Znalezionych wyników: 20
The Gifted Strona Główna
Autor Wiadomość
  Temat: Thirftway
Maxine Temple

Odpowiedzi: 23
Wyświetleń: 1297

PostForum: west seattle   Wysłany: 2018-01-11, 19:55   Temat: Thirftway
Maxine nie była dziewczynką która okazuje skruchę. Nawet gdyby została przyłapana na gorącym uczynku. Bo to co robi, jest w jej mniemaniu słuszne. W końcu tylko walczy o przeżycie.
-Nie da się nie zauważyć- prychnęła, faktycznie, posiadał ręce. No i dobrze, gdyby był kaleką sumienie Max nie pozwalałoby się jej nabijać z jego osoby. Zakładając że ma jakieś sumienie.
-Mama? Nie kojarzę... powiedziała z całkowitą obojętnością, nie przyznając się do kradzieży. Wiedziała mniej więcej jak działa prawo, i jeśli mężczyzna nie ma żadnych na nią dowodów, to nie ma co panikować. Nawet gdyby stał tu radiowóz, to stres tylko by ją zdradził.
-Może bawi się w kotka i myszkę z jakimś innym dupkiem?- Zapytała sarkastycznie, udając jednak, że pytanie było jak najbardziej poważne. Była ciekawa jak daleko może się posunąć w tej rozmowie.
-Jak to w co? Bawimy się lalkami, samochodzikami, sikaniem do nocnika, rysowaniem anarchii na murach, klockami, pluszakami, no wiesz, takie tam bzdety- Wymieniała jakby nigdy nic. Dziewczynka podeszła bardzo z dystansem do tej rozmowy. Może i pozwalała sobie na zbyt wiele, ale kim by była gdyby pilnowała swoich słów?
  Temat: Port
Maxine Temple

Odpowiedzi: 22
Wyświetleń: 1795

PostForum: Seattle Pier    Wysłany: 2018-01-01, 14:31   Temat: Port
Co miała zrobić Max? Może laboratorium jeszcze jej nie groziło, ale kto wie kim była ta cała nieznajoma kobieta, pojawiająca się przed dziewczynką jak jakiś upadły anioł. Dobrze że to przynajmniej nie wąż kuszący małe dziewczynki jabłkami. W szkole panie nauczycielki ostrzegały ją przed takimi typami.
Dziewczyna poczuła w końcu jakąś satysfakcję, gdy obca kobieta schowała skrzydła. Jednak nie była aż taka głupia, a trzynastolatka poczuła że ma jakąś władzę.
Mimo wszystko portfela zachować nie mogła. Wolała nie ryzykować kontaktu fizycznego z nieznajomą. Szczególnie że i tak nie miałaby siły się bronić.
-Masz, uznaj to za wygraną- Powiedziała, wyciągając portfel ze spodni i rzucając nim o ziemię. No, trzeba przyznać że nie miała szacunku do rzeczy martwych, szczególnie jeśli w środku były pieniądze których nie mogła posiąść. Nie zrozumcie jej źle. Jest niewychowana, ale nie kradnie dla zabawy, czy po to aby się wzbogacić na nieszczęściu innych ludzi. Po prostu głodnym dzieciakiem, który kolejną noc musi spędzić z pustym żołądkiem. Bo w takim stanie fizycznym już dzisiaj niczego nie nakradnie.
Ponieważ nieznajoma najwyraźniej zadowoliła się oddaniem portfela, Max powoli udała się w stronę swojej kryjówki, sprawdzając kilka razy czy nikt za nią nie idzie.

zt
  Temat: Thirftway
Maxine Temple

Odpowiedzi: 23
Wyświetleń: 1297

PostForum: west seattle   Wysłany: 2017-12-26, 12:23   Temat: Thirftway
Punkowce skłonni do bulwersów? Głupie stereotypy. Co prawda łamią przepisy, słuchają głośnej muzyki, i pieprzą system, ale są jedną z najbardziej pokojowych subkultur. Nawet hipisi wymiękają.
Maxine pomimo swojego buntowniczego nastawienia nie rzucała się do gardła z byle powodu. Gdyby tak robiła, już by nie miała tej pięknej buźki. Co nie oznaczało, że w takich sytuacjach siedziała cicho.
-Nie podstawia się obcym ludziom nogi, ziom. A to niby mnie nie wychowali...- Wyjaśniła, spokojniejszym tonem. Jeśli nieznajomy chce ją wkurzyć musi się bardziej postarać.
Maxine słysząc pytanie uśmiechnęła się i wyjęła ręce z kieszeni unosząc je na wysokość twarzy.
-Rączki mam tutaj- Zaśmiała się, po czym włożyła ręce z powrotem do kieszeni. Nie jego interes, jakby ładnie poprosił i byłby milszy, może dostałby od dziewczyny mandarynkę.
-Kradzież? Jak to przecież niezgodne z prawem jest.- Udała totalnie zdziwioną. Całkiem nieźle się w tym momencie bawiła. No ale cóż, póki nieznajomy nie miał dowodu mógł jej naskoczyć. Poza tym policja w Seattle ma inne rzeczy do roboty niż gonienie za nieletnimi złodziejami kradnącymi owoce ze sklepu.
  Temat: Thirftway
Maxine Temple

Odpowiedzi: 23
Wyświetleń: 1297

PostForum: west seattle   Wysłany: 2017-12-25, 16:13   Temat: Thirftway
Mając kieszenie wypchane mandarynkami, wyszła ze sklepu jakby nigdy nic. Teraz tylko trzeba było jak najszybciej dostać się na squata, aby zjeść dzisiejsze łupy. Po drodze pewnie wyżebrze kilka fajeczek. Śmieszne, jak ludzie nie mają zahamowań aby dać papierosy trzynastoletniej dziewczynce. Nie wiedzą pewnie że łamią tym prawo. W końcu jest to pewnego rodzaju demoralizacja, jakby Maxine dało się jeszcze bardziej zdemoralizować. No dobra, nie bierze jeszcze narkotyków, a ma do nich łatwy dostęp.
Dziewczynka nie zwracała większej uwagi na ludzi dookoła. Trzymała ręce w obszernych kieszeniach, gdzie miała wszystko, łącznie z mandarynkami i wodą.
Tak więc upadek był dość bolesny, ponieważ nie zdążyła wyjąć rąk z kieszeni, ale za to mandarynki były całe.
-Hej! Masz jakiś problem?!- Wykrzyczała, wstając z ziemi. Była gotowa rzucić się temu człowiekowi do gardła, co zapewne przy jej gabarytach byłoby nierozsądne. W każdym razie miała ochotę poświęcić jedną mandarynkę, aby ten śmieszek miał na twarzy coś więcej niż uśmiech.
  Temat: Port
Maxine Temple

Odpowiedzi: 22
Wyświetleń: 1795

PostForum: Seattle Pier    Wysłany: 2017-12-23, 21:35   Temat: Port
Maxine była kiepską osobą jeśli chodziło o współpracę. Nigdy nie grała w siatkówkę na lekcjach wf, jak też nie miała możliwości pracy w grupie. Tak więc rosła z niej mała, nierozsądna samotniczka, która wolała teraz unikać pytań i zadawać własne.
-To byłoby zbyt proste- Rzuciła wrednie, opierając się o zimną ścianę. Nie było tak łatwo dowiedzieć się czegokolwiek od małej. Bo skąd miała wiedzieć że jest bezpieczna? Że nikt nie podsłuchuje? Że jej tajemnica jest bezpieczna?
Dziewczyna zerknęła na skrzydła kobiety, albo umiała robić zaawansowane cosplaye i kostiumy na haloween, albo po prostu była mutantką.
-A no tak. To ma sens.- Rzuciła ironicznie. Max nie zamierzała tu siedzieć i czekać na policje. Spróbowała wstać, opierając się ręką o ścianę i zaciskając mięśnie z bólu. Udało jej się, ale nie należało to do najłatwiejszych podniesień. Ale jak to mówią: Padłeś? Powstań.
-Myślę że inni mogą nie być tak ślepi jak ja, i zwrócą uwagę na te skrzydła, a mi się do laboratorium nie śpieszy, więc jak byś mogła...- Powiedziała, zlewając kolejne pytania kobiety. Mała Temple nie zamierzała opowiadać jej historii tego jak zdobyła moc, co teraz robi i bla bla bla. Bardziej ją interesował portfel który dalej znajdował sie w jej posiadaniu i myśl o burgerach na kolacje i porządnym śnie. W każdym razie nie chciała mieć więcej problemów, chociaż z każdym słowem mogła narobić ich coraz więcej.
  Temat: Ulica #2
Maxine Temple

Odpowiedzi: 33
Wyświetleń: 2002

PostForum: capitol hill   Wysłany: 2017-12-17, 15:01   Temat: Ulica #2
Pada Śnieg, Pada śnieg, dzwonią dzwonki sań...
Taką niewinną przyśpiewkę nuciła sobie w głowie Max, która umierała właśnie z zimna. Pieprzona zima. Czy uciekając z domu naprawdę musiała wybrać Seattle? Zamiast słonecznego Los Angeles czy Miami? Co prawda podróż byłaby dłuższa, ale zaoszczędziłaby na zimowych ubraniach.
Założyła swoją jedyną, ciepła bluzę, a na to o kilka rozmiarów za dużą katanę z wymalowaną Anarchią na plecach i naszywką Sex Pistols na piersi. Może było to antypatriotyczne, mieć flagę Wielkiej Brytanii mieszkając w Ameryce, ale wiedząc co amerykański rząd robi z mutantami, Maxine nie mogła się nazwać patriotką.
Tak sobie nucąc różne świąteczne piosenki, aby choć trochę dodać magii tej paskudnej pogodzie, weszła na ulicę nie rozglądając się za bardzo. Na szczęście dziewczyna miała szybki czas reakcji, w końcu życie na ulicy nauczyło ją by zawsze być czujnym. Tak więc odskoczyła na bok i dzięki temu tylko się przeturlała po masce samochodu. Zapewne gdyby nie ten taktyczny unik, Maxine walnęłaby głową w szybę, a to zapewne nie skończyłoby się dobrze.
Dziewczynka za amortyzowała upadek ugiętymi rękoma. Kiedy matka rzucała ją po mieszkaniu, zdarzało jej się wyżej latać, i boleśniej upadać. Jednak zderzenie z autem nie bywa przyjemne. Tak więc dziewczyna jedyne co czuła to ból w ciele i zimno śniegu. Czując czyjąś rękę na ramieniu tylko stęknęła z bólu.
Tak, mocniej mnie złap idioto....
-Chyba- Odpowiedziała przez zaciśnięte zęby i odwróciła się na plecy, patrząc się w niebo. Co się właściwie stało? I dlaczego musiała przeżyć? Jakie to życie bywa zaskakujące.
-Kurwa- westchnęła, czując jak wszystko ją boli, ale raczej nie miała nic złamane. W każdym razie zimny śnieg bardzo koił ból obitych mięśni.
  Temat: silver is the new black
Maxine Temple

Odpowiedzi: 5
Wyświetleń: 709

PostForum: Relacje   Wysłany: 2017-12-16, 14:20   Temat: silver is the new black
O tak :dance: Carver mógłby być pierwszą osobą jaką Max poznała w Seattle, i mógł jej pokazać gdzie żyć aby nie rzucać się za bardzo w oczy. Może też być jedyną osobą, której Max zwierza się z niektórych problemów. W końcu rodzeństwu trzeba ufać. :love:
  Temat: Thirftway
Maxine Temple

Odpowiedzi: 23
Wyświetleń: 1297

PostForum: west seattle   Wysłany: 2017-12-15, 11:15   Temat: Thirftway
/Przed spotkaniem z Ashley

Maxine "przechadzała" się ulicami Seattle. Oczywiście każda taki spacerek miał głębszy cel. Nie mogła sobie pozwolić na zwiedzanie miasta, czy przechadzkę na łonie natury. Każde jej wyjście ze squata było ryzykowne, jednak siedzenie tam 24h na dobę też nie byłoby niczym mądrym.
Max już od dłuższego czasu czuła się śledzona. Jednak żyła w pieprzonym Seattle, pełnym różnych, ciekawskich oczu. Poza tym wyglądała jak bezdomny punk, co zresztą nie mijało się z prawdą. Jednak dla zwykłych ludzi mogła wyglądać, jakby zaraz miała zamiar dać sobie po kablach w ciemnej uliczce. Zapewne już miała na plecach organizacje do zwalczania mutantów i policje, szczególnie że jakoś nie ukrywała się ze swoim istnieniem. Mocy nie używała tak często, by jej odnalezienie było takie łatwe, ale w końcu zamordowała matkę, policja na pewno szuka sprawcy.
Tak więc Maxine była świadoma wszystkiego, ale jakoś nie specjalnie się tym przejmowała. Co robi normalny człowiek gdy jest śledzony? Udaje że o niczym nie wie i zachowuje się jak co dzień. Dlatego dziewczynka musiała zachować pozory, więc nie powinien zdziwić was fakt że okradnie spożywczak.
To była szybka kilka mandarynek do kieszeni, M&msy pod kurtkę, ponieważ gruba warstwa ubrań osłabia działanie kodu kreskowego, i bramki nie piszczą. A żeby nie wzbudzać pozorów za groszaki kupiła wodę mineralną. Gdy dostała resztę, uśmiechnęła się do kasjerki jakby nigdy nic, i wyszła. Jeśli jakimś cudem barierki zaczęłyby działać, pewnie zerwałaby się do szybkiego biegu jak Usain Bolt na mistrzostwach świata i uciekła ze swoją zdobyczą. Takie już właśnie miała życie.
  Temat: Pobawimy się w policjantów i złodziei?
Maxine Temple

Odpowiedzi: 5
Wyświetleń: 577

PostForum: Relacje   Wysłany: 2017-12-14, 23:23   Temat: Pobawimy się w policjantów i złodziei?
Odpowiada :mrgreen:
  Temat: Pobawimy się w policjantów i złodziei?
Maxine Temple

Odpowiedzi: 5
Wyświetleń: 577

PostForum: Relacje   Wysłany: 2017-12-14, 23:03   Temat: Pobawimy się w policjantów i złodziei?
Potrącenie przez samochód wydaje się ciekawym przeżyciem. Chętnie bym coś takiego zagrała :P Jestem jak najbardziej na tak.
  Temat: silver is the new black
Maxine Temple

Odpowiedzi: 5
Wyświetleń: 709

PostForum: Relacje   Wysłany: 2017-12-13, 20:39   Temat: silver is the new black
Cześć panie emerytowany złodzieju, chce jakąś relację :dance:
  Temat: Port
Maxine Temple

Odpowiedzi: 22
Wyświetleń: 1795

PostForum: Seattle Pier    Wysłany: 2017-12-13, 19:04   Temat: Port
Maxine była przygotowana na wszystko. Na policje, na dziwnych naukowców we fartuchach, na szczątki kobiety leżące pod ścianą, ale nie na to, że przeżyje. Ominął ją cały ten obraz, dlatego podniosła głowę ze zdziwieniem słysząc jej głos. Przetarła policzki, które były mokre od łez, i spojrzała na nieznajomą.
Żyła, była tuż przed nią. Max poczuła dziwną ulgę, i przypomniało jej się, że kobieta widziała jak dziewczyna płacze. Duma małej poczuła się urażona, tak więc zadarła nosa, jakby nic się nie stało. W końcu nie będzie okazywać słabości przy żywej kobiecie. Jakby była martwa to co innego, liczyło się jednak tu i teraz.
Dziewczyna nie odpowiedziała na żadne z pytań. W końcu to, że nieznajoma przeżyła nie oznaczało, że Maxine będzie jej ufać. Sam fakt że jeszcze tu stoi, świadczy o tym iż nie jest zwykłym człowiekiem. A może jest jednym z tych naukowych świrów? Którzy pragną wyłapać wszystkich mutantów, jakby ci byli jakimiś pokemonami.
-Jak przeżyłaś?- Zapytała, pewnym siebie, ale zmęczonym głosem. Poczucie bezradności i słabości wrzuciła w kąt swojej duszy i na chwilę o nim zapomniała. Teraz chciała tylko wiedzieć, co ją ominęło.
Max próbowała udawać że wcale nie jest na skraju wyczerpania. Chociaż głód wykręcał jej żołądek we wszystkie możliwe strony, a mięśnie bolały ją jakby przebiegła maraton. Mimo to, w czerwonych od łez oczach, miała dalej ten wigor, jak kilka minut temu gdy okradała nieznajomą.
  Temat: Port
Maxine Temple

Odpowiedzi: 22
Wyświetleń: 1795

PostForum: Seattle Pier    Wysłany: 2017-12-12, 22:34   Temat: Port
Maxine toczyła ze sobą wewnętrzną walkę. Nie mogła uspokoić bicia serca, chociaż wmawiała sobie że ta sytuacja nie jest wcale aż taka zła. W końcu kobieta nie grozi jej bronią, nie próbuje dzwonić po policje. Jednak organizm dziewczyny uważał inaczej. Włączył się alarm, który informował ciało, że sytuacja jest zagrażająca życiu i trzeba się bronić.
Im dłużej była przytrzymywana, tym ciśnienie bardziej rosło. Max całkowicie wyłączyła się na słowa kobiety. W głowie słyszała tylko swoje myśli, które przekrzykiwały się nawzajem. Co miała zrobić?
Zaczęła się wyrywać. Próbowała odepchnąć od siebie nieznajomą. I to był błąd. Z rąk dziewczyny wystrzeliła fala energii, która po pokonaniu metra przerodziła się w kulę ognia. Kobieta na pewno została odepchnięta, ale dzięki szybkiej reakcji mogła uratować życie. Max zamknęła oczy, myśląc że zobaczy to samo co kilka miesięcy temu. Zsunęła się po ścianie do pozycji siedzącej. Straciła całkowicie siły. Skuliła się, nie wiedząc co robić. Bo czy nie byłoby łatwiej po prostu się poddać?
  Temat: Port
Maxine Temple

Odpowiedzi: 22
Wyświetleń: 1795

PostForum: Seattle Pier    Wysłany: 2017-12-11, 23:09   Temat: Port
Max nie czuła strachu przed kradzieżami. Zawsze udawało jej się uciec, a wyboru i tak nie miała. Nie odwróciła się nawet za kobietą, chociaż wiedziała że ta ją goni. To coś nowego. Kobiety zazwyczaj krzyczą "złodziej" i czekają na wybawienie. Ta jednak postanowiła pobiec za dziewczyną. Maxine była do samego końca pewna że jej ucieknie. I wtedy poczuła szarpnięcie.
Odruchowo wrzuciła portfel za spodnie, bo chowanie w kieszeni jest zbyt przereklamowane. Zaraz potem została przyciśnięta do ściany. Nie miała dużo czasu na reakcję. Serce zabiło jej mocniej, i z każdą sekundą waliło coraz bardziej.
Dziewczyna czuła rosnącą w niej moc, jednak nie chciała, bardzo nie chciała zrobić tej kobiecie krzywdy. Miała zamiar ją tylko okraść, skąd mogła przewidzieć że drapieżnik stanie się ofiarą.
-Puść mnie- wycedziła przez zaciśnięte zęby, starając się równomiernie oddychać, co nie było proste. Zważywszy na fakt że silna, dojrzała kobieta przyciskała ją do ściany, a ona walczyła ze swoją mocą, i głodem, który nie dawał jej spokoju. Dziewczyna zamknęła oczy, z których odruchowo poleciały łzy. Nie należała do beks, które ryczą z byle powodu. Jednak narastający stres i zmęczenie pokazywały się w taki, a nie inny, sposób. Maxine dawno nie czuła takiego strachu jak teraz. Nie bała się że nieznajoma zrobi jej krzywdy, tylko że ona sama niechcący coś jej zrobi.
  Temat: Port
Maxine Temple

Odpowiedzi: 22
Wyświetleń: 1795

PostForum: Seattle Pier    Wysłany: 2017-12-11, 19:43   Temat: Port
/początek

Max wstała dzisiaj bardzo późno. Wczoraj w nocy, wraz z innymi dzieciakami, wlamywali się do starej fabryki, by robić grafitti, rozwalać różne przedmioty, słuchać muzyki i wyżywać się na różne możliwe sposoby. Wróciła do "domu", jeśli domem można nazwać legowisko w squacie, jakoś po 3 w nocy. Obudziła się tego samego dnia, popołudniu. Głodna i zmarznięta. Zima była okropną porą roku dla bezdomnych. Wielu z nich chorowało, albo nawet traciło życie, przez mróz jaki panował. Maxine była opatulona w dwa koce, i różne ubrania, a i tak umierała z zimna.
No cóż, trzeba było wstać i zacząć kolejny smutny dzień, w tej szarej rzeczywistości. Dziewczyna przypomniała sobie że niejadła nic przez ostatnie dwa dni. Pora było wybrać się na jakieś "polowanie".
Dziewczynka była już zaprawiona w boju. Wiedziała jak kraść, gdzie i kiedy. Dzisiaj wybrała port, ponieważ dużo tam zostawionego jedzenia. Nie zamierzała oczywiście jeść z ziemi. Pomimo swojej bezdomności miała jeszcze resztki godności, które zużywała na okradaniu zwykłych, porządnych obywateli.
Była ubrana w gruby sweter, i męską, o kilka rozmiarów za dużą, kurtkę. W rękawiczkach bez palców wyglądała jeszcze bardziej beznadziejnie, ale to akurat jej nie przeszkadzało. Mało kto brał ją za bezdomną. Była raczej postrzegana jako jedna z tych brudnych subkultur które skażały miasto swoją innością. W krótkich włosach łatwo ją było pomylić z chłopcem. Można było ja porównać do Oliviera Twista, z tą różnicą że Oliver Twist nie stawiał włosów na żel.
Maxine spacerowała sobie spokojnie wyszukując ofiary. Po kilku miesiącach takiego życia jej zmysły znacznie się polepszyły. Potrafiła ujrzeć okazje nawet z kilku metrów w totalnych ciemnościach. Tak jak teraz, zauważyła wystający portfel z tylnej kieszeni pewnej kobiety. Maxine nie obchodziło kim ona była, i gdzie zmierzała. Ważne że stała się łatwym celem. Dziewczynka przyspieszyła lekko kroku nie zwracając uwagi na kobietę. Rzuciła tylko okiem na portfel i podskoczyła do nieznajomej, łapiąc ręką za portfel. Czy jej się udało, czy nie, rzuciła się do ucieczki. Zasada kradzieży była jedna-nie dać się złapać.
 
Strona 1 z 2
Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 10