| Autor |
Wiadomość |
Temat: Główna aleja |
Seth Ambrose
Odpowiedzi: 60
Wyświetleń: 3913
|
Forum: Capitol Hill Flea Market Wysłany: 2018-07-28, 22:38 Temat: Główna aleja |
| - Nikogo nie mamię. Dlaczego? Odpowiedź jest bardzo prosta. Jestem, zbyt dobry, abym musiał komuś mydlić oczy. Chce rozprawić się z mutantami. Szukam najlepszych z najlepszych, ponieważ mój zespół ma być najlepszy. Koniec z zasranym cackaniem się. Trzeba poważnie zająć się tą prawą. Dlatego chcę ciebie w moim zespole. Najwyższy czas, aby swoje wyniki badań przełożyć na praktyczną sztukę. - Seth odkrył karty, tak jak chciała jego rozmówczyni. Powiedział jej wszystko, no może prawie wszystko. Przecież nie ładnie mówić kobiecie, że ma się także na nią ochotę i chętnie wskoczyłoby się z nią pod pierzynę. Mężczyzna upił łyk kawy, która nadal go nie pobudziła. Być może kofeina jest za słaba? Ale co mu pozostanie? Chyba jedynie narkotyki, ale to już kompletnie zryłoby głowę. A wystarczy to, iż 24 godziny na dobę musi użerać się z kwestią zasranych mutantów, których chce wyplewić z tego świata. Warto zająć się pojmaną liderką tych wypierdków przysłowiowego mamuta. Ona musi być kluczem do otwarcia zamka. |
Temat: Główna aleja |
Seth Ambrose
Odpowiedzi: 60
Wyświetleń: 3913
|
Forum: Capitol Hill Flea Market Wysłany: 2018-07-24, 22:03 Temat: Główna aleja |
- Doskonale to rozumiem i muszę powiedzieć, że dobyła Pani kolejny plus. Jeszcze kilka i wygra pani Doktor darmową i jakże przepyszną kolację w ekskluzywnej restauracji z moją jakże skromną osobą - zażartował w odniesieniu do ostatniej wypowiedzi swojej obecnej rozmówczyni, po czym upił łyka kawy. Nigdy nie potrafił zrozumieć tego fenomenu, o którym to tak wszyscy gadali, czyli o funkcji pobudzającej tegoż naboju. Seth mógłby wypić litry kawy dziennie i pewnie nic by to nie dało. W dzień byłby zmęczony, zaś w nocy nie potrafiłby pomimo tego zasnąć. Taki już skomplikowany byt wiódł nasz anty bohater. Nie mniej jednak mężczyzna nie zamierzał olać kwestii poruszonej przez Evie. Była zbyt cennym pionkiem w grze, aby od tak go utracić.
- Wracając jednak do meritum naszej konwersacji. Gdyby tylko otrzymałbym zgodę na dołączenie do mojego oddziału wystawiłbym stosowne upoważnienie, jako lider organizacji do pełnienia funkcji mojego zastępcy oraz pierwszeństwo, jako doktor do spraw mutantów. Co to oznacza? Tak jak już wspominałem, miałaby Pani Doktor dowolny wybór i możliwości badania tych wypierdków natury. Dodatkowo kawa w dobrym towarzystwie i szansa dalszego rozwoju. |
Temat: Główna aleja |
Seth Ambrose
Odpowiedzi: 60
Wyświetleń: 3913
|
Forum: Capitol Hill Flea Market Wysłany: 2018-07-22, 00:18 Temat: Główna aleja |
Seth ochoczo zgodził się na propozycję swojej rozmówczyni, co do miejsca krótkiego odpoczynku przy filiżance gorącej kawy. Skąd taki dobry humor pojawił się w szeregach mężczyzny? No nie ukrywajmy Panna Evie należała do wybitnych kobiet, dodatkowo była zjawiskowo gorąca. Wystarczy tylko spojrzeć na jej nogi, no mistrzostwo świata i to bez szpilek. Gdyby je posiadała to wspomniane szyny byłby arcydziełem. Warto w tym miejscu wspomnieć, że dowódca organizacji walczącej z mutantami przepuścił przodem Russell. Dlaczego? Czyżby był dżentelmenem. Poniekąd nim był, ale on miał w tym ukryty cel. Mógł sobie bezkarnie zerkać na jej kształtną pupę, która rytmicznie kołysała się niczym łódź na morskich falach. Ahhh to było coś. Niestety to nie trwało zbyt długo, ponieważ droga zajęła im tylko kilkadziesiąt sekund. Tam zasiadli i kobieta od razu zadała mu pytanie. Ten będąc pod wpływem jej czterech liter odpowiedział bez zastanowienia.
- Oczywiście, że tak. To byłaby sama przyjemność. Oprócz pierwszeństwa w badaniach, mianowałbym Cię Evie na moją prawą rękę. Potrzebuję kogoś takiego jak ty. Miła, inteligenta i zarąbiście piękna. Niepodziewanie przemowę przerwał kelner. Seth zamówił małą czarną kawę, a kobieta...? |
Temat: Główna aleja |
Seth Ambrose
Odpowiedzi: 60
Wyświetleń: 3913
|
Forum: Capitol Hill Flea Market Wysłany: 2018-07-19, 22:39 Temat: Główna aleja |
Tak, jak myślałem. Wszystko zalane aluzjami o mutantach. Ci aktualnie autorzy dzieł nie mają za grosz szacunku dla sztuki. Zdecydowanie kasa przysłania im te zaropiałe od ciemności oczy. Chyba jednak sobie daruję poszukiwanie jakichkolwiek książek. Może da się Pani zaprosić na wspomnianą przed chwilą kawę i porozmawiamy o przyszłości? Kogo? Twój skarbie, ponieważ uważam, iż powinnaś dowodzić laboratorium. Ewentualnie z chęcią zatrudniłbym taką laskę do siebie. - zakończył to zdanie swoim charakterystycznym uśmieszkiem. Czy był to podryw? Raczej tak, ale znając mężczyznę mógł jedynie tak paplać aby zająć sobie czas wolny, którego od dawna nie miał. Po krótkiej pauzie postanowił on jednak kontynuować swoją przemowę.
- Bardzo mi przykro z powodu zabicia Pani potencjalnego obiektu badań. Jednakże nie była to zbyt wielka strata, gdyż po ziemi nadal łazi tysiące tych wybryków natury. Jak oni mi działają na nerwy. Wszyscy uważają się za niewinnych i bezbronnych, a tak naprawdę gdzie się nie pojawią to musi jakiś cywil umrzeć. I oni śmią zwać mnie zwyrolem! Mnie? Dobrego i fantastycznego łowcę mutantów? Ehh szkoda gadać. Nie mniej jednak gdyby chciała Pani bezpośrednio pracować to mógłbym zagwarantować pierwszeństwo w wyborze mutantów na obiekt badań. |
Temat: Główna aleja |
Seth Ambrose
Odpowiedzi: 60
Wyświetleń: 3913
|
Forum: Capitol Hill Flea Market Wysłany: 2018-07-18, 21:56 Temat: Główna aleja |
Seth wysłuchał tego, co miała mu do powiedzenia kobieta. Ta stwierdziła, że jej badania idą w dobrym kierunku, lecz czy aby to nie była tylko ułudna śpiewka? W końcu ta cała sytuacja z mutantami i ich skażonymi genami stoi od dawna w miejscu i nawet nie drgnie choćby na cholerny milimetr. To mocno go wkurzało. Może nie było to po nim widać, ale wewnętrznie odczuwał niezadowolenie z działu medycznego i ich badań. W końcu jednak postanowił poruszyć ten męczący go temat.
- No to niech mi Pani z łaski swojej powie, co takiego odkryła bądź do czego doszła w swych badań, ponieważ odkąd zarządzam organizacją nic się nie porusza w temacie mutantów. Oczywiście moja gałąź już kilkukrotnie odgryzła się tym wybrykom natury, ale medycy chyba jedynie popijają sobie kawkę w białych fartuszkach. Może czas je ubrudzić? Nie uważa Pani? - zapytał się z nutką ironii w głosie. Nie liczył na tłumaczenia ze strony rozmówczyni, tylko pragnął by ta wzięła się w garść i mu pomogła. Ostatnio zbyt wiele ofiar padło ze strony ludzi.
- Szukam sobie książek z mitologią grecką lub rzymską. Przynajmniej tam nie ma aluzji to tych wypierdków natury. No chyba, że ci bogowie byli mutantami? Cholera... |
Temat: Główna aleja |
Seth Ambrose
Odpowiedzi: 60
Wyświetleń: 3913
|
Forum: Capitol Hill Flea Market Wysłany: 2018-07-16, 23:04 Temat: Główna aleja |
Seth po ostatnich wydarzeniach mógł mianować się bezwzględnym strategiem czy wodzem. Skąd ten przydomek? Otóż za wszelką cenę pragnął dopaść bractwo mutantów i pokazać im swoją siłę. Wiedział, że nie obędzie się bez ofiar, ale nie zamierzał pomimo tego przeczucia zrezygnować. Można by rzec, iż ten z premedytacją posłał swych pracowników na śmierć. Czy nasz bohater odczuwał wyrzuty sumienia? Raczej nie, gdyż tłumaczył sobie, że tak należało postąpić. W jego głowie zapisane zostały twarzy bohaterów, którzy mieli w najbliższym czasie otrzymać ordery za zasługi na rzecz poprawy sytuacji ludzkiej na tym pochrzanionym świecie...
W ten wolny dzień chciał zakupić jakąś starą książkę, albowiem w jego mniemaniu współczesne tomy są po prostu zbyt nasączone politycznym gówne*. Ukryte podteksty nawiązujące do mutantów i ich prawa bytu były tak oczywiste, że aż się chciało wymiotować. Ambrose spokojnie sobie przeglądał wystawę, aż nagle ktoś na niego wpadł. Za jego plecami rozległ się lekki trzask łamanego przedmiotu, po czym jakieś pierdoły potoczyły się po twardej ziemi, Lider miał już zrypać ofiarę losu, lecz gdy tylko się odwrócił zobaczył dobrze wszystkim znaną lekarkę. Jak na gentlemana przystało wysunął on swoją prawą dłoń po czym powiedział:
- Nic się nie stało Panno Russell. Mam jednak ogromną nadzieję, że w laboratorium jest Pani bardziej zorientowana i skupiona, bo jeżeli tam się również Panno Russell zachowujesz jak tutaj to słabo widzę nadchodzący awans. Proszę wstać i może będę w czymś Pani pomocny. - Seth później zaczął zbierać jabłka. |
Temat: Główna ulica |
Seth Ambrose
Odpowiedzi: 157
Wyświetleń: 10576
|
Forum: downtown seattle Wysłany: 2018-03-14, 21:33 Temat: Główna ulica |
Czy wspominałem wam już może o tym, że nasz anty bohater jest pracoholikiem? Jeżeli nie to chciałbym was za to bardzo przeprosić. Jak już się domyślacie, Ambrose jest tak mocno uzależniony od swej roboty, jak dawniej od alkoholu. Wystarczy spojrzeć na jego twarz. Szeroki uśmiech odsłaniający światu jego śnieżnobiałe zęby wydaje się z każdą upływającą sekundą co raz bardziej poszerzać się. Normalne to na bank nie jest, ale czy przywódca D.O.G.S jest normalny? Zdecydowanie nie! Kolejne komunikaty wydawały się napawać jego mroczną duszę, zaś jego mózg produkował na poczekaniu co raz to nowsze plany i strategie. Wiedział, jak należy rozegrać nową rundkę "pokera", tak aby upiec dwie pieczenie na jednym jakże wielgachnym ogniu. W tymże celu lewą wolną dłonią dobył swój telefon, gdzie przy pomocy trybu rozpoznawania mowy wybrał numer do swej asystentki.
- Zośka masz okazję wyrwać się z naszej mobilnej bazy. Zapraszam cię w okolicę ceny. Zabierzesz świadka zdarzenia na przesłuchanie. I to szybko. - oznajmił, po czym spojrzał na stojące przed nim kobiety. Ta druga, która postrzeliła mutantkę chciała się oddalić lecz nic z tych rzeczy.
- Oj nie moja droga. Jeszcze poświęcisz mi swój czas. Musisz złożyć zeznania, a później kto wiem może jakaś kolacja z ewentualnym śniadaniem? Hmmm.... a ty Vandom masz ogromnego farta. Jest dla ciebie szansa na oczyszczenie z zarzutów. Wystarczy, że pójdziesz razem z nami do mojej siedziby i tam uzgodnimy naszą współpracę. W sumie nie masz wyjścia. Jeden fałszywy ruch i ta oto Ślicznotka zasmakuje twojej krwi. - wskazał przy tym swoim wzrokiem na trzymaną w dłoni broń. |
Temat: Główna ulica |
Seth Ambrose
Odpowiedzi: 157
Wyświetleń: 10576
|
Forum: downtown seattle Wysłany: 2018-03-11, 11:41 Temat: Główna ulica |
Seth z szaleńczym uśmieszkiem na owłosionej twarzy spoglądał na powstającą z parteru funkcjonariuszkę prawa. Ta wydawała się mocno poirytowana postępowaniem mężczyzny, albowiem w jej mniemaniu zabicie zmutowanego dziecka było mega przestępstwem. Niestety, ale jej poglądy były błędne, albowiem w obecnych czasach zabicie mutanta we ważnych okolicznościach to coś czym nie wolno się przejmować. Wiadomo, że kiedyś będzie nam za to dane pokutować, lecz tutaj najważniejsze jest przetrwanie. Albo oni, albo my. Proste i zarazem brutalne, jednakże sam los tak utorował prostolinijność życia. Amborse spokojnie wysłuchał argumentów już powstałej kobiety, która w międzyczasie trwania swej wypowiedzi machała jakimiś badziewnymi kajdankami. Czyżby chciała aby jej zapiął i zamknął w swej celi? Hmm... to niewątpliwie ułatwiło mu wypełnienie tajnej misji. Nie mniej jednak przywódca D.O.G.S postanowił raczyć swą rozmówczynię paroma frazami. Niech suka wie, jaki błąd popełniła.
- Schowaj te kajdanki. Tutaj nie ma nigdzie sypialni, abyśmy mogli ich użyć. Odnośnie celności Panny nadal leżącej na ziemi. Widziałem i muszę powiedzieć, że pierwszy strzał był perfekcyjny. Kula idealnie przebiła działo tej mutantki, która jakbyś zapomniała zabiła bezbronnego człowieka. Drugi strzał, hmmm tutaj to ty dorzuciłaś się do tego. Jak? A no postanowiłaś działać na własną rękę i zaaresztować tą wzorową obywatelkę, a wiesz co? Nienawidzę, jak ktoś nie postępuje według moich wytycznych! Świat się zmienia i my także. Chcesz dalej być gliną? To zacznij mnie kurwa słuchać! - machał przy tym bronią, aby wzmocnić swą wypowiedź. Chciał dobitnie ukazać rudej jej braki i błędy, osłabić jej wygórowane wartości, którymi to się kierowała. Już chciał wypowiedzieć kolejne zdanie, ale krótkofalówka nadała bardzo ciekawy komunikat. Oj mina w tym momencie zrzedła paniusi. A Seth mógł jeszcze bardziej się bawić.
- O jej. Czy ty też to słyszałaś? Jak mi przykro, ale twoi zwierzchnicy wydali na ciebie wyrok. Wiedziałem, że w tej państwowej policji są same kurwy. Naprawdę mi przykro, lecz teraz mamy kłopot. Mogę Cię zabić i szczerze mam na to ochotę, ale mam pewno rozwiązanie, jak cię z tego uwolnić, tylko zaczekaj chwilę. - w tym momencie na swojej opasce zaczepionej na nadgarstku przyzwał jednego pajączka, w celu pojmania rudej. Oczywiście Ambrose był w bezpiecznej odległości, tak aby ta nie była wstanie go wówczas obezwładnić. (wspomniałem ową odległość już w poprzednim poście). Następnie bez słowa spróbował postrzelić ją w kolano!. |
Temat: Główna ulica |
Seth Ambrose
Odpowiedzi: 157
Wyświetleń: 10576
|
Forum: downtown seattle Wysłany: 2018-03-07, 22:24 Temat: Główna ulica |
Seth po założeniu kombinezonu podszedł do szafki z bronią palną. Wyjął najzwyklejszą spluwę, a dokładnie pistolet typu Glock wraz z kilkoma magazynkami. Sprawnym ruchem jeden z nich wsadził do pistoletu, po czym w jego lewej dłoni pojawił się Iphone. Tam pomimo tego, iż był praworęczny nawet sprawnie napisał wiadomość sms do Sahira. Treść była następująca:
"Mam nadzieję, że się nie guzdrzesz i jesteś na miejscu. Nowy cel! Masz pojmać faceta, który sdo nogi będzie miał przyczepioną naszą maszynkę. Najprawdopodobniej jest w tłumie, który zmierza do wyjścia. Wiesz co masz dalej robić. Pojmij za wszelką cenę!!!".
Następnie Pan Amborse pospiesznym krokiem udał się do drzwi, które zdecydowanych ruchem i z należytym dla szefa impetem je otworzył. To co ujrzał na własne oczy było nie do opisania. Sytuacja wydawała się być istnie typowa dla ujawnień mocy mutanta. Panika, płacz, niemoc i niesprawiedliwość to jedne z kilkudziesięciu emocji, które mogły pojawić się w ludzkim sercu. I pomyśleć, że wystarczyło to tego dziecku ze zmutowanym genem. Nasz bohater miał nadzieję, że po tym wszystkim te kreatury natury zostaną obrani przez wszystkich za cel. Ambrose zanim jednak wpadł w tłum musiał przejść przez scenę, a dokładnie ją wyminąć. Los znowu go zaskoczył. Ujrzał jak dwie kobiety siłują się. Nie tak jak mężczyźni (pokaz siły), lecz targania za kudły i chęć zdominowania drugiej poprzez lepszą pozycję w parterze. Brakowało jedynie kisielu, czy też budyniu ale nie o tym teraz. W jednej rozpoznał funkcjonariuszkę, która najwidoczniej kompletnie ignorowała wszelakie polecenia, a tego okropnie nie lubił przywódca D.O.G.S. Ten niezwłocznie odblokował broń, po czym z wymierzoną w kierunku policjantki lufą powiedział stanowczym tonem swojego głosu.
- Masz dwa wyjścia Panno Vandom. Ale puścisz piękną damę, albo wyłapiesz kulkę! Nie żartuję, ponieważ cholernie nienawidzę nieposłuszeństwa! Grasz na własnych regułach, które nie są po kolei z moimi interesami i przez to pojawił się problem. Masz trzy sekundy. Gdy doliczę do trzech masz podjąć decyzję. Jeżeli tego nie zrobisz usłyszysz bum. - oznajmił całkowicie serio Ambrose, który natychmiastowo zaczął odliczać. Palec wskazujący przez cały czas miał na spuście. Zwarty i gotowy do wykonania ruchu. Był skupiony aby nie dać się zaskoczyć. W razie jakiegokolwiek ataku ze strony policjantki starał się oddalać dystans i wówczas starać się ją zranić, gdy ta dalej będzie go atakowała. |
Temat: Główna ulica |
Seth Ambrose
Odpowiedzi: 157
Wyświetleń: 10576
|
Forum: downtown seattle Wysłany: 2018-03-03, 23:28 Temat: Główna ulica |
Nagle Seth został wyrwany z dobrze zapowiadającej się rozmowy brutalnym hałasem dobiegającym dosłownie tuż za sceny. W międzyczasie Zośka piszczała w jego stronę tak, jak gdyby zobaczyła piękną kieckę na dobrej promocji. Mężczyzna natychmiastowo zerwał się ze swojego krzesła, po czym rzucił okiem na podgląd z dronów zrzucony na ekrany kilkudziesięciocalowe. Na scenie mógł dostrzec ciała, zaś nieopodal scenerii stała mała dziewczynka. To ona musiała okazać się nowym mutantem. I niech ktoś powie, że te wybryki natury nie są złe i nikomu nie szkodzą! Niech ktoś to powie, to osobiście zetknie się z pięścią naszego bohatera. Ten pomimo kryzysowej sytuacji nie zamierzał wysłać w teren swej asystentki. Czuł, że nie nadaje się ona do tego. Zośka nie dawała rady w nawiązaniu prostego dialogu, a co dopiero w terenie, gdzie trzeba szybko działać i na ulicach przelewa się krew wraz z domieszką agresji i bezradności. Ambrose ruszył w kierunku swojej zbroi. Zaczął ją zakładać i w międzyczasie mówił ostrym tonem do kobiety.
- Zośka masz tutaj zostać i to jest rozkaz, a nie pieprzona prośba. Mam dla ciebie ważne zadanie. I tutaj nie chodzi o moją chorą ambicję dotyczącą łapania mutantów bo ich nie cierpię! Musimy złapać tą małą dziewuchę i zamknąć ją w tej klatce, czy też celi, gdzie jej moc zostanie wyhamowana. Już są ofiary, a to dopiero początek. Jest niestabilna. - powiedział dopinając górną część swojego nowego umundurowania. Następnie kontunuował.
- Po pierwsze nadaj przez krótkofalówkę do tej policjantki by nie puszczała z oka tej młodej i niech jej ludzie ogarną ewakuację. Po drugie to już będzie twoja szansa na wykazanie się. Wypuść nasze maszynki (takie jakby kleszcze, jak w serialu) i przy nadzoruj by te pochwyciły mutantkę i inne osoby próbujące jej pomóc. Niewątpliwie inni mutanci zdemaskują się i będą chcieli jej pomóc. Ja zaś wyruszam w teren. Spisz się, bo inaczej nie będzie wesoło jak wrócę - oznajmił, po czym po sprawdzeniu pancerza wyszedł z ciężarówki D.O.G.S. Nie powiedział swojej asystentce, że może w każdej chwili sam przy pomocy wbudowanego przycisku kontrolować fikuśne kleszcze, bądź pajączki jak kto woli. Czuł, że Zośka może spanikować bądź po prostu zdradzi Go i odmówi wykonania zadania. Dodatkowo jego tajna broń powinna się zjawić lada chwila więc powinno być mu tutaj raźniej. Warto wspomnieć, iż Seth oprócz dizajnerskiego wyglądu popiera się funkcjonalnością. Zbroja znacząco wzmacnia jego wytrzymałość. Jest zbudowana ze stopu, który potrafi znieść skrajne warunki. Dodatkowo posiada broń, która ma pociski paraliżująco-usypiające. Nie wkroczył on jednak do akcji. Podszedł jedynie jak najbliżej sceny, po czym czekał na swoje cudeńka. |
Temat: Główna ulica |
Seth Ambrose
Odpowiedzi: 157
Wyświetleń: 10576
|
Forum: downtown seattle Wysłany: 2018-03-02, 21:55 Temat: Główna ulica |
Niestety, ale nie wszystko szło z godnie z pomysłami Setha. Mężczyzna pomimo lekkich oporów w postaci swej sekretarki nie tracił pogody ducha. Czuł, że owy dzień będzie należał do jego najlepszych, bowiem tuż na wyciągnięcie przysłowiowej ręki miał mutanty. Te okropne wybryki natury wydawały się wołać w jego stronę. Z owego podniecenia na jego umięśnionych przedramionach można było dostrzec gęsią skórkę. Ambrose pomimo tego musiał coś powiedzieć swojej asystentce. Nie byłby sobą, gdyby nie dorzucił przysłowiowych trzech groszy. Przecież widać, że nie był to jej dzień, ale czy interesowało to przywódcę D.O.G.S ? Oczywiście, że nie. Zośka była w pracy i musiała wiedzieć, że to ważny dzień. Zawód miłosny? Będzie ich miała jeszcze sporo w życiu. Może dostała okres? A to pech... Seth Spokojnym krokiem podszedł do siedzącej na krześle kobiety. Jedną dłonią oparł się o górną część przedmiotu, natomiast swoją nominalnie mocniejszą prawą dłonią sięgną po krótkofalówkę. Zanim jednak z niej skorzystał postanowił zagadać do Zośki.
- Zosiu, Zosiu. Wybrałaś sobie nie najlepszy dzień na fochy czy brak formy. Prosiłem Cię, abyś nawiązała kontakt z naszą policjantką. Chciałem abyś z nią porozmawiała, lecz nie uczyniłaś tego. Masz szczęście młoda, że mam dobry humor, inaczej na pewno nie rozmawiałbym z Tobą w takim tonie. Mam nadzieję, że ogarniesz swoje cztery litery. Wracając jednak do obserwacji. Zobaczyłaś coś ciekawego. Proszę tylko nie powiedz, że nic nie zobaczyłaś bo na bank Ci nie uwierzę. Wy, kobiety jesteście świetnymi łowcami okazji w galeriach czy kanałach z telezakupami. Ten dar musi tutaj się ukazać. - powiedział do swojej rozmówczyni z lekką ironią w swoim męskim głosie. Następnie po wysłuchaniu jej oddalił się na swoje krzesło, po czym w pozycji już siedzącej zakomunikował przez krótkofalówkę.
- Tutaj Seth Ambrose. Przywódca D.O.G.S. Bardzo zaimponowałaś mi Panno Amy Vandom. Ta spostrzegawczość i szybkość działania. Do pozazdroszczenia. Chciałbym Panią w swojej organizacji. Nie mniej jednak mam taki sam cel jak wasz. Pragnę zapewnić tutejszym mieszkańcom i osobą piorącym udział w marszu bezpieczeństwo. Proszę o opinię z zewnątrz. Czy wszystko jest pod kontrolą? - zapytał się, po czym w spokoju czekał na odpowiedź. Miał ogromną nadzieję, że udawanie miłego typa wychodzi mu co raz lepiej i co najważniejsze wiarygodniej. W międzyczasie Setk wyjął swój telefon.
| Ukryta Wiadomosc: | JeÂśli jestes *zarejestrowanym uzytkownikiem* musisz odpowiedziec w tym temacie zeby zobaczyc ta wiadomosc --- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message --- |
|
Temat: Parowanie |
Seth Ambrose
Odpowiedzi: 499
Wyświetleń: 20563
|
Forum: off-top Wysłany: 2018-02-26, 20:42 Temat: Parowanie |
| Balor? |
Temat: Parowanie |
Seth Ambrose
Odpowiedzi: 499
Wyświetleń: 20563
|
Forum: off-top Wysłany: 2018-02-25, 22:26 Temat: Parowanie |
| Leon Hawthrone |
Temat: Oceń avatar |
Seth Ambrose
Odpowiedzi: 244
Wyświetleń: 10624
|
Forum: off-top Wysłany: 2018-02-25, 22:24 Temat: Oceń avatar |
| Mocna 9 |
Temat: Główna ulica |
Seth Ambrose
Odpowiedzi: 157
Wyświetleń: 10576
|
Forum: downtown seattle Wysłany: 2018-02-25, 22:17 Temat: Główna ulica |
Lekko znudzony Seth siedział wygodnie na swoim krześle. Podpierając brodę o swoją prawą rękę spoglądał ze znużeniem na monitory, gdzie obraz nie ukazywał odbiorcy niczego szczególnego. Mężczyzna nawet pozwolił sobie głośne ziewnąć, gdy ujrzał jak dwóch jegomości na scenie zaczyna się wykłócać w próbie obrony swoich wartości i obalenia przy tym poglądów drugiej osoby. Niby wybitne osobistości w świecie polityki, a zachowywali się jak dzieciaki z podstawówki. Ambrose nie byłby sobą, gdyby nie uraczył tej scenki swoim komentarzem.
- Popatrz na nich. Zachowują się jak gówniarze. Może i mi by to zwisało, lecz są wpływowymi "dzieciuchami" od których wiele zależy, nawet i byt naszej organizacji. Pamiętaj, że z takimi trzeba rozmawiać prosto i bez zbędnych ozdób... - wtem niespodziewanie wywód przywódcy organizacji przerwał charakterystyczny dźwięk dostarczonego na skrzynkę e-mailu. Ambrose natychmiastowo odczytał na swoim tablecie interesującą wiadomość. W końcu coś sensownego się wydarzyło. Wiedział jednak, że nie może rzucić wszystkim i rozpocząć polowania. W sumie mógłby, albowiem on tu rządzi, jednakże nie chciał aby pojawiła się na marszu panika. Ale czy na pewno? Ciężko powiedzieć. Ten jednakże ponownie odezwał się do swojej asystentki.
- Mam nadzieję Zośka, że ty także dostałaś na skrzynkę tego samego e-maila co ja, a nie jakieś propozycje matrymonialne. Nie żebym ci bronił, ale wiesz takie rzeczy po pracy. Wróćmy jednak do sedna. Wydaje mi się, że te dwa źródła są wiarygodne. Nie mniej jednak musimy obrać za cel jeden priorytet a drugi po prostu obserwować. Zrzuć oba zdjęcia na jeden monitor. Tego tam faceta, bo chyba nim jest proszę śledzić dronami. Druga to podobno funkcjonariusz prawa. Ją obierzemy sobie za główny cel. Proszę dostrój nasze fale radiowe komunikatora do fal radiowych krótkofalówek stosowanych przez służby. Ty prędzej znasz się na fachowych gadkach i tutaj będziesz miała okazję zdobyć złotą gwiazdę za udane zasługi. Zdobądź o niej jak najwięcej informacji i spróbuj nawiązać z nią kontakt. A ja tymczasem sprawdzę, czy nasze kleszcze działają. - tak oto Seth wydał na ten moment swoje pierwsze rozporządzenia. Sam jak orzekł poszedł w kierunku maszyn, które stanowią o sile i skuteczności łapania mutantów. Te zwinne roboty są niezwykle szybkie, a ich od nurza gdy zatrzasną się na nogach powodują spory ucisk i także poprzez wyładowania elektryczne paraliżują dolne kończyny. Cacka jednym słowem. |
| |
| Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group |
Saphic 1.2 // Theme created by Sopel |
| | Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 10 |
|