Znalezionych wyników: 203
The Gifted Strona Główna
Autor Wiadomość
  Temat: Przed domem
Vanessa Grenville

Odpowiedzi: 14
Wyświetleń: 871

PostForum: A. & E. Goth   Wysłany: 2020-09-19, 14:20   Temat: Przed domem
Westchnęła pod nosem bo co miała biedna począć? Wiedziała, że tata będzie zły, ZNOWU. Ale co miała zrobić? Puścić je same? Wszystko wyszło tak nagle. Gdy te stwierdziły, że idą przeszukać ogród, nieco nie podobało się jej to, że zostawiają ją samą, ale nie mogła przecież zmusić dziewczynek by poszła któraś z nią, tym bardziej, że były tylko we trójkę. Więc ostatecznie została w domu sama a pozostałe poszły dalej. Vania ostatecznie przed wyjściem dziewczynek dała szalik cioci Esther i poszła szukać dalej jej w domu, może coś znajdzie, jakieś informacje czy coś gdzie mogłyby ją znaleźć. Krzątała się po mieszkaniu szukając czegoś co mogłoby pomóc. Z westchnieniem stwierdziła, że nic konkretnego nie widziała, chyba. Postanowiła ruszyć w dół, szukając czegoś, ale czego? Sama nie wiedziała. Po prostu przeglądała rzeczy cioci z nadzieją, że coś znajdzie.
  Temat: Sala zabiegowa
Vanessa Grenville

Odpowiedzi: 99
Wyświetleń: 5569

PostForum: Abandoned Factory   Wysłany: 2020-07-28, 19:27   Temat: Sala zabiegowa
Krzyk ojca sprawił, że umilkła, jednak to słowa kobiety sprawiły, że od nowa wpadła w szał. I że co? Że to jej wina, że ten jaszczuro-ludź się tam pojawił?! No chyba sobie kpiła! Ale jak to Van, zdenerwowana, przerażona i zrozpaczona wszystko brała na opak. Mimo odciągnięcia przez ojca wyrwała się i nie podchodząc do nich spojrzała tylko nienawistnym wzrokiem.
- Tak, bo wszelka wina jest z mojej strony! Nie ja go sprowadziłam na ulicę! Ja chciałam tylko odzyskać bliskich! Gdyby nie on wszyscy by byli cali i zdrowi!
Słysząc słowa ojca parsknęła z niedowierzaniem.
- To nieprawda! Oni nie zaczęli! Nic nie zrobili! To On ich zaatakował, Echo próbowała mnie ochronić przed nim i odciągnęli jego uwagę, przez to zginęła a ten drugi został niemal pożarty! Nie mów, że to tylko ich wina! Widziałam co zrobili bo mnie nie poznawała...dopiero gdy oddała ostatnie tchnienie zawołała mnie po imieniu...
Wyszlochała tracąc przytomność gdy jej moc znów przybrała na sile a ciało zaczęło słabnąć. Osunęła się nieprzytomna nie mając sił nawet protestować. Była wycieńczona, zmęczona i przerażona.
  Temat: Sala zabiegowa
Vanessa Grenville

Odpowiedzi: 99
Wyświetleń: 5569

PostForum: Abandoned Factory   Wysłany: 2020-07-17, 17:25   Temat: Sala zabiegowa
Słyszała jego słowa i niemal się gotowała od środka. Jak on mógł?! Ciocia Echo nie zasłużyła na taką śmierć! Tamten mężczyzna też nie zasłużył na to co go spotkało. Van podniosła się z miejsca i podeszła bliżej jaszczurowatego.
- Zasłużyli? Nie zasłużyli! Nie ważne jacy byli! Ciocia Echo nie zasłużyła na taką śmierć! Zabiłeś ją a tamtego pana jadłeś jak kawałek soczystego mięsa! Jesteś potworem! Wszyscy jesteśmy!
Krzyknęła z płaczem drżała cała na ciele rozgrzewając się ponownie.
- Nienawidzę tego czym jestem! Nienawidzę!
Wybuchła, musiała w końcu z siebie wydusić wszystko co było nie tak, próbowała żyć normalnie, próbowała stać się normalnym dzieckiem. Ale to na nic. Do tego zdała sobie właśnie sprawę, że nigdy nie będzie normalna, nigdy nie będzie jak inne dzieci. Ruszyła przed siebie nie mając sił tutaj siedzieć i czekać. Musiała zamknąć się w innym pomieszczeniu z dala od nich. Z dala od tego, którego nadal miała przed oczyma gdy zjadał części ciała mężczyzny, który zatapiał swoje zębiska w ciele Echo. Drżała cała nie mogąc się pozbierać.
  Temat: Sala zabiegowa
Vanessa Grenville

Odpowiedzi: 99
Wyświetleń: 5569

PostForum: Abandoned Factory   Wysłany: 2020-07-11, 19:35   Temat: Sala zabiegowa
Vanessa była bierna typowo bierna. Nie odzywała się ani słowem, dopiero gdy zabrano ją na wolne łóżko drgnęła i cofnęła się by nikogo nie skrzywdzić. Czuła, że nadal mimo to może kogoś poparzyć a nie chciała tego.
- Nic mi nie jest.
Odezwała się spoglądając na ludzi dookoła i własnego ojca. Jednak dała się dotknąć czując, że pod tyłkiem nie wypala już części garderoby nie wspominając już o siedzisku.
- Nic jej nie jest. Kilka siniaków, zadrapań powierzchownych. Ogólnie jest przemęczona przez nadużycie mocy. Nic więcej jej nie jest.
Oznajmił jeden z badających Vanessę. Ta natomiast Zsunęła się z łóżka i zwinęła się w kącie z dala od innych. Nie chciała z nikim nadal rozmawiać. Usiadła i czekała na to co będzie dalej.
  Temat: Sala zabiegowa
Vanessa Grenville

Odpowiedzi: 99
Wyświetleń: 5569

PostForum: Abandoned Factory   Wysłany: 2020-06-20, 21:33   Temat: Sala zabiegowa
Milczała nie odzywając się do nikogo ani słowem. Na reakcje ojca też nie reagowała jednak pozwoliła by ją opatulił. Poza tym, nie miała sił na protesty. Najchętniej to zamknęłaby się teraz w swoim pokoju z dala od wszystkich. Chciała zniknąć, rozpłynąć się w niebycie. Gdy dotarli na miejsce wysiadła siadając tam, gdzie jej kazali i po prostu siedziała. Milcząca, nie reagująca na nic. Myślami błądziła gdzieś daleko, nie wiadomo nawet gdzie. Po prostu wyłączyła się zupełnie jakby jej nie było tutaj. Jakby była totalnie pustą skorupą. Podkuliła nogi pod siebie i schowała głowę między nogami bujając się delikatnie na boki. Skupiona jedynie na jednym punkcie, białej plamce gdzieś na podłodze, po której ciągle ktoś przechodził. Wpatrywała się w nią jakby chciała nią poruszyć, przesunąć czy wypalić w jej miejsce wielką dziurę.
  Temat: Ulica #1
Vanessa Grenville

Odpowiedzi: 87
Wyświetleń: 4615

PostForum: capitol hill   Wysłany: 2020-06-07, 15:32   Temat: Ulica #1
Widziała wściekłość ojca i to nie tylko. Jego furia niemal kipiała, wiedziała że zrobiła źle, ale oni i tak by nie zareagowali na widok Echo. Spojrzała tylko na tatę czując jak znów zaczyna się denerwować.
- Przepraszam...może ta jaszczurka powinna była mnie zabić to nie było by problemu.
Burknęła cicho przez zły i nie patrząc na nikogo schowała się w ciemnym szarym kącie z dala od nich. Nie chciała z nimi siedzieć i słuchać wyrzutów. Martwiła się o ciocię, o wszystkich ale zawsze jak coś robiła to się gniewali. Czuła się niepotrzebna i bezwartościowa. Skulona w cieniu podwinęła nogi pod siebie i nie zwracała uwagi na nikogo. Chciała by dali jej spokój, pragnęła zapaść się pod ziemię i nie wychodzić nigdy. Zniknąć może wtedy byłoby im lepiej? Tak, zdecydowanie tak powinna była zrobić zniknąć i nie stwarzać nikomu problemu.
  Temat: Plac zabaw
Vanessa Grenville

Odpowiedzi: 15
Wyświetleń: 571

PostForum: capitol hill   Wysłany: 2020-06-07, 15:20   Temat: Plac zabaw
Radość dziecka jest bezcenna gdy pochodzi z głębi serca, a tak było właśnie z Van i Emmą. Obie cieszyły się wolnością i tym co miały teraz, co tam że znowu się jej oberwie za wyjście bez wiedzy taty, ale no była tylko dzieckiem! Gdzie miała się wyszaleć, czy w ogóle spędzić czas? Ciągle w pokoju czy barze? Ile to już słyszała, że to nie miejsce dla niej. Wówczas przeniosła się na zaplecze ale to też nie było to, czuła się nie do końca pewnie i spokojnie. Spojrzała na przemoczoną przyjaciółkę i uśmiechnęła się wesoło.
- Ale one pyszne.
Zamruczała zadowolona wciągając niemal na raz loda.
- To co robimy jutro?
Zagadnęła z ciekawością spoglądając wesoło na dziewczynkę. Miała tyle chęci na zabawę, jak nigdy. Najpierw karuzela, potem może huśtawka, a może nawet coś jeszcze? Nigdy nie wiadomo co jeszcze wpadnie im do głowy.
  Temat: Przed domem
Vanessa Grenville

Odpowiedzi: 14
Wyświetleń: 871

PostForum: A. & E. Goth   Wysłany: 2020-06-03, 12:33   Temat: Przed domem
Właśnie chciała iść zobaczyć co robi Emma i Ana, czy może czegoś nie potrzebują gdy nagle usłyszała wołanie Emmy. Uniosła wzrok zaskoczona i pognała w jej stronę. To co usłyszała nie podobało się jej i to bardzo. Ale no zostawić ją samą...nie mogła! Przecież obiecała, że zawsze pójdą razem nie ważne co by się działo. Więc gdy już miała powiedzieć, że ok ale pod warunkiem, że idą tylko one bo to niebezpieczne...bo nie udawajmy, sama martwiła się o ciocię, z która miała zawsze kontakt a od kilku dni nic, cisza. No i to właśnie jak na złość pojawiła się Ana ze swoją maskotką, mało tego niemal się poryczała więc nie mając wyjścia zgodziła się, jeszcze by tego brakowało by zwróciła na nie uwagę innych. Tak też po dłuższej chwili pojawiły się na miejscu, przed domem cioci Esther.
- Przyjechałyśmy tutaj zobaczyć co się dzieje z ciocią Esther. Obiecaj, że będziesz blisko mnie dobrze? Gdyby coś się działo...uciekajcie.
Uprzedziła bo nie chciała by dziewczynkom coś się stało. A wiedziała, że tato będzie wściekły...ładnie mówiąc. Już widziała jego furię w oczach. Ale no co...przecież nie zostawi dziewczynek samych! Wolała iść z nimi! A nie miała telefonu przy sobie by powiadomić tatę. No życie no!
- Tutaj gdzieś ciocia zawsze trzymała dodatkowy klucz...
Mruknęła szukając i podnosząc co rusz jakieś doniczki a nawet pod wycieraczkę zajrzała. Gdy w końcu trafiła na znalezisko uśmiechnęła się pod nosem i wsunęła klucz do zamka. Przekręciła go i pchnęła drzwi ostrożnie.
- Poczekajcie tutaj, sprawdzę czy wszystko dobrze.
Dodała i weszła do korytarza. Rozejrzała się dookoła i wróciła po dziewczynki.
- Dobra, możecie wejść.
  Temat: Plac zabaw
Vanessa Grenville

Odpowiedzi: 15
Wyświetleń: 571

PostForum: capitol hill   Wysłany: 2020-06-02, 13:10   Temat: Plac zabaw
Wyszczerzyła się pod nosem i skinęła głową. No co jak co, ale faktycznie musiały uważać, może i nikogo teraz nie było ale nigdy nie wiadomo czy ktoś nagle się nie pojawi. Więc wszystko możliwe! Mimo to nie miała zamiaru odpuścić. Więc jak tylko wrócą do domu popyta ją o to.
- Racja, w domu.
Uśmiechnęła się lekko i objęła ją czule uśmiechając się wesoło. Na jej słowa i kopnięcie butami wody roześmiała się no kto jak kto ale ona?! Ona zawsze i wszędzie!
- Bać się...no co Ty!
Zaśmiała się wesoło i wskoczyła do wody śmiejąc się w głos. Zaczęła skakać wesoło i chlapać dookoła wodą.
- Ale fajnie!
Roześmiała się w głos.
  Temat: Cela
Vanessa Grenville

Odpowiedzi: 37
Wyświetleń: 1423

PostForum: Piwnica   Wysłany: 2020-06-02, 12:59   Temat: Cela
Najnowszy/

Trochę potrzebowała czasu na dojście do siebie po utracie sił. Ale co poradzić, sama sobie winna. Gdy tylko poczuła się lepiej postanowiła odwiedzić mamę. Nie czekając na pozwolenia i pytania pognała prosto do cel w piwnicy. Przed wejściem spotkała pilnującego wejścia mężczyznę. Wyjaśniła, że przyszła do mamy i nie mając zamiaru się z nim spierać za dużo po prostu weszła. Jeśli chciał, mógł powiadomić jej ojca, ale ona miała prawo spotkać się z mamą. Tak też pojawiła się przed kratami spoglądając na mamę.
- Mamo...
Zaczęła niepewnie zerkając na kobietę uważnie.
- Pamiętasz już mnie prawda?
Zapytała niemal błagalnie jakby chciała upewnić się, że ta już pamięta, że wróciła do niej i taty.
  Temat: Ulica #1
Vanessa Grenville

Odpowiedzi: 87
Wyświetleń: 4615

PostForum: capitol hill   Wysłany: 2020-05-30, 12:14   Temat: Ulica #1
Nie odezwała się od razu potrzebowała wpierw dojść do siebie na tyle na ile to tylko było możliwe. Woda dodała jej ulgi czując się jakby oblewała rozgrzane ciało wodą. Ulgę niemal miała wypisaną na twarzy. Przeniosła wzrok na tatę gdy zapytał.
- Wiem tato. Przepraszam.
Westchnęła cicho i przeniosła wzrok na jaszczurkę.
- Go tam nie było. Pojawił się niespodziewanie. A ciocia Echo...ona była w ciąży wiesz? Czułam ruchy jej dziecka gdy się spotkałyśmy w barze. Potem zniknęła ale dzisiaj, wiedziałam że to ona. Nie podałam przecież im prawdziwego imienia. Poza tym. Rozmawiałam z nią więcej niż z innymi. Na koniec rozpoznała mnie.
Odezwała się i spojrzała z nienawiścią na bydle leżące, które właśnie krępowali.
- Poza tym, to już nie jest ważne...
Mruknęła pod nosem stawiając butelkę obok.
- Owszem zakazałeś. Wszystkiego zakazujesz tato. Nie mogę wyjść się bawić z innymi, nie mogę wyjść nawet od tak na spacer. Nie mam żadnego rówieśnika. Wszyscy, których znam są dorośli.
Odparła z żalem i odwróciła wzrok spoglądając w milczeniu przed siebie.
  Temat: Ulica #1
Vanessa Grenville

Odpowiedzi: 87
Wyświetleń: 4615

PostForum: capitol hill   Wysłany: 2020-05-29, 12:57   Temat: Ulica #1
Usłyszała go, słyszała głos taty i poczuła ulgę, małą bo doskonale dosłyszała w jego głosie coś co nie grało jak powinno. Zaniepokojona uniosła wzrok na ojca przyglądając się mu z przymrużonych powiek. Jęk wydobyty z gardła przeszedł w cichy "stęk" gdy próbowała ostatkami sił mimo wszystko się unieść. Nie miała sił nic połykać wiec jeśli chcieli podać jej coś przeciwbólowego do połknięcia nawet nie wzięła go do ust.
- Tato...co się dzieje..
Wydukała spoglądając na niego z niepokojem. Widząc jego rany dotarło do niej, że to ona mu je zadała. Uczucie przytłoczenia jeszcze bardziej ją dobiły. Do tego wspomnienie Echo dodawało jej większego kopa. Gdy dostrzegła jaszczurkę wybałuszyła oczy z niedowierzaniem.
- To coś zabiło ciocię...co to...tutaj robi.
Wydusiła z trudem nie wierząc temu co widzi. Jak mogli go zabrać?! Ona zabiłaby go na miejscu! Przepaliła te przeklęte łuski razem z pazurami za to co zrobił.
- Pić?
Tylko tyle była w stanie już powiedzieć opadając ponownie głową tym razem na kolana ojca. Nie miała sił unieść własnego ciała dłużej niż tego chciała.
  Temat: Ulica #1
Vanessa Grenville

Odpowiedzi: 87
Wyświetleń: 4615

PostForum: capitol hill   Wysłany: 2020-05-29, 11:17   Temat: Ulica #1
Czuła tylko jak nagle skręcają a potem jak auto się zatrzymuje, nie wiedziała co się dzieje nie miała sił się podnieść nie wiedziała co się dzieje. Nigdy się tak fatalnie nie czuła a teraz? Teraz nie miała sił w ogóle zareagować. Nie wiedzieć kiedy film jej się nagle urwał. Dopiero gdy poczuła, że ktoś ją unosi i kładzie na czymś twardym i niezbyt przyjemnym pod plecami dotarło do niej, że coś się dzieje. Uniosła powoli powieki, ale przed oczyma miała dosłownie piasek. Jęknęła cicho próbując się podnieść do siadu, ale ostatecznie opadła ponownie czując totalny ból w całym ciele. Nie mogła określić się w którym miejscu, po prostu ból był wszędzie, tak jakby przesadziła z wysiłkiem fizycznym i trenowała biegi nie wiadomo jak długo.
- Tato...
Wyszeptała nie wiedząc nawet czy w ogóle usłyszy.
  Temat: Ulica #1
Vanessa Grenville

Odpowiedzi: 87
Wyświetleń: 4615

PostForum: capitol hill   Wysłany: 2020-05-18, 18:59   Temat: Ulica #1
Czuła jak jej ciało odmawia posłuszeństwa, jak coś się dzieje nie tak jak powinno. Czuła, że niemal się gotuje w środku nie wiedziała czemu i co się dzieje. W jednej chwili wiedziała, że powinna pomóc rannemu mężczyźnie. Nie czaiła się i po prostu złapała go za ranne miejsce a co za tym poszło jej organizm powiedział dość. Przegrzanie było złym znakiem a dotknięcie rannego jeszcze gorszym bowiem straciła całkowicie siły. Poczuła jak jej ciało robi się wiotkie by po chwili osunąć się w ramiona ojca. Czuła smród palonego mięsa, wiedziała że to musiał być jej ojciec. Sam ucierpiał z jej powodu. Chciała jakoś mu pomóc, ale nie miała jak. Nie miała możliwości zaprotestować i bronić się przed dotykiem ojca. Chwilę później po prostu leżała w jego ramionach straciwszy całkowicie świadomość z otoczeniem. Ile była nieprzytomna nie wiedziała nie miała bladego pojęcia, dopiero po jakimś czasie zaczęła odzyskiwać świadomość co nie było w ogóle takie przyjemne. Ból całego ciała, poczucie jakby paliła jeszcze ciało ojca a zarazem brak sił by się podnieść. Nie miała sił nawet się odezwać po prostu leżała bezwładnie próbując odzyskać siły by spróbować się podnieść jednak w jej oczach była tylko panika nie wiedziała co się dzieje z nią, czemu nie miała sił nic powiedzieć, czemu nie mogła się podnieść! Niemal niemo krzyczała żądając odpowiedzi jednak nie wiedziała czy w ogóle ktoś na nią zwróci uwagę. Zajęci byli ucieczką a ona? Ona mogła jedynie słuchać tego co się działo.
  Temat: Plac zabaw
Vanessa Grenville

Odpowiedzi: 15
Wyświetleń: 571

PostForum: capitol hill   Wysłany: 2020-05-11, 17:40   Temat: Plac zabaw
- Ej no ale jak to tak..zamykała z krzyżami? Co ona myślała, że Ana jest opętana? Wiesz, oglądałam kiedyś Omen...straszny film. Ale zajebiście fajny! No ale przecież ani Ana, ani my nie jesteśmy potworami. To Ci, co nas krzywdzą nimi są. Czemu Any moc jest niebezpieczna? Przecież moja też jest i jakoś nikt nic nie mówi.
Spojrzała na nią totalnie zaskoczona. Owszem, ona sama potrafiła nieźle skrzywdzić i to dosłownie, ale no by ktoś ją zamykał na klucz w pokoju z krzyżami? Nie, zdecydowanie nie. Tato by chyba każdego zabił za taki durny pomysł!
- Jestem jak najbardziej za!
Przyznała wyciągając mały paluszek i owinęła nim paluszek Emmy.
- Nigdy nie damy się zamknąć. Będziemy wspólnie kombinowały jak uciec albo się wymykać.
Zgodziła się z lekkim uśmiechem na ustach.
- Jasne, nie ma sprawy...
Zgodziła się na wzmiankę o roślinach i roześmiała się gdy ta ją ochlapała oczywiście nie była jej dłużna i również odwzajemniła jej tym samym.
 
Strona 1 z 14
Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,03 sekundy. Zapytań do SQL: 10