Wysłany: 2020-03-10, 16:09
Multikonta: Mary Pond, Jane Hills
-W porządku.- wstał i poszli na wycieczkę zakładoznawczą. Będąc już na dole musiał przyznać, że miejsce ma naprawdę wysoki poziom. Utrzymanie higieny było dość oczywiste, również w poprzedniej pracy Shugarta. W końcu nikt nie chciał pracować w brudzie, a już tym bardziej nie w miejscu gdzie ważna jest sterylność próbek. Wciąż jednak kitle dzieliły się na reprezentatywne i robocze, z których te drugie potrafiły mieć wiele więcej niż kropelkę krwi na mankiecie. Laboratorium, w którym pracował wcześniej było większe i nieźle utrzymane, ale wciąż było przynajmniej jedną klasę niżej niż wręcz pedantycznie prowadzone Alter Genetics. Widać było, że robi to na nim wrażenie. Zdarzało mu się pytać o organizację pracy, o prowadzone eksperymenty, o obiekty.
W końcu dotarli do sali gdzie odbywał się jakiś test. Trening obiektu 36. Shugart przyjrzał się widzianej scenie.
-Jaką największą masę podniósł?- spytał zaintrygowany kontenerem, który wyraźnie nie był pusty. Nie da się ukryć było to imponujące.
Po chwili dołączył do nich Miles i Joker. Wyraźnie się ich tutaj nie spodziewał, ale wybrnął. Obiekt RS12 natychmiast zmienił dupę, przy której chodził na tą o większym priorytecie. Ryan nawet nie musiał nic mówić. Tak przeminęła okazja Milesa żeby zabawić się kosztem chłopca. Z drugiej strony to pewnie nie była ostatnia.
Pozostawiając tą sytuację bez komentarza Shugart skupił się na eksperymencie. Nagle po poinformowaniu obiektu o zwiększeniu obciążenia ten odmówił i miotnął kontenerem jak pustą puszką. Podziw wyrysował się na jego twarzy gdy lekkim kiwnięciem głowy składał hołd tej mocy. Nie obiektowi. Mocy. Ważna różnica. Dolores zaproponowała mu szansę, by za błyszczeć ze swoim obiektem. Zaskoczyła go tym, ale nie zamierzał protestować. Wręcz się ucieszył, że może pochwalić się ulubioną zabawką.
-Uspokoić go czy obezwładnić?- spytał. Nie chciał doprowadzać do sytuacji, gdzie przez niego nie będą mogli kontynuować zaplanowanych testów. Ta jednak tylko uśmiechnęła się znacząco zdając się na jego kreatywność. Niech będzie.
-Joker, uspokój tego wyjca. W miarę możliwości tak, by można było kontynuować.- polecił na tyle cicho, by 36 nie usłyszał. Generalnie starał się, by obiekt zwrócił uwagę na Jokera dopiero gdy ten będzie już po jego stronie szyby.
-Tak jest.- odrzekł chłopak -Proszę o pozwolenie na użycie środków odurzających.- dodał po krótkiej ocenie sytuacji. Widzieli przed chwilą dowód, że 36 to niebezpieczny obiekt, a on mimo wszystko nie chciał umierać. Zakazano mu. Tutaj Ryan spojrzał na Dolores z niemym zapytaniem. Co ona na to. Jeśli się zgodziła to przekazał Jokerowi zaoferowany środek, a ten włożył go do tylnej kieszeni spodni na wszelki wypadek.
Niezależnie od tego czy dostał pozwolenie, Joker wszedł do zastrzeżonej strefy i ostrożnie zaczął podchodzić do obiektu. Szeroko otworzył oczy i nieznacznie rozchylił wargi imitując strach.
-Um... Hej...?- przyglądał się uważnie Vincentowi. Od razu skopiował dla siebie jego moc korzystając z dwóch "slotów" czyli w stosunku 1:1. Zaciekawiły go ramiona, które nagle zaczął widzieć. Zacisnął je i rozluźnił kilkukrotnie, ale miał ważniejszą sprawę na głowie. Obserwował czy obiekt pozwoli mu do siebie podejść. Pewnie nie spodziewał się zobaczyć w tej sytuacji kogoś tak młodego.
Wolność, kocham i rozumiem, wolności oddać nie umiem
Ramiona wektorowe
74%
brak
name:
Vincent Edams
alias:
Obiekt 36
age:
21
height / weight:
173/70
Wysłany: 2020-03-21, 11:02
Multikonta: Alex Parker
Podróżnik w czasie
1 Rok na Giftedach!
2 Lata Giftedów!
Grosza daj Giftedowi!
#darczyńca
Dolores rzuciła rekordowym udźwigiem, niby od niechcenia, ale naprawdę trudno było jej ukryć dumę. W końcu to była jej zasługa. Gdyby nie jej upór, już dawno ustąpiłaby i dała sobie spokój.
Nie skomentowała jego pytania. Była ciekawa jak Ryan postąpi. Kiwnęła jedynie przyzwalająco na użycie środków odurzających. Co jak co, ale nie chciała pierwszego dnia pobytu połamać tego uroczego chłopaszka.
Vincent, czy wtedy Obiekt Eksperymentalny Trzydzieści Sześć, uniósł wściekłe spojrzenie i...zamarł. Przed nim stał jakiś dzieciak. Nie był innym Obiektem - nie miał fartucha, zgolonej głowy, ani żadnych widocznych śladów zniewolenia. W co oni do cholery grali ? Rozejrzał się, widocznie zdezorientowany. Dolores nie mogła wytrzymać i zachichotała cichutko pod nosem, czego Edams usłyszeć za szybą nie mógł.
- Dawno nie miał tak głupiej miny - mruknęła, ciekawa dalszego rozwoju wydarzeń.
Chłopcy mierzyli się spojrzeniami. Joker, jakby wystraszony, Vincent, jak pierwszy szok minął, zaczął odczuwać irytację.
- Zjeżdżaj stąd szczeniaku - syknął
Wysłany: 2020-03-22, 02:33
Multikonta: Mary Pond, Jane Hills
Dokrot Shugart w pełni rozumiał dumę Pani Crow. Rzucona przez nią liczba imponowała. To zdecydowanie więcej niż uniosłoby nawet kilku takich chłopców jak obiekt 36. W sensie w takim wieku i przy takiej budowie ciała.
Gdy Joker poszedł na drugą stronę szkła uzbrojony w strzykawkę i swoją moc, z której zaraz zresztą skorzystał. Zbliżał się do Vincenta usiłując zwrócić jego uwagę. Mimika może i nie była idealnym odwzorowaniem emocji, ale w tym wypadku powinna starczyć.
-No proszsz, korzysta z tego filmu o mimice.- powiedział bardziej do siebie, choć Dolores mogła też usłyszeć. Tak, Ryan dawał czasami Jokerowi coś do obejrzenia. Starannie wyselekcjonowane i dostosowane do wartości, które chciał chłopakowi przekazać. W ten sposób kształtował sobie kukłę, która nie jest całkiem pozbawiona komórek mózgowych. Uczył chłopaka czytać, pisać, liczyć i tym podobne. Nie z troski tylko w ramach udoskonalania swojego obiektu, ale to robił.
Joker zbliżył się jeszcze dwa małe kroki po tym jak udało mu się zwrócić uwagę obiektu 36. W reakcji na słowa chłopaka, obiekt RS12 obejrzał się na szybę oceniając przy okazji czy to szyba czy lustro weneckie, po czym wrócił spojrzeniem do swojego celu.
-Nie mogę.- powiedział spuszczając wzrok -Nie wypuszczą mnie teraz.
Jego plan był prosty. Wzbudzić choć odrobinę sympatii i spróbować przekonać obiekt 36 żeby kontynuował ćwiczenie, najlepiej zbliżając się jeszcze do niego. Joker zaczynał jednak sądzić, że ze względu na stan psychiczny chłopaka nie będzie to możliwe. Nie był posłuszny i miał w sobie mnóstwo niepohamowanego gniewu. Jeśli przez najbliższe kilka wypowiedzi nie uda się osiągnąć pierwszego celu, Joker wykorzysta to na ile udało mu się zbliżyć do obiektu i użyje podanego mu środka. Uznał to za lepsze niż walka, w której mógłby uszkodzić obiekt. Albo w drugą stronę.
-Chcą żebyś kontynuował.- dodał cicho.
Wolność, kocham i rozumiem, wolności oddać nie umiem
Ramiona wektorowe
74%
brak
name:
Vincent Edams
alias:
Obiekt 36
age:
21
height / weight:
173/70
Wysłany: 2020-03-26, 17:24
Multikonta: Alex Parker
Podróżnik w czasie
1 Rok na Giftedach!
2 Lata Giftedów!
Grosza daj Giftedowi!
#darczyńca
Dolores parsknęła rozbawiona. Filmy o mimice ? Toż to niezła rozrywka. Dla Jokera to musiało być całkiem niezłe widowisko. Wyglądało to dość sztucznie, ale z drugiej strony Trzydzieści Sześć miał duże problemy z rozpoznawaniem emocji, więc może się nabierze?
- Jesteś baaardzo złym człowiekiem, Ryan - stwierdziła cicho
I tak, to był ogromny komplement. Crow na myśl o tym, jakie eksperymenty są przed nimi, czuła delikatnie podniecenie. Wciągnęła głośniej powietrze nosem.
Tymczasem Vincent i Joker, trwali póki co w tej ubogiej konwersacji.
- Mam to gdzieś - warknął znowu - ZJEŻDŻAJ
Joker nagle się zachwiał, jak niewidzialna ręka pchnęła go do tyłu. O ile nie złapał równowagi, klepnął nieszkodliwie na tyłek
-To było ostatnie ostrzeżenie, smarku.
Nie miało dla niego znaczenia, że Joker był młodszy i wyglądał na wystraszonego. W AlterGen nie byli idiotami - ten dzieciak nie mógł być zupełnie nieszkodliwy.
Dolores zmrużyła oczy i spojrzała na Ryana. Nie interweniowała, póki co.
Wysłany: 2020-03-26, 21:43
Multikonta: Mary Pond, Jane Hills
-Wnioskujesz to po tym? Robiłem już o wiele gorsze rzeczy.- Doktor Shugart wskazał ruchem głowy scenę przed nimi i uniósł brew jakby rozbawiony -Zresztą Joker nie wyrażał sprzeciwu więc nie rozumiem o co Ci chodzi z tym “złym człowiekiem”.- zrobił teatralnie niewinną minę zerkając krótko na Dolores nim wrócił do obserwowania sceny przed nimi z delikatnym uśmiechem. Trzeba przyznać, komplement był dla niego miły choć nie uznawał obecnych poczynań za coś zasługującego na to miano.
Joker tymczasem otrzymał od obiektu przed nim groźby i ostrzegawcze odepchnięcie. Oczywiście ustał, cofając się pół kroku. Czyli nici z rozmowy i prób przekonania żeby kontynuował. Cóż, trudno. Obiekt RS12 wyprostował swoje wektory żeby sprawdzić na ile są długie. Jeśli nie był w stanie sięgnąć Vincenta, będzie musiał zrobić krok czy dwa naprzód. Skopiował moc zużywając od razu dwie kopie mocy co pozwoliło uzyskać mu z grubsza podobny poziom co starszy od niego mutant. Miał jednak tylko jedno użycie i musiało być ono idealne. Pamiętał jaką masą rzuciła Doktor Crow. Przy takiej sile musiał uważać żeby nie rozbić obiektowi 36 czaszki. Z drugiej strony jeśli wziąłby za małą siłę, obiekt od razu przeszedł by do kontrataku na co również musiał się przygotować.
Doktor Shugart zauważył spojrzenie Dolores uniósł nieznacznie dłoń przekazując w ten sposób prosty komunikat. “Spokojnie”.
Ostatecznie Joker zdecydował postąpić dodatkowy krok w stronę celu i uderzyć go jednym ze swoich wektorów w tył głowy. Jeśli cios nie będzie dość mocny, by odebrać chłopakowi przytomność, na pewno go zamroczy na tyle, by Joker miał szansę doskoczyć i użyć tej strzykawki, którą otrzymał. Niemal równocześnie wskoczył za plecy chłopaka i zacisnął mu chwyt na szyi wbijając nadgarstek w krtań. Nogi podciął tak, by Vincentowi trudniej było stanąć. Jeśli w strzykawce znajdowała się mutazyna, takie obezwładnienie było konieczne. Jeśli był to środek uspokajający lub nawet usypiający… to nawet lepiej. Mógł go od razu puścić.
Wolność, kocham i rozumiem, wolności oddać nie umiem
Ramiona wektorowe
74%
brak
name:
Vincent Edams
alias:
Obiekt 36
age:
21
height / weight:
173/70
Wysłany: 2020-03-27, 07:07
Multikonta: Alex Parker
Podróżnik w czasie
1 Rok na Giftedach!
2 Lata Giftedów!
Grosza daj Giftedowi!
#darczyńca
Na ustach Dolores wykwitł szeroki, złowieszczy uśmiech. Była piękna kobietą, ale ten grymas sprawiał, że wyglądała bardzo, bardzo niebezpiecznie. W sumie dla Shugarta to powinno działać jak afrodyzjak. W końcu, po latach ograniczeń i pilnowania się, trafił do miejsca, w którym jeszcze mu na te szaleństwo przyklaskiwano.
- Zdaje sobie z tego sprawę, Ryan.- powiedziała czule - Zdaję sobie sprawę, co musiałeś zrobić, by stworzyć Jokera. Dlatego jesteś zły do szpiku kości...i doskonale wiesz, że absolutnie mi to nie przeszkadza - spojrzała mu śmiało w oczy
Wróciła spojrzeniem na salę eksperymentalną, gdzie odegrała się bardzo ciekawa scenka.
Trzydzieści Sześć nagle sam się zatoczył. Otrzymał cios nie wiadomo skąd, pociemniało mu przed oczyma, ale jeszcze się trzymał na nogach. Był bardzo wytrzymały. Jednak dalsze działania Jokera, sprawiły, że już nie miał jak się obronić. Harknął gdy "smark" przycisnął nadgarstek do krtani. Przy takim skoku adrenaliny, nawet nie poczuł ukłucia. Osunął się w ramiona Jokera, cudownie spokojny i nieświadomy, że mu natlukł taki gówniarz.
Dolores uśmiechnęła się z podziwem. W strzykawce było środek uspokajający, więc za góra godzinę Trzydzieści Sześć będzie na chodzie. Nie pozwalała używać mutazyny, wobec swojego ulubieńca. Użyje jej kiedyś tylko raz, w przyszłości, by dostać czego chce, ale o tym kiedy indziej.
- No no... - pokiwała z aprobatą głową. - Całkiem nieźle, dobra robota
Wysłany: 2020-03-27, 21:10
Multikonta: Mary Pond, Jane Hills
Doktor Shugart musiał sam przed sobą przyznać, że z tym niepokojącym uśmieszkiem wyglądała jeszcze bardziej pociągająco. Przynajmniej dla niego. Ktoś o przekonaniach i zachowaniach tak bliskich jego własnym. Wiedział już teraz, że czeka ich niezwykle owocna współpraca.
-Wiem.- mruknął na komplement -I wiem, że Ty jesteś co najmniej tak samo zła jak ja.- odwzajemnił jej komplement. W niektórych filmach czy powieściach jest taki moment gdy widz po prostu wie, że te konkretne postaci na pewno będą razem albo chociaż pójdą ze sobą do łóżka nawet gdy sami bohaterowie tego nie wiedzą. To był ten moment, ta krótka wymiana komplementów, te spojrzenia.
Oni sobie gadali, a w międzyczasie Joker wykonał powierzone mu zadanie. Nie idealnie, bo nie udało mu się przekonać obiektu do współpracy, ale dostatecznie dobrze. Położył nieprzytomnego na ziemi i wrócił do Doktora Shugarta zakładając, że ktoś inny zajmie się zabraniem go stamtąd.
-Zadanie wykonane.- powiedział chociaż jego opiekun widział całe zajście.
-Dobrze, Joker.- skinął mu głową i zaraz wydał polecenie -Raport z walki i z mocy przeciwnika. -Obiekt 36 pokonany przy użyciu pełnej kopii jego mocy oraz udostępnionych środków farmakologicznych. Obecnie nieprzytomny.- opisał pokrótce przebieg małego spektaklu -Mocą obiektu są dwie fantomowe ręce widoczne tylko dla niego. Są ciemne, półprzejrzyste, mają około 4 metrów długości. Zdają się nie posiadać stawów, wyginają się dowolnie.- i tak złożył dwa raporty w jednym. Doktor Shugart kiwnął na to głową i spojrzał na Dolores. Doceniła walkę. Ciekawe czy doceni raport.
-Jeśli obiekt 36 nie miał zbyt poważnych skutków nadużycia mocy, Joker może kontynuować to małe ćwiczenie.- poinformował swoją nową pracodawczynię.
Wolność, kocham i rozumiem, wolności oddać nie umiem
Ramiona wektorowe
74%
brak
name:
Vincent Edams
alias:
Obiekt 36
age:
21
height / weight:
173/70
Wysłany: 2020-03-28, 21:46
Multikonta: Alex Parker
Podróżnik w czasie
1 Rok na Giftedach!
2 Lata Giftedów!
Grosza daj Giftedowi!
#darczyńca
Dolores odpowiedziała uśmiechem. Doskonale wiedziała jak działa na Ryana...i vice versa. Od początku była między nimi chemia. Te same przekonania, ten sam, absolutny brak kręgosłupa moralnego. Do tego Shugart był po prostu przystojny a mąż Dolores był od niej sporo starszy...i brzydszy. No, ale przecież nie wyszła za mąż z miłości, głupia nie była.
Słuchała w milczeniu raportu i była pod ogromnym wrażeniem. Idealna marionetka. Mogła iść o zakład, że gdyby Ryan zażądał od Jokera, by ten, w tej chwili otworzył sobie brzuch skalpelem, pomerdał jelitami i zaszył się, nie wydawszy najcichszego jęku, zrobiłby to bez chwili zwłoki
- Doskonale - trudno było ocenić czy mówiła o akcji, raporcie, czy oby rzeczach. - Na razie na tym zakończymy.
Joker potwierdził wiedzę, jaką posiadali. Wektory miały około czterech metrów. Musieli to mieć na uwadze, jeżeli chcieli zadbać o bezpieczeństwo pracowników.
Crow spojrzała na zegarek i westchnęła. Szkoda było opuszczać to miejsce.
- Na mnie już pora, mam spotkanie biznesowe. Czyj się jak u siebie, Ryan - rzuciła mu przelotny uśmiech i odeszła stukając obcasami
Wysłany: 2020-03-31, 17:51
Multikonta: Mary Pond, Jane Hills
Joker raczej nie miałby problemu z tak drastycznym rozkazem, choć niekoniecznie bez żadnego dźwięku. Może za cztery-pięć lat, ale obecnie wciąż był dzieciakiem. Zresztą Shugart nie dałby mu takiego rozkazu. Młody zbyt łatwo mógłby sobie w ten sposób zrobić poważną krzywdę. Już prędzej osobiście by to zrobił i kazał Jokerowi nie protestować. Pytanie tylko po co?
-Oczywiście, rozumiem. Do zobaczenia.- odprowadził Dolores wzrokiem, po czym skierował go na swojego podopiecznego -Pokaż gdzie zostawiłeś moje rzeczy.- polecił i wrócił za chłopakiem na górę żeby się rozpakować, zająć sobie jakieś jedno biurko. Obejrzał się jeszcze na salę eksperymentalną omiatając ponownie całe wyposażenie.
Nie chciał wychodzić, ale podobnie jak Dolores miał do dopełnienia pewne formalności. Papiery i tak dalej. Wybrał sobie biurko w kącie. Karton zostawił na razie na wierzchu spodziewając się, że będzie musiał przekazać Dolores część tej dokumentacji. Na pewno chciała poznać akta Jokera. Przygotował już teczkę RS12. Sama teczka oraz zawarte w niej dokumenty były czyste i schludne, ale kilka odręcznych notatek, zwłaszcza starszych miało na sobie nieduże ślady krwi dopełniające treść. Od razu na wierzchu położył na niej też zapis eksperymentów nad wzmacniaczem mocy, o którym jej wspomniał. Nie mógł się doczekać pracy tutaj. To miejsce było naprawdę obiecujące.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum