| Autor |
Wiadomość |
Temat: Salon |
Ruth Duncan
Odpowiedzi: 7
Wyświetleń: 424
|
Forum: M. Delgado Wysłany: 2020-06-11, 15:42 Temat: Salon |
Uwielbiała Papę i wiedziała, że zawsze mogą na niego polegać nawet nie przeszkadzało jej to, że Jamie znowu zaczął dla niego pracować. Bowiem mężczyzna miał swojej miejsce w jej serduszku. A co do siły i zaangażowania jej brata. Nie jest tajemnicą, że miał swoje powody i szczerze nienawidził wszystkich ludzi... Za to, że nie potrafią ich zaakceptować. Ona cóż miała trochę inne podejście sądziła, że na atak trzeba odpowiadać atakiem. Jednak nie wdrażać w to podstronych ludzi, którzy nie są niczego winni. Dlatego też trochę w tych sprawach odbiegali od siebie rodzeństwo. Jednak każdy z ich braci i sióstr był inny i wyjątkowy na swój sposób. Nie mogła tego powiedzieć o Ariel. Cóż to jej wybór nie będzie jej oceniać.
Nie spodziewała się, że Papa mieszka w takiej dzielnicy i kamienicy. Miała wrażenie, że zaraz wszyscy sąsiedzi zaraz będą o niej plotkować. Nawet Jamie mieszkał w luksusowym domu. Chociaż ta kamienica nie rzuca się w oczy tak willa z basenem. Bogaci bardziej przyciągają uwagę mediów oraz rządu niż biedni. Lepiej kryć się na widoku i wtapiać się w tłum niż wystawiać tablice ,,Tu jestem".
- Jasne chętnie - powiedziała, bo zwykle unikała alkoholu, bo robiła się po nim strasznie sena i ma w tedy mniejszą władzę nad snami. Jednak cóż jedna, dwie szklaneczki nie zaszkodzą. Poza tym jej współlokatorek nie ma w domu więc nie będzie ich straszyć... Jakimiś koszmarami. - Dobrze cię Papo wiedzieć chociaż nie ukrywam zdziwiłam się, że jesteś w mieście - powiedziała, bo przecież pamiętała jak ten służbista z baru nie chciał nic jej powiedzieć o Jamie i Papie. Jednak pamiętała jak była w szoku, że ich wszystkich ścieżki skrzyżowały się w Seattle. Ona przyjechała tutaj po tym jak dowiedziała się, że Jamie zamierza zabić Ariel, on za ich najstarszą siostrą. Jednak nie spodziewała się, że Papa również zawita do tego miasta. |
Temat: Salon |
Ruth Duncan
Odpowiedzi: 7
Wyświetleń: 424
|
Forum: M. Delgado Wysłany: 2020-05-31, 10:40 Temat: Salon |
// 24 maja
Od dobrego roku była skupiona wyłącznie na sobie, bo wyglądało na to, że wszystko się zakończyło. Jamie wyjechał w jakiś interesach dla Papy, a GC zostało rozwiązane. Nie wiedziała co z jej siostrą czy przeszła do DOGS, czy też nie. Jednak zbytnio ją ona nie interesowała... Miała gdzieś to co ona robiła, bo była po nie właściwej stronie. Jednak nie chciała by brat ją zabił więc jeśli ten był ten daleko nie musiała się tym martwić. Mogła skupić się na swojej pracy oraz życiu. Jednak dni, tygodnie i miesiące mijały, a od niego nie było żadnych wieść. Trochę żałowała, że przy ich ostatnim spotkaniu nie zgodziła się do niego dołączyć. Może by wiedziała przynajmniej, czy żyję. Ciągle w głowie miała obraz jego ciała na szubienicy... Nie mogła zapomnieć tego widoku wiedziała, że to nie wydarzyło się naprawdę, ale prześladował on jej koszmarach. Dlatego postanowiła się przełamać i napisać do Papy do jedynej osoby, która mogła jej teraz pomóc. Musiała ponownie do niego dołączyć i przy najmniej wiedzieć co jej bratem.
Nie ubrała się tak jak zwykle, bo jednak miała szacunek do Papy więc jej strój był bardziej normalny. Jednak trzeba było przyznać, że jak dotarła pod kamienice. To sprawdzała trzy razy, czy jest pod dobrym adresem. Nie spodziewała się, że szef wszystkich szefów zatrzymał się w takim miejscu. Wystarczyło spojrzeć na mieszkańców zalegającym przed kamienicą, by wiedzieć, że to nie jest pierwszej klasy osiedle. Jednak weszła do środka i zadzwoniła pod odpowiedni numer od czekając jak ktoś jej otworzy. Najwyżej powie, że się pomyliła... |
Temat: West Seattle Brewing Co. |
Ruth Duncan
Odpowiedzi: 20
Wyświetleń: 1093
|
Forum: west seattle Wysłany: 2019-12-17, 13:00 Temat: West Seattle Brewing Co. |
Miała wolne miejsce w mieszkaniu, bo jej ostatnia współlokatorka uciekła z krzykiem i nie wróciła. Twierdząc, że sama jest nienormalna, ale dla niej to już za wiele. Dlatego widząc, że Amber przegląda ogłoszenia o mieszkaniu. To postanowiła wykorzystać okazje. Zawsze lepiej było kogoś zaprosić i mieć mniejszy rachunek. Czy tego nie chciała? Oczywiście, że tak... Zarabiała dobrze, ale przecież nie mogła tracić pieniędzy potrzebowała ich jakby musiałaby znowu szybko zmienić swoje miejsca przebywania.
- Cóż u nas jest wolny pokój. Mogłabyś urządzić go jak chcesz. Jednak przed decyzją przyjdź do nas i zobacz. W tedy też ci wyjaśnię wszystko dokładniej - powiedziała do dziewczyny. Poza tym nim przyjdzie do nich miała okazje ją sprawdź. Również też nie chciała jej wyjawiać wszystkiego w miejscu publicznym. Podeszła do niej i na gazecie napisała adres i swój numer telefonu.
- Zadzwoń przed zjawieniem się bym była domu - dodała do dziewczyny. To też byłą gwarancja, że nie zastanie jej nie komfortowej sytuacji. -Na razie muszę się zbierać, bo przyszłam po kawę. To do zobaczenia - rzuciła i poszła swoją stronę. Zamówiła kawę na wynos. Rezygnując z wypicia jej na miejscu, bo na prawdę musiała kilka spraw ogarnąć. |
Temat: Ścieżka przy rzece |
Ruth Duncan
Odpowiedzi: 19
Wyświetleń: 1765
|
Forum: fremont Wysłany: 2019-09-08, 21:00 Temat: Ścieżka przy rzece |
Wiedziałam, że to było nie zdrowe dla organizmu i nie powinnam tego robić. Jednak jak zrezygnować z czego co sprawiało, że człowiek czuje się lepiej. Dlatego kiedy pozbyłam się swojego posiłku ze żołądku. Zauważałam, że nie była sama, a całą sytuacje widziała jakaś dziewczyna. Nie dość, że widziała to jeszcze podeszła do mnie z pytaniem. Spojrzałam na nią i lekko się uśmiechnęłam. Chociaż czułam się głupio z tym, że przyłapała mnie na takiej rzeczy.
- Tak wszystko jest spoko. Tylko trochę się przeforsowałam. Jednak to nic... Dziękuje i przepraszam - odpowiedziałam do dziewczyny, której nie znałam. Chociaż przyłapała mnie na tak intymnej rzeczy i obrzydliwej to, że miałam ochotę się zapaść pod ziemie. To było miłe, bo mało kto by zainteresował się obcą osobą. |
Temat: Łazienka |
Ruth Duncan
Odpowiedzi: 0
Wyświetleń: 2269
|
Forum: R. Duncan Wysłany: 2019-09-08, 19:38 Temat: Łazienka |
|
Temat: kuchnia |
Ruth Duncan
Odpowiedzi: 0
Wyświetleń: 196
|
Forum: R. Duncan Wysłany: 2019-09-08, 19:36 Temat: kuchnia |
|
Temat: Pokój Ruth |
Ruth Duncan
Odpowiedzi: 0
Wyświetleń: 160
|
Forum: R. Duncan Wysłany: 2019-09-08, 19:13 Temat: Pokój Ruth |
|
Temat: Ścieżka przy rzece |
Ruth Duncan
Odpowiedzi: 19
Wyświetleń: 1765
|
Forum: fremont Wysłany: 2019-08-28, 10:55 Temat: Ścieżka przy rzece |
// koło 20 marca
Boże jak wkurzało mnie to, że nie Jamie jeszcze się nie odezwał. Jeśli nie zrobi tego do końca miesiąca to znowu będę musiała go poszukać. Tym razem nie dam się spławić gadką, że go tutaj nie ma. Ta nie wiedza po prostu sprawiała, że jeszcze bardziej nie panowałam nad swoją mocą. Czułam, że muszę coś z tym zrobić. Oczyścić umysł i takie tam... Przecież nie mogłam na dłuższą metę unikać słów.
Pierwsza myśl jaka przyszła mi do głowy to pobieganie. Dlatego też szybko ubrałam się strój do biegania i wyszłam pobiegać. Nawet nie wiem, kiedy moje nogi zaprowadziły mnie na ścieżkę przy rzece. W sumie dobre miejsce do biegania. Słuchawki w uszach dość głośna muzyka i można biegać, a zapomniałam mała liczba osób na miejscu. Widocznie jeszcze dla co niektórych siedzenie nad rzeką było na to za zimno. Mnie to w ogóle nie przeszkadzało. Czułam jedynie jak dopada mnie coraz bardziej zmęczenie. Jednak nie przestawałam biegnąć. Zawsze biegłam albo ćwiczyłam do granic możliwość. Przebiegłam kilka jeszcze metrów aż mój organizm nie wytrzymał, bo musiałam zatrzymać się by zwrócić zawartość mojego żołądka. Czułam dosłownie jak każdy mięsień mojego ciała pulsuje, a głowie szumie. |
Temat: West Seattle Brewing Co. |
Ruth Duncan
Odpowiedzi: 20
Wyświetleń: 1093
|
Forum: west seattle Wysłany: 2019-08-28, 10:40 Temat: West Seattle Brewing Co. |
// końcówka marca
Chwilach kiedy jej terminarz nie był niczym zapisany to właśnie przychodziła tutaj na kawę. Kawiarnia miała swój urok i przede wszystkim mieli pyszną kawę w nie drogich cenach. Po co szukać innych miejsc jak się znalazło swój raj na ziemi.
Chciała dzisiaj pobyć trochę sama ze sobą. Brat nie dawał żadnych znaków od siebie, a jak wcześniej go odwiedziła to oczywiście nie zastała domu ani w miejscu pracy. Zamiast niego spotkała faceta, któremu zdecydowanie ktoś włożył kij w dupę. Jeszcze w życiu nie spotkała takiego sztywniaka. Trzeba przyznać, że swoim życiu poznała wiele facetów.
Jak tylko przekroczył furtkę rzuciło się w jej oczy, że nie tylko ona nabrała ochoty na pyszną kawę. Wszędzie siedzieli już klienci i to różnych strojach od hipsterów pod nawet biznesmenów. Jednak nie miała ochoty szukać nowych klientów zamiast tego rozejrzała się po lokalu i stolikach na zewnątrz. Aż jej spojrzenie natrafiło na znaną rudą czuprynę. Podeszła do dziewczyny przez jej ramię dostrzegła, że szuka mieszkania.
- Część... Jak szukasz mieszkania to możesz zająć u mnie wolny pokój - zwróciła się od razu nie ukrywając nawet tego, że zauważyła co jej znajoma przegląda w necie. |
Temat: Bar |
Ruth Duncan
Odpowiedzi: 62
Wyświetleń: 3001
|
Forum: Bar "Laguna Negra" Wysłany: 2019-08-14, 12:14 Temat: Bar |
Faktycznie wiele osób mówiło jej, że jest specyficzną osobą. Nie trudno było się z tym zgodzić wystarczyło spojrzeć na jej styl bycia oraz sposób wypowiedź. Mało kto wykazywał do niej cierpliwość lub też wytrzymywało z nią dłużej niż pięć minut. Nie licząc jej przyjaciółek z którymi mieszka to jej brat Jamie oraz Papa. Jednak to są wyjątki inni mężczyźni byli tylko wyłącznie na chwilę, na jedną noc. Taki miała zawód zabawiała ich swoją osobą, ciałem i takie tam nie musiała się z nimi za przyjaźnić. Dobrze, że nie drążył tematu ani też nie odpowiadał jej tylko zignorował jej wypowiedź, bo pewnie wystawiła by na szwank jego cierpliwość.
- Czy wyglądam na barmankę no chyba, że potrzebuje pani do towarzystwa. Jednak wątpię by Jamie był zadowolony z tego... Mam namyśli o innej pracy. Powiedz mojemu braciszkowi, że byłam on ci wyjaśni o czym mówiłam - powiedziała troszkę się z nim drocząc ale wiedziała do czego zbiega. Pytał o te całą ich Rebelię. Jednak wiadomo ściany mają uszy, a ona nie będzie mówiła o tym głośno. Chociaż uśmiechnęła się na wizję jak jej to braciszek pozwala wykonywać najstarszy zawód świata.
- Będę się zbierać tu masz mój numer. Zadzwoń jeśli któryś z panów będzie miał czas się spotkać i powspominać stare czasy - powiedziała wręczając mu kartkę swoim numerem telefonu. Powstrzymując się od komentarza, by zadzwonił jak będzie chciał się zabawić. Nie chciała wchodzić między jego, a Jamie. Doskonale wiedziała jak jej brat reaguje gdy bawi się jego znajomi.
- Do zobaczenia - dodała wychodząc z baru i udając się swoją stronę...
//zt |
Temat: Bar |
Ruth Duncan
Odpowiedzi: 62
Wyświetleń: 3001
|
Forum: Bar "Laguna Negra" Wysłany: 2019-06-25, 22:13 Temat: Bar |
- Nikt cię nie prosi o wnikanie... to było tylko stwierdzenie- naprawdę nie oczekiwała od niego by wtrącał się w ich sprawy rodzinne, bo jeszcze by jej tego brakowało. Co jeśli by nie stanął po jej stronie i przyznał rację jej bratu. Lepiej to co w rodzinie niech pozostanie niej. Byle tylko się nie pozabijali. Przecież tylko o to jej chodziło.
- Dziękuje polecam się na przyszłość - powiedziała z lekkim uśmiechem. Jasne wiedziała, że to nie był komplement ani nic z tego rodzaju. Bardziej stwierdzenie, ironia, podobnie jak jej słowa. Przecież nie będzie mówiła, że nie... Chociaż nie uważała siebie za osobę zabawną. Och to zdecydowanie nie...
- Szkoda, ale może mu powiedzieć, że przemyślałam sprawę i mogę ponownie współpracować z Papą i z nim - powiedziała, bo raz musiała się ukrywać przed DOGS w świątyni oraz te wydarzenia majowe ciągle były w jej głowie. Jeśli miała sprawić by one się nie sprawdziły oraz aby powstrzymać Jamiego przed morderstwem ich siostry. Musiała ponownie wejść w to przed czym uciekła koło roku temu. |
Temat: Bar |
Ruth Duncan
Odpowiedzi: 62
Wyświetleń: 3001
|
Forum: Bar "Laguna Negra" Wysłany: 2019-06-11, 09:55 Temat: Bar |
Gdyby wszyscy ludzie byli tacy sami świat był naprawdę bardzo nudny, kiedy jesteśmy różni jest o wiele bardziej zabawniej. Świat wydaję się taki różnorodny i kolorowy, bo przecież o to tym wszystkim chodzi.
O Papie nie mogła mówić inaczej, po prostu nie może..., ponieważ był dla niej jak ojciec. Miała jednego, ale to właśnie od Papy doświadczyła więcej troski niż od biologicznego ojca. Ojciec biologiczny troszczył się o nią ale nie pozwalał jej też zapomnieć, że jest inna. Obawiał się jej mocy i robił wszystko byle tylko zapanować na nią, wyciszyć. Natomiast od Papy zyskała całkowitą akceptację i nie musiała czuć się jak ktoś gorszy czy przerażający. Nie odczuwała potrzeby przepraszania za swoją moc. Dlatego nigdy nie powie złego słowa o Papy. Jeśli chodzi o Jamie to był jej brat, bliźniak byli ze sobą od małego. Kochała go ale czasem nazwie go ,,idiotą" czy inaczej, bo wiedziała, że się nie obrazi. Po za tym miała czasem go dość i lubiła robić mu w tedy na przekór.
- Lub poluje na naszą siostrę - powiedziała głośno swoje obawy. Jasne mógł coś załatwiać dla Papy i dla tej ich organizacji. Zdecydowanie wolała by aby to robił niż próbował policzyć się Ariel. Już raz o tym rozmawiali, ale Jamie był uparty. Prawie tak samo jak ona... Dlatego wiedziała, że nie odpuści i obawiała się, że to w końcu zrobi.
- Serio? Umawiać się na termin... Brzmi to jak jakieś biuro administracyjne. Proszę złożyć wniosek o spotkanie, a my go rozpatrzymy - powiedziała do mężczyzny. Nie musiała się umawiać na spotkanie z własnym bratem. - Spoko rozumiem, że go nie ściągniesz, bo Jamie chodził własnymi ścieżkami. Nawet tego od ciebie nie oczekuje, po prostu spytałam czy nie wiesz gdzie mogę zastać - dodała po chwili, bo przecież zapytała się czy nie wie gdzie może go zastać, a nie prosiła by go tutaj ściągał. |
Temat: Bar |
Ruth Duncan
Odpowiedzi: 62
Wyświetleń: 3001
|
Forum: Bar "Laguna Negra" Wysłany: 2019-05-27, 11:08 Temat: Bar |
Widziała, że podoba mu się jej zachowanie oraz styl bycia. No cóż pewnie nie będzie im dane szybko się zaprzyjaźnić, a szkoda, bo był całkiem przystojny. Czekaj... Nie powinna tak myśleć, przecież ten człowiek był znajomym jej brata. Więc lepiej było nie wchodzić między nimi. Przynajmniej ze sobą pracowali nie wiedziała jakie relację dokładnie łączy ich, a już to był wystarczającym dowodem na to, że powinna sobie tego mężczyznę od razu wybić z głowy.
Wysłuchała jego tłumaczeń dlaczego, że informacja jest, a otwarte drzwi to przypadek. Cóż nie komentowała tego, ani nie też oglądała się na drzwi by sprawdzić czy rzeczywiście jest takowa informacja. Miała gdzieś to czy jest czy nie ma tej chwili interesował ją jej brat. Które niestety też i tutaj nie było...
- Szkoda, że nie ma papy już dawno go nie widziała, a co do tego idioty nie masz pojęcia gdzie mogę go znaleźć na pracę trochę za wcześnie w domu też go nie ma? - może będzie miała okazje jeszcze spotkać się z Papą albo i nie. Tej chwili najbardziej zależało jej na bracie. Trochę niepokoiło ją to, że nie ma go w dom, ani tutaj. Miała tylko nadzieję, że nie czai się gdzieś na ich siostrę. Bo jeśli coś jej zrobi to ona sobie nie daruje, że nie przeszkodziła mu. - Nie trzeba z Papą chciałam tylko pogadać i się zobaczyć, a co do mojego brata to wole z nim osobiście załatwić sprawy - dodała odnośnie przekazywania im wiadomość. Przy okazji zdradzając trochę kim jest, ale Jamie oprócz nich miał jeszcze dwie siostry. O ile mężczyzna wiedział o rodzeństwie swojego znajomego to nie powinien wiedzieć z którą ma do czynienia. Chyba, że sama zdecyduje mu się przestawić na razie wolała tego unikać nie znała go i więc mu nie ufała. Jedynie ufała Papę i bratu, a skoro tutaj nie ma żadnego z nich to nie powinna podawać swoich danych. |
Temat: Bar |
Ruth Duncan
Odpowiedzi: 62
Wyświetleń: 3001
|
Forum: Bar "Laguna Negra" Wysłany: 2019-05-21, 15:27 Temat: Bar |
Faktycznie czasem miała problem z prywatnością, ale tym razem naprawdę czuła się jak u siebie. Jamie powiedział, że ten lokal należy do Marcosa. Gdyby to był zwykły bar lub należał do kogoś kogo kompletnie nie znała i nie wiedziała jak zareaguje na samoobsługę. Pewnie grzecznie poczekała, aż ktoś ją obsłuży. Nawet nie wiedziała, że jej brat został szefem czy też głową rebelii. Cóż będą mieli o czym rozmawiać, kiedy się spotkają.
- Powinna być jakaś tabliczka, że zamknięte lub chociaż drzwi zamknięte. Tak to każdy może tutaj wejść - odpowiedziała, bo ani drzwi nie były zamknięte ani też nie było żadnej tabliczki coś tylu ,,Przepraszam, ale lokal zamknięty z powodu remontu".
Widziała spojrzenie jego i to, że nie podoba się mu iż sama się obsłużyłam. Cóż miał problem nie lubiłam się tłumacz przed nikim też nie zamierzałam przed nim. Jedynie ostawiłam szklankę koło siebie i zeszła z blatu. Nie grzecznie nie było siedzieć, kiedy inni stoją.
- Nie przyszłam do lokalu tylko odwiedzinach. Zastałam może mojego kochanego Jamiego lub chociaż Papę - powiedziała do niego, bo jeśli jej drogiego brata nie było to chociaż z Papą się spotka. Zwłaszcza, że już długo się nie widzieli i była ciekawa co u niego słychać. Jamie nie był jakoś specjalnie wylewny i nie mówił co u Marcosa. Jednak skoro tutaj już jest to co zaszkodzi się samemu dowiedzieć. |
Temat: Bar |
Ruth Duncan
Odpowiedzi: 62
Wyświetleń: 3001
|
Forum: Bar "Laguna Negra" Wysłany: 2019-05-17, 21:36 Temat: Bar |
// 26 luty
Ile można czekać, aż łaskawie się pan odezwie. Liczyła może, że jak ona wyciągnęła rękę i pokazała się mu to on odezwie się do niej. A tutaj nie cisza... Nie wpadł do niej ani razu nawet nie raczył napisać SMS. Dobrze chociaż, że wspomniał coś, że znowu współpracuje z Papą i coś o jakimś barze. Trochę jej zajęło zlokalizowanie baru gdzie może być szanowny pan Duncan. Dlatego też postanowiła pójść do niego wcześniej zahaczając od dom. Niestety w domu nikogo nie zastała. Pozostał jej więc lokaj pełny ludzi, którzy pewnie nie wiedzą nic o jej istnieniu. Ubrana czarną sukienkę dość głębokim dekoltem i krótką, że więcej odsłaniała niż zakrywała na to narzuciwszy czarny płaszcz i kończąc strój na glan weszła do lokalu.
Pierwsze co rzuciło się pannie Duncan w oczy to pustka nikt jej nie zatrzymał przed wejściem, a środku można było usłyszeć świerszcza grającego o ile takowy był tutaj. Kompletnie cicho wszędzie i pusto... żadnej duszy. Weszła głębiej do lokalu.
- Ktoś tutaj w ogóle jest?- powiedziała do tej pustej sali, bo przecież nie będzie szukała po wszystkich zakamarkach brata. Jeszcze jakiś nadgorliwy mutant ją zaatakuje. Jeśli nikt nie raczył się odezwać ani też pojawić przez następne minuty. Weszła za i po prostu nalała sobie whisky i usiadła na barze tak by widzieć wejście do baru i na zaplecze. Może ktoś w końcu się pojawi, a nie czuła się skrępowana. Papa był dla niej jak drugi ojciec nawet bardziej, bo zawsze ją akceptował, a skoro to miejsce jego nie obrazi się na nią o trochę whisky. |
| |
| Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group |
Saphic 1.2 // Theme created by Sopel |
| | Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 10 |
|