Znalezionych wyników: 73
The Gifted Strona Główna
Autor Wiadomość
  Temat: Kręgielnia
Venus Westford

Odpowiedzi: 11
Wyświetleń: 847

PostForum: south westside   Wysłany: 2018-01-11, 19:40   Temat: Kręgielnia
Westchnęła cicho, bo oboje wiedzieli, że niestety, ale to, że siedziało wszystko w Alecu nie było ani dla niego dobre, ani dla ich relacji. Bał się, zamknął to wszystko i otwierał wtedy, gdy byli sami z Vee, gdy ta chciała go poczuć znacznie bardziej i bliżej. A nie mogła. Nie mogła przez strach, który go paraliżował, chociaż sama mu powiedziała, że będzie dobrze. Nawet jak znów zemdleje. Czasem potrzeba bliskości była po prostu silniejsza od tego, że zrobiłby jej coś. Ale niestety, chłopak tak nie miał i po prostu musiała czekać aż sam się do niej zbliży, albo będzie na tyle opanowany ze swoją mocą, że póki nie będzie chciał – to nie pobierze od niej energii.
- Może.. phi, wiary masz dużo widzę. – Prychnęła, bo jak to tak, nie wierzył, że jej się uda czy co? Była okropna, kiepska, ale mógłby ją podtrzymać na duchu, czy coś, by się biedna nie podłamała przypadkiem. Wiadomo, że by wygrał. Dlatego ruda nie zamierzała udawać głupiej i się zakładać, bo szanse, że wygrałaby pojedynek liczyły pół procenta, no może ta do dwóch, przy dobrych wiatrach i rozproszeniu Aleca. – Dziękuję. – Ukłoniła się i odrzuciła rude włosy. – Mm.. nie lubię czekać, wiesz o tym. – Westchnęła cicho i spojrzała na niego ze smutkiem w oczach. Nigdy nikogo tak nie pragnęła jak jego, a tymczasem nie mogła ani mu siebie oddać, ani dostać niczego od niego. – Jesteśmy? Właściwie.. no wiesz, nigdy nie wróciliśmy oficjalnie do siebie. – Spojrzała na niego, z lekkim uśmiechem, ale mówiąc całkiem serio. Nie rozumiała tylko tego o czym mówił chwilę później. – Jak? Jak miałabym Ci pomóc.. – szepnęła i zagryzła wargę. Zrobiłaby wszystko, naprawdę, by było jak dawniej.. no prawie. – Chyba.. nie myślisz o tym. – Zmarszczyła brwi, bo nie mogła pozwolić mu na wymazanie wspomnień. Oj nie.
  Temat: Kręgielnia
Venus Westford

Odpowiedzi: 11
Wyświetleń: 847

PostForum: south westside   Wysłany: 2018-01-06, 01:56   Temat: Kręgielnia
- Jakbym miała pewność, że nie rzucisz się zaraz w bieg, z dala ode mnie, to bym Ci mówiła. Wiesz, że nie znoszę, gdy się odsuwasz. Gdy jest tak miło, tracisz kontrolę, ja wtedy coś więcej czuje, a Ty panikujesz. - Westchnęła cicho. Nie tylko on tęsknił za tą bliskością. Od praktycznie czterech lat zmagali się ze swoimi słabościami, z mocami, nie potrafili jednak sobie na tyle pomóc, by wróciło to co było. Gdy nieświadomi tego, co robi Alec pozwalali sobie na wiele, jej zawroty głowy nie były niczym strasznym. Nie przejmowali się, nie patrzyli na siebie przerażeni, że drugiej osobie coś się może stać. Po tamtym incydencie odsunął ją na bardzo długi czas. Najpierw na kilka miesięcy, gdy po prostu zniknął z miasta, a potem, gdy odnaleźli się w Bractwie, zupełnie przypadkowo na korytarzu, kolejne patrząc jak odsuwa ją, bo bał się konsekwencji. Nic więc dziwnego, że nie chciała mu nic mówić. Wolała zacisnąć zęby i jakoś to przeżyć, mając go dla siebie na znacznie dłużej niż kilka minut.
- Och, no dobra, zaraz pokażę. - Zaśmiała się i pokręciła głową, celując znów kulą w kręgle, a potem drugi raz następną, bo nie wiem jak tam kolejna szła. Ale w końcu trening czyni mistrza i pewne Alec wolał swoją rudą wredną mutantkę czegoś nauczyć, hehe. Parsknęła śmiechem, gdy powiedział, ze nie będzie jej kupował żadnego dildo. No cóż, warto było spróbować! - Noo.. Ty mi nie dasz, to co, sama mam tak wiecznie chodzić nie zaspokojona? - Podeszła do niego i zagryzła delikatnie wargę. - Wiem, ja Ciebie też. Bardzo. - Uśmiechnęła się uroczo i złapała go za dłoń. Spojrzała z wrednym uśmieszkiem w stronę dziewczyn, które jeszcze ich bacznie obserwowały i skradła pocałunek Alecowi. Nie zamierzała go żadnej oddawać, po pierwsze ze względu na to, że był jej - nawet jeśli było to skomplikowane - a po drugie, dla bezpieczeństwa. Nie chciała, by ktoś się domyślił. - Wiesz, tęsknie za nami.. w liceum. - Szepnęła i zgarnęła jego włoski do tyłu, bawiąc się nimi spokojnie.
  Temat: Kręgielnia
Venus Westford

Odpowiedzi: 11
Wyświetleń: 847

PostForum: south westside   Wysłany: 2017-12-31, 00:18   Temat: Kręgielnia
Wywróciła oczami, bo ona oczywiście uważała inaczej, ale nie chciała się kłócić z Aleciem, zwłaszcza, że po chwili ją pocałował. A zdecydowanie to lubiła robić z nim najczęściej. Gdy przez tyle lat czekała na to, by po prostu ją dotknął, teraz wolała już nie protestować, nie dyskutować, tylko cieszyć się każdym czułym gestem, który zdołał wykonać, nie robiąc jej przy tym krzywdy. Była dumna z rudego chłopaka, bo wiedziała, że pracuje nad sobą, że tworzy barierę i chce to też zrobić dla niej, nie tylko dla siebie. Ona też go kochała, pomimo wszystko, bo właściwie tak powinno być. Nie ważne ile człowiek miał wad, jakie błędy popełniał i że kiedyś spanikowany po prostu ją zostawił. Odnaleźli drogę do siebie,próbowali wszystko rozwiązać i nawet dla niej uciekał z obozu, by mógł zobaczyć jej uśmiech i kiepską grę w kręgle. Ale chodziło o zabawę, o złudne poczucie wolności, której tak bardzo im brakowało.
Znała go, wiedziała jak bardzo potrzebuje uwagi, być w czymś dobry jeśli nie najlepszy i gdyby sama nie była taka kiepska, to pewnie by mu pozwalała na wygraną, inaczej mieliby ładną rywalizację, kończącą się kłótniami. Bo jednak dwa wybuchowe charakterki, rude takie i wredne to koniec świata. Oboje mogli wywołać wiele problemów, nie tylko sobie, ale też innym, dlatego całkiem to dobrze wyszło, że teraz po prostu musiał ją czegoś nauczyć. - Wcale Ci nie bronię. - Zaśmiała się cicho i zagryzła wargę. Niech całuje, posyła buziaki, niech wiedzą panny, że sorry not sorry, ale Alec jest zajęty i nie mają szans. - Lubię z Tobą ryzyko. - Mruknęła cicho, będąc w jego ramionach. Nie wiedział chyba nawet jak bardzo tęskniła za trzymaniem się za ręce w miejscu publicznym, przytulaniem w każdym momencie i za brakiem przejmowania się, że coś mogłoby się stać. Ona by to wytrzymała, przynajmniej tak sądziła. - Mm.. no i pobije Ciebie. - Pokazała mu język, po czym pokręciła głową. - Możesz zamówić, teraz wszystko robią tak naprawdę na zamówienie, nawet dildo byś mógł ze swoim imieniem mi załatwić. - Zaśmiała się, bo nie wie właściwie skąd jej się to wzięło. Ale złapała kolejną kulę i spróbowała ponownie, tylko bez niego to znowu jej nie poszło. Westchnęła i wróciła na krzesełka, dopijając colę. - Meeh.. kręgle mnie nie lubią. - Wzruszyła ramionami, przyglądając mu się. Nie powinni być tu za długo, ale wcale nie spieszyło jej się wracać, no ups.
  Temat: Trening #1 (kontrola mocy)
Venus Westford

Odpowiedzi: 11
Wyświetleń: 1027

PostForum: black lake bible camp   Wysłany: 2017-12-25, 20:06   Temat: Trening #1 (kontrola mocy)
Nie było jej na terenie bractwa, gdy dostała wiadomość od Colleen. Wcale ten trening nie był jej w smak, ale cóż. Wczorajszy dzień wspominała jedynie do połowy dobrze, potem wszystko się zawaliło i wściekła po kłótni musiała ochłonąć. Przez to też nie wróciła na noc. Wiedziała, że ktoś może się martwić, ale jej komórka wciąż działała i gdyby ktoś zadzwonił na pewno by odebrała. No.. prawie od każdego, bo nie zamierzała odbierać od Campbella. Zebrała się jednak na trening, wracając od Acosty i zahaczyła jeszcze o domek, w którym mieszkała z rudym, mając nadzieję, że dawno z niego wybył. Przebrała się w coś cieplejszego, gdyż miejsce spotkania nie należało o tej porze roku do najlepszych. Przyszła na miejsce zbiórki chyba jako jedna z ostatnich. Rozejrzała się i posłała słaby uśmiech do Alby, która stała zapewne z Sally. Sorki, piszę na szybko i nie chciało mi się wszystkiego czytać. Potem minęła Cait, machnęła Aidenowi, by wiedział, że jest obecna, ale nie odezwała się ani słowem. Na końcu minęła swojego rudego przyjaciela, ale nawet na niego nie spojrzała. Dalej była zła za wczoraj i nie zamierzała tak łatwo odpuścić, dlatego stanęła sobie gdzieś z boku, żałując, że nie są w jakimś lesie, gdzie mogłaby zmęczone ciało oprzeć o pień drzewa. Albo najlepiej uciec gdzieś między krzaki i mieć święty spokój. Zresztą ich trener też nie wyglądał na super zadowolonego, więc co tu robili jeszcze? - Zaczynamy, czy jeszcze ktoś ma dołączyć? - Zapytała w końcu, bo stali jak te kołki i właściwie nic nie wynikało z tego.
  Temat: Kręgielnia
Venus Westford

Odpowiedzi: 11
Wyświetleń: 847

PostForum: south westside   Wysłany: 2017-12-25, 19:56   Temat: Kręgielnia
- Nie jestem urocza, Campbell. - Wywróciła oczami. Doskonale wiedział, jakie zdanie mają o rudej inni i w sumie sama czasem się na taką kreowała, dlatego bycie słodką i uroczą było jak potwarz. Ale jasne, nie mogła się na niego gniewać, ani mu nawrzucać, nawet gdyby chciała, bo nie miała ku emu powodu. Po prostu był kochany, ciesząc się z tego, że wyszli gdzieś w końcu, że mogli zapomnieć na chwilę, że są mutantami, że potrzebują ochrony, bo w każdej chwili ktoś mógłby ich złapać, gdyby się dowiedział. Zawsze więc była przy nim i na czas odbierała wszystko, by przypadkiem nikt nie poczuł się źle w kontakcie z rudym. A miał gorzej, bo jeszcze był mocno zapamiętywalny przez swój wygląd. Nie dość, że przystojny, to jeszcze z płomienistymi włosami. Cieszyła się tam samo jak on, że mieli ten czas dla siebie, a randka na kręgielni nie wydawała się taka straszna, co nie? Prócz okropnych butów, bo tak to było nawet blisko, w razie czego mogli uciec, a Vee sprawiłaby, że zapomnieliby o nich nakładając wspomnienie sprzed dziesięciu minut. Tak więc nic dziwnego, że nawet jeśli nie umiała gra, to od razu ruszyli na tor.
Wiedziała, że jego męskie ego i duma nie pozwoli na pudłowanie całkiem. Zawsze uwielbiał się popisywać, pokazywać, że to on jest najlepszy i niestety był. Kilka dziewczyn nawet na niego zerkało, więc Vee gryzła mocno wargę zazdrosna. Wiedziała, że nie może pokazać iż Alec jest tylko jej, ale musiała spróbować zainteresować panienki czymś innym, a nie chłopakiem. - Jasne, nie chciałeś. - Wywróciła oczami. - Brakowało jeszcze ukłonu i posłania buziaków tamtym panienkom. - Rzuciła wskazując głową na dwie dziewczyny na torze obok, które chichotały i mrugały do niego, trzepocząc rzęsami jak oszalałe. Niestety ruda już tak dobra nie była, więc usiadła zrezygnowana, a gdy do niej podszedł spojrzała w dół z delikatnym uśmiechem. - Raaz? Zero romantyzmu. - Westchnęła cicho i ruszyła swój tyłeczek, odkładając szklankę na bok i idąc z nim na tor. Chwyciła kulę i kierowała się jego wskazówkami. Lubiła być tak blisko, czuć jego ciepło, dotyk, zapach perfum i żelu pod prysznic, który brał niedawno. Przez to też ciężej było się skupić na kuli, ale spróbowała, pchnęła, zbijając połowę, więc lepiej jej poszło, ale dalej nie to! - Możesz kupić mi kubek z napisem 'król kręgli'. - Zaśmiała się i odwróciła do Aleca z uśmiechem.
  Temat: Kto pode mną napisze?
Venus Westford

Odpowiedzi: 288
Wyświetleń: 9772

PostForum: off-top   Wysłany: 2017-12-21, 00:10   Temat: Kto pode mną napisze?
no proste :roll:

Acosta :-/
  Temat: Parowanie
Venus Westford

Odpowiedzi: 499
Wyświetleń: 18988

PostForum: off-top   Wysłany: 2017-12-21, 00:10   Temat: Parowanie
Will, a co
  Temat: Kręgielnia
Venus Westford

Odpowiedzi: 11
Wyświetleń: 847

PostForum: south westside   Wysłany: 2017-12-21, 00:09   Temat: Kręgielnia
- No co się śmiejesz ze mnie! - Pokręciła głową z niedowierzaniem, bo co, to nie jej wina, że te buty były fujkowe i mogła sobie pomarudzić, raz na jakiś czas wiadomo. Przecież normalnie nie mieli takich atrakcji, a im więcej atrakcji, tym więcej powodów do znajdywania rzeczy, za którymi Vee nie przepadała. Tak to już niestety bywa. Ale założyła, nie uciekła z krzykiem, więc mogli się bawić, a on powinien ją zrozumieć, skoro miał być jej chłopakiem. Sama pilnowała, by Alec za wiele osób nie dotknął, zwłaszcza, że był po treningu, plus ta ich piesza wycieczka. Nie chciała wzbudzić podejrzeń, ani na nich uwagi zwrócić, bo wiadomo, wtedy byłoby im ciężej wrócić do obozu. Poza tym mogli trafić na osobę, która po prostu uznałaby to za przypadek, a mogliby również trafić na kogoś z ich wrogów. Tamci na pewno byli przeszkoleni. Jak na razie szło im dobrze, nawet pokusił się po napoje, więc upiła kilka łyków spragniona i wykonała swój jakże popisowy numer!
- Ej.. - wycelowała w niego palec - no dobra, może trochę chybić. - Wywróciła oczami, no ie jej wina, że była kompletnie w tym beznadziejna. Stanęła sobie obok i obserwowała jak chwyta kulę, ustawia się i z dużą siłą i precyzją zbija kręgle. Wywróciła oczami ponownie. - Popisujesz się. - Prychnęła cicho pod nosem i sięgnęła po kulę. Poczekała aż ustawią się wszystkie z automatu i znów spróbowała, ale tym razem poszło jej jeszcze gorzej. Zaklęła pod nosem i usiadła sobie, sącząc z rureczki zapewne jakąś colę. - Mógłbyś mnie w końcu nauczyć, Campbell, a nie tylko wypinasz ten super tyłek w moją stronę. - Zaśmiała się cicho, bo wiedziała doskonale z czym to się wiążę - musiałby ją dotykać, ale czego się nie robi dla chociaż chwili rozrywki i normalności?
  Temat: Kręgielnia
Venus Westford

Odpowiedzi: 11
Wyświetleń: 847

PostForum: south westside   Wysłany: 2017-12-19, 12:30   Temat: Kręgielnia
/ przed treningiem

Udało im się wymknąć choć na chwilę, na kilka godzin, gdzie mogli po prostu odetchnąć zupełnie innym życiem, normalniejszym i bardziej ciekawym. Niestety wiele nie mogli zrobić w obozie, nie meli tylu rozgrywek, właściwie to naprawdę mieli nudne życie i gdyby przez te cztery lata nie uciekali sobie czasem do miasta, to pewnie sami by się wykończyli. Ruda wzięła ze sobą jedynie tablet, by po drodze móc po prostu wymazać ich z kamer i zrobić to w miarę szybko i sprawnie, gdyby ktoś jednak próbował obserwować obóz i osoby z niego wychodzące. Przeszli do miasta na około, a tam mogli już zachowywać się całkiem normalnie. Jednak nie powinni rzucać się w oczy, na wszelki wypadek, gdyby ktoś jednak odkrył, że ta dwójka była mutantami. Wybrali więc kręgielnie. Mogli tam zjeść frytki, napić się coli czy innego napoju, no i rudy mógł nauczyć swojego drugiego rudzielca grać w końcu w kręgle. Nie wychodziło jej nigdy, ale przynajmniej było wesoło prawda?
Okropne buty na nich czekały, więc przebrali je, Venus jak zawsze krzywiła się - bo jednak fuj, a swoich nie posiadała, smuteczek. Po czym zajęli tor, który wykupili sobie - całe szczęście, że rodzice ich czasem ratowali jakąś kaską i mogli zacząć zabawę. Uśmiechnęła się do niego szerzej, zabierając kulę i próbując zbić kręgle. No, prawie się udało, trafiła aż dwa! Odwróciła się do Aleca i poruszała zabawnie brwiami -Jestem mistrzem, teraz nie podskoczysz. - Zaśmiała się cicho i usiadła sobie na krzesełku, czekając aż jej ukochany się popisze.
  Temat: Sala gimnastyczna
Venus Westford

Odpowiedzi: 44
Wyświetleń: 2674

PostForum: black lake bible camp   Wysłany: 2017-12-17, 18:57   Temat: Sala gimnastyczna
- Do oponki to Ci daleko, także się nie przejmuj. - Pokręciła głową z niedowierzaniem, bo musiałby przestać ćwiczyć, leżeć i wpierdalać cały dzień pizzę, czy inne syfki, by tak przytyć - na tyle, by miał tą oponkę oczywiście. Spojrzała na jego idealny brzuch i westchnęła cicho, zdecydowanie cieszyła się, że byli tylko tutaj we dwójkę, bowiem kiepsko by było, gdyby jakaś jeszcze panienka zawiesiła na rudym oko. To nie skończyłoby się dla niej najlepiej. Vee potrafiła być bardzo zazdrosna i terytorialna jeśli chodzi o Campbella, nawet jeśli nie byli oficjalną parą, nie mówili o sobie w takich kategoriach, to jednak nie szło przeoczyć, że ta dwójka miała się ku sobie. Miała do niego zaufanie, ale innym już nie ufała, dlatego może też tak spod byka często patrzyła na Albę czy Colleen, chociaż nie powinna. Alba była jego przyjaciółką, a Colleen kogoś miała, więc w sumie raczej by się do niego nie dowalały - ale lepiej być ostrożnym! - Nikt nie musi wiedzieć. - Szepnęła mu do ucha, podchodząc bliżej i pocałowała go delikatnie w policzek. Ruszyła do wyjścia. - Chodź. Weź prysznic i czekam na Ciebie w domku. Trzeba ubrać się cieplej. - Zaśmiała się cicho, odwracając się do niego pleckami i wychodząc z sali gimnastycznej. Szybciochem udała się do ich domku, przebrała w cieplejsze rzeczy i zaczekała na Aleca. Gdy i on był gotowy wymknęli się do miasta.

zt x2
  Temat: Parowanie
Venus Westford

Odpowiedzi: 499
Wyświetleń: 18988

PostForum: off-top   Wysłany: 2017-12-16, 23:33   Temat: Parowanie
może Alba?
  Temat: Sala gimnastyczna
Venus Westford

Odpowiedzi: 44
Wyświetleń: 2674

PostForum: black lake bible camp   Wysłany: 2017-12-16, 18:02   Temat: Sala gimnastyczna
- Prawda. To już sporo, a co.. Ty się bardzo stęskniłeś? - Uśmiechnęła się szerzej zadowolona, wiedziała przecież, że skoro ruda za nim tęskniła, to i pewnie on. Chociaż mógł nawet nie zauważyć jak mu przeleciał ten czas w ciągu dnia, szczególnie na siłowni. Dla zasady jednak, przyjmowali wersję, że tęsknił, bo pewnie byłoby dziewczynie smutno. Jasne, że miała mu za złe na początku. Była wściekła, rozgoryczona, pewnie nawet jak go tu spotkała to rzuciła się na Aleca z pięściami. Wcale bym się jej nie dziwiła, w końcu zakochała się, a on po prostu tak o postanowił ją zostawić. Zerwał, mówiąc tylko, że nie mogą być razem, że boi się, że coś jej zrobi i na drugi dzień go nie było. Z czasem jednak wszystko sobie jakoś poukładali, wyjaśnili i próbowali znów być bliżej, przynajmniej jako przyjaciele. Ale jak mogła się jedynie z nim przyjaźnić, jeśli tęskniła za jego ustami? Za pocałunkami, chodzeniem za rękę. Spacery w rękawiczkach nie zawsze wystarczały, bo byli głodni siebie - coraz to bardziej. I tak, gdy zamieszkali razem i Campbell uczył się jak powstrzymywać swoje ciało przed odbieraniem mocy (przynajmniej z Vee), to od czasu do czasu doszły inne przyjemności. - Będziesz patyczkiem. - Pokręciła głową, bo brzmiało to jakby się głodził, hehe, a wiadomo, że chętnie by coś wsunął dobrego. Bo jedzonko jest super. - Nie wiem, możemy zjeść, albo gdzieś pójść, zaszyć się w kinie.. - zagryzła delikatnie wargę, bo czuła, że jemu się wcale ten pomysł nie spodobał, ale chyba wiedział, że tu już było po prostu nudno. - Dawno nigdzie nie byliśmy. - Próbowała go jeszcze jakoś przekonać i znała najlepszy na to sposób, ale wiedziała, że teraz było to zbyt ryzykowne. Musiał się naładować, by jego moc nie chciała zjeść żywcem rudzielca. Zrobiła za to te swoje wielkie smutne oczy, patrząc na niego, więc jak mógł odmówić?
  Temat: Sala gimnastyczna
Venus Westford

Odpowiedzi: 44
Wyświetleń: 2674

PostForum: black lake bible camp   Wysłany: 2017-12-14, 18:40   Temat: Sala gimnastyczna
- Doskonale wiesz, że tęskniłam. Bardzo. Nawet jeśli nie widzieliśmy się zaledwie kilka godzin. - Zagryzła wargę i westchnęła cicho, rozkładając ręce. Nie wiele mogła na to poradzić. Nawet jeśli zdradzał ją teraz z workiem treningowym i więcej czułości dostawała ta bezosobowa rzecz, to cóż, nie zmieni to faktu, że nie lubiła się z nim rozstawać na długo. Może przez te lata powinni już mieć siebie dość, swojej obecności, tego, że większość kroków wykonują wspólnie, ale tak naprawdę pierwsze miesiące mieszkali osobno, spali w różnych pokojach w hotelu na terenie obozu, uczyli się, trenowali, widując się na posiłkach i wieczornych spacerach, gdzie rozmawiali. Jednak zmęczenie robiło swoje i noce znów spędzali osobno, byli bardziej skupieni na sobie, niż na drugiej połówce. Teraz chciała to nadrobić i przyzwyczaiła się do jego obecności, bała się, że gdy go nie będzie, gdy zniknie, znów utraci jakąś cząstkę siebie i wiedziała, że z Campbellem może być podobnie, w końcu już raz mieli taką przerwę i żadne z nich nie przeszło jej zbyt dobrze. - Okej, to może.. jesteś głodny? Wiem, że wiele nie jesz po treningu, ale może.. uciekniemy na dwie godzinki? - Zaproponowała szeptem, jednak była na tyle blisko, że na pewno ją usłyszał. Nie chciała by ktoś ich śledził, czy się zorientował, bo poniekąd było to niebezpieczne, ale faktycznie musieli coś zrobić ze sobą. A skoro oboje się w tym zgadzali, to może warto było nagiąć trochę zasady bezpieczeństwa i udać się na miłą randkę, czy zwał jak zwał, po prostu coś zjeść, przespacerować się po Olympii. Spojrzała za nim i również skierowała się do ławki. Usiadła sobie na jednej z nich i patrzyła uważnie na Aleca.
  Temat: Sala gimnastyczna
Venus Westford

Odpowiedzi: 44
Wyświetleń: 2674

PostForum: black lake bible camp   Wysłany: 2017-12-14, 16:16   Temat: Sala gimnastyczna
Lubiła na niego patrzeć, nie wiedziała co jest takiego w tym, ale no.. podniecał ją, w każdym calu, nie ważne co robił. Może po prostu była już zbyt napalona i hormony w niej świrowały, jednak sprawiało jej przyjemność obserwowanie jak ćwiczy. Zagryzła delikatnie wargę widząc jak kolejne kropelki potu spływają po jego czole czy karku na plecy. No i mięśnie - trzeba było przyznać, że był młody i naprawdę dbał o swoje ciało, co było widoczne. Na jego brzuszku mogła trzeć serek, co nie? Hehe, takie anegdotki. - No i bardzo dobrze, służy Ci to. - Uśmiechnęła się szerzej, obczajając go z góry na dół bezczelnie, ale zrobiła to specjalnie, by nie musieć mu mówić jak bardzo jej się podoba jego ciało. Chronił go teraz tylko pot! Szczęściarz. - Tak tylko.. nudziłam się odrobinę, zrobiłam wszystko i tak stwierdziłam, że pomęczę Ci dupkę. - Urocza i kochana jak zawsze. Ale faktycznie nie mieli za wiele do roboty w obozie. Mogli przebywać w domku, pracować, pomagać innym czy ćwiczyć/trenować. Znajdywali sobie na pewno jakieś rozrywki, ale raz na czas wyjście do miasta nie było niczym złym, wystarczało uważać. Byli trochę jak w klatce i urozmaicenie powinno być, by nie ześwirować kompletnie. - Chyba nie masz nic przeciwko, prawda? - Nie mogła się oprzeć i przesunęła palcem po jego torsie zadowolona, zupełnie jakby dotykała go pierwszy raz. Ale co jej się dziwić? Alec ostatnio bardzo unikał wszelkich większych zbliżeń byle tylko nie narażać rudej, ale ona lubiła się narażać i klops. Doskonale zdawała sobie sprawę, że mieli lepiej w Bractwie pod wieloma względami, bo tu sobie pomagali i mogli liczyć na innych, a skoro wojna się zbliżała na pewno ktoś by się zorientował, że są mutantami i ich życie nie byłoby takie kolorowe. Vee nie raz nie dwa zastanawiała się jakby to było, gdyby tak rzucili to wszystko, spróbowali pozbyć się genuX, ale wiedziała, że nie byliby już sobą, bo każde doświadczenie ukształtowało tych młodych ludzi, którymi teraz byli.
  Temat: Pytania, propozycje, zażalenia
Venus Westford

Odpowiedzi: 83
Wyświetleń: 6097

PostForum: techniczne   Wysłany: 2017-12-14, 15:48   Temat: Pytania, propozycje, zażalenia
Ok, no to wszystko jasne. To taka propozycja ode mnie, jak raz wpisujecie raz nie, to może wpisujcie zawsze to przedłużenie w poście użytkownika, myślę, że tak będzie klarowniej niż raz tak raz nie <3 i to tyle ode mnie, dzięki za informacje :hug:
 
Strona 1 z 5
Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 10