Znalezionych wyników: 7
The Gifted Strona Główna
Autor Wiadomość
  Temat: Parowanie
Elisabeth Kaplan

Odpowiedzi: 499
Wyświetleń: 18877

PostForum: off-top   Wysłany: 2017-12-21, 18:45   Temat: Parowanie
Sam
  Temat: Parowanie
Elisabeth Kaplan

Odpowiedzi: 499
Wyświetleń: 18877

PostForum: off-top   Wysłany: 2017-12-20, 22:55   Temat: Parowanie
Alba
  Temat: Shadow - naczelna szpieg rządu
Elisabeth Kaplan

Odpowiedzi: 7
Wyświetleń: 697

PostForum: Relacje   Wysłany: 2017-12-20, 22:16   Temat: Shadow - naczelna szpieg rządu
No więc widzę to tak. Obie poznały się w Bractwie, ponieważ były tam od początku. Mogły się nawet lubić, w końcu Elka to mamuśka to wszystkie młodziki traktowała jak swoje. Później był wypadek, zginęła rodzina Elle i ta opuściła Bractwo. Wciągnęli ją do D.O.G.S. i po jakimś czasie jak już była trochę wyżej w hierarchii szukała czegoś żeby dostać się do Yvonne. Udało jej się odnaleźć informacje na temat rodziny Nancy i to właśnie ona odpowiada za porwanie jej matki. Teraz przetrzymuje ją żeby Nancy dalej była im posłuszna.
  Temat: Parowanie
Elisabeth Kaplan

Odpowiedzi: 499
Wyświetleń: 18877

PostForum: off-top   Wysłany: 2017-12-20, 17:43   Temat: Parowanie
Aaron ^^
  Temat: Mój świąteczny avek!
Elisabeth Kaplan

Odpowiedzi: 22
Wyświetleń: 1669

PostForum: archiwum   Wysłany: 2017-12-20, 01:07   Temat: Mój świąteczny avek!
Ollie & Ella
  Temat: Kto z forum...?
Elisabeth Kaplan

Odpowiedzi: 52
Wyświetleń: 2995

PostForum: off-top   Wysłany: 2017-12-19, 15:38   Temat: Kto z forum...?
Been there, done that! Ale jeżeli na fabule to nadal jaa ! :alko:

Kto pierwszy odwróci się od swojej grupy ?
  Temat: Elisabeth Kaplan
Elisabeth Kaplan

Odpowiedzi: 1
Wyświetleń: 616

PostForum: Karty Postaci   Wysłany: 2017-12-19, 12:17   Temat: Elisabeth Kaplan
Elisabeth Kaplan
urodzona w Olympii siódmego marca 1969 roku, mieszka w Seattle od około czterech lat, przynależy do D.O.G.S., piastuje tam stanowisko wicedyrektora departamentu, wizerunku użycza jej cudowna Lana Parrilla
historia
Olympia, 12 Październik 1976 r.
Drogi pamiętniku! Dziś był fajny dzień. Byłam w szkole i poznałam fajną dziewczynkę. Jest ode mnie starsza ale pozwoliła mi bawić się swoimi zabawkami. Miała taką fajną lalkę i pozwoliła mi ją zabrać do domu na noc, ale mam jej jutro ją oddać. Nie mogę zapomnieć bo się na mnie obrazi. Mam nadzieję, że zostaniemy z Yvonne najlepszymi przyjaciółkami na całym świecie! Teraz idę spać, do jutra!

Olympia, 25 Marzec 1982 r.
Drogi pamiętniku. Dziś wydarzyło się coś zupełnie niesamowitego. Yvonne zdradziła mi swój najpilniej strzeżony sekret. Przyszła do mnie na noc i zrobiłyśmy sobie piżama party. Wszystko było super, cieszę się że się poznałyśmy i przyjaźnimy się już od tylu lat. Kiedy już późno w nocy leżałyśmy w łóżku, kazała mi obiecać że nikomu nie wygadam tego co mi zaraz pokaże. Stanęła obok i nagle zrobiła się niewidzialna! To było niesamowite, ona jest czarodziejką! Też bym tak chciała ale próbowałam i mi się nie udało. Teraz mamy wspólny sekret, który zachowam do końca życia.

Olympia, 15 Czerwiec 1985 r.
Drogi pamiętniku. To jest jeden z tych dni, których nie chciałbyś aby się powtórzyły. Dawno nie byłam tak przerażona, dobrze że miałam przy sobie Yvonne. Chociaż ona też trochę się bała. Okazało się, że jestem równie niezwykła co ona. Podczas dzisiejszego apelu z okazji zbliżającego się końca roku szkolnego, miałam zaśpiewać piosenkę. Kiedy wyszłam na scenę i chciałam zacząć, nie mogłam wydać z siebie żadnego dźwięku. Myślałam że to ze stresu, może trema. Śpiewałam już wiele razy przed publicznością, dlatego wiedziałam że coś jest nie tak. Po chwili jednak, udało mi się. Z moich ust wydobyły się dźwięki. Były to słowa piosenki, którą miałam zaśpiewać, jednak w zupełnie nieznanej mi tonacji. Nie kontrolowałam tego, a nikt na sali nie reagował. Kiedy skończyłam śpiewać, nikt nic nie powiedział, nawet nie mrugnął. Wszyscy siedzieli i patrzyli przed siebie. To było przerażające, myślałam że to jeden wielki sen. Wszyscy mieli taki puste spojrzenia, jakby tak naprawdę wcale ich tu nie było. Krzyczałam ale nikt nie reagował, nawet Yvonne. Krzyknęłam 'Co tu się stało?', nikt nie odpowiedział. Dopiero kiedy wykrzyczałam 'Odpowiedz!', prosto w twarz Yvonne, wszyscy zebrani równo odpowiedzieli mi 'Śpiewałaś'. Uciekłam stamtąd, chciałam gdzieś się ukryć. Jakieś pół godziny później ona mnie odnalazła i zapytała co się stało. Mówiła że nie pamiętała nic od momentu kiedy zaczęłam śpiewać. Dziś okazało się, że obie jesteśmy wyjątkowe.

Olympia, 11 Lipiec 1988 r.
Drogi pamiętniku. To dzieje się właśnie dziś! Cały dzień nie mogę powstrzymać łez... Po dwunastu latach cudownej przyjaźni i widzeniu się dzień w dzień, musimy się rozstać. Yvonne dostała się na studia do szkoły w Seattle, gdzie zamierza się przenieść na ich czas. Natomiast ja dostałam wspaniałą propozycję. Mogę wyruszyć w trasę po całych Stanach Zjednoczonych. Mogę rozwinąć swoją karierę. Może będę znana na cały świat? Tyle możliwości! Oczywiście będę za nią tęsknić, ponieważ nie będziemy widywać się zbyt często. Obiecałyśmy sobie wysyłać sobie co tydzień list, w którym będziemy podsumowywać co się przez ten czas zmieniło. Ciężko będzie się z nią pożegnać.

Nowy Jork, 24 Grudzień 1991 r.
Drogi pamiętniku, cudowne wieści! Właśnie dostałam kolejny list od Yvonne, napisała mi że jest w ciąży! Jestem tak bardzo szczęśliwa! Wiem, że bardzo tego pragnęła. Tak wspaniałe wieści akurat na święta. Dobrze, że jestem w Stanach, mogę jechać ją odwiedzić. Nie widziałyśmy się od dnia jej ślubu, więc już minęło trochę czasu. Już nie mogę się doczekać kolejnego spotkania!

Paryż, 16 Listopad 1995 r.
Drogi pamiętniku. Wpisuję się tutaj już co raz rzadziej. Cała ta podróż po świecie, ciągłe koncerty i imprezy. Nie mam już nawet chwili dla siebie. Aktualnie siedzę schowana w swojej garderobie i udaję że się przebieram przez kilka godzin. Co się zmieniło? Wczoraj wyszłam za mąż, a za chwilę ruszamy w naszą podróż poślubną. Chociaż tak naprawdę wyjeżdżamy z Paryża na kolejny koncert, więc nawet w ten wyjątkowy czas, zupełnie nic nie odpocznę. Jestem bardzo szczęśliwa, ale również bardzo zmęczona. Tego właśnie pragnęłam i mam co chciałam.

Warszawa, 20 Luty 1996 r.
Drogi pamiętniku. Okazało się że całe to ostatnie zmęczenie, nie koniecznie wynikało z samego przepracowania. Okazało się, że jestem w ciąży. Będziemy mieli synka! Cieszę się od momentu kiedy się dowiedziałam, od dłuższego czasu już chciałam mieć prawdziwą rodzinę. Dobrze, że u Yvonne wszystko się układa, moje dziecko będzie miało wspaniałą ciotkę i cudowne kuzynki.

Olympia, 6 Listopad 1997 r.
Drogi pamiętniku. Mały właśnie skończył rok. Przenieśliśmy się całą rodziną do Olympii, gdzie prawdopodobnie zostaniemy na stałe. Postanowiłam zawiesić swoją karierę i zająć się wychowywaniem syna. Może nawet postaramy się o drugie dziecko? Cudownie jest znowu być blisko Yvonne, widujemy się praktycznie codziennie. Jest prawie tak, jak gdybyśmy nigdy się nie rozstały. Oczywiście teraz jest zupełnie inaczej, obie mamy rodziny. Na szczęście nasze dzieci bardzo dobrze się dogadują. Czy można chcieć czegoś więcej od życia?

Olympia, 15 Maj 2012 r.
Drogi pamiętniku... Zaczęło się to czego obawialiśmy się przez całe nasze życie. Ludzie dowiedzieli się o naszym istnieniu, zaczęły się polowania na mutantów. Porywają ich z domów, zgarniają ich z ulicy. Nie znasz dnia ani godziny, kiedy do ciebie przyjdą. Na szczęście poza naszymi najbliższymi, nikt nie wiedział o tym że my również posiadamy zdolności. Może jesteśmy bezpieczni? Może nikt się nie dowie i będziemy mogli żyć całkiem normalnie?

Olympia, 27 Wrzesień 2014 r.
Drogi pamiętniku. Stało się. Zabrali siostrę Yvonne, wtargnęli do szkoły gdzie pracowała i zabrali ją przy wszystkich. Wieczorem kiedy odsypiałam cały dzień w pracy, obudził mnie telefon. To była ona. Moja przyjaciółka miała kłopoty. Jej mąż dowiedział się o całej sprawie, oraz o tym że ich córka Colleen, również jest mutantką. Szybko uciekły, zanim mógł zrobić im krzywdę. Niestety to ściągnęło niebezpieczeństwo również na nas. Razem z moim wspaniałym mężem spakowaliśmy wszystko co się dało do samochodu i postanowiliśmy uciekać. Nie wiedzieliśmy czy po tym jak sekret Yvonne się wydał, nie przyjdą również po nas. Niestety, po raz kolejny czeka nas życie na walizkach.

Olympia, 11 Styczeń 2015 r.
Drogi pamiętniku. Dalej się ukrywamy. Podczas naszej wędrówki spotkaliśmy innych mutantów. Yvonne postanowiła ich przygarnąć i pomóc im w razie możliwości. Nasza rodzina się powiększa, bo teraz tak możemy siebie nazywać. Żyjemy razem i od nas zależy nasze dalsze przetrwanie. Z dnia na dzień jest nas co raz więcej, co raz trudniej jest się ukrywać. Nawet pomimo wachlarza umiejętności, które mamy teraz do dyspozycji. Tyle już przetrwaliśmy, więc myślę że nam się uda. Najważniejsze, że jesteśmy razem.

Olympia, 24 Listopad 2015 r.
Drogi [tutaj nieczytelny fragment tekstu, który zamazany został przez plamy z krwi] tragedia. Zostałam całkiem sama. Mam tylko ten pamiętnik i to co mam na sobie. Straciłam wszystko. Mój cudowny mąż, nie żyje. Mój ukochany syn, nie żyje. Bractwo, które stworzyła Yvonne miało nam pomagać, a zniszczyło całe moje życie. Tak wiele mutantów zebranych w jednym miejscu, to była tykająca bomba. W każdej chwili mogło stać się coś złego. Mogli nas odnaleźć ludzie z rządu. Mogli nas pozabijać. Tak się nie stało. To jeden z nas zniszczył wszystko w ciągu sekundy. Mój małżonek, pomimo tego że był tylko człowiekiem, starał się pomagać jak tylko mógł. Pomagał młodzikom w treningach ich zdolności. Yvonne przygarniała co raz więcej mutantów, więc każda pomoc była potrzebna. Nie rozumiała tego, że jest co raz ciaśniej i trudniej. To były młode dzieciaki, którym życie wywaliło się do góry nogami. Wszystko było możliwe i tak się właśnie stało. Jeden z dzieciaków nie potrafił opanować swojej mocy i trafił prosto w mojego męża, który rozmawiał z naszym synem. Oboje zginęli na miejscu, nie było nawet czego ratować, spłonęli żywcem. Wszyscy rozpaczają, siedzą smutni, ale ja jestem wściekła. Rozpiera mnie od środka złość. Ostrzegałam, mówiłam, że tak będzie. Jednak ona mnie nie słuchała. Idea pomocy mutantom całkowicie ją zaślepiła, odwróciła się ode mnie i całą swoją uwagę poświęcała bractwu.

Seattle, 29 Grudzień 2015 r.
DP. Nie wiedziałam już co mam ze sobą zrobić, błąkałam się po ulicach Olympii. Krążyłam tak bez celu przez kilka dni. Yvonne próbowała się ze mną skontaktować, chciała ściągnąć mnie z powrotem, jednak nie potrafiłam jej wybaczyć tego co się stało. To była jej wina, bo gdyby mnie posłuchała, nic by się nie stało. Pewnie nawet nie chodzi jej o mnie, tylko o moje zdolności. Wiadomo, że kontrolowanie innych do przydatna zdolność kiedy walczy się z rządem. Nie wiem co będzie dalej, ale nie chcę mi się już nawet żyć.

Seattle, 1 Styczeń 2016 r.
Znaleźli mnie. Pewnego pięknego wieczora, trafiłam do restauracji, gdzie swoim śpiewem postanowiłam załatwić sobie posiłek jak za czasów swojej świetności. Sala była pełna gości, jednak nie spodziewałam się, że jedna z obecnych osób, może być głucha. Nie podziałał na nią mój śpiew i przerażony zawiadomił policję. Szybko zjawili się na miejscu i zaraz miałam tą cudowną obrożę na szyi. Nie mogłam nawet się odezwać. Zabrali mnie i zamknęli. Wiedzieli kim jestem, wiedzieli o moich powiązaniach z bractwem. Kilka dni siedziałam na ziemi w bezruchu a oni zadawali pytania. Próbowali tortur, ale wszystko było mi jedno. Dopiero po tygodniu, stwierdziłam że mogę wykorzystać tą sytuację. Mogę wykorzystać ich do zemsty na Yvonne i całym tym jej Bractwie. Zaczęłam z nimi współpracować, podałam im ostatnią lokalizację Bractwa, jednak okazało się że już dawno nikogo tam nie było. Musieli się domyślić i zmienili kryjówkę. Rozpoczęłam współpracę z Departamentem Bezpieczeństwa Genetycznego. Wykorzystywałam swoje zdolności aby mieszać innym w głowie. Przeciągałam w ten sposób ludzi i mutantów aby nam pomagali. Działam na pierwszym froncie i nie mam z tym problemu, ponieważ nie mam nic do stracenia. Zaczynam dochodzić do siebie, po tych wszystkich wydarzeniach, a myśl o zemście daje mi siłę do przetrwania kolejnych dni.

Seattle, 23 Sierpień 2017 r.
Niestety po ostatnim starciu z Bractwem, zginął jeden z czołowych ludzi w D.O.G.S. . Dostałam propozycję przejęcia stanowiska po Nim. Tak wiec zostałam wicedyrektorem Departamentu Bezpieczeństwa Genetycznego. Teraz mam większe możliwości niż podczas działania w Niebieskim Szwadronie. Może nie jestem na samym szczycie, ale już posiadam władzę, która może mi pomóc. Czuję, że jestem co raz bliżej dopełnienia swojej zemsty na Yvonne, tylko co będzie dalej... Nie mogę wrócić już do dawnego życia, ponieważ jego już nie ma. Nie mam swojej rodziny, moja kariera umarła po tym jak ogłoszono, że jestem mutantką. Na szczęście na razie mam co robić i na tym się skupię.

Seattle, 2 Styczeń 2018 r.
Stało się... szybciej niż się tego spodziewała, ale się udało. Odnalazłam jedną z mutantek, którą poznałam jeszcze podczas pobytu w Bractwie. Zbadałam całe jej życie i uprowadziłam jej matkę. Wiem, że to niesamowicie okropne, ale to był jedyny sposób na osiągnięcie mojego celu. Zagroziłam jej zabiciem matki, jeśli nie dostarczy nam Yvonne. Na szczęście dziewczyna była z nią bardzo zżyta i od razu się zgodziła. Wyszło zupełnie inaczej niż planowałam. Dziewczyna wzięła sprawy w swoje ręce i zamordowała Yvonne. Bractwo zostało bez przywódcy, a moja zemsta w końcu się dokonała. Wciągnęliśmy dziewczynę do Niebieskich Szwadronów, może jeszcze nam się przydać. W końcu już udowodniła swoją wartość. Co dalej? Zobaczymy.
charakter
Elisabeth jest kobietą całkowicie oddaną swoim bliskim. Praktycznie całe swoje życie dbałą o Yvonne, a następnie również o swojego męża i syna. Chroniła ich za wszelką cenę i nie wyobrażała sobie co się może stać gdy ich straci. Jest osobą zawziętą, więc kiedy sobie coś postanowi, zawsze to osiągnie. Tak było z jej karierą, tak również stało się z jej zemstą na Yvonne. Kiedy dołączyła do D.O.G.S., również szybko wspinała się po szczebelkach kariery. Może to przez jej oddanie sprawie, a może to żądza zemsty? Ogólnie jest bardzo miłą i spokojną osobą, dopiero po wydarzeniach sprzed kilku lat, wszystko się zmieniło. W końcu jej całe życie zostało zniszczone. Straciła rodzinę, a jej najbliższa przyjaciółka się od niej odwróciła.
opis mocy
Syreni śpiew to bardzo skomplikowana moc, chociaż wcale się taka nie wydaje. Każda nuta ma znaczenie. Pieśń to organizm, a posiadacz mocy to stwórca, który musi delikatnie złożyć wszystkie elementy istoty, by stanowiły spójną całość. Im dzieło lepiej skonstruowane, tym moc śpiewu jest silniejsza i trwała w swoim celu. Każdy ton coś symbolizuje, każde drżenie ma znaczenie i niesie ze sobą dużą odpowiedzialność. Oto i Syreni Śpiew. Moc stworzenia i niszczenia, jeżeli będzie to konieczne. Skłonić kogoś by mówił prawdę? Bawić się ludźmi, jakby byli naszymi kukiełkami? Wystarczy tylko zaśpiewać, a może aż tylko, jeżeli mutant podejdzie do sprawy poważnie. Zniewolić, bądź uwolnić... tak wiele można, a tak niewiele powstrzymuje od podobnych występków. Osoba oderwana od śpiewu czuje się zagubiona i nie zdaje sobie sprawy, że ktoś nią manipulował. Blizna w umyśle ofiary już się nie zagoi, a powtórnie zniewolona będzie skłonniejsza do mocy śpiewu.

Nadużywanie mocy prowadzi do krwotoków z nosa, osłabienia, w skrajnych przypadkach do omdleń, które przerywa działanie zdolności. W przypadku wielu osób jednocześnie, moc działa przez trzy posty, po czym pięć postów musi się regenerować. Natomiast przy używaniu jej na mniejszej ilości osób, zdolność działa przez trzy posty, następnie regeneruje się przez kolejne trzy.
ciekawostki
χ posiada ogromną willę na obrzeżach miasta, oraz apartament w centrum
χ posiada duży majątek, pozostałości po jej karierze. fundusze były zablokowane kiedy była poszukiwana, jednak odzyskała do nich dostęp kiedy dołączyła do D.O.G.S.
χ w młodości była zakochana w Yvonne, jednak były to nieodwzajemnione uczucia, więc obie później założyły rodziny z mężczyznami
χ posiada kota o imieniu Sam, który otrzymał imię po Samuelu, synu Elisabeth
χ jej cała rodzina nie żyje, nie miała rodzeństwa dlatego traktowała Yvonne jak siostrę. rodzice zginęli kiedy podróżowała koncertując po całym świecie. mąż i syn zginęli z rąk członka Bractwa.
χ jej nadrzędnym celem jest zniszczenie Bractwa i kontrola nad wszystkimi zebranymi tam mutantami
χ Elisabeth nie wie, że kiedy chciała odejść z bractwa, Yvonne zmieniła jej wspomnienia, dlatego nie mogła odnaleźć siedziby Bractwa


 
Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 10