Znalezionych wyników: 35
The Gifted Strona Główna
Autor Wiadomość
  Temat: Parowanie
Samara Hopper

Odpowiedzi: 499
Wyświetleń: 20320

PostForum: off-top   Wysłany: 2017-12-16, 23:36   Temat: Parowanie
Archie!
  Temat: Ulica #2
Samara Hopper

Odpowiedzi: 33
Wyświetleń: 2149

PostForum: capitol hill   Wysłany: 2017-12-16, 22:47   Temat: Ulica #2
#2

To, ze nie lubiła zimy, zdążyła już ustalić podczas rozmów z Lenem – swoim szkolnym przyjacielem. Uznała wiec za oczywiste, że świat musiał to przyjąć do wiadomości i naiwnie ufała losowi, że w związku z tym, w przyszłości będzie wokół niej łagodniejszy, tylko na czas tego mroźnego, smutnego czasu. Przeliczyła się. Choć nie można powiedzieć, żeby była zaskoczona, kiedy jadąc po śliskiej nawierzchni, śnieg zaczął gęstymi płatami opadać jej na szybę, w tempie, z jakim nie radziły sobie popsute wycieraczki. Myśli zajęte miała modlitwami do Boga – w którego wierzyła tylko sporadycznie, kiedy akurat coś jej było potrzebne – dotyczącymi dojechania do mieszkania w całości. Najwyraźniej, w modłach tym, zapomniała wspomnieć, ze mile widziane byłoby zachować też zdrowie innych. Przynajmniej tych, których dobre samopoczucie zależało od jej umiejętności jako kierowcy. Pięć sekund później, nachodzące ją dziwne uczucie, któremu powinna się oprzeć, kazało jej uniknąć jakiegoś niebezpieczeństwa. Instynktownie, pierwszą jej reakcją było gwałtowne naciśnięcie hamulca. Czym tylko wprowadziła samochód w poślizg. Ale zamiast wylądować na jakimś słupie, czy hydrancie, jak normalni ludzie mieli w zwyczaju – jej auto pędziło wprost na czyjąś osobę. Tak o to, mogła podziękować swojej zdolności prekognicji, która częściej wprowadzała zamęt w jej życie, niż jej w nim pomagała. Przypomniała sobie jednocześnie, że człowiekiem nie była, a mutantem, może dla tego los był dla niej tak niewdzięczny i bezlitosny, że zamiast zahamować na barierce, potrąciła przypadkowego przechodnia. Jeszcze chwilę siedząc w oszołomieniu za kierownicą, czując jak spływa na nią buch gorąca, a ciśnienie podnosi jej się w tempie przemian pierwiastków przy zmianie temperatury.
- Nie, nie, nie – próbowała wyprzeć rzeczywistość, ale bystry umysł jej na to nie pozwolił. Dlatego odpinając pasy, prędko podbiegła do swojej „ofiary”, kucając przed nią, wbrew ogólnym zaleceniom pierwszej pomocy, łapiąc ją za ramię, bo musiała coś wiedzieć…
- Żyjesz?
Lepiej było gdyby żyła, bo prócz druzgoczącego poczucia winy, wisiała nad nią też wizja spędzenia reszty życia w więzieniu. A tam wątpiła i jednocześnie miała nadzieję nie znaleźć brata. A ostatnio tylko ten cel napędzał ją w życiu.
Przyglądając się tak swojej przyszłości, w postaci - na oko - może piętnastoletniej dziewczyny, zdała sobie sprawę, ze nie tylko swoją przyszłość mogła właśnie zrujnować.
  Temat: Browar
Samara Hopper

Odpowiedzi: 13
Wyświetleń: 1132

PostForum: fremont   Wysłany: 2017-12-16, 22:26   Temat: Browar
Na pięć jego zdań, ona nawet może i chciałaby wtrącić jakieś jedno swoje, ale swoje wypowiedzi dobierała ze znacznie większą rozwagą niż on. Dlatego zanim zdążyła się zastanowić, w jakie zdanie chce ułożyć konkretne słowa, jakie już miała w głowie, on zmieniał już kierunek rozmowy, która nagla zaczynała toczyć się na temat dalszy niż ten, który Samara chciała poruszyć. Z tego też powodu milczała. Otrzepując kosmyki włosów ze śniegu, patrzyła na niego. I robiła to bardzo intensywnie z niepodobnym do siebie zacietrzewieniem. Z jednego tylko powodu. Okulary zdążyły już jej zaparować od różnicy temperatur. Przetarła je niechętnie skostniałymi palcami w rękawiczkach przysłaniających tylko knykcie i odetchnęła z nieopisaną dla niej frustracją. Ale nic więcej. Jeszcze chwilę nie zdejmowała z siebie płaszcza, pozwalając ciepłu otoczyć jej ciało i dotrzeć do chociaż części jej komórek. Stała w progu, za drzwiami, słuchając słów mężczyzny z nadzwyczajną cierpliwością, w końcu, kiedy dał jej przestrzeń do odpowiedzi, otwierając usta, żeby tej mu udzielić. Zdała sobie jednak sprawę, że nie szykowała się na nią tak szybko, więc zacisnęła wargi, przygryzając ich kącik na krótką chwilę zastanowienia.
- Czy ja coś mówię? Nic się nie stało. Nawiązywałam przyjaźń z tą brukowaną kostką. Bardzo głęboką przyjaźń… - wnioskowała po stopniu przymarznięcia butów do podłoża. A żeby uniknąć podobnego zapuszczania korzeni w drzwiach baru, podążyła za mężczyzną, trzymając się go bardzo blisko. Nie z uwiązania, jeszcze nie zdążyła oswoić się z myślą o ponownym ich spotkaniu. W przeciwieństwie do niego, nie odczuwała ekscytacji, a na pewno nie w tych proporcjach, w jakich doświadczał jej on. Ponad wszystko, wyczuwała po sobie lekkie spięcie i dyskomfort. Powiedziałaby niechęć, gdyby chodziło o jakiegokolwiek innego mężczyznę z poza jej rodziny. Przez sentyment do ich wspólnej nauki, jeszcze w szkole, od takiej interpretacji swojego samopoczucia się powstrzymywała.
Stając przed wystawką z różnego rodzaju alkoholami, zadarła głowę do góry, przyswajając sobie zawartość bogatego w alkohole menu. Mogła wybierać pomiędzy setkami nazw piw, których nie rozpoznawała, rumem, whiskey, a dziwnymi polskimi wódkami, o jakich słyszała tylko w żartach.
- Zdam się na Ciebie – zrzuciła odpowiedzialność wyboru ostatecznie na niego, przysiadając połową pośladka na hokerze, nie wiedząc jeszcze czy zajmą miejsce przy barze, czy udadzą się do jednego ze stolików, w których kierunku podążył teraz jej wzrok. Nie ukrywając, liczyła na bardziej intymną atmosferę. Nie ze względu na ewentualne czułości, jakie zamierzała okazywać po tylu latach rozłąki ze szkolnym przyjacielem, a raczej, w przeciwieństwie do niego, czekając na rozmowę o treści, jaką jej obiecał w konwersacji telefonicznej.
Mimo jej skupienia na tych rozmyślaniach, Len w jakiś sposób potrafił ściągnąć jej spojrzenie. Głęboka zieleń jej oczu osiadła na jego figurze na tle baru, kiedy sama oparła się na łokciu.
- Lubisz odcienie szarości, burości i wysłużonego, zmatowiałego drewna? – przepełniła ton pewną dozą sarkazmu, unosząc się na łokciu trochę do góry. – O gustach się nie dyskutuje, Len, ale szczerze… to nie Twój kolor.
Rozpinając powoli płaszcz, przyjęła na siebie chwilowe poczucie chłodu i wstała z miejsca, przewieszając sobie odzienie przez ramię. Nie wiedziała, że chwilę potem, wpatrywała się w jego twarz w milczeniu, przechylając głowę na bok. Instynktownie szukając na niej zmian. Wzrok miała głęboki, niezmącony nawet głośnymi dźwiękami rozmów wokół, czy właśnie podanym im przez barmana alkoholem. Zaraz jednak spuściła głowę rzucając bezgłośne:
- Przepraszam – choć nie była pewna, czy przepraszała siebie czy jego za swoją nieuwagę.
- Nie chciałeś chyba rozmawiać o romantycznych spelunach – skróciła jego opis baru w dwóch słowach – więc… o czym?
Od razu przeszła do konkretów, próbując zatrzeć wcześniejsze wrażenie dekoncentracji. Niewłaściwej jej przytomnemu umysłowi.
  Temat: MARY dzwoni do: LEN
Samara Hopper

Odpowiedzi: 5
Wyświetleń: 448

PostForum: Telefony   Wysłany: 2017-12-16, 21:10   Temat: MARY dzwoni do: LEN
Trwa połączenie z: MARY
Minuta rozmowy i już mnie wyzywasz od chudzielców, o Wielki Kolosie. Dobrze Ci idzie *słychać wyraźną kpinę z jego wzrostu* // Wielki, elastyczny, z dużym sercem - i czasem tylko dla Niej. Marzenie każdej dziewczyny. // To widzimy się jutro. Wyślę Ci namiary. Do zobaczenia.
  Temat: Browar
Samara Hopper

Odpowiedzi: 13
Wyświetleń: 1132

PostForum: fremont   Wysłany: 2017-12-16, 17:33   Temat: Browar
#1

Stała niczym marmurowy posąg, pod jednym z budynków Fremont, zdegustowana lokalizacją, którą sama przecież wybrała na miejsce ich spotkania. Niedaleki aż tak bardzo jej mieszkaniu pub, ale dość odległy, żeby w obszernym Seattle nie ryzykowała przypadkowym spotkaniem w tych okolicach, jak dotąd był jej obcy. Już wiedziała dlaczego. Dochodzący ze środka smród oleju, wymieszanego z papierosami i starym drewnem wnętrza, docierał do niej nawet tutaj. Budził w niej wątpliwość czy, mimo panującego na zewnątrz chłodu, chciała wejść do środka. Chowając ręce do kieszeni grubego płaszcza podszytego kożuchem, skuliła ramiona, chowając twarz w postawionym na sztorc kołnierzu. Wargi popękane od nerwowego zagryzania ich w kąciku, już zdążyły zsinieć, a na policzki wstąpiły już plamy czerwieni. Dalekie od urokliwego rumieńca, jaki niewątpliwe wstępuje na dziewczęce policzki, ale nie jej własne. Czerwona na nosie, z opruszoną od śniegu czapką przeklinała psa, który dwie przecznice dalej porwał jej czapkę. Mimo to, jej twarz pozostawała nieludzko spokojna. Słysząc za sobą skrzypnięcie śniegu, obróciła się w tamtym kierunku, stabilnie, unikając niepotrzebnego wyrycia się na lodzie. Statyczna dotąd twarz, rozciągnęła się w nikłym odcieniu uśmiechu na jego widok. Takim, który zaraz zgasł, kiedy odchrząknęła, zbliżając się do niego.
- Już jesteś.
Przemknęła obok jego postury bez dedykowanego mu powitania, wyraźnie źle reagując na ten mróz. Idąc sztywno, o mało co nie wywalając się na wejściu do pubu, przytrzymała się klamki, otwierając przed nim drzwi, usunęła się w bok w zupełnym odruchu, niegodnym kobiety, która zamiast przepuszczać w drzwiach, powinna zostać puszczona przodem.
  Temat: Pytania, propozycje, zażalenia
Samara Hopper

Odpowiedzi: 83
Wyświetleń: 6436

PostForum: techniczne   Wysłany: 2017-12-16, 11:14   Temat: Pytania, propozycje, zażalenia
Podbijam! Zreszta rozne sytuacje chodza po ludziach. Sama wiem, ze czesto nie mam internetu przez dluzszy okres, nie zawsze moge sie zapowiedziec. A nawet jakbym z jakiegos powodu byla nieaktywna to lubie wracac na forum po jakims vzasie do tej samej postaci i jest wiele osob, ktore tak robi. Nawet po czasie roku potrafi ktos powrocic do aktywnej gry. Szkoda wiec go usuwac, a tym bardziej usmiercac aktywnych graczy ku "rozrywce ludu".

Na pewno w trakcie gry znajda sie osoby, ktore beda chcialy zabic swoje postaci. Może lepiej usmiercac tych. XD albo już lepiej tych co napisali karte i zadnego postu. Bo ci ktorzy juz rozwineli fabule mogliby sie wkurzyc gdyby wrocili po niezaleznej od nich obecnosci i zastali swoja postac martwa.
  Temat: Mów do mnie mniej
Samara Hopper

Odpowiedzi: 10
Wyświetleń: 910

PostForum: Relacje   Wysłany: 2017-12-16, 10:48   Temat: Mów do mnie mniej
Zielony Henryś <3 no co jest, mistrzu? Zapraszasz mnie na obiad do siebie i zony? XD
  Temat: MARY dzwoni do: LEN
Samara Hopper

Odpowiedzi: 5
Wyświetleń: 448

PostForum: Telefony   Wysłany: 2017-12-15, 21:47   Temat: MARY dzwoni do: LEN
Trwa połączenie z: MARY
Obawiasz się, że może wyraźnie przytyłam? *pół-żartobliwy ton* już nawet brzmię jakbym miała czym więcej oddychać? // Dzisiaj… jutro… pojutrze? Jednak nie brzmisz na zapracowanego człowieka, skoro zawsze masz czas. // Len… brzmisz… zresztą. Racja. Dużo się dzieje. W rządzie, na świecie. *chwila zastanowienia nad odpowiedzią* Sama nie wiem… czy ja opowiadam się w tym za jakąś stroną. Swoją. Tak sądzę. A o co chodzi? *rzeczowy ton powoli przeszedł w nieznacznie łagodniejszy* Znaczy… tak, możesz mi ufać.
  Temat: MARY dzwoni do: LEN
Samara Hopper

Odpowiedzi: 5
Wyświetleń: 448

PostForum: Telefony   Wysłany: 2017-12-15, 00:36   Temat: MARY dzwoni do: LEN
MARY dzwoni...
No... Cześć. Co do Twojego smsa, nie określiłabym Cię egocentrykiem. Raczej. Chyba, że przez ten rok się jednak zmieniłeś. Len? Jakie było Twoje pytanie? *słychać jakieś szuranie* Seattle... Jesteś w Seattle? To prawda, że pogoda nie dopisuje. Właśnie patrzę przez okno... Zimno tu... *chwila milczenia z jej strony* Pomóż mi Cię zrozumieć, co znaczy... To co ostatnie pisałeś? Że nie jest jak kiedyś?
  Temat: Lenny's
Samara Hopper

Odpowiedzi: 7
Wyświetleń: 718

PostForum: Telefony   Wysłany: 2017-12-15, 00:09   Temat: Lenny's
(3) nowe wiadomości od: MARY
Nic sie nie zmieniło. U mnie. I w ogóle. Ty też się nie zmieniłeś. To bardzo niewnoszące niczego pytanie. Powinnam spytać co u Ciebie? Pewnie sam mi powiesz. Proponowałeś już spotkanie?

Nigdy Cię o to nie pytałam, ale

czy ty sprawiasz zagrożenie... dla siebie?
  Temat: Lenny's
Samara Hopper

Odpowiedzi: 7
Wyświetleń: 718

PostForum: Telefony   Wysłany: 2017-12-14, 23:43   Temat: Lenny's
(1) nowa wiadomość od: MARY
Jeśli tak, to nie było tematu. Dlaczego go nie opuścisz, Len? Będziesz miał więcej czasu dla siebie.
  Temat: Leonerd Bataway
Samara Hopper

Odpowiedzi: 29
Wyświetleń: 1810

PostForum: Relacje   Wysłany: 2017-12-14, 23:34   Temat: Leonerd Bataway
Dzisiaj sama zaraz klade sie spac, bo trzeba z ranca wstac. Ale jestesmy ugadane! :dance:
  Temat: Leonerd Bataway
Samara Hopper

Odpowiedzi: 29
Wyświetleń: 1810

PostForum: Relacje   Wysłany: 2017-12-14, 23:24   Temat: Leonerd Bataway
Pracuje do 21 jutro wiec zaczne pewnie w sobote jesli juz, ok?
  Temat: Mów do mnie mniej
Samara Hopper

Odpowiedzi: 10
Wyświetleń: 910

PostForum: Relacje   Wysłany: 2017-12-14, 23:16   Temat: Mów do mnie mniej
Oki, to mialabys ochote takie zlecenie odegrac?
  Temat: Leonerd Bataway
Samara Hopper

Odpowiedzi: 29
Wyświetleń: 1810

PostForum: Relacje   Wysłany: 2017-12-14, 23:10   Temat: Leonerd Bataway
Oki, to kto z nas cos takiego zacznie? XD
 
Strona 1 z 3
Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 10