| Autor |
Wiadomość |
Temat: Bar |
Emma Williams
Odpowiedzi: 62
Wyświetleń: 3019
|
Forum: Bar "Laguna Negra" Wysłany: 2020-09-14, 10:12 Temat: Bar |
Siedząc na schodach nie dowiedziałam się czegoś nowego o cioci, bo oni też nie wiedzieli... Gdzie ona jest i czemu nie wraca. Zamiast wspólnie się dogadać to coraz bardziej przepychali się słowami. I niby to my jesteśmy dziećmi, a oni dorośli. Eh... Ciocia mówiła, że pan Nicholas nie jest zły tylko się martwi oraz boi o nas. Z jeden strony poszłam bym do nich i powiedziała jakie miała plan, ale to wiązało się z pulsującą żyłą u pana Nicholasa i spojrzeniem pana Christiana, że ich nie posłuchałam i takie tam. Jednak jeśli tego nie zrobię to dalej będą zachowywać się jak dzieci i do niczego nie dojdą. Tata zawsze powtarzał, że jednostka nie jest wstanie wiele działać, ale grupa owszem. Dlatego też westchnęłam cicho i stanęłam... Nie uważnie na stopniu, że ten za skrzypiał. To teraz na pewno nie mam wyboru. Wyszłam do nich i spojrzałam na każdego z panów. Raz się żyję
- Powiedziała, że pojedzie na cmentarz, a później spotka się znajomym oraz twierdziła, że nie wróci późno - powiedziałam na jednym wydechu. Patrząc na nich i czekają na jakiś wybuch, krzyki czy też pogawentkę o nie słuchaniu poleceń. |
Temat: Plac zabaw |
Emma Williams
Odpowiedzi: 15
Wyświetleń: 655
|
Forum: capitol hill Wysłany: 2020-06-13, 21:37 Temat: Plac zabaw |
Och tak... Byłam w tej chwili szczęśliwa przez te chwilę zapomniałam o wszystkich miłych rzeczach. Żałowałam tylko tego, że za chwilę to wszystko się skończy i będę musiała wrócić do domu. Do tej szarej rzeczywistość, że teraz tak naprawdę byłam całkiem sama. Bez rodzinny z opcymi ludźmi. Jasne znałam kilku z nich... Jak na przykład tatę Vanessy i Annabeth oraz same je... Pozanłam również panią Esther, która była bardzo miła i widać, że od początku zależało jej na nas, bo widziałam jak przeżyła śmierć Micka. Po tym wszystkim nas ani razu nie zamknęła, nie krzyknęła. Była całkiem inna od mojej cioci... Ciocia mnie porzuciła tak jak Cornelia, a Mickael nie żył tak samo tatuś Layla... Za którymi okropnie teskniłam. Zwłaszcza jak widziałam dziewczyny z ich ojcami. Jednak w tej chwili byłam naprawdę szczęśliwa. Uśmiech nie schodził mi z twarzy.
- Och tak - powiedziałam do Vanessy, bo lody były naprawdę pyszyne oraz też będę je pamiętąć długo. - Następnym razem musimy zabrać Anie - dodałam po chwili do Vanessy. Przecież też powinna zaznać trochę wolność. Z ciocią rzako kiedy wychodziliśmy z domu no chyba, że trzeba było się przeprowadzać.
- Jutro pewnie będzie szlaban, ale po jutrze może pójdziemy do wesołego miasteczka i weźmiemy An ucieszy się - odpowiedziałam Vanesie. Byłam pewna, że jutro będzie szlaban i będą nas pilnować. Kroku nie zrobimy bez ich wiedzy. |
Temat: Bar |
Emma Williams
Odpowiedzi: 62
Wyświetleń: 3019
|
Forum: Bar "Laguna Negra" Wysłany: 2020-06-13, 14:44 Temat: Bar |
| Obserwowałam jak pan Christian podchodzi do pana, który przestawił się jako Quentin. Nie wiedziałam co wyniknię z tej rozmowy, ale też chciałam też trochę podsłuchać. Dowiedzieć się co stało się z ciocią Esther. Czemu nie odpisuje sms... Martwiłam się o nią i całkowicie tego nie rozumiałam. Zawsze dotrzymywała obietnic, a teraz miała by nagle je złamać? Coś tutaj wyraźnie nie gra. Kiedy usłyszałam od Christiana, że mam iść do pokoju. Zrobiłam naburmuszoną minę... Typu, ale ja chce tutaj zostać. Jednak zaraz pojawił się pan Nicholas. Drugi brat cioci i tata Vanessy i również spojrzał na mnie wyczekująco. Więc miałam swój plan... Pierwszej chwili poszłam na górę, aby zostawić rzeczy w pokoju oraz kapcie. Zeszłam na po schodach na dół tak by nie było słychać. Chciałam podsłuchać ich rozmowe. Wiedziałam tylko, że ciocia nie pojawiła się na spotkaniu i jeszcze nie wróciła. Więc musiałam dowiedzieć się więcej. Nie było czasu iść po moją wspólniczkę, bo gdybyśmy razem usiadły na schodach to by nas szybko zauważyli. A tak i tak przekarze jej wszystko później. Poza tym Vanessa musiała dojść do siebie po wczorajszym dniu... |
Temat: Salon z telewizorem |
Emma Williams
Odpowiedzi: 16
Wyświetleń: 844
|
Forum: A. & E. Goth Wysłany: 2020-06-13, 14:27 Temat: Salon z telewizorem |
Wzięłam talerz w jedną rączkę, a drugą Anie by razem z nią wejść po schodach. Widziałam, ze Mickael idzie za nami oraz papugę i psa. Ciekawy to był widok moim zdaniem trójka dzieci i dwa zwierzaki. Weszła z nią pierwsze lepsze drzwi okazał się to pokój jakieś dziewczynki. Rozejrzałam się za miejscem do schowania się. Aż spojrzałam na biurko przy łóżku... Pierwszej chwili chciałam iść dalej do następnego pokoju, bo czy to nie jest zbyt oczywiste, że dzieci chowają się pod biurkiem czy łóżkiem, a nawet szafie... Jednak w tedy słychać był strzały. Wystraszyłam się, ale też starałam się być dzielna dla Ani. Miałam się nią zaopiekować oraz zawsze chciałam ją chronić. Byłą dla mnie jak siostra, a już zwłaszcza po tym jak Layla zmarła ona stała się dla mnie jak siostra, którą straciłam.
Pociągnęłam ją pod te biurko niech to będzie już takie oczywiste, może ci źli ludzie, którzy do nas strzelają również tak pomyślą. Po pewnym czasie zauważyłam, że Mickael nie przyszedł za nami. Może poszedł szukać innej kryjówki byśmy wszyscy nie schowali się razem. Przyleciał tutaj za to Zefir, który usiadł nie daleko biurka przy nas i patrzył na drzwi. Przytuliłam do siebie Anie. Chciałam dodać jej odwagi, by się tak nie bała. Jednak ciężko to było bo sama się bałam. Nie wiedziałam, czemu strzelali. Przypominało mi to jak Bractwo było atakowane i jak tata i Layla zginęli.
- Nie bój się twoja ciocia nas obroni. Wszystko będzie dobrze - wyszeptałam do niej... Prosząc boga by tak rzeczywiście było... |
Temat: Bar |
Emma Williams
Odpowiedzi: 62
Wyświetleń: 3019
|
Forum: Bar "Laguna Negra" Wysłany: 2020-06-04, 20:56 Temat: Bar |
Nic już nie mówiłam, a jakoś nie pocieszały mnie słowa tego pana. Jak to się z nim nie spotkała, a przecież mówiła, że ma się spotkać. Ciocia nie była typem osoby, która łamie obietnice, bo ona nigdy ich nie łamała. Jej słowa zawsze były święte i ogólnie musiało coś się jej stać. Jednak pan mnie zostawił samą ze swoimi myślami. Nie wiedziałam co mam o tym wszystkim myśleć, aż w drzwiach dostrzegłam tatę Annabeth - Christiana. Zostawiłam swoje wszystkie rzeczy i do niego szybko podeszłam.
- Ciocia miała spotykać się z tym panem, ale nie dotarła na spotkanie - powiedziałam do niego pokazując na pana przy barze. Wiedziałam, że nic więcej się od niego dowiem, ale Pan Christian mógł... A ja mogłam podsłuchać ich rozmowę. W tedy bym wiedziała co stało się z ciocią. Czemu nie wraca? Czy coś się jej stało? |
Temat: Pokój #5 |
Emma Williams
Odpowiedzi: 33
Wyświetleń: 1195
|
Forum: Pierwsze piętro Wysłany: 2020-06-04, 19:04 Temat: Pokój #5 |
Słysząc coś o wyprowadzę byłam przerażona.... Nie chciałam się znowu przeprowadzać z ciocią robiliśmy to co dwatygodnie. Teraz miało być wszystko inne. Mieliśmy zatrzymać się w jednym miejscu i zacząć wszystko od nowa... Jaka znowu wyprowadzka? Dobrze, że chociaż z Vanessą i Annabeth. Jednak to nie zmienia faktu, że nie chciałam się wyprowadzać.
- Czy to przez to, że nie powiedzieliśmy, że chcemy iść na plac zabaw? - zapytałam się cioci Esther, bo skoro mogłam tak do niej mówić to zamierzałam to robić jak najczęściej... Lubiłam zwracać się do niej CIOCIU, bo była naprawdę super. Z każdym kolejnym dniem przekonywałam się, że moja ciocia i Cornelia dobrze zrobiły oddając nas pod opiekie pod nią. Jeszcze tylko nie wiedziałam czemu to zrobiły.
- Pan Nicholas jest straszny... Zawsze jak się wkurza to na czole mu pulsuje taka żyłka - powiedziałam do cioci... Nie chciałam jakoś uwierzyć, że on się martwi... Jak tylko zakazuje i mówi co mamy robić. |
Temat: Plac zabaw |
Emma Williams
Odpowiedzi: 15
Wyświetleń: 655
|
Forum: capitol hill Wysłany: 2020-06-04, 18:48 Temat: Plac zabaw |
Byśmy tylko dziećmi miałyśmy tylko te naście lat, ale to nie znaczyło, że nic nie wiedzieliśmy. Widziałyśmy jak źli ludzie krzywdzą naszych bliskich co dzieje się na świecie. To nie znaczy, że będziemy lekkomyśne we wszystkim. Czasem trzeba pozwolić sobie na te dozę szaleństwa. Wyjść pochlapać się w fontannie nawet jeśli później miało złapać się katar. Jednak jednej zasady nie wolno łałamać. Wyjawić kim jesteśmy do puki świat nas nie zaakceptuje i nie pozwoli nam żyć tak jak chcemy. Tata mówił, że to kiedyś nastąpi, a ja mu wierzyłam.
Jak Vanessa przyznała mi racje, że w domu lepiej o tym rozmawiać. Uśmiechnęłam się do niej...
- To wskakuj - rzuciłam prowokacyjnie, bo przecież nie będę sama się moczyć. Jak weszła i zaczęła skakać i chlapać to podeszła do niej i objęłą do niej zaraz przewracając siebie i Van do wody... Jak być mokrym to całym...
- Tak - powiedziałam uwielbiałam wolność, radość, ale zawsze w tedy żałowałam, że Layla nie może tym wszystkim się cieszyć razem ze mną.
Powygłupiałyśmy się jeszcze trochę fontanie, aż ktoś nas przegnał więc wyskoczyłyśmy ze śmiechem i pognały po lody. Sprzewca miał super minę widząc nas całe przemoczone oraz z uśmiechami na ustach. Jednak sprzedał nam lody, a jak szliśmy na karuzelę kupiliśmy jakieś ciastka... |
Temat: Przed domem |
Emma Williams
Odpowiedzi: 14
Wyświetleń: 937
|
Forum: A. & E. Goth Wysłany: 2020-06-03, 20:35 Temat: Przed domem |
Cieszyłam się, jak udało nam się dostać pod dom cioci Esther. Rozejrzałam się po okolicy, kiedy Van mówiła, An po co tutaj przyjechaliśmy. Wiedziała, że może się trochę bać. Sama doskonale pamiętam ten dzień, kiedy tutaj umarł mój kuzyn. Boże tak bardzo chciałam by wszyscy źli ludzie zniknęli. Przez nich nie żyję mój tata, Mickael oraz wiele innych ludzi.
- Wiem, że się boisz ja również, bo tutaj to się stało. Musimy być dzielne dla cioci Esther... Bez niej nie możemy wrócić, twój tata i Van będą na nas źli - powiedziałam do An, kiedy Vanessa weszła do domu. Jak wróciłam spojrzałam na dom oraz na przyjaciółkę. Nie byłam gotowa tam wchodzić.
- Może weź Yogiego i sprawdź dom, a ja z An sprawdzimy ogród - zaproponowałam, bo cóż podzielmy się po równo. Yogi może nie miał mocy, ale widziałam jaki był bojowy, kiedy trzeba było.
Właśnie Yogi..
- Van poszukaj jakieś rzeczy cioci... Coś dzięki czemu Yogi będzie mógł złapać trop - powiedziałam do Van. Najpierw chciałam sprawdzić cmentarz, bo to na niego wybrała się ciocia Esther. - Spotkamy się dziesięć minut przy garażu - powiedziałam do Van, był mój pomysł i chciałam zrobić wszystko by znaleźć ciocię Esther. |
Temat: Salon z telewizorem |
Emma Williams
Odpowiedzi: 16
Wyświetleń: 844
|
Forum: A. & E. Goth Wysłany: 2020-05-31, 15:36 Temat: Salon z telewizorem |
Kochałam swoją ciocię, ale prawda byłą taka, że nie wiedziała jak ona postępować z Annabeth. Liczyłam może, że jej ciocia jako ktoś z rodzinny znajdzie inny spoósb na ujarzmienie Demona jaki siedział w An. Trochę mnie dziwiło, że Cornelia nic nie powiedziała pani Esther o Ani tylko robił to Mickael. To ona powinna wyjaśnić wszystko. Ona albo ciocia, która nawet nie chciała sie z nami pożegnać. Ja była tylko jej bratanicą, a An opcą osobą znała tylko jej rodziców. Jednak jak mogła to robić Mickealowi, który był jej synem. Jadłam z An ciasteczka... Boże już nie pamiętam, kiedy ostatnio miała tyle do wyboru. Jak trafiłam jakiś lepszy dzieliłam na pół i dawałam An. Kiedy Mick stwierdził, że mam na An uważać rzuciłam mu spojrzenie ,,Nie mów mi co mam robić". Nie był moim rodzicem, ani też dorosły... Sama wiedziałam, że powinnam opiekować się An nie musiał mi jeszcze on o tym przypominać. Jednak skinęłam mu głową, bo innym wypadku by nie odpuścił.
Jak niebieska papuga do nas podleciała i zaczęła powtarzać ciastko, ciastko roześmiałam się. Cóż nie wiedziałam jeszcze papugi w tym kolorze i jeszcze gadającej. Spojrzałam na nią, ale w tedy usłyszałam głos pani Esther. By nie dawać mu tych czekoladowych. Czyli to chłopiec... Znalazłam jakieś z ziarnami... Przełamałam na pół i dałam połowę papudze, a drugą AN. By też miała okazje nakarmić papugę.
- Dobry chłopiec, a raczej papuga - powiedziałam pochwalająco chciałam go pogłaskać po piórach, ale w tedy wleciał pies szczekając. Automatycznie przytuliłam AN do siebie, jakbym bała się, że on ją zaatakuje. Jednak wcześniej tego nie zrobił tylko wyglądał przez okna. W tedy usłyszałam polecenie pani Esther by się schować.
- Chodź An pobawimy się chowanego twoja ciocia szuka... Weźmiemy ciastka, byśmy nie zgłodniały, bo tak dobrze się schowamy - powiedziałam do niej wstając z podłogi i lekko pociągając An. Papuga nas ma pilnować? Spojrzałam na Zefira... Nie widząc co o tym myśleć, bo jak ona nas obroni. Pies to jeszcze rozumiem, ale papuga. Znając życie to my będziemy musieli jej. |
Temat: Przed domem |
Emma Williams
Odpowiedzi: 14
Wyświetleń: 937
|
Forum: A. & E. Goth Wysłany: 2020-05-30, 18:51 Temat: Przed domem |
//29 maja
Siedziałam w pokoju i strasznie martwiłam się o ciocię Esther. Nie było jej już drugi dzień, ani pan Christian ani też pan Nicholas nic nie chcieli mi powiedzieć. Zbywali mnie tylko, ale ja pamiętałam co mówił tamten pan Quentino i co ciocia mi powiedziała. Mówiła, że zamierza iść na grób przyjaciółki przy jej domu oraz później ma się spotkać z tym panem. Nie pamiętałam adresu, bo jeden raz jak byłam w tym domu i jeszcze pod wieczór. Dlatego też nie mogłam tam sama pojechać...
- VANESSA! - wiedziałam, że ona zna adress, bo mówiła kilka razy, że dużo czasu spędzała ciocią. Poszłam do przyjaciółki i zawołałam ją na korytarz, by jej tata nie słyszał. Przecież pogniewał by się dla na nas. Już był zły, bo Vanessa ostatnio sama się wpakowała i miała jakieś ranny. Kiedy z nią rozmawiałam naszła nas An, która szła swoją maskotką. Jak usłyszała, że chcemy gdzieś iść. Powiedziała, że idzie z nami... Chociaż nie byłam przekonana do tego to zgodziłam się, by nas nie wydała.
Samo wyjście z Rebelii nie było takie łatwe jak za każdym razem wcześniej... Cóż może jednak pan Nicholas miał dość tego naszego wymykania się. Tylko, że my nie robimy niczego złego... Chcemy być jak inne dzieci, a te nie są trzymane pod kloszem. Poza tym już wystarczy, że moja ciocia zamykała Annabeth na kilkanaście zamków bez okna, mebli tylko materac. Vanessa co prawda mówiła, że jej tata kazał nas pilnować byśmy już nie wychodziły, ale przecież dorośli... Kto ich zrozumie? Pokręciliśmy się po barze, ale tutaj ciągle ktoś nas obserwował. Aż w końcu się wkurzyliśmy i zdecydowaliśmy się na starą sprawdzoną metodę. Vanessa i An schowały się za drzwiami. Wyszłam na podwórko za barem. Trzymałam psa i otworzyłam furtkę. Pisnęłam z wystraszenia, gdy przy mnie nagle wyrósł mężczyzna. Puściłam Yogiego, a ten bez smyczy jest jak wariat chyba, że dostanie komendę od cioci, czasem posłucha się też jej braci czy też któreś z nas, ale musi mieć humor.
- Co pan zrobił! Niech pan go łapie! Ciocia będzie zła! - krzyknęłam wskazując na psa, bo to oczywiście byłą jego winna, że tan nagle się pojawił i mnie wystraszył. Powinien się odezwać, wydać się swoją obecnością i tym podobnym. A nie nagle się pojawiać nie wiadomo skąd. Jak skupił się na psie... Wiedziałam, że na pewno są tutaj inni, ale nie zaryzykują nas złapania na ulicy wśród ludzi, gdzie możemy krzyczeć. Mogą pojechać, pójść za nami... Proszę bardzo niech straszą An…. Nie będzie to jej winna tylko ich. Dałam znać dziewczyną i razem pobiegliśmy na ulice. Gdzie za gwizdałam przywołując Yogiego o i pomachałam na do widzenia panu... Który ledwo dyszał. Chciał złapać psa, który nigdy nie traci energii i ma w sobie więcej wilka niż psa to niech ma... Trzeba było mnie nie straszyć.
Pobiegliśmy na autobus, bo Vanessa powiedziała, że trzeba tam nim dojechać albo autem. Logiczne żadna z nas nie miała auta ani prawo jazdy. Już widziałam jak policja nas goni, a jedna wciska pedały, a druga kieruje... Kierowca popatrzył na nas tylko, ale miałyśmy pieniądze i powiedzieliśmy, że ciocia nas odbierze na przystanku. Jechaliśmy chyba z półtorej godziny i kolejne tyle szliśmy. An powiedziała by wziąć Yogie więc i pies z nami był. Ciekawy to był wygląd trzy dziewczynki i pies jadący autobusem... Chociaż Yogi był dorosły to wyszliśmy z dorosłym. Czy to pan Chris i pan Nicholas kupią? |
Temat: Salon z telewizorem |
Emma Williams
Odpowiedzi: 16
Wyświetleń: 844
|
Forum: A. & E. Goth Wysłany: 2020-05-30, 16:28 Temat: Salon z telewizorem |
Dom Pani Esther było duże i ładne oraz w niczym nie przypomniało naszych dotychczasowych mieszkań. Jednak nie zmieniało to faktu, że nie wiedziałam co myśleć. Nagle ktoś obcy miał się mną zająć. Z tego co pamiętam tata miał dobre zdanie o tacie An. Jednak nie kojarzyłam go i chciałam mieć pewność, że ta pani jest jego siostrą. Usłyszałam wiadomość Mika jak zawsze musiał być ten poważny oraz jakby ktoś mu kij w tyłek włożył. Jak tylko usłyszłam mowę o ciastkach spojrzałam na nie... Głodna nie była i pić mi też nie chciało, ale ciastek nie odmówię.
- W takim razie, gdzie jest pani brat? - zapytałam się, chciałam dodać i ,,czemu moja ciocia się zajmowała An skoro to pani jest jej ciocią". Jednak w porę się ugryzłam w język nie chciałam sprawiać Ani przykrość ani też niepokoić i tak wyglądała już jakby miała zaraz się rozpłakać albo co gorsza przemienić.
- Chcesz ciastek? - zapytałam się małej, bo które dziecko odmówi ciastek. Zwłaszcza, że ciocia nie zawsze nam je dawała. Ja na pewno nie... Zresztą to też był jakiś sposób by Ania się uśmiechnęła. |
Temat: Bar |
Emma Williams
Odpowiedzi: 62
Wyświetleń: 3019
|
Forum: Bar "Laguna Negra" Wysłany: 2020-05-28, 20:02 Temat: Bar |
Siedziała pod obserwując otoczenie, aż meżczyzna podszedł do niej. Nie wiedziała tylko czemu szukał cioci, bo słyszała jak o nią pytał baranki. Ciekawiło mnie czemu ona go okłamała oraz jak do mnie podszedł zniknęła. Pewnie poszła po pana Christiana albo Nickolasa, Obaj byli bracimi Cioci Esther więc pewnie chciała im powiedzież, że jakiś obyc o nią wypytuje. NIe wiedziałam o czym myśleć... Do czasu aż Pan się przestawił. Quentin? Czy nie tak miał na imie cioci znajomy z którym miała się spotkać i wrócić do domu. Skoro on jest tutaj gdzie jest ciocia.
- Wiem... Gdzie jest ciocia Esther? - zapytałam się jego, bo skoro mieli się spotkać, a ona nie wracała. Zaczynałam się o nią bać... Bo zawsze wracała... A skoro miał się z nią spotkać i po nim wrócić do domu. Tylko powiedziała coś o grobie przyjaciółki. Czyżby się zasiedziała na nim. |
Temat: Pokój #5 |
Emma Williams
Odpowiedzi: 33
Wyświetleń: 1195
|
Forum: Pierwsze piętro Wysłany: 2020-05-19, 18:01 Temat: Pokój #5 |
Dorośli zawsze powtarzają, że nic ich tak nie potrafi zaskoczyć, jak właśnie dzieci. Tak samo jak ja teraz zakoczyłam panią Esther. Wiedziałam to wyraźnie jej spojrzeniu oraz też jak próbuje znaleźć odpowiednie słowa. Uśmiechnęła się do niej, a słysząc jej słowa jeszcze bardziej mój uśmiech się powiększył. Rzuciłam się jej na szyje przytulając...
- Dziękuje - powiedziałam do niej, bo tak bardzo chciałam nazywać ją inaczej niż pani Esther. Jednak nie umiałam o to wcześniej zapytać. Jednak odważyłam się na to rozmowie z Vanessą. Przecież ona tak zachwalała Ciocię. Boże te słowo nawet mojej głowie brzmi cudownie.
- Co będzie teraz? Czy pan Nicholas jest bardzo zły na mnie? - zapytałam się zaraz cioci... Chciałam wiedzieć to wszystko... Już wiedziałam, że źle zrobiłam, bo wcześniej ciocia Esther mi to wyjaśniła. Teraz chciałam wiedzieć co też tata Vanessy myśli o tym. Nie chciałam, by moja przyjaciółka miała przez mnie kłopoty. Chociaż ten dzień był świętny. Nadal jeszcze miałam wilgotne włosy po kąpieli w fontanie. |
Temat: Bar |
Emma Williams
Odpowiedzi: 62
Wyświetleń: 3019
|
Forum: Bar "Laguna Negra" Wysłany: 2020-05-18, 19:50 Temat: Bar |
// 26 maja wieczór (weszłam, bo prawie trzeci tydzień mija bez posta)
Nie chciałam iść do pokoju pana Christiana, ani też Nicholasa, bo pewnie był zmęczony po wczorajszym dniu. Pani Esther, a raczej ciocia Esther poszła na cementarz, a później miała się z kimś spotkać. Cieszyłam się, że mi na tyle zaufała i nie prosiła swoich braci by mnie pilnowali. Jednak kiedy jej zbyt długo nie było... Zeszłam na dół do baru... Chciałam sprawdzić, czy może wróciła tylko jest na dole. Jednak w kuchni jej nie było i szybko z tamtąd mnie wygnano, a po tem poszłam na sale. Gdzie ciągle było zdecydowanie za mało roślin. Zaszyłam gdzieś się w końcie, by widzieć kto wchodzi i wychodzi. Dobrze, że wzięłam ze sobą koc z pokoju to mogłam się okryć. Nikt nie zwracał na mnie uwagii, a część gości była tak pijana, że nie byłam pewna iż cokolwiek widzą. Nagle do pomomieszczenia wszedł jakiś facet. Widziałam, że kogoś szuka... Obserwowałam go, bo był inni niż goście, którzy byli w barze. |
Temat: Pokój #5 |
Emma Williams
Odpowiedzi: 33
Wyświetleń: 1195
|
Forum: Pierwsze piętro Wysłany: 2020-05-15, 11:19 Temat: Pokój #5 |
Też nie chciałam o tym rozmawiać... Bo cóż nie żałowałam, że wyszłam z Vanessą na Plac zabaw, bo było zajefajnie. To dlaczego miałam żałować, jak nic złego się nie stało. Dobrze, że Pani Esther nie wracała do tego tematu, bo cóż według mnie jedna rozmowa zupełnie wystarczy. Jednak nie mogę obiecać, że to coś zmieni i czy następnym razem nie pójdę na wycieczkę. Miałam taką duszę.. Wolnego ptaka i czasem lubiłam wylecieć przez okno by rozprostować skrzydła i pobyć wśród roślin. Słysząc odpowiedź kobiety usiadłam na łóżku i spojrzałam na nią. Domyśliłam się, że rozmawiała o mnie i Vanesie... Jednak czemu tak długo? Aż tak bardzo pan Nicholas nie był zadowolony z naszej wyprawy. Muszę mu powiedzieć, że to był mój pomysł.
- Na jedno i drugie... odpowiedź to nie. Sama się przebudziłam i słyszałam jak wchodzisz - powiedziałam szczerze do Pani Esther. - Prosze panią, czy mogę do pani mówić ,,ciocia". Jak to robią Vanessa i Annabeth? - zapytałam się, bo przecież moja ciocia też dla Ani była ciocią. To czemu jej ciocia nie może być dla mnie ciocią.... |
| |
| Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group |
Saphic 1.2 // Theme created by Sopel |
| | Strona wygenerowana w 0,03 sekundy. Zapytań do SQL: 10 |
|