| Autor |
Wiadomość |
Temat: Brama główna |
Robin Alexander
Odpowiedzi: 24
Wyświetleń: 1084
|
Forum: seattle chinatown Wysłany: 2020-02-17, 21:22 Temat: Brama główna |
/13 maja
To był przyjemny dzień. Nie było ani za ciepło ani za zimno. Idealny dzień na odłożenie ważnych spraw i zajęcie się nic nie robieniem. Ten nie wyjątkowy dzień postanowiłam uprzykrzyć sobie na codzienne sprawy, których tak nie cierpiałam, a jednak trzeba było je wykonać. Zakupy. Niby nic wielkiego, a męczy. Trzeba się odnaleźć w morzu obcych ludzi, uważać na nich i udawać że jest się normalnym. A tego nie lubiłam. Udawać kogoś kim się nie jest. Szłam przez ulice mojej dzielnicy, zamyślona i wsłuchana w muzykę z różowych słuchawek, że nawet nie zorientowałam się, że moja super moc kieruje mnie gdzieś indziej niż sklep spożywczy. Rozejrzałam się szybko w poszukiwaniu czegoś godniejszego uwagi niż chęć pójścia w nieznanym kierunku. Pierwsze co rzuciło mi się w oczy to zielarnia, z małą ale zagraconą wystawą. Stanęłam przed nią i podziwiałam suszone zioła i nogi żab, byle nie pójść nigdzie gdzie nie chcę. |
Temat: Herbaciarnia |
Robin Alexander
Odpowiedzi: 26
Wyświetleń: 1642
|
Forum: seattle chinatown Wysłany: 2020-02-05, 21:39 Temat: Herbaciarnia |
Siedziałam tak i siedziałam, aż cała kartka zapełniła się liczbami. Westchnęłam ciężko i przewróciłam kartkę na drugą stronę. Nie chciało mi się nawet sprawdzać ile już jestem zmuszona czekać. Na takie spotkania miałam idealnie wyliczony czas - dwa zadania i ktokolwiek się pojawiał. Tym czasem zdążyłam dostać herbatę i rozwiązać 6 i pół zadania, gdy ktoś nagle usiadł naprzeciwko mnie. Na szczęście nie jestem strachliwą osobą i kompletnie mnie to nie przestraszyło, więc nie wyszłam na strachliwą nieprofesjonalną małą dziewczynkę. Spojrzałam spode brwi na wysokiego typa. Szczerze był dokładnie taki jak sobie wyobrażałam. No może poza wzrostem, bo to ciężko sobie wyobrazić rozmawiając z kimś tylko przez internet. Wszystko puściłam mimo uszu. Wachałam się przez chwilę czy przyznawać się do tego, że umiem mówić, czy udawać niemą. ale znam tego typa. Robiłam z nim interesy. Powinien być okej.
- Robin. - rzuciłam jedynie zimno, nie przybijając żółwika czy co to tam miało być. Roberta? Serio? Nie zdejmując słuchawek, przecież świetnie umiem czytać z ruchu warg, odsunęłam na bok blok, z równaniami i wyciągnęłam z listonoszki paczkę 20 x 20 x 20 cm owinięta w szary papier i zawiązaną sznurkiem. Nie było nic na niej napisane. Położyłam ją blisko siebie. Póki co była dla mnie zbyt cenna, aby się ode mnie oddaliła. - Potrzebuje to dostarczyć do Wiednia. Przez zaufaną osobę. I tylko przez jedną osobę. Bez żadnych pośredników. - przyjełam bardziej łagodny wyraz twarzy, może trochę nawet wyzywający. Podobno potrafił załatwić wszystko ciekawe czy z tym sobie poradzi. Mi bardzo nie chciało się jechać do Europy. Kosztowało to za dużo wysiłki i niosło za duże ryzyko. Poza tym nie będę okłamywać sama siebie jestem leniem w sprawach podróżowania. |
Temat: Robi & Alex c.o. |
Robin Alexander
Odpowiedzi: 1
Wyświetleń: 196
|
Forum: telefony Wysłany: 2020-01-31, 01:41 Temat: Robi & Alex c.o. |
 (1) nowa wiadomość od Robin Xoxo
| Kod: | | <center><div class="sms1"><img class="sms2" src="https://iv.pl/images/8e142ddd86c4ee94bd16920f124f22d7.jpg" />(1) nowa wiadomość od Robin <div class="sms3">Xoxo </div></div></center> |
 (1) nowa wiadomość od Alexa xxx
| Kod: |
<center><div class="sms1"><img class="sms2" src="https://iv.pl/images/d2e4f5587c466cc22727270d40269153.jpg" />(1) nowa wiadomość od Alexa <div class="sms3"> xxx </div></div></center> |
|
Temat: Robin |
Robin Alexander
Odpowiedzi: 0
Wyświetleń: 193
|
Forum: relacje Wysłany: 2020-01-31, 00:35 Temat: Robin |
 Robin Alexander
Mała sarkastyczna hakerka, której moc walczy z jej aspołecznością. pozytywne IMIĘ I NAZWISKO - opis relacji
IMIE I NAZWISKO - opis relacji
IMIĘ I NAZWISKO - opis relacji negatywne IMIĘ I NAZWISKO - opis relacji
IMIĘ I NAZWISKO - opis relacji
IMIĘ I NAZWISKO - opis relacji neutralne IMIE I NAZWISKO - opis relacji
IMIĘ I NAZWISKO - opis relacji
IMIĘ I NAZWISKO - opis relacji
|
Temat: Herbaciarnia |
Robin Alexander
Odpowiedzi: 26
Wyświetleń: 1642
|
Forum: seattle chinatown Wysłany: 2020-01-30, 20:07 Temat: Herbaciarnia |
5.05 11.50
Pewnie weszła do świetnie sobie znanej kawiarni w różowych słuchawkach na uszach, w których grał wolniejszy pop. O tej godzinie nie było tu dużego ruchu, zaledwie jeden stolik zajęty przez dwie starsze kobiety, ale i tak zajęła stolik w rogu, pod ścianą, umieszczony najdalej od wszystkiego, pracowników za ladą jak i zajętego stolika. Kiwnęła na przywitanie właścicielce stojącej za kasy i pokazała znak V ręką. Ta uśmiechnęła się miło na widok znajomej twarzy i od razu zniknęła w drzwiach kuchni. Tak, Robin bywała tu tak często, że można ją było uznać za stałą klientkę, szczególnie że zamawiała zawsze to samo - Yerbamate jaśminową. To miejsce było świetne na spotkania "biznesowe", ciężko było złapać tu zasięg, a co za tym idzie dźwięk komórki nie pozwalał przerwać rozmowy i dekoncentrować. Oczywiście, że muzyka w słuchawkach jej nie dekoncentrowała! Bardziej ją dekoncentrowało gdy mieszała się z jakimiś durnymi dzwonkami telefonów. Usiadłszy, położyła brązową listonoszkę na stole, wyjęła blok A4 w kratkę i zaczęła rozwiązywać niedokończone równanie różniczkowe. Zawsze tak robiła, gdy na coś czekała, nie potrafiła tak po prostu siedzieć i czekać.
Miała się spotkać z jednym ze swoich klientów, a właściwie jej alter ego Alexa - genialnego informatyka - który nie istniał. W rozmowie wspomniała, że jedna z klientek Alexa ma interes do Phila i zaaranżował spotkanie. Dodał też jak Robin mniej więcej wgląda - małe gabaryty, burza loków i różowe słuchawki - co by się znaleźli. |
Temat: Robin Alexander |
Robin Alexander
Odpowiedzi: 1
Wyświetleń: 295
|
Forum: informatory Wysłany: 2020-01-30, 09:45 Temat: Robin Alexander |
Robin Alexander 19 lat  Choroby i alergie: Alergia na orzechy - wywołuje szok anafilaktyczny.
Alergia na sztuczną biżuterię - wywołują duże, czerwone swędzące plamy, w miejscu kontaktu ze skórą | Obrażenia: brak | Zawód: Haker, złodziejaszek | Rodzina: Matka - zamieszkała w Miami, nie utrzymuje z nią kontaktu | Opis mocy i poziom mocy:Szósty zmysł - intuicja, zdolność przeczuwania, przewidywania.
4 poziom 61%-81%
Bierne: Moc automatycznie ostrzega, gdy Robin grozi jakiekolwiek niebezpieczeństwo, określa też jego źródło.
Długość użytkowania/ odpoczynek: 2/2
Potrafi wyczuć między innymi takie rzeczy jak: cały 4 cyfrowy kod, osobę, która jej szuka, 30% szans wyczucia imienia osoby, z którą ma kontakt wzrokowy lub usłyszy jej głos, 30% szans wyczucia losowego faktu lub silnego przeżycia z przeszłości osoby, której dotyka, pogodę z jednodniowym wyprzedzeniem
Dodatkowe umiejętności: hakerstwo, kieszonkowiec, język migowy | Mocne i słabe strony: +spostrzegawczość
+zaradność
+szczerość
-oschłość
-nieufność
-egoizm | Przyjmowane leki: | Ukryta Wiadomosc: | JeÂśli jestes *zarejestrowanym uzytkownikiem* musisz odpowiedziec w tym temacie zeby zobaczyc ta wiadomosc --- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message --- |
|
|---|
Cele życiowe i marzenia: | Ukryta Wiadomosc: | JeÂśli jestes *zarejestrowanym uzytkownikiem* musisz odpowiedziec w tym temacie zeby zobaczyc ta wiadomosc --- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message --- |
|
|---|
Lęki: | Ukryta Wiadomosc: | JeÂśli jestes *zarejestrowanym uzytkownikiem* musisz odpowiedziec w tym temacie zeby zobaczyc ta wiadomosc --- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message --- |
|
|---|
Uwagi do MG: | Ukryta Wiadomosc: | JeÂśli jestes *zarejestrowanym uzytkownikiem* musisz odpowiedziec w tym temacie zeby zobaczyc ta wiadomosc --- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message --- |
|
|---|
|
Temat: Robin Alexander |
Robin Alexander
Odpowiedzi: 1
Wyświetleń: 436
|
Forum: kobiety Wysłany: 2020-01-25, 17:36 Temat: Robin Alexander |
Robin Alexander  urodzona w Miami stan Floryda, 14 luty 2000 roku, mieszka Seattle od roku, przynależy do niezrzeszonych, haker, wizerunku użycza Robin Owens historia
Robin nigdy nie poznała swojej przeszłości. Jedyny przodek, którego zna to matka. Jednak, krótka historia jej rodzicielki zostanie tu przedstawiona w celach wyjaśnienia jak Robin znalazła się tam gdzie się znalazła. Jeśli jednak nie chcesz czytać o jej przeszłości, w której nie istniała, przejdź do 4 części.
Jej dziadkowie mieli dobrze prosperującą farmę w Nowym Meksyku, która przechodziła z pokolenia na pokolenie. Ogromne hektary pół uprawny, pastwisk z setkami krów i owiec i szklarnie. Pracowało u nich około 20 pracowników, którzy trzeba przyznać uwielbiali tam przebywać, traktowali miejsce swojej pracy jak drugi dom, lub czasem nawet pierwszy. Samuel i Elizabeth Alexander, dziadkowie Robin, byli ludźmi o wielkim, dobrym sercu, kochającymi wszystko, co żywe, od roślin, przez zwierzęta, aż po ludzi. Mimo, że nie popierali wojen i przemocy, to Samuel był czuły na krzywdę ludzi i ogromnym niezdrowym altruistą - przedkładał dobro swoje nad dobro innych biedniejszych ludzi. Potrzebował komuś pomagać, inaczej czuł się bardzo nieszczęśliwy. Tak się złożyło, że paru uchodźców z Meksyku zwróciło się do niego o pomoc. Nie umiał odmówić. Dał schronienie potrzebującym w zamian za ich pracę. Widząc jego dobre serce, obcokrajowców przybywało coraz więcej i więcej. Wiedział, jakie to niesie konsekwencje, że nie jest to bezpieczne dla jego rodziny. W 1999 kupił mieszkanie dla żony, córki i syna, w niewielkim mieście Everglades w stanie Floryda. Kazał im tam zamieszkać i poczekać póki sytuacja się nie uspokoi i będą mogli bezpiecznie wrócić do domu. Jego córka, Clara, nie mogła mu tego wybaczyć. Bardzo kochała ojca, ale jednocześnie nie mogła zrozumieć jak mógł ich wyrzucić z domu. To ona była jego córką, w niej płynęła jego krew, nie w jakiś ciemnoskórych, którzy sprowadzali tylko kłopoty. Narodziła się w niej wielki żal do ojca, a zarazem do matki, że przedkładali dobro obcych ludzi nad dobro własnej rodziny. Od tej pory grzeczna i ułożona 17 latka, zaczęła się buntować, wpadła w złe towarzystwo, które tylko ćpało, kradło i imprezowało. Potraktowała matkę i brata tak jak potraktował ją ojciec, jak obcą niepotrzebną rzecz. I tak jej priorytetem zostało nienawidzić wszystkich obcych, później także mutantów.
Nie pomieszkała długo w nowym domu. Uciekła wraz z grupą znajomych, którzy również nie pałali miłością do mutantów, do Miami. Spędziwszy całe, życie na farmie, nie znała się na niczym niż na siewie i krowach. A na dragi trzeba było zarobić. Podjęła się pracy, jako kelnerka w obskurnym barze. Zarobki były marne, a klienci opryskliwi, jednak jej olśniewająca uroda zapewniała jej duże napiwki. Jeden z klientów zaproponował prace w strip klubie. Zgodziła się zachęcona szybkim i łatwym zyskiem. Miała do tego dryg, plus piękne ciało i aparycje, więc zarabiała dość dużo, aby co wieczór móc ćpać i imprezować z znajomymi. Była znana w swojej dzielnicy, jako najbardziej luksusowa dziwka, mimo że nią nigdy nie uprawiała seksu z żadnym z klientów. Nie ważne, co mówili ludzie, ważne dla niej było, że jej znajomi wiedzieli jak jest i że ona sama wiedziała, jaka jest.
Pewnego dnia, w okresię którym zyski były naprawdę słabe, wpadła w oko jednemu mężczyźnie, wyróżniającymi się na tle innych klientów. Jego drogi garnitur, idealnie ułożone włosy i wręcz boska twarz, przyciągnęły uwagę wszystkich dziewczyn w klubie. Nim którakolwiek zdążyła go obsłużyć podszedł do Clary i bez żadnych ogródek zaproponował jej układ - duże pieniądze za seks oraz dyskrecje. Clara skuszona pieniędzmi oraz aparycją i aurą mężczyzny zgodziła się. Doszło do 4 spotkań, po czym mężczyzna się nigdy więcej nie pojawił. Mimo wszystko dziewczyna bardzo go pokochała. Mimo, że potraktował ją jak dziwkę, był miły, czuły, delikatny i w jakimś stopniu ją szanował. Częścią układu było to, że dziewczyna nie mogła poznać jego imienia.
I tak owocem pierwszego sprzedania ciała Clary jest Robin. Cudem ciąża została donoszona do końca, Clara lubiła ćpać i pić, ale myślała, że uda jej się znaleźć ojca dziecka i wyciągnąć więcej kasy. Dzięki pieniądzom za sprzedanie się mogła wychowywać dziecko do 1 roku życia. Wtedy okazało się, że znalezienie mężczyzny z baru będzie dla niej nie możliwe. Równo 24 lutego 2001 r. wszytko wróciło do pierwszego stanu, a córka przestała się dla niej liczyć. Istniała, bo istniała, ale nie była karmiona przewijana, nie była nawet dotykana. W noc z 25 na 26, dziecko cierpiało już niemiłosiernie. Płakało tak długo, aż sąsiedzie zdenerwowani przyszli je uciszyć. Zobaczywszy w jakim jest stanie, jedna z sąsiadek, stara i schorowana Susan, uderzona okropnym stanem w jakim jest niemowlę, wzięła je do siebie. Robin, mimo wszystko, była ślicznym i wesołym dzieckiem. Stara kobieta wychowywała ją najlepiej jak umiała. Wkrótce to ona stała się dla niej jedyną bliską osobą. Matki prawie, nie widziała, mijała ją tylko od czasu do czasu na klatce schodowej, zaćpaną lub upitą do tego stopnia, że nie rozpoznawała własnej córki. Robin żyła na skraju nędzy, ale miała dach nad głową i kogoś kto się nią przejmował. Od najmniejszego nauczyła się kombinować, aby przeżyć. W wieku 7 lat włamywała się do mieszkania matki i kradła pieniądze, które przynosiła, zanosiła do swojej opiekunki udając, że są to pieniądze z drobne prace, które wykonywała dla sąsiadów. W tym samym wieku Susan zmusiła dziewczynkę, aby ta poszła do szkoły. Od razu poczuła, że to nie jest miejsce dla niej. Było tam za dużo dzieci, chcących się bawić, do których nie była przyzwyczajona. Starała się trzymać od nich jak najdalej i mieć spokój. Szybko została uznana z dziwoląga i odludka. Bardzo lubiła się uczyć, poznawać nowe rzeczy, a najbardziej lubiła matematykę, w której wszystko było logiczne i miało swojej zasady. 25 listopada 2010 r. gdy Robin jak co tydzień podkradała matce pieniądze, ta niespodziewanie wróciła do domu. Nie rozpoznała swojej córki. Wpadła w szał. Szarpała swoje własne dziecko, spoliczkowała, popchnęła na ławę, czym rozcięła jej głowę i poszła po telefon, żeby zgłosić kradzież. Wpadła w jeszcze większy szał jak sobie uświadomiła, że nie płaci rachunków za telefon. Robin była przerażona. Cała zalana łzami ledwo co widziała. Strach przeszył ją do szpiku kości. Wiedziała, że jej rodzicielka była w takim szale, że bez problemu zabiła by człowieka. Silny instynkt przeżycia pozwolił, aby udało jej wstać i zerwać się do wyjścia. Matka widząc to, że złodziej chce uciec chwyciła butelkę po piwie, rozbiła o kant stołu i rzuciła się na Robin. Nie miało dla niej znaczenia, że to dziecko. Nie wspominając, że te pieniądze się najeżały się jej córce. Jedyne co się liczyło to aby pozbyć się złodzieja i odzyskać pieniądze. Przecież właśnie po to wróciła do mieszkania, aby moc zakupić nową działkę. Kobieta w dwa kroki dogoniła dziecko i się zamachnęła celując w głowę. Robin zaszumiało w uszach i automatycznie odskoczyła w bok od ciosu. Matka się przewróciła, a ona mogła wybiec z budynku. traktowała ją jak ducha. Nigdy więcej nie wróciła do mieszkania matki. Musiała znaleźć inny sposób zarobku, możliwy dla 10 latki. Jedyne co jej przyszło do głowy to robić to co do tej pory, tylko że obcym ludziom. Zaczęła od kradzieży słodyczy po portfele, biżuterię i telefony. Pierwszą kradzież tego ostatniego zapamięta do końca życia. Była zafascynowana ruchomym obrazem, możliwościami, jakie niesie ze sobą komórka - szpiegowania ludzi, pozyskiwania informacji, a w sumie władzy. Zaczęła się tym interesować. Zostawała po lekcjach w pracowni komputerowej, aby lepiej rozumieć jak działa sieć. Przesiadywała tam całymi dniami, bo i tak nie miała, co robić, Nie miała żadnych przyjaciół, znajomych, nawet rodziny. Wtedy zrodziło się w niej jej pierwsze marzenie. Chce mieć swój własny komputer. Okradała ludzi na jeszcze większą skale by móc kupić swojego pierwszego laptopa. W tamtym okresie zauważyła też coś dziwnego. Każdy może mieć szczęście, ale powinno być ono ograniczone, a jej zdarzało się to za często. Na chybił trafił potrafiła zgadnąć do której kieszeni sięgnąć, by wyjąć wyjątkowo cenne przedmioty. Często udawało jej się nie zostać przyłapaną nawet, gdy z logicznego punktu widzenia sytuacja była bez wyjścia. Co prawda nie miała takiego szczęścia non stop, ale Robin, uwielbiająca matematykę, zaczynała widzieć w nich jakieś schematy. Jednocześnie zaczęła tracić chwilowo słuch, co łączyło się z momentami wyjątkowego szczęścia. Powoli zaczęła się tlić w niej myśl, że może być mutantem. Jednak dusiła ją w sobie jak najbardziej mogła, wiedząc jak bardzo matka ich nienawidzi. Po dwóch latach udało jej się w końcu uzbierać na swój własny komputer, jednocześnie żyjąc z dnia na dzień, często głodując. Jej pierwsze marzenie się spełniło, kolejnym było nauczyć się na tyle dobrze hakerstwa, aby czuć się bezpiecznie w tym niebezpiecznym dla dziecka świecie. W wieku 16 lat na tyle ogarniała temat, że mogła przyjmować niewielkie zlecenia, jak zmiana oceny w dzienniczku, wykasować mandat, czy wpisać chorego na początek kolejki oczekiwania na zabieg.
W okresie 2014 r., Robin zaczęła bardziej testować swoją moc, pokładając w niej nadzieje, że uratuje ją w tym ciężkim dla mutantów czasie. Zauważyła, że może wyczuwać, kiedy jej moc działa - szumiało jej w uszach, a w ekstremalnych przypadkach traciła całkowicie słuch. Zrozumiała też, że nie można nazwać tego szczęściem, a raczej intuicją. Na przykład grając, kto wyrzuci największą liczbę na kostkach, nie potrafiła wyrzucić największej, za to wiedziała kiedy przegra. Z drugiej strony, gdy miała wybrać z pośród 10 kart damę pik robiła to bez problemu. Udawało jej się też unikać latających szklanek, gdy matka nimi w nią ciskała w alkoholowym szale. Potrafiła też przewidzieć, z której strony nadejdzie cios podczas bójki i którędy najlepiej będzie uciec. Starała się jak ognia unikać jakichkolwiek mutantów, lub sytuacji związanych z nimi. Podczas największych zamieszek Robin ukrywała się jak mogła. Odmawiała większości zleceń, w które były wmieszane mutanty, brała tylko te mniejsze dla niepoznaki. Jednocześnie nie wypowiadała się po żadnej stronie, sercem będąc z mutantami jednak rozumem w ukryciu. Niemniej jednak mieszkając z matka, również narażała się na odkrycie, była pewna, że na ta narkotykowym haju byłaby w stanie ją zabić, gdyby dowiedziała się, że Robin jest mutantem. Mając 18 lat nazbierała, tyle gotówki, za zlecenia kradzieży i hackerstwa, że była w stanie uciec od niej i zamieszkać w Seattle. Widziała w nim kopalnie złota dla jej czarnej roboty, w mieście pogrążonym w zamieszkach. Bała się być złapana, ale jednocześnie ufała swojej mocy, że w odpowiednim momencie ją uchroni. Dziękowała w duchu za nią i za to, że nie była na tyle inwazyjna by przez przypadek została ujawniona. Miała w sobie wiele sprzecznych myśli. Z jednej strony gryzło ją sumienie, że nie pomaga ludziom podobnym do niej. Z drugiej strony uważała, że jej moc nie jest na tyle "super", aby mogła w jakikolwiek sposób pomoc mutantom. Zdecydowane bardziej bała się o swoje dobro niż cudze, więc żyła w cieniu, póki jeszcze było jej to dane.
charakter
Dziewczyna nie należy do najprzyjemniejszych typów. Ponieważ nie została odpowiednio wychowana, zdała od innych dzieci, jej umiejętności społeczne są na poziomie minimalnym.
• Nieufność - w swoim życiu zaufała tylko jednej osobie na 100%. Każdego traktuje z dystansem, widząc w nim nie tyle wroga, co bardziej osobę, która może jej zawadzać.
• Skrytość - niewiele mówi, większość swoich opinii zostawia dla siebie, nie lubi być w centrum uwagi, jednak nie sprawia to, że jest speszona, kiedy musi to musi.
• Samotnik - najlepiej się czuje w swoim towarzystwie.
• Oschłość - praktycznie nie okazuje emocji, potrafi żartować, lecz jest to czarny humor. Większość jej wypowiedzi to sarkazm i ironia.
• Sceptyzm - jest nastawiona do wszystkiego neutralnie, z przewagą powątpienia. Nie istnieją dobre i złe pomysły, tylko wątpliwe.
• Ciekawość - lubi wciskać nos w nie swoje sprawy.
• Egoizm - najpierw patrzy na swoje dobro, jeśli jakieś działanie jest z tym sprzeczne nie podejmie się go.
• Dobroć - wbrew wszystkiemu ma dobre serce. Jest wrażliwa na cudzą krzywdę, lubi pomagać, szczególnie tym biedniejszym.
• Rozsądność - jest świadoma, co jest dla niej dobre
• Brawurowość - nie ma problemu by stanąć z kimś do walki, potrafi się podjąć najtrudniejszych zadań, które z góry są skazywane na niepowodzenie.
• Szczerość - zawsze mówi prawdę, póki jej samej nie zagraża. Czasem jest za bardzo szczera, przez co odbierana jest za nie miłą.
• Pewność siebie - bardzo dobrze znosi przeciwności losu, wie kim jest i co robi, nie przejmuje się zdaniem obcych osób, wie na ile ją stać, nie ma problemu podejść do obcej osoby.
• Ambicja - ciągle stawia sobie wyżej poprzeczki.
• Uczciwość - wywiązuje się z obietnic i danego słowa, każde zlecenie doprowadza do końca, chyba, że jest poza granicami jej umiejętności, nigdy by nikogo nie oszukała, jednak nie ma problemu z kradzieżami.
• Zaradność - potrafi odnaleźć się w nowej sytuacji, prowadzić sama dom i utrzymywać się, jest odporna też na stres.
• Spostrzegawczość - potrafi szybko dostrzec schematy, detale.
• Częściowa empatia - potrafi wczuć się w emocje drugiej osoby jednak nie pokazuje po sobie, że ją to jakkolwiek obchodzi.
opis mocy
Szósty zmysł - intuicja, zdolność przeczuwania, przewidywania.
1 poziom 0-20%
Bierne: Moc sama ostrzega, gdy dziewczynie grozi duże niebezpieczeństwo.
Długość użytkowania/ odpoczynek: 1/4
Przeczucia przychodzą niekontrolowanie, dotyczą tylko własnych pragnień, które muszą być silne
Potrafi wyczuć między innymi takie rzeczy jak: ostatnia liczba w 4 cyfrowym kodzie, kiedy powinna się ukryć, aby nikt jej nie zauważył, którego człowieka okraść, aby osiągnąć największy zysk.
2 poziom 21-40%
Bierne: Moc sama ostrzega, gdy Robin grozi średnie lub większe niebezpieczeństwo.
Długość użytkowania/ odpoczynek: 1/3
Przeczucia można w niewielkim stopniu wywoływać. Mogą dotyczyć też mniejszych pragnień jak i niewielkich przypadków losowych.
Potrafi wyczuć między innymi takie rzeczy jak: z godzinnym wyprzedzeniem pogodę, z której strony nastąpi cios, dwóch cyfr w 4 cyfrowym kodzie, gdzie się powinna ukryć, aby nikt jej nie zauważył, w która stronę pójść, aby dojść do celu, dobrą drogę ucieczki.
3 poziom 41-60%
Bierne: Moc automatycznie ostrzega, gdy Robin grozi jakiekolwiek niebezpieczeństwo.
Długość użytkowania/ odpoczynek: 1/2
Potrafi wyczuć między innymi takie rzeczy jak: pogodę z 1 dniowym wyprzedzeniem, 3 cyfry w 4 cyfrowym kodzie, którędy przejść, aby nikt cię nie zobaczył.
Pojawiają się niekontrolowane przeczucia, które potrafi odróżnić od tych chcianych.
4 poziom 61%-81%
Bierne: Moc automatycznie ostrzega, gdy Robin grozi jakiekolwiek niebezpieczeństwo, określa też jego źródło.
Długość użytkowania/ odpoczynek: 2/2
Potrafi wyczuć między innymi takie rzeczy jak: cały 4 cyfrowy kod, osobę, która jej szuka, 30% szans wyczucia imienia osoby, z którą ma kontakt wzrokowy lub usłyszy jej głos, 30% szans wyczucia losowego faktu lub silnego przeżycia z przeszłości osoby, której dotyka, pogodę z jednodniowym wyprzedzeniem
5 poziom 81-90%
Bierne: Moc automatycznie ostrzega, gdy Robin grozi jakiekolwiek niebezpieczeństwo. Określa jego źródło.
Długość użytkowania/ odpoczynek: 3/2
Potrafi wyczuć między innymi takie rzeczy jak: 5 cyfrowy kod, w którym kierunku znajduje się osoba, której ona szuka, pogodę z dowolnym wyprzedzeniem, 60% szans wyczucia imienia osoby, z którą ma kontakt wzrokowy lub usłyszy jej głos, 40% szans wyczucia interesującego ją faktu lub silnego przeżycia z przeszłości osoby, której dotyka, w taki sam sposób 50% wyczucia czy ktoś jest posiada gen "x".
6 poziom 91-100%
Bierne: Moc automatycznie ostrzega, gdy Robin grozi niebezpieczeństwo, określa jego źródło jak i formę.
Długość użytkowania/ odpoczynek: 4/2
Potrafi wyczuć między innymi takie rzeczy jak: 6 cyfrowe kody, w którym kierunku się udać, aby znaleźć osobę lub przedmiot, których szuka, do kogo należy przedmiot, którego dotyka, 100% szans wyczucia imienia osoby, z którą ma kontakt wzrokowy lub usłyszy jej głos, 100% szans wyczucia losowego faktu lub silnego przeżycia z przeszłości osoby, której dotyka, w ten sam sposób potrafi wyczuć w 100% czy ktoś jest mutantem.
Skutki uboczne posiadania mocy: szumy w uszach utrudniające słyszenie, ból głowy, niekontrolowane przeczucia, które dezorientują. Gdy Robin ma jakieś przeczucie jest zmuszona wypowiedzieć je na głos, inaczej nie jest możliwe dalsze korzystanie z mocy. Jeśli przeczucie dotyczy obcej osoby również musi zostać wypowiedziane lub napisane tak, aby ktoś się o tym dowiedział. Niektóre przeczucia zmuszają ją aby gdzieś poszła,
Skutki uboczne nadużycia mocy: tymczasowa głuchota (6 postów), w ekstremalnych wypadkach permanentna głuchota, omdlenia, brak możliwości używania mocy (3 posty).
ciekawostki
• Udaje osobę kontaktową do siebie samej. Haker ma na imię Alex i nikt go nigdy nie widział, ponieważ na prawdę nie istnieje. Klienci nie brali jej na poważnie dowiedziawszy się, że nastoletnia DZIEWCZYNA ma być jednym z najlepszych hakerów w kraju.
• Z powodu częstych szumów w uszach wiecznie słucha muzyki na słuchawkach. Przy pierwszych spotkaniach udaje niemą, pozwala to na uniknięcie niepotrzebnych znajomości. Na tę okazje ma specjalne wizytówki informujące o jej "chorobie". Nosi zawsze przy sobie notatnik i coś do pisania, aby się porozumiewać bez konieczności mówienia. Bardzo dobrze zna język migowy i umie czytać z ruchu warg. Ma bardzo ładny aksamitny głos.
• Nie miała nigdy przyjaciela. Nie weszła też z nikim w jakiekolwiek głębsze relacje.
• Uwielbia matematykę. Wyliczenie prawdopodobieństwa w minutę to dla niej żaden problem. Jest mistrzem hakerstwa, zna się na wytrychach i na złodziejstwie. Jest też bardzo zwinna, zręczna i szybka.
• Nie zna nikogo ze swojej rodziny oprócz matki, z którą nie ma kontaktu.
• Nie ma oficjalnego dowodu, że posiada super moc.
• Ma uczulenie na orzechy.
|
| |
| Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group |
Saphic 1.2 // Theme created by Sopel |
| | Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 4 |
|