicholas Grenville



...

Smog / Czarna Mgła

87%

Kierownik Baru / Barman / Przywódca Rebelii





name:

Nicholas Grenville

alias:
Andy Spivey / Oliver Mayes / Nicky

age:
31

height / weight:
194/89

Wysłany: 2020-04-24, 15:33   
   Multikonta: Brian, Liam, David, Seba
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


Wałkowali ten temat bez sensu, skoro oboje pozostawali przy swoim zdaniu. Ale Esther swoimi słowami sprawiła właśnie, że Nicholas zamilkł na ten moment. Miała przecież rację. Nigdzie nie są bezpieczni. Nie w jej domu, nie tu w Lagunie, nie będąc członkami Rebelii a on dodatkowo jako lider. Tu zawsze i niespodziewanie może wejść DOGS i wszystkich zamknąć, jeżeli zorientują się o przebywających w tym miejscu mutantach. W tym mieście, w tym kraju nie było bezpiecznego miejsca. Co on wtedy zrobi, jeżeli DOGS się tutaj zjawi? Co zrobi, jeżeli ta wojna się rozprzestrzeni i wymknie spod kontroli? Jeszcze na początku miesiąca Rebecca go powstrzymywała od organizowania ataku na DOGS. Twierdząc, że przegrają. Ze to nie ma sensu. Ale nie przekreślał nadziei, że coś może się zmienić na lepsze. Dla ich społeczeństwa. Nie potrafił jej odpowiedzieć w tej chwili, spuszczając spojrzenie gdzieś w bok. Przegrał grę słowną z własną siostrą.
Podniósł głowę i westchnął, zmierzając w stronę Esther i spojrzawszy na jej twarz. Czy siedziała czy stała, jeżeli mu pozwoliła, objął ją przytulając do siebie.
- Masz rację.. Nie ma nigdzie bezpiecznego miejsca. Przeprowadzimy się z przyszłym miesiącem. Może to niewiele zmieni ale zmniejszymy ryzyko niebezpieczeństwa mieszkając tutaj.
Nie naciskał tym razem. Jedynie zasugerował przeprowadzkę o której później będą rozmawiali z Chrisem. To będzie dobre wyjście, by mogli mieszkać swobodnie jako pełna rodzina ze swoimi dzieciakami. Zacząć na nowo.
Ucałował ją w czubek głowy i puścił ze swojego objęcia. Uznał że wystarczająco już sobie powiedzieli i powinni dać trochę czasu przemyśleniom. Nie zamierzał już ciągnąć tego tematu, chyba że chciała coś jeszcze odpowiedzieć.
[Profil]
  [AB+]
 
Esther Goth



If you are going through hell, keep going.

fotokineza

72%

Kelnerka/kucharka





name:

Esther Goth

alias:
Minimo

age:
23

height / weight:
173 / 57

Wysłany: 2020-04-30, 19:48   
   Multikonta: Lasair, Louanna, Rocky
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


Nie trudno było się domyśleć, że wygrała te potyczkę słowną. Zresztą już w młodość z ojcem wiele razy przechodziła podobne i czuła się w nich dobrze. Wiedziała jak uderzyć słowami by trafić sedno. Często niestety najpierw mówiła, a później myślała i dlatego też czasem żałował wypowiedzianych słów. Jednak nie tym razem wiedziała, że miała racje. Nigdzie nie było bezpiecznie nawet tutaj czy gdziekolwiek na świecie. Świat był ogarnięty wojną, a DOGS wiedziało kim była i jak wyglądała. Nie warto było zmieniać wygląd czy też całe życie... Bo i tak ją znajdą. Prędzej czy później może trafić na jakiś patrol, która ją rozpozna. Nawet za rogiem czy tutaj w barze mogą przyjść ktoś z rządu i ją rozpoznać.
Jak po dłuższej chwili milczenia Nick podszedł do niej i przytulił do siebie. Nic nie mówiła... Bo to, co chciała powiedzieć spowodowało by od nowa kłótnie. Jeszcze nie wiedziała, czy wyprowadzi się z nim, czy z nimi. Jednak jednego była pewna do tego czasu musi pojechać pod swój dom. Nie wiedziała, dlaczego i po co... Ale po prostu czuła potrzebę pojechania tam... SAMEJ.
- Zapomniałeś pianek - powiedziała spoglądając na napój, który przyniósł i pewnie już jest zimny. Pamiętała jak mama im robiła z pankami na poprawę humoru lub też wieczór zwierzeń.
_________________
Esther Goth
Ci, którzy boją się ciemności, nigdy nie widzieli, co światło może zrobić.

[Profil]
    [A+]
 
Nicholas Grenville



...

Smog / Czarna Mgła

87%

Kierownik Baru / Barman / Przywódca Rebelii





name:

Nicholas Grenville

alias:
Andy Spivey / Oliver Mayes / Nicky

age:
31

height / weight:
194/89

Wysłany: 2020-05-02, 10:41   
   Multikonta: Brian, Liam, David, Seba
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


Dalsza dyskusja nie miała już sensu. Nicholas tę potyczkę słowną przegrał, bo Esther miała szczerze powiedziawszy rację. Nigdzie nie było bezpiecznie, ale można było znaleźć miejsca na schronienie, gdzie niebezpieczeństwo będzie mniejsze. Stąd też propozycja zamieszkania z dala od Laguny, którą omówią z Chrisem później.
Nie odsunęła go, więc przytulił by na chwilę poczuć bliskość siostry, że tutaj jest. Stracił sporo lat i nie zdawał sobie sprawy z tego na jakiego ona człowieka wyrośnie. Nie widział tego. Teraz robił za kopię własnego ojca z charakteru, co łatwo zaobserwować przy ich rozmowach.
Wspomnienie o piankach oderwało jego myśli od wszystkiego innego, że spojrzał na Esther niemal pytająco a następnie przeniósł spojrzenie na napój jaki jej przyniósł. I westchnął.
- Fakt... Skleroza na starość.
Zażartował i uśmiechnął się puszczając z objęć siostrę.
- Zaraz przyniosę.
Zapomniał przez te wszystkie wydarzenia i całą rozmowę. Ale udał się do kuchni po pianki i wrócił by dorzucić je do napoju Esther, pomimo tego że był już schłodzony.
- Odpoczywaj sobie.
Dodał i zostawił ją już samą w pokoju, z jej myślami i decyzjami.


[z/t]
[Profil]
  [AB+]
 
Esther Goth



If you are going through hell, keep going.

fotokineza

72%

Kelnerka/kucharka





name:

Esther Goth

alias:
Minimo

age:
23

height / weight:
173 / 57

Wysłany: 2020-05-09, 11:05   
   Multikonta: Lasair, Louanna, Rocky
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


//po rozmowie z braćmi oraz przed spotkaniem Quentinem


Rozmowa była ciężka, a ona ciągle nie wiedziała co zrobić. Przecież nie chciała rezygnować ze wszystkiego tak od razu. Czuła się jakby zdradzała rodziców, Annalise i wszystkich po kolei. Jednak sama do końca nie wiedziała czego chciała teraz i gdzie widziała się za pięć lat. Gdyby ktoś zadał pytanie, co chce robić za kilka lat oraz co zrobi. Powiedziałaby, że nie wie... Jasne były rzeczy, które wiedziała co chciała zrobić. Jak na przykład czuła, że musi udać się na grób przyjaciółki oraz to, że kiedyś chce wrócić do swojego domu. Czuła się trochę spokojnie tym, że Christian obiecał jej, że wróci do niego... kiedyś. Ale ważne było to, że miała tą świadomość, że pomoże jej zachować jej dom.
Wchodząc do pokoju starała się zachowywać cicho, by nie obudzić małej Emmy. Miała dzień pełen wrażenie. Najpierw jej wizyta na placu zabaw, a później wywody, że źle zrobiły. Jednak tak naprawdę to oni źle zachowali się nie właściwie. Zapominając trochę o tym, że dziewczynki są jednak dziećmi i potrzebują też trochę normalność, wyjścia na plac zabaw i porobienia głupot. Sama pamiętała, jakim ona była dzieckiem... Wszędzie było jej pełno i nie jeden raz wracała do domu cała podrapana.
_________________
Esther Goth
Ci, którzy boją się ciemności, nigdy nie widzieli, co światło może zrobić.

[Profil]
    [A+]
 
Emma Williams



Życie bywa okrutne, ale czasami nie pozostaje nam nic innego,jak się z tym pogodzić.

Chlorokineza

8%

słodka dziewczynka





name:

Emma Layla Williams

alias:
Em; Emka; Lay

age:
9

Wysłany: 2020-05-10, 17:18   
   Multikonta: Penny


// po grze z Vanessą

Skłamałabym mówiąc, że żałuje tego iż wymknęłam się razem z Vanessą. Przecież było super i NIC SIĘ NIE STAŁO. To czemu zrobili o to takie wielkie HALO, że wyszliśmy i nikomu nic nie powiedzieliśmy. Cóż stało się i nie ostanie... Poza tym nie żałowałam i jeszcze na pewno to powtórze, bo przecież nie zamierzam siedzieć na jednym miejscu zwłaszcza takim nudnym jak to... Jak to powiedziałam Vanesie, to barze przyda się trochę... NIE DUŻO ROŚLIN.
Poszłam spać... Nawet miałam tam jakiś sen, ale nie pamiętam go. Po pewnym czasie obudziłam się i podeszłam do szafki, gdzie stały dwie szklanki i butelka wody. Nalałam sobie i wypiłam duszkiem. Dopiero teraz zauważyłam, że nie Pani Esther. Zdążyłam się połżyć, a już słyszałam jak wchodzi do pokoju.
- Gdzie pani była - zapytałam się do niej... Jakoś nie mogłam zwracać się do niej inaczej. Była ciocią Ani i Van, a nie moją. Zresztą chyba nawet nie zapytałam jak mam do niej mówić. Dlatego wolałam zostać na Pani.
[Profil]
  [A+]
 
Esther Goth



If you are going through hell, keep going.

fotokineza

72%

Kelnerka/kucharka





name:

Esther Goth

alias:
Minimo

age:
23

height / weight:
173 / 57

Wysłany: 2020-05-13, 20:41   
   Multikonta: Lasair, Louanna, Rocky
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


O ich wyprawię nie chciała więcej rozmawiać... Dość miała tego tematu najpierw z Emmą musiała pogadać, a później jeszcze bracie nawrócili do tego. Więc ten temat był dla niej jak kula u nogi i nie zamierzała ponownie do niego nawracać. Bo ile można mówić na ten sam temat.
Starała się zachowywać cicho, by nie obudzić małej Emmy. Jednak słysząc jej głos. Spojrzała na dziewczynkę i lekko się uśmiechnęła. Czułą się trochę tak jakby rodzice przyłapali ją na późnym powrocie do domu. Nawet pytanie było podobne...
- Na dole rozmawiałam z bracimi - odpowiedziałam zgodnie z prawdą usiadłam na łóżku obok Emmy i poprawiłam okrycie.
- Obudziłam cię, czy nie mogłaś spać - spytałam delikatnie, by dowiedzieć się, czemu nie śpi. Wychodząc kojarzyła, że dziewczynka spała. Więc sama się przebudziła, albo ją obudziła. Nie było innej możliwość...
_________________
Esther Goth
Ci, którzy boją się ciemności, nigdy nie widzieli, co światło może zrobić.

[Profil]
    [A+]
 
Emma Williams



Życie bywa okrutne, ale czasami nie pozostaje nam nic innego,jak się z tym pogodzić.

Chlorokineza

8%

słodka dziewczynka





name:

Emma Layla Williams

alias:
Em; Emka; Lay

age:
9

Wysłany: 2020-05-15, 10:19   
   Multikonta: Penny


Też nie chciałam o tym rozmawiać... Bo cóż nie żałowałam, że wyszłam z Vanessą na Plac zabaw, bo było zajefajnie. To dlaczego miałam żałować, jak nic złego się nie stało. Dobrze, że Pani Esther nie wracała do tego tematu, bo cóż według mnie jedna rozmowa zupełnie wystarczy. Jednak nie mogę obiecać, że to coś zmieni i czy następnym razem nie pójdę na wycieczkę. Miałam taką duszę.. Wolnego ptaka i czasem lubiłam wylecieć przez okno by rozprostować skrzydła i pobyć wśród roślin. Słysząc odpowiedź kobiety usiadłam na łóżku i spojrzałam na nią. Domyśliłam się, że rozmawiała o mnie i Vanesie... Jednak czemu tak długo? Aż tak bardzo pan Nicholas nie był zadowolony z naszej wyprawy. Muszę mu powiedzieć, że to był mój pomysł.
- Na jedno i drugie... odpowiedź to nie. Sama się przebudziłam i słyszałam jak wchodzisz - powiedziałam szczerze do Pani Esther. - Prosze panią, czy mogę do pani mówić ,,ciocia". Jak to robią Vanessa i Annabeth? - zapytałam się, bo przecież moja ciocia też dla Ani była ciocią. To czemu jej ciocia nie może być dla mnie ciocią....
[Profil]
  [A+]
 
Esther Goth



If you are going through hell, keep going.

fotokineza

72%

Kelnerka/kucharka





name:

Esther Goth

alias:
Minimo

age:
23

height / weight:
173 / 57

Wysłany: 2020-05-15, 20:31   
   Multikonta: Lasair, Louanna, Rocky
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


Trzeba było przyznać, że tej chwili Emma zaskoczyła Esther na całego. Nie dość, że nie miała teraz głowy o tym myśleć. A tym bardziej nie wiedziała co odpowiedzieć dziewczynce. Cóż powiedziała jej, że jak będzie coś chciała albo ona zrobi jakiś błąd niech jej to śmiało powie od razu bez strachu. Jednak nie spodziewała się, że spyta ją jak ma się do niej zwracać. Przyzwyczaiła się, że Emma mówiła do niej na ,,pani". Początkowo to lekko ją denerwowało, bo czuła się jak własna matka. Zwłaszcza że jej bratanica była wieku dziewczynki. Poza tym sama Esther nie kiedy czuła się jak duże dziecko... Jednak zdążyła jakoś przywyknąć do tego.
- Możesz zwracać się do mnie ciociu, albo po imieniu, jak wolisz. Wcale nie musisz używać słowa ,,pani" - powiedziała do niej. Cóż nie będzie jej to przeszkadzać. Przecież Vanessa i Ania mówią do niej ciocia... Czemu i Emma miała tak do niej nie mówić. Nie widziała w tym nic złego.
_________________
Esther Goth
Ci, którzy boją się ciemności, nigdy nie widzieli, co światło może zrobić.

[Profil]
    [A+]
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 6