Znalezionych wyników: 58
The Gifted Strona Główna
Autor Wiadomość
  Temat: Leon
Len Rathaway

Odpowiedzi: 37
Wyświetleń: 1858

PostForum: Relacje   Wysłany: 2018-02-21, 18:53   Temat: Leon
Mi pasuje! :alko:
  Temat: Leon
Len Rathaway

Odpowiedzi: 37
Wyświetleń: 1858

PostForum: Relacje   Wysłany: 2018-02-21, 18:16   Temat: Leon
Myślę, że mogli kojarzyć się z obozu, a poznać się bliżej na jednym ze spotkań Bractwa, gdzie Len zarejestrował reakcje Leosia na bezlitosne działania/decyzje Colleen i zagadał do niego, czy coś? :idk:
  Temat: Leon
Len Rathaway

Odpowiedzi: 37
Wyświetleń: 1858

PostForum: Relacje   Wysłany: 2018-02-21, 17:45   Temat: Leon
*bezczelnie przychodzi bez pomysłu* Znajdzie się coś dla mnie? :roll:
  Temat: Ricky Roseberry
Len Rathaway

Odpowiedzi: 9
Wyświetleń: 934

PostForum: Relacje   Wysłany: 2018-02-21, 17:17   Temat: Ricky Roseberry
Co powiesz na to, żeby pierwszą udaną misją Ricky z "odławianiem" mutantów, było znalezienie Lena i jego siostry? ^^ I myślisz, że w takiej sytuacji by się polubili? Bo w sumie dużo stresu towarzyszy takim konfrontacjom, więc nie koniecznie od razu musieliby się polubić. Ale z drugiej strony Len byłby bardzo wdzięczny Ricky, że uratowała go i jego siostrę :idk:
  Temat: Ricky Roseberry
Len Rathaway

Odpowiedzi: 9
Wyświetleń: 934

PostForum: Relacje   Wysłany: 2018-02-21, 16:17   Temat: Ricky Roseberry
Hej <3
Od ilu lat Ricky piastuje stanowisko Łowcy w Obozie?
  Temat: Deptak #1
Len Rathaway

Odpowiedzi: 2
Wyświetleń: 547

PostForum: downtown seattle   Wysłany: 2018-02-21, 15:13   Temat: Deptak #1
#4

Nie mógł się powstrzymać. Wiedział, że nie powinien przebywać w Seattle dłużej niż wymaga tego misja, głównie ze względu na list gończy, który dotyczy zarówno jego, jak i Caitlyn. Dziś jednak, po spędzeniu całego poranka wysłuchując problemów miłosnych jednego z niżej usytuowanych pracowników D.O.G.S. miał ochotę się zrelaksować. Coraz częściej czuł, że nie robi niczego konkretnego w kierunku uwolnienia swojego taty, a rezultaty jego misji od ostatniego miesiąca były wręcz śmieszne. Frustracja zaczęła go przygnębiać. Musiał mentalnie oddalić się od spraw Obozu, nawet jeśli potem będzie męczyło go poczucie winy, a więc, ubrany w grubą warstwę ubrań, wybrał się na spacer. Jego nogi zaprowadziły go na deptak, na który często uczęszczał po pracy, gdy pracował jeszcze w policji, szczególnie wtedy, gdy ciała, które trafiały do prosektorium były ofiarami skrzywionego psychicznie mordercy.
Westchnął, próbując zapalić papierosa. Jego zapalniczka odmawiała posłuszeństwa. Stojąc blisko początku deptaku, był zwrócony twarzą w stronę niewzruszonej wody. Pomimo dużej otwartej przestrzeni, prawie nie było wiatru. Być może dlatego mieszkańcy Seattle postanowili, podobnie jak on, zrelaksować się na spacerze na deptaku. Zaledwie parę metrów od niego stała budka z kawą, do której w kolejce stało parę osób, które Len jednak ignorował.
Po dwudziestu próbach, w końcu zdołał odpalić papierosa. Wkrótce jego płuca wypełniły się szkodliwym dymem. Zazwyczaj pali jedynie do towarzystwa, jednak ostatnio coraz częściej sam sięgał po paczkę, obserwując szary dym unoszący się z jasnego końca papierosa.
W pewnym momencie, gdy był już w połowie papierosa, podmuch wiatru zabrał dym z jego ust i papierosa w kierunku budek z jedzeniem i gorącymi napojami.
  Temat: Napisz, nie mogę zasnąć
Len Rathaway

Odpowiedzi: 14
Wyświetleń: 1087

PostForum: Telefony   Wysłany: 2018-02-20, 20:13   Temat: Napisz, nie mogę zasnąć
(1) nowa wiadomość od LEN
Alba Alba Alba! :dance: Wybierasz się na marsz?
  Temat: Event: MARSZ POKOJOWY!
Len Rathaway

Odpowiedzi: 15
Wyświetleń: 1279

PostForum: fabularne   Wysłany: 2018-02-20, 19:53   Temat: Event: MARSZ POKOJOWY!
Imię i nazwisko: Leonard Rathaway
Rola w trakcie wydarzenia: Uczestnik marszu
Inne: ---
  Temat: Mostek #2
Len Rathaway

Odpowiedzi: 60
Wyświetleń: 3721

PostForum: Westcrest Park   Wysłany: 2017-12-22, 00:48   Temat: Mostek #2
Zimno, zimno, zimno... ciepło. Kiedy poczuł zbawiennie ciepło całe jego ciało zaczęło drżeć. Próbował zakopać się głębiej, jednak było to trudne. Próbował ułożyć się tak, żeby jego głowa była zanurzona w ów dziwnie miękkiej i nad wyraz przyjemnej jaskini, kiedy usłyszał ludzki głos, który znajdował się blisko. Za blisko. Zamarł. Jego pierwszym, zwierzęcym instynktem była ucieczka. Jednak to oznaczałoby opuszczenie jaskini. Nie... nie jaskini. Worka? W każdym razie Len nie był na to gotowy. Każdy jego ruch był nieskoordynowany. Czuł się trochę jak niemowlę. A przynajmniej tak, jak podejrzewał, że czuło się niemowlę. Jego pamięć nie jest aż tak dobra.
Powoli, ostrożnie otworzył oczy i pierwsze, co zobaczył to nieznaną twarz mężczyzny. Musiał przyznać, że to nie najgorszy widok, jaki mógłby mu się ukazać, przy obudzeniu, jednak okoliczności są co najmniej... Dziwne. Gdzie ja jestem? zastanawiał się, wpatrując się prosto w oczy nieznajomego. Domyślał się, że stracił przytomność i hibernował, jednak ten stan nie mógł trwać długo, gdyż następstwa nie były aż tak zauważalne. Raz po godzinnej hibernacji nie miał siły nawet podnieść głowy, a co dopiero przemieszczać się w jakikolwiek sposób.
Kiedy po chwili zastanowienie stwierdził, że mężczyzna, który trzymał go na rękach i owinął go... kurtką? nie powinien sprawiać dla niego zagrożenia, niezdarnie podniósł się na łapkach, błony między palcami utrudniając mu poruszanie się w tak ograniczonej przestrzeni, wynurzył głowę z czegoś, co przypominało gniazdo i rozejrzał się dookoła, próbując przy tym mieć na oku bruneta, co było dość absurdalne, bo w końcu i tak to on go trzymał ponad ziemią. Środek parku. Genialnie. pomyślał ironicznie.
Nie bardzo wiedział, co teraz zrobić. Latanie nie było opcją, podobnie jak powrót do swojej pierwotnej formy. Nie chciał być zatrzymany przez policję za chodzenie nagim po mieście i ryzykować zostać złapanym przez D.O.G.S.. Dammit. Westchnął, co w jego zwierzęcej formie wyglądało komicznie, spojrzał się na nieznajomego, po czym zaskrzeczał cicho. Nie cierpiał swojej pozycji, ale teraz całkowicie polegał na tym mężczyźnie.
  Temat: Leonard Rathaway
Len Rathaway

Odpowiedzi: 1
Wyświetleń: 541

PostForum: Informatory   Wysłany: 2017-12-22, 00:07   Temat: Leonard Rathaway
STYCZEŃ


Kto: Len Rathaway i Samara Hopper
Gdzie: Browar
Kiedy: 19 stycznia
Opis: Umówione spotkanie ze starą przyjaciółką.
zakończone


Kto: Len Rathaway i Jaden Osbourne
Gdzie: Dirty Dave's
Kiedy: 20 stycznia
Opis: Reunion.
zakończone


Kto: Len Rathaway i Samuel Dick
Gdzie: Westcrest Park
Kiedy: 22 stycznia
Opis: "Wpadnięcie" na nieznajomego.
zakończone




LUTY

Kto: Len Rathaway i Amy Vandom
Gdzie: Deptak
Kiedy: 19 lutego
Opis: Dym papierosowy i jego konsekwencje.
w trakcie


Kto:
Gdzie:
Kiedy:
Opis:

Kto:
Gdzie:
Kiedy:
Opis:

Kto:
Gdzie:
Kiedy:
Opis:

Kto:
Gdzie:
Kiedy:
Opis:

Kto:
Gdzie:
Kiedy:
Opis:

Kto:
Gdzie:
Kiedy:
Opis:
  Temat: Mostek #2
Len Rathaway

Odpowiedzi: 60
Wyświetleń: 3721

PostForum: Westcrest Park   Wysłany: 2017-12-21, 23:55   Temat: Mostek #2
#3

To był beznadziejny pomysł. Cały ten dzień był beznadziejnym pomysłem. Len przeklinał swoje wybory życiowe, trzepocząc skrzydłami nad jednym z większych domów jednorodzinnych znajdującym się w zachodniej części Seattle. Po dokładnym sprawdzeniu pogody przed wybraniem się na zwiad, brunet stwierdził, że wyrobi się przed zapowiadanymi opadami śniegu dotrzeć do Olympii. Niestety wszystko się opóźniło, kiedy trafił na dwóch członków Oddziału Bezpieczeństwa, którzy rozmawiali w najlepsze o swojej pracy. Zdobycie informacji dla Bractwa zeszło na drugi plan. Len miał nadzieją na usłyszenie czegoś, czegokolwiek, na temat swojego taty. Pomimo śledzenia pary żołnierzy Niebieskiego Szwadronu przez prawie dwie godziny, nie dowiedział się niczego, czego nie zdołał się już wcześniej dowiedzieć. Zmarnowany czas.
Teraz, walcząc z silniejszym wiatrem, małymi płatkami śniegu wpadającymi do jego oczu i przejmującym zimnem, które sprawiało, że tracił czucie w swoich kończynach, zdał sobie sprawę, że zdoła dolecieć do innego miasta, a co dopiero do Olympii. Był optymistą, ale to nie oznaczało, że ignorował nieprzyjemną rzeczywistość. Zastanawiając się, co zrobić, zniżył się do drzew parku Westcrest. Wtem poczuł gwałtowny spadek siły i nagle szybkie poruszanie skrzydłami było ponad jego siły. Panika, która teraz panowała w jego umyśle, gdy zobaczył kierunek jego upadku - wypełniony kamieniami strumyk, zdołał jedynie ułożyć swoje skrzydła tak, by nie wylądować w lodowatej wodzie czy mokrych kamieniach. Jego zazwyczaj wyostrzony wzrok, zaczął się zamazywać. Zbliżając się do czegoś, co przypominało kładkę, zamknął oczy, przygotowując się na bolesne lądowanie... Zamiast tego odbił się od czegoś bardziej miękkiego i, oh God, ciepłego, po czym trafił na drewniane podłoże. Jego ostatnią myślą przed utratą przytomności była myśl o tym, że w sumie lądowanie nie było aż tak złe.
  Temat: Parowanie
Len Rathaway

Odpowiedzi: 499
Wyświetleń: 20647

PostForum: off-top   Wysłany: 2017-12-21, 23:12   Temat: Parowanie
Len! :roll: :lol:

EDIT: Will?
  Temat: Dirty Dave's
Len Rathaway

Odpowiedzi: 1
Wyświetleń: 415

PostForum: south westside   Wysłany: 2017-12-21, 22:20   Temat: Dirty Dave's
#2

Ziewnął szeroko, jak gdyby miał zamiar zjeść całego Big Maca za jednym ugryzieniem, przeciągając się przy tym. Patrząc na niego można było odnieść wrażenie, że był bardzo wczesny poranek lub wieczór, po wyjątkowo męczącym dniu. W rzeczywistości zegar powieszony na jednej z pobrudzonych ścian wskazywał godzinę 14. Jego ulubiona restauracja (bar?), pomimo pory obiadowej, był pusty, czemu Len był dzisiaj wyjątkowo wdzięczny, gdyż nie miał ochoty na obcowanie ze zbyt owłosionymi facetami, których głośny śmiech i "klepanie" po plecach na przywitanie, bardziej przypominające próbę przewrócenia Ciebie na twarz, niż przyjazny gest, nie było czymś, co łatwo zignorować.
Kompletny brak snu poprzedniej nocy, w połączeniu z jasno świecącym słońcem, nieograniczonym żadnymi chmurami, oraz z mroźnymi temperaturami, sprawiały, że przetrwanie dnia bez zmrużenia oka stawały się dla bruneta prawie niemożliwe. Czasem Len nienawidził swojej mocy, a raczej konsekwencji, który wynikały z jej posiadania. Nie miał zamiaru się jednak poddawać, choć jego poranne odbicie w lustrze przypominało bardziej zombie, z tymi podkrążonymi, przekrwionymi oczyma i bladą cerą. Do tej pory zdążył już pochłonąć duże dwie mocne kawy, których działanie powoli słabło, dlatego gdy kelnerka podeszła do jego stolika, by zapytać o jego zamówienie, poprosił o małą czarną, zaznaczając, żeby by była silniejsza, niż robią ją zwykle. Zamówił również dużą pizzę "Kebab" na miejscu, co sprawiło, że dziewczyna zmierzyła go wzrokiem, jednak nie skomentowała jego wyboru. Musiała być nowa - Len nigdy jej wcześniej nie widział. Poza tym, reszta obsługi zdążyła już przywyknąć do nawyków żywieniowych Rathaway'a.
Jedyną rzeczą, która nie pasowała mu w Dirty Dave's był fakt, że nie było szansy na znalezienie miejsca, gdzie nie docierało słońce, co oznaczało, że Leonard był skazany na ciepłe promienie słońca padające mu prosto na twarz. Uczucie było przyjemne, a kanapa, na której siedział, wydawała mu się najwygodniejszym siedzeniem na świecie...
Przysnął, z przechyloną głową opartą na ręce.

-----

Obudziła go kelnerka, przynosząc mu jego zamówienie. Po zjedzeniu całej pizzy, posiedział chwilę, oglądając leniwie telewizję ustawioną nad ladą, by następnie wstać, podziękować i wrócić do Obozu.

[z/t]
  Temat: Pytania, propozycje, zażalenia
Len Rathaway

Odpowiedzi: 83
Wyświetleń: 6514

PostForum: techniczne   Wysłany: 2017-12-21, 20:55   Temat: Pytania, propozycje, zażalenia
Co powiecie na stworzenie na Edenie tematu w dziale "Oceny"? :mrgreen:
  Temat: X czy Y?
Len Rathaway

Odpowiedzi: 149
Wyświetleń: 6457

PostForum: off-top   Wysłany: 2017-12-19, 21:34   Temat: X czy Y?
D.O.G.S. :roll:

Szkocja czy Irlandia?
 
Strona 1 z 4
Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,03 sekundy. Zapytań do SQL: 10