| Autor |
Wiadomość |
Temat: Imari Blanc |
Febe Duarte
Odpowiedzi: 39
Wyświetleń: 2734
|
Forum: telefony Wysłany: 2018-07-08, 19:50 Temat: Imari Blanc |
4.04
 (1) nowa wiadomość od Food Truck Girl Filozofom i fizjologom, może i technologom żywności, jak już rozgryzamy bakaliową teorię ewolucji. A jesteś pewna, ze miłe bakalie nie szukają sobie takich samych migdałów, jak Ty? |
Temat: Something good comes with the bad |
Febe Duarte
Odpowiedzi: 11
Wyświetleń: 775
|
Forum: zakończone Wysłany: 2018-07-08, 19:43 Temat: Something good comes with the bad |
Wcześniej w pracy, a teraz przez ostatnie miesiące ukrywając się Febe, bez względu czy tego chciała czy nie, otaczała się ludźmi, których znała tylko po pseudonimach czy nazwiskach, które od razu brzmiały fałszywie, jak piosenki z przedszkolnej akademii z okazji Dnia Matki. Jim Smith i Apple Red dalej były w czołówce ulubionych fałszywek, naprawdę trzeba było sporo się nagłówkować, żeby wymyślić coś tak łatwego do przejrzenia na wstępie, może to kwestia, jak ci ludzie jej się przedstawiali. Przyzwyczaiła się do takich sytuacji i nawykła, że współpracuje z kimś, kogo prawdziwego imienia nie pozna. Pewnie dla służb w razie wpadki była to tylko uciążliwa komplikacja.
- Już ci się zdarzało za to oberwać?
Febe zastanowiła się nad kolejnymi słowami. Rodzina to było szerokie pojęcie, choć pokazywało przywiązanie Mike’a do Bractwa i no cóż, ciekawie, jak ją ta rodzina przyjmie. Interesujące również, jak te zasady funkcjonują i jak z ich przestrzeganiem w praktyce, mogła się założyć, że tak dużej grupie znajdzie się kilka samotnych wilków, którzy uważali, że wiedzą najlepiej.
Nie odezwała się, zdusiła instynktowną chęć uniesienia głowy i szukania po niebie źródła hałasu. Łowca znał teren, znał zwyczaje, był tu od roku, jeśli coś mu nie pasowało, to prawdopodobnie miał rację. Helikopter mógł być wysłany na miejsce wypadku, niekoniecznie to od razu służby rządowe. Gdyby towarzyszyła im Mika zdecydowanie szybciej mogli zorientować, jakie są możliwe zdarzenia. Ale Mika od pół roku była gdzieś indziej, a Febe miała nadzieję, że była bezpieczna.
- Czy jest możliwe, że to jakiś helikopter ratownictwa medycznego? Może ktoś miał wypadek w okolicy - dodała spokojnie. Póki co to tylko jedna dziwna rzecz odbiegająca od czegoś typowego, więc na razie czekała na reakcje Mike’a. |
Temat: Imari Blanc |
Febe Duarte
Odpowiedzi: 39
Wyświetleń: 2734
|
Forum: telefony Wysłany: 2018-07-07, 22:30 Temat: Imari Blanc |
4.04
 (1) nowa wiadomość od Food Truck Girl Czasem rodzynki przechodzą transmutację w migdały. Do dziś tego nie rozgryzłam. Miłe bakalie też są spoko, nie zawsze się trafiają. |
Temat: Imari Blanc |
Febe Duarte
Odpowiedzi: 39
Wyświetleń: 2734
|
Forum: telefony Wysłany: 2018-07-07, 22:11 Temat: Imari Blanc |
4.04
 (1) nowa wiadomość od Food Truck Girl Od cytryn i bakalii to się niestrawności dostaje. W sumie można pomylić z motylami w brzuchu. Migdały spleśniały?
 (1) nowa wiadomość od Food Truck Girl I jeszcze gruba ściółka leśna wymieszana z błotem. Chyba wolę biegacze pustynne. |
Temat: Something good comes with the bad |
Febe Duarte
Odpowiedzi: 11
Wyświetleń: 775
|
Forum: zakończone Wysłany: 2018-07-07, 21:56 Temat: Something good comes with the bad |
- Łapię, jasne - odpowiedziała szybko, że zrozumiała o co chodziło Mike’owi, gdy mówił o niepowtarzalności mocy. Zwykle, gdy pojawiał się jakiś interesujący ją temat zaczynała używać skrótów myślowych przyzwyczajona, że rozmawia z bratem albo Jukką. Przez ostatnie prawie dziesięć lat głównie działała, pracowała i żyła w tej wąskiej grupie, w której znali się czasem, aż za dobrze. Poza nimi utrzymywała luźne kontakty z innymi ludźmi i nie wchodziła na tematy, które mogły przyciągnąć czyjąś uwagę i nasunąć podejrzenia co do tego, kim jest. A towarzyszący jej chłopak sprawiał przyjazne wrażenie i z łatwością było zacząć gadać o tym wszystkim, czego się wystrzegać, pewnie przyczyna leżała w tym, że w Bractwie nie trzeba było się ukrywać z mutacją. Równocześnie Febe znowu poczuła bolesną falę straty swoich bliskich i życia, jakie prowadziła. Nieprzyjemne uczucie i tak już zdążyło zelżeć przez te miesiące ucieczki, ale trochę bała się, że dopiero teraz, gdy znajdzie się w bezpiecznym miejscu świadomość wróci do niej znowu. Z bezpieczeństwem też miało się różnie okazać.
- Nie rozwiązuję problemów przemocą - z udawanym oburzeniem odpowiedziała na tę uwagę o biciu, choć już nie zaprzeczyła, że by mocy nie użyła, choć łatwo byłoby się domyślić, że coś broi z impulsami, a to żadna frajda, jak się tak łatwo można zdradzić i dać się przyłapać.
- Nie ma sprawy, lubię chodzić. Poza tym dobrze, żebym poznała okolicę, błądząca osoba może zwracać uwagę. Długo już tu jesteś? Znaczy jak się żyje w Bractwie, jakie są zasady? - doprecyzowała, bo może Mike nie miał ochoty zwierzać się obcej osobie, a też nie taka była intencja Febe, po prostu niewiele wiedziała. |
Temat: Sala zebrań |
Febe Duarte
Odpowiedzi: 79
Wyświetleń: 5704
|
Forum: Część socjalna Wysłany: 2018-06-30, 11:48 Temat: Sala zebrań |
/06.04.
Przed zebraniem Febe siedziała w którejś z opuszczonych miejscówek, które oferowała nowa siedziba i mogła w spokoju zapalić papierosa. Biorąc pod uwagę ich liczebność, to pewnie w wielu magazynach można było się ukryć przed resztą. Nie nastawiała się na nic w związku ze spotkaniem Bractwa, po ataku, z tego, co rozumiała z urywanych rozmów, zostali bez lidera, coś się klarowało, ale nie każdy był zadowolony, większość była dziwnie obojętna. Każdy miał więcej swoich osobistych dramatów i zabrakło miejsca na przejmowanie się jeszcze organizacją. Zastanawiała się, ile osób rozważa opuszczenie kraju, atak DOGS zdołał zachwiać wiarę, że jakoś to wszystko będzie.
Weszła do sali chwilę przed wyznaczoną porą, skinęła głową obecnym. Usiadła na wolnym krześle. |
Temat: the night nurse |
Febe Duarte
Odpowiedzi: 20
Wyświetleń: 1372
|
Forum: Relacje Wysłany: 2018-06-28, 22:15 Temat: the night nurse |
| Nie wiem czy akurat Darcy z Febe mogłyby się dopiero spotkać w Bractwie, ale może coś się uda ugrać. Raz, że Febe w razie przesadzenia z mocą potrzebuje leków i to konkretnych i dość specyficznych, więc jakby ich potrzebowała i podbiła do Darcy, to mogłoby być ciekawie łącznie z uznaniem Duarte bądź za nieuleczalnie chorą, bądź za uzależnioną od benzodiazepin. Druga rzecz Febe straciła kontakt z bratem, nie jest nawet pewna czy żyje, a Darcy ma moc podobną, jaką dysponowała dziewczyna jej brata, więc pewnie próbowałaby wybadać czy Darcy jest skłonna i w stanie dowiedzieć się cokolwiek o Dionie. Takie tam luźne propozycje. |
Temat: Febe Duarte |
Febe Duarte
Odpowiedzi: 2
Wyświetleń: 490
|
Forum: Relacje Wysłany: 2018-06-28, 22:05 Temat: Febe Duarte |
Prowizorki są najtrwalsze, więc ten tytuł chwilowego szefa Bractwa może się do Hoppsa przykleić na dłużej. Wspominałam, że mogą kojarzyć się z pseudonimów, na pewno bardziej jej brata (funkcjonował jako Lovelace) - oni nie angażowali się w sprawy mutantów, ale pewnie w toku różnych zleceń mogli się natknąć na informacje, które były przydatne dalej (ok, mogli mieć kontakty z kryptoanarchistami z darknetu) lub też Twój Hopper kiedyś w przeszłości brał zlecenia od tych samych ludzi, co Febe i reszta jej zespołu.
Teraz Febe biorąc pod uwagę, że zajmowała się wyciąganiem informacji, może w tym pomóc Bractwie. Poza tym jest bardzo zielona, do tego stara się, ale czuje się zagubiona i niepewna czy w ogóle Olympia jest w miarę bezpieczna dla niej, ale nikogo swoimi wątpliwościami nie będzie obarczać. |
Temat: McSorley's Pub |
Febe Duarte
Odpowiedzi: 47
Wyświetleń: 2641
|
Forum: black lake Wysłany: 2018-06-28, 19:52 Temat: McSorley's Pub |
Skinęła głową, przynajmniej tyle, że nie ciągnęła ją ledwo żywą na peryferie miasta. Co prawda Febe przyjęła, że Sam mówi tylko o obrażeniach, które były widoczne, nie miała bladego pojęcia, że u znajomej aktywowała się mutacja. Może byłaby w stanie domyślić się, że zdarzenia z poprzedniego miesiąca mogłyby się do tego przyczynić, ale jej myśli krążyły wokół wielu tematów na raz. Pomimo jej uporczywych starań, aby zajmować się jedną sprawą na raz, dalej kołatało jej z tyłu głowy, że oni wiedzą i będzie musiała kluczyć, zanim wróci do magazynów. Nie wykluczała, żeby spędzić noc w pustostanie, a przynajmniej przeczekać parę godzin.
- O, może już jesteś w programie lojalnościowym barze, jakieś zbieranie pieczątek i dziesiąte piwo gratis - albo, co bardziej przydatne, nagły atak słabej pamięci stałej obsady McSorley’a w razie pogawędki z dogsami. O ile ci ostatni nie dysponowali środkami, dzięki którymi nie musieli się zniżać do zadawania pytań bywalcom tej speluny w pół drogi do mordowni.
Sięgnęła po swoje piwo, nie rozglądała się po bokach, Febe wątpiła, żeby była w stanie dostrzec ogon, gdyby taki przydzielili agenci Sam, więc po prostu przyglądała się swojej rozmówczyni. Coś się zmieniło, nie znały się tak dobrze, żeby mogły w sobie tak łatwo czytać.
- Nowe, choć nie tak odległe od starych szlaków, trochę trudniejsze przy obecnych warunkach. Chyba praktycznie ja jedna z naszych starych znajomych dalej w to brnę? - Chciała się dowiedzieć czy coś jeszcze zostało ze struktur FPTP, najwyraźniej, jeśli ludzi nie odstraszyła pacyfikacja organizacji i odwrót głównej sponsorki, to musieli się przyczaić.
- Poza tym udało ci się w końcu ogarnąć ze spadkiem po babci? Szkoda, że nie mogłam wiele więcej pomóc. - Nie wiedziała, że to niedawno z Bractwa miał odejść jej brat, którego tak Samantha szukała. Jak na razie Febe dalej nie wiedziała za dużo o przeszłości Bractwa, wszyscy starali jakoś pozbierać wszystko razem i raczej nikt nie wchodził z obcą na trudne tematy. |
Temat: Something good comes with the bad |
Febe Duarte
Odpowiedzi: 11
Wyświetleń: 775
|
Forum: zakończone Wysłany: 2018-06-28, 19:50 Temat: Something good comes with the bad |
Spojrzała z ukosa na swojego towarzysza na tę naprawdę ciekawą moc. Krótko skinęła głową, co mogło znaczyć, że się zgadza lub nie zamierza kłócić. Pewnie też, wszystko, co wymykało się standardowym umiejętnościom homo sapiens takie było, a do tego umiejętność Febe była tak skomplikowana, jak to w czym grzebała, a od mózgów gorsze były systemy informatyczne i teoria strun. Oczywiście doceniała i lubiła to, co mogła zrobić. Z jej dotychczasowych obserwacji wynikało, że mutacje były dopełnieniem ludzi, w jakiś sposób moce współgrały z nimi, więc po prostu przyjęła to z całym dobrodziejstwem inwentarzu.
- Nie ma identycznych mocy? To w sumie interesujące. - W innych warunkach to byłby dobry temat do zbadania, może kiedyś powstaną odpowiednie opracowania, które będą publicznie dostępne i rzetelne. Może w Europie ktoś się tym zajmie, w Stanach mogli albo dać sobie przeprowadzić chemiczną lobotomię, albo zostać sprowadzonym do roli narzędzi, więc raczej nikt nie będzie mieć ochoty upubliczniać tego typu danych.
- Odczułeś to właśnie na własnej skórze, ale nie mogę tego robić na większą skalę i nie w nieskończoność. Przynajmniej nie bez skutków ubocznych.
Wyciągnęła obie ręce z kieszeni i podniosła je wnętrzem do Mike’a w obronnym geście.
- Po pierwsze sam powiedziałeś i to przed chwilą, że powinnam zrobić pokaz. Po drugie już jakiś czas temu odkryłam, że zasada yolo, wcale nie zwalnia praw fizyki do dalszego działania, więc jeśli w środku radosnej jazdy wagonikiem mam się nie zastanawiać, co się dzieje z ludzkim ciałem po spotkaniu z twardą ziemią przy pewnej prędkości, to muszę się znieczulić cukrem, alkoholem lub chociaż podkręcić poziom dopaminy. Poza tym wizja szefa wesołego miasteczka, który w czasie rutynowej kontroli daje w łapę jakiemuś urzędnikowi, który, nie wiem, lubi hazard albo ma słabość do krystalicznych proszków, jest niestety obsesyjna. Serio, serio. No i nie będę tak na tobie pasożytować, słabo by to wyglądało na wejściu - dodała z uśmiechem łagodzącym cały ten pesymistyczny słowotok, dość zaskakujący jak na Febe. Pozostało jej mieć nadzieje, że nie poczyta tego za niedowierzanie w jego możliwości tak fizyczne, jak i te wynikające te z mutacji. |
Temat: Something good comes with the bad |
Febe Duarte
Odpowiedzi: 11
Wyświetleń: 775
|
Forum: zakończone Wysłany: 2018-06-20, 21:25 Temat: Something good comes with the bad |
Bez względu czy mutant z Bractwa był sam czy w obstawie, to zakładała, że nie jest sam. Tak było bezpieczniej, więc starała się nie wykonywać żadnych gwałtownych ruchów, które mogłyby być odczytane jak atak. Musiała dać im kredyt zaufania, że jednak są po tej samej stronie. Powstrzymałą się, więc przed wzniesieniem oczu ku niebu gest zsuwania kaptura na sam czubek nosa. Jasne rozumiała, w razie czego nie będzie w stanie podać nikomu żadnych przydatnych szczegółów czy by tego chciała, czy nie. Niedługo paranoja rozleje się po wszystkich, jak woda po roztopach.
- Jestem zwolenniczką pozostawiania płynów fizjologicznych w ustroju, ale z tradycjami też nie dyskutuję. W granicach rozsądku - zastrzegła swobodnym tonem. Z tym poczuciem humoru, to Mike może będzie jeszcze miał okazję jeszcze odszczekać swoje słowa, nie na darmo potrafiła dostać szlaban na rzucanie śmiesznych, przynajmniej w jej mniemaniu, tekstów.
Zgodnie z gestem szła obok niego, ale dalej utrzymywałą dystans między nimi, jak to wypadało na znajomych, którzy się spotkali na ulicy.
- Kontrola przewodnictwa sygnałów w nerwach - odpowiedziała cicho. - Manipulacja, blokada impulsów w neuronach. Ze śmiercionośną trzeba byłoby pokombinować i to bardzo, choć w standardowym użyciu może być niekomfortowa, jeśli wprowadzę wrażenie fałszywego bólu.
Starała się wyjaśnić wszystko, co wiązało się z jej mutacją najprościej i najkrócej, jak to było możliwe.
- To twoja umiejętność? Nadnaturalny kierowca Uber’a? Postawię na własne nogi - dodała szybko.
- Uważaj teraz.
Febe widziała układ nerwowych niczym z atlasu anatomicznego, z którego uczyła się na studiach, choć teraz prezentował się, jako skomplikowana sieć w trójwymiarze. Widziała - było skrótem, bo bardziej to funkcjonowało w jej wyobraźni i było intuicyjne. Powoli wyhamowywała przewodzenie w obrębie nerwu trójdzielnego, więć Mike mógł odczuć następujące drętwienie połowy twarzy, jakby przesadził ze znieczuleniem u dentysty. Po chwili uczucie przeminęło, miała nadzieję, że nie miał zwyczaju przygryzać sobie język lub wnętrza policzka. Jak nie to się łowca przekonał o uciążliwych właściwościach jej mutacji w praktyce.
- To już wiesz, o co w tym chodzi. |
Temat: McSorley's Pub |
Febe Duarte
Odpowiedzi: 47
Wyświetleń: 2641
|
Forum: black lake Wysłany: 2018-06-20, 21:24 Temat: McSorley's Pub |
Powinna wstać, podejść i pomóc, ale czuła się zbita z tropu, gdy zobaczyła Sam kulejącą. Pacyfikacja FPTP odbyła się przed tygodniami i w przekazach nikt się nie chwalił brutalnością podjętych środków przymusu bezpośredniego, jak to ładnie określały prorządowe szmatławce. To powinno wypłynąć, w FPTP byli ludzie, nie same mutanty i postulowali pokojowe rozwiązanie, a w zamian zostali potraktowani, jak przestępcy. Nie była idealistką, ale konstytucja, podstawowe prawa właśnie poszły się kochać, skoro wystarczy machnąć stanem wyjątkowym i terroryzmem. Powinna uciekać i może nie powinny się spotkać, bo właśnie ściąga na Sam jeszcze większe problemy, o ile jeszcze się dało.
W końcu gdy barman eskortował do stolika dziewczynę, Febe podniosła się i odsunęła krzesło, a potem zajęła z powrotem swoje miejsce. Spojrzała na karteczkę, która dyskretnie została jej podsunięta, postarała się nie spinać. Nie bawiła się w ledwie widoczne gesty, wszystko byle nie dać pretekstu. Oparła się wygodniej o krzesło, lekko się uśmiechnęła, miała nadzieję, że wydawała się zachowywać naturalnie.
- Dobrze cię widzieć. Czujesz się lepiej, niż wyglądasz czy odwrotnie? - zagadnęła spokojnie.
- Nie spodziewałam się, że barman jest takim dżentelmenem - nie dodawała dalszej części, że w przeciwieństwie do innych, jak Duarte podejrzewała ci inni byli trepami z DOGSów.
- Dostałaś się tutaj bez problemu? Mam trochę wyrzuty sumienia, że tak cię fatygowałam, bo postanowiłam sobie pochodzić po okolicznych szlakach.
Febe starała się używać, jak najbardziej neutralnych stwierdzeń, nie wiedziała czy poza podglądaniem ich mogą również podsłuchiwać. Równocześnie dalej siedziała swobodnie, popijając małymi łykami. Z zewnątrz starałą się wyglądać całkowicie normalnie, bez przyciągania uwagi. |
Temat: McSorley's Pub |
Febe Duarte
Odpowiedzi: 47
Wyświetleń: 2641
|
Forum: black lake Wysłany: 2018-06-16, 16:33 Temat: McSorley's Pub |
5. kwietnia popołudnie
Była świeżakiem i nic nie wiedziała, ostatnie tygodnie przypominało bieganie, gdy wszystko na około się wali i do tego zaczęło się palić. Robiła to, co akurat wypadło do zrobienia - koce do rozdania, zapasy do uporządkowania i spisania, nie gadanie o wszystkich zabitych, co akurat było proste, jak i podpinanie kabli. Febe bardzo starała się nie myśleć, że dołączenie do Bractwa w tej chwili było błędem, sama nie poradziłaby sobie lepiej, na pewno nie w momencie, gdy skończyłyby jej się pieniądze.
Jedynym plusem jej sytuacji, jako nowej twarzy, było w miarę bezpieczne przejście się do Westside do Walmartu, gdzie niepokojąco łatwo wpisała się w grono jego dziwnej klienteli czy sklepu z elektroniką, gdzie na zapleczu odebrała paczkę. Pakunek był mały, ale dość ciężki, więc zakładała, że to dyski, ale nie zaglądała. Nikt jej z czasu nie rozliczy, więc ustawiła się na spotkanie ze znajomą, którą miała nadzieję wypytać o sytuację w mieście, jak na razie poza godziną policyjną więcej nie wiedziała.
Z plecakiem obciążonymi zakupami weszła do pubu, na oko oceniła to jako miejscówka dumnej biedoty pochodzenia irlandzkiego. Znakomicie, brzmiało jak połowa jej rodziny. Oczywiście kamery pojawiły się i tutaj, choć barman postawił przed jedną dumę dublińskiej gorzelni, zresztą kogo było tu stać na Jamesona. Wątpliwe, aby bywalcy stąd wspierali sprawę mutantów, raczej był to zwyczajny pasywny i złośliwy bunt niższej warstwy społeczeństwa. W końcu zajęliby się zasiłkami, a nie dziwadłami.
Febe zamówiła ciemne piwo i odeszła z nim do stolika w głębi lokalu, z którego widział drzwi wejściowe. Wyrobiła się trochę wcześniej przed wyznaczonym terminem. Zresztą nie wiedziała czy Sam była bardzo przywiązana do punktualności. Wzięła sceptycznie łyk piwa, wolałaby kawę, ale takie zamówienie mogłoby obrazić barmana i trzech starszych bywalców siedzących przy barze, a tego by nie chciała. |
Temat: Imari Blanc |
Febe Duarte
Odpowiedzi: 4
Wyświetleń: 661
|
Forum: relacje Wysłany: 2018-06-15, 22:39 Temat: Imari Blanc |
| Proszę o wpis, najlepsza osoba do unikania trudnych tematów, w ogóle rozmów, dobrze się narzeka na psychodeliczny wystrój klitek sypialnianych w siedzibie Bractwa. |
Temat: Something good comes with the bad |
Febe Duarte
Odpowiedzi: 11
Wyświetleń: 775
|
Forum: zakończone Wysłany: 2018-06-15, 22:33 Temat: Something good comes with the bad |
Febe zahamowała naturalny odruch drgnięcia, gdy znikąd rozległ się głos zza jej pleców. Nad oddechem już nie zapanowała, więc z pewnością Mike usłyszał, jak głośno bierze wdech. To nie policja ani DOGS, tacy nie bawiliby się ciche akcje i uprzejmości, poza tym na pewno nie użyliby pseudonimu. Przydałoby się zachowywać bardziej profesjonalnie, a nie jak roztrzęsiona nastolatka na gigancie. Skinęła krótko głową potwierdzając swoją tożsamość i powoli obróciła się tak, żeby stanąć bokiem do mutanta.
- Streak - równie cicho odpowiedziała, przy czym głos jej wpadł w chrapliwe tony charakterystyczne dla kogoś, kto od dłuższego czasu nie musiał się odzywać. Przyjrzała mu się przez chwilę. Gdzieś z tyłu głowy trwała analiza na wypadek, gdyby jednak chłopak był wrogo nastawiony. Mogła stawiać w ciemno, że jest od niej silniejszy, nie był dużo wyższy, więc jego ewentualny zasięg nie byłby znacząco większy od jego i potrafi pojawić się znikąd. Jest na gorszej pozycji, byłaby, w końcu to miało być spotkanie z sojusznikiem.
- Co teraz? Funkcjonują jakieś procedury, kwestionariusz do wypełnienia albo braterstwo krwi? - Nie miała bladego pojęcia, jak będą weryfikowane jej intencje.
Dotychczas radziła sobie sama i polegała na bardzo wąskiej grupie, a teraz musiała szukać pomocy u innych, obcych. Było to frustrujące
Duarte przeniosła wzrok w głąb ulicy, z której przypuszczała, że nadszedł Streak, nawet jeśli ktoś tam był i obserwował spotkanie, to go nie dostrzegła. Z przecznicy obok niósł się hałas z trudem odpalanego silnika samochodu. |
| |
| Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group |
Saphic 1.2 // Theme created by Sopel |
| | Strona wygenerowana w 0,03 sekundy. Zapytań do SQL: 10 |
|