Znalezionych wyników: 56
The Gifted Strona Główna
Autor Wiadomość
  Temat: Stary hangar nad jeziorem
Conor Govain

Odpowiedzi: 77
Wyświetleń: 5089

PostForum: black lake   Wysłany: 2019-05-09, 21:43   Temat: Stary hangar nad jeziorem
/23 luty 2019


Nikt nie spodziewał się tego co się wydarzyło. Te skrzynie były zamieszaniem które nie było potrzebne, ale wiele osób chciało się dowiedzieć co to i skąd to. Było kilka domysłów i prób zdobycia takich "prezentów".
Nie byłem inny też chciałem zdobyć jedną z nich nawet z ciekawości po prostu musiałem się przejść i poszukać przynajmniej jednej bo każdy to robi, a nie chciałem być inny.
Byłem już w wielu miejscach i żadne z nich nie dało mi tego czego szukałem.
Szedłem tak zamyślony co jakiś czas się rozglądając. Byłem ubrany w czarne spodnie i bluzę z kapturem. Nie chciałem rzucać się w oczy ale w kieszeni gdzie trzymałem ręce bawiłem się nożem. Może nie byłem najlepszy w strzelaniu czy w walce w ręcz, ale na ulicach z jakiegoś powodu długo mi się udało przeżyć. Szedłem tak spory kawałek.
Gdy miałem już zamiar zrezygnować i wrócić do mojego pokoju dostrzegłem jakąś postać przechadzającą się po okolicy. Zaczaiłem się a drzewem i patrzyłem co robi.
Wyciągnąłem nóż i po cichu zacząłem podchodzić do mojego celu.
  Temat: Parking
Conor Govain

Odpowiedzi: 2
Wyświetleń: 457

PostForum: Bractwo Mutantów   Wysłany: 2019-01-17, 21:24   Temat: Parking
/8 grudnia 2018 Po poczekalni


Udało mi się uciec. Widziałem jak reszta mutantów zniknęła gdzieś w tłumie ja zrobiłem to samo. Właśnie dotarłem do bractwa i miałem zalokować się u siebie albo iść do komputerów żeby wykasować wszystkie dane które udostępniłem wcześniej.
Będę musiał też zaplanować kiedy iść do Esther. Przecież muszę się z nią zobaczyć i powiedzieć jej o tym co zrobiłem. Dodatkowo muszę ją uświadomić o moim planie co do powrotu do mojego starego nazwiska. Przynajmniej to będzie dawało mi choć cień bezpieczeństwa.
  Temat: Poczekalnia
Conor Govain

Odpowiedzi: 56
Wyświetleń: 4411

PostForum: Grace Hospital   Wysłany: 2019-01-15, 20:34   Temat: Poczekalnia
Nie wiedziałem co się dzieje, nie miałem wątpliwości co do tego że muszę stąd jakoś uciec. Nic się na to nie poradzi.. Niestety będę musiał pokazać kim jestem. Walić kurtkę i walić to co ma być. Patrzyłem na ochroniarzy, gdy zaczęło być słychać alarm. To mogła być moja okazja i chciałem ją wykorzystać. Musiałem polegać na sobie osoby które znam niewiele mogą mi teraz pomóc więc to była moja jedyna okazja.
Zostałem z jednym ochroniarzem, tak im mniej tym będzie łatwiej. Zamknąłem oczy i skupiłem się na tym co chciałem zrobić.
Z pomocą mojej mocy wyciągnąłem ręce z kajdanek, ale siedziałem nadal nie poruszając się. Gdy ochroniarz który obserwował monitoring i starał się coś z nim zrobić nie patrzył na mnie szybko wstałem i ruszyłem w stronę drzwi. Jak najciszej umiałem. Złapałem za klamkę i wybiegłem z pomieszczenia jak najszybciej wbiegając za róg na korytarzu. Tam używając swoich umiejętności wszedłem przez ścianę do jakiegokolwiek pomieszczenia, a następnie skierowałem się w stronę drzwi wyjściowych. W miarę możliwości przez ściany i omijając kamery. Miałem nadzieję, że uda mi się uniknąć starcia fizycznego. Byłem osłabiony poborem krwi. To fakt, ale miałem mocną motywację do tego by uciec.
  Temat: Poczekalnia
Conor Govain

Odpowiedzi: 56
Wyświetleń: 4411

PostForum: Grace Hospital   Wysłany: 2019-01-11, 22:41   Temat: Poczekalnia
Musiał radzić sobie sam. Nic się na to nie poradzi. Rocky nie mogła, a z resztą nie miał kontaktu. Ochrona przybyła dość szybko i zabrali Conora do siebie nie mówił nic ładnie i grzecznie szedł z nimi i czekał na odpowiedni moment by zwiać.
Przechodząc przez korytarz widział Alexa, ale nie chciał nawiązywać jakiegokolwiek kontaktu wzrokowego. Szybkie przelecenie wzrokiem po korytarzu i weszli do gabinetu ochrony. Posadzili go i przypięli do biurka. Dobra jasne. Nie miał ochoty na odwiedziny Dogsów, ale chyba na niczym innym się nie obejdzie.
- Nie chciałem nic ukraść, zwłaszcza jakiś ważnych dokumentów. Rozebrałem kurtkę a to coś musiało spaść. - trzymałem się nadal tej samej wersji. Nie chciał się tłumaczyć. Zwłaszcza nie im.
- Czy mógłby ktoś przynajmniej przynieść mi tą kurtkę? Zimno na dworze, a moja dziewczyna nie będzie zadowolona jeśli zobaczy że prezent od niej się gdzieś zagubi. - oznajmił spokojnie i zaczął rozglądać się po pomieszczeniu kombinując jak pozbyć się chociaż jednego ochroniarza. Bo przecież z mniejszą ilością osób pójdzie mu łatwiej.
  Temat: Poczekalnia
Conor Govain

Odpowiedzi: 56
Wyświetleń: 4411

PostForum: Grace Hospital   Wysłany: 2019-01-05, 22:15   Temat: Poczekalnia
Oj miał kłopoty niestety musiał się do tego przyznać. Było tak ładnie tak sympatycznie, ale niestety nie mogło to trwać w nieskończoność. Rocky nie mogła mu pomóc i wątpił w to by ktokolwiek inny przyszedł mu na ratunek. Oni musieli być dogadani, a On wbił tu tak po prostu wymykając się z bractwa. Zamiast mu pomóc powinni go jeszcze bardziej skopać. Nie patrzył na doktora. Po prostu miał nadzieję że to się szybko skończy i wyjdzie wracając do siebie.
Wtedy właśnie usłyszał jak coś spada na podłogę i przeniósł wzrok na doktora, który trzymał w ręku jego kurtkę, a teczka którą miał Conor leżała na ziemi. Spojrzał na lekarza z niedowierzaniem i zdziwieniem.
- Co to?! - prawie krzyknął podskakując z zaskoczenia na fotelu. Zerknął w oczy doktora. Może nie był zbyt dobrym mówcą, ale miał nadzieję, że obejdzie się bez większych problemów. Oby bo przecież nie chciał używać swoich umiejętności. Był na to przygotowany, ale jeszcze nie teraz.
- Nie mam pojęcia co to jest. Musiało spaść jak zdejmowałem kurtkę. - powiedział Conor i machnął na to ręką, którą mógł poruszać. Kłamać na szczęście potrafił. To było na jego korzyść.
- Niech Pan nie robi wielkiej afery przez to że spadła z biurka jakaś teczka. Przyszedłem tu by pomóc oddając krew, a Pan chce ściągnąć na mnie ochronę, bo ktoś nie ułożył dobrze papierów na biurku. - dodał i przewrócił oczami olewając jego oskarżenia i wracając do wpatrywania się w piękny biały sufit gabinetu. Nie mógł wpłynąć na wybór lekarza. Jeśli zawoła tu ochronę to wtedy zobaczymy jak to się potoczy.
  Temat: Rocky :)
Conor Govain

Odpowiedzi: 7
Wyświetleń: 751

PostForum: telefony   Wysłany: 2019-01-02, 21:09   Temat: Rocky :)
(1) nowa wiadomość od Don
Możesz udawać moją nakręconą dziewczynę.
  Temat: Poczekalnia
Conor Govain

Odpowiedzi: 56
Wyświetleń: 4411

PostForum: Grace Hospital   Wysłany: 2019-01-02, 10:22   Temat: Poczekalnia
Byłem trochę spanikowany jasne. Przecież każdy by był gdyby siedziałby na tym miejscu. No dobra może nie każdy, ale nie dostawałem odzewu od Rocky i trochę się zaniepokoiłem. Może byli przygotowani na jakieś straty i to ja nimi bym był. Może z resztą kto ich tam wie. Przyszedłem sam. Dla mnie wyglądali oni podejrzani, bo ich znam i wiem że bez przygotowania by nie weszli, ale z drugiej strony nie mogłem od nich niczego wymagać. Nawet większość mnie nie znała.
Siedziałem i patrzyłem na doktorka, który przeglądał papierki, gdy nie znalazł tego czego szukał dosiadł się do komputera. Nie podobało mi się to, ale nie mogłem na to nic poradzić. Pewnie miał ten dokument też na komputerze. Skrzywiłem się lekko wiedząc że nie mogę się ruszyć i zobaczyć co on robi. W tym czasie wyciągnąłem telefon jeszcze raz. Martwiąc się czemu nie dostałem odpowiedzi od Roseberry. Napisałem jej jeszcze jednego SMS'a. W chwili gdy wysyłałem wiadomość usłyszałem westchnienie i ujrzałem ulgę na jego twarzy. Uśmiechnąłem się lekko sam do siebie.
- Wszystko uzupełniłem czy czegoś brakuje? - zapytałem niby od niechcenia zagadując do lekarza. Przecież każdy normalny pacjent chyba by rozmawiał prawda? Starałem się unikać patrzenia na igłę i woreczek, bo przecież wydałbym się z tym że jednak nie przeszkadzają mi igły.
- Długo jeszcze? Nie lubię zbytnio szpitali. Rozumie Pan złe wspomnienia. - powiedziałem i odetchnąłem głęboko podkreślając jak źle mi się o tym wszystkim myśli. Wydaje mi się że byłem dość dobrym aktorem. DOŚĆ... I w tym momencie dostałem odpowiedź od Rocky. Przeczytałem ją i włożyłem telefon do kieszeni trochę załamany, ale myśląc jak wyjść z tej opresji cało.
  Temat: Poczekalnia
Conor Govain

Odpowiedzi: 56
Wyświetleń: 4411

PostForum: Grace Hospital   Wysłany: 2018-12-29, 19:31   Temat: Poczekalnia
Grzecznie siedziałem i czekałem patrząc na to co robił doktorek. Zaniepokoiło mnie to że przyglądał się tak dokumentom, które wypełniałem, ale byłem przygotowany na szukanie dodatkowych informacji. Uśmiechnąłem się lekko na uwagę o przygotowanej gotówce.
- Będę musiał zapamiętać na następny raz. - zaśmiałem się i przyglądałem się jego poczynaniom. Nie czułem się komfortowo mając igłę w swoim ciele i że kradło mi moją krew, ale dla Esther byłem gotowy na wszystko. Wyciągnąłem telefon z kieszeni prawą ręką i włączyłem wiadomości.
- Wybaczy Pan jeśli napiszę SMS'a że troszkę to potrwa? - zapytałem, ale nie czekałem na odpowiedź tylko szybkim i zdecydowanym ruchem napisałem wiadomość do Rocky żeby poratowała mnie, bo sytuacja z dokumentem który zwinąłem zaczynała być niepokojąca. Widziałem jak go szuka, chyba go, ale wolałem nie ryzykować. Odłożyłem telefon z powrotem do kieszeni i czekałem na dalszy rozwój sytuacji. W razie potrzeby byłem przygotowany na użycie mocy i ucieczkę.



PS:
imię i nazwisko: Jason Donovan (swoje drugie imię i nazwisko więc można powiedzieć że prawda)
data urodzenia, 10 kwietnia 1993 (Prawda)
miejsce urodzenia, Seattle (Fałsz)
miejsce zamieszkania, Olympia (zameldowany tam jest i mieszkanie też tam posiada)
grupa krwi A+ (Prawda)
czy chorował Nie (Prawda)
  Temat: Rocky :)
Conor Govain

Odpowiedzi: 7
Wyświetleń: 751

PostForum: telefony   Wysłany: 2018-12-29, 19:21   Temat: Rocky :)
(1) nowa wiadomość od Don
Hej widziałem że jesteś w szpitalu. Pobierają mi krew, a potrzebuje pomocy. Wyciągnij lekarza z gabinetu. Proszę :)
  Temat: Poczekalnia
Conor Govain

Odpowiedzi: 56
Wyświetleń: 4411

PostForum: Grace Hospital   Wysłany: 2018-12-20, 22:36   Temat: Poczekalnia
Conor nie wiedział jak0 reagować, co mówić. Już od wieków nie był u żadnego doktora. No bo po co tak w sumie.Usiadł grzecznie na miejscu i zaczął wypełniać swoje papierki. Podawał część zgodnie z prawdą a część nie. Musiał się jednak liczyć z tym że będą to sprawdzać, więc dokładnie dobierał to co gryzmolił na karteczce. Po chwili gdy zobaczył pieczątkę Departamentu zainteresował się. Spojrzał szybko czy jest jakaś teczka z ich oznaczeniem (jeśli tak to skupił się na niej jeśli nie to na tym wystającym dokumencie) Może nie miał aż tak zwinnych paluszków, ale wstał i stanął bokiem do biurka dokładnie przy papierkach, ale tak by widzieć również doktora.
- Oby nie bolało bo niezbyt lubię igły. - ośmiał się do doktorka i zdjął kurtkę tak by wsunąć pod nią delikatnie dokument/y oczywiście w momencie gdy doktor nie patrzył w jego stronę. Schował je pod kurtką którą odłożył na krzesło. Miał nadzieję, że facet tego nie zauważy, więc podszedł bliżej doktora i zaczął rozglądać się po pomieszczeniu.
- Wypełnione podpisane leży na biurku. Gdzie usiąść? Chce mieć to już za sobą. - mówił do lekarza na tyle przekonywająco by pośpieszył się tym poborem krwi. Może trochę udawał strach przed igłami, ale w tym momencie czuł presję czasu.
- Wie Pan jak to jest jak się zostawia swoją kobietę z własną kartą kredytową w sklepie. Nie chciałbym stracić wszystkiego. - zaśmiał się i spojrzał na doktora z przyjaznym uśmiechem.
  Temat: Poczekalnia
Conor Govain

Odpowiedzi: 56
Wyświetleń: 4411

PostForum: Grace Hospital   Wysłany: 2018-12-17, 23:10   Temat: Poczekalnia
Niewiele było osób, ale tylko na początku. Gdy tak siedziałem i czekałem za własnym miejscem zobaczyłem kilkoro osób wchodzących do poczekalni. Poznałem jedynie naszego kucharza z bractwa, jednego z informatyków i kobietę która weszła ostatnia. Naszą panią sanitariusz uśmiechnąłem się delikatnie widząc ich wchodzących i robiących sceny by zakryć się przed wykryciem.
Słysząc Pana doktora wstałem i podszedłem. Podałem mu dłoń na przywitanie i wszedłem do gabinetu.
- Witam, widzę że dobrze trafiłem. Kolejka się wydłuża pracy sporo będzie. - oznajmiłem zaczynając jakkolwiek rozmowę. Spojrzałem na doktora i uśmiechnąłem się przyjaźnie.
- Chciałbym was wspomóc i oddać krew. - odezwałem się i usiadłem gdzieś na fotelu (jeśli takowy był). Patrzyłem dokładnie na każdy jego ruch i byłem czujny żeby wychwycić choć krztę łgarstwa. Byłem na to uczulony. Niestety na jakiś czas tak mi zostanie po tamtych wydarzeniach. Czekałem grzecznie aż doktor wypełni swoje papierki podpisywałem to co było potrzebne czytając wszystko do ostatniej kropeczki. Nawet najmniejszy druk.
  Temat: Poczekalnia
Conor Govain

Odpowiedzi: 56
Wyświetleń: 4411

PostForum: Grace Hospital   Wysłany: 2018-12-13, 23:00   Temat: Poczekalnia
/ 8 grudnia


Wiedział, że coś się działo z Esther i z innymi jego znajomymi. Widział w telewizji jak gadają o tej chorobie, najpierw normalka grypa. Coś zwykłego, a teraz? No cóż nie podobało mu się to coraz bardziej i musiał coś z tym zrobić. Gdy zaczęli mówić o szczepionkach i pobieraniu krwi, najpierw się wahał, ale w momencie gdy zaczął odwiedzać Esther częściej jego obawy minęły. Wiedział że mogą z krwi dowiedzieć się o mutacji. Spoko nie przerażało go to skoro mógł pomóc, a przecież nie pierwszy raz byłby ścigany.
Wszedł do poczekalni i rozejrzał się. Usiadł na jednym z foteli i przygotował swoje dokumenty na Jasona Donovana. Nie był na tyle głupi by podać swoje pierwsze imię. Oczywiście kilka tygodni przygotowywał papiery i wszystko co mogliby próbować ściągnąć z neta więc miał nadzieję że wyjdzie mu ta piękna i jakże cudownie zaplanowana akcja. Szybko iść oddać krew i wyjść. Tylko tyle go interesowało.
  Temat: Salon z barkiem
Conor Govain

Odpowiedzi: 4
Wyświetleń: 535

PostForum: retrospekcje   Wysłany: 2018-12-13, 22:23   Temat: Salon z barkiem
Wiedział że Esther nie spodoba się to co teraz robił, wiedział, że dostanie od niej później kazanie, ale musiał ustalić pewne rzeczy z jej bratem. Niestety tak to już jest w świecie mężczyzn. Conor uśmiechnął się lekko, gdy ten wybrał bezalkoholowe, oczywiście podał mu takie jakie chciał, bo czemu nie. Kultury przecież go nauczono. Nie miał też przeciwwskazań by mieć towarzystwo, więc spokojnie. Nie planował morderstwa Nicholasa, ani nikogo innego.
- O co? No cóż o to że zjawiasz się mówisz Esther że jesteś jej bratem i nagle wchodzisz w jej życie ot tak jakby to wszystko co się działo nie miało znaczenia. - powiedział spokojnie Conor, by odpowiedzieć mu na pytanie chciał odpowiedzi bezpośredniej, to taką dostał.
- Też oto że to ja byłem przy Esther gdy straciła przyjaciółkę, która ją przygarnęła po tym jak zabito jej rodziców, a nie Ty. Niby najstarszy, a wydaje mi się że najgłupszy. Ona was potrzebowała a co dostała? - zapytał retorycznie coraz bardziej będąc złym. Był wściekły na to co robił Nicholas, a raczej czego nie zrobił.
- Mogłeś chociaż do Niej napisać, ale nie puść ją do nieznajomej dziewczyny pozwól by myślała że ma tylko ją bo tobie jest tak łatwiej. Wiesz jest takie powiedzenie. Przyjaciół poznaje się w biedzie. - powiedział Conor wstając i patrząc prosto w oczy mężczyźnie. Wymienili ze sobą może dwa zdania, a jemu kończyła się cierpliwość. Wiedział że rozmawia ze starszym od siebie, ale nie miał ochoty przestrzegać teraz zasad dobrego wychowania. Nie gdy chodziło o Esther. Dla niej potrafiłby zabić, ale bez niej nie potrafiłby żyć. Tym się różnili.
  Temat: Salon z barkiem
Conor Govain

Odpowiedzi: 4
Wyświetleń: 535

PostForum: retrospekcje   Wysłany: 2018-11-28, 11:06   Temat: Salon z barkiem
// 21 Października

Conor nie był zachwycony gdy dziewczyny się ulotniły. Rozumiał że Esther chce pomóc chłopakom się dogadać, ale obawiał się że to może przynieść odwrotny skutek. Z resztą kto by pomyślał że oni w ogóle będą chcieli rozmawiać. No właśnie, ale pozory trzeba zachowywać. Zaprowadził Nicholasa do salonu z barkiem i pierwsze co zrobił to podszedł do małej lodówki i wyciągnął sobie piwo. Spojrzał na mężczyznę obok.
- Piwa? Jest smakowe, bezalkoholowe i zwykłe. - zaproponował (i jeśli chciał i powiedział jakie to podał mu). Podszedł do kanapy i usiadł na jednej. Tej na przeciwko kominka.
Uważał na to co robi i na to co mówi Nicholas. Z jednej strony nie chciał mu zajść za skórę, ale z drugiej to byłoby cudowne uczucie. Spojrzał na mężczyznę i lekko się uśmiechnął.
- To co teraz wrócisz do swojej siostry i będziesz udawał że nic się nie stało? - zapytał Conor spokojnie, ale dość stanowczo. Nie podobała mu się ta sytuacja, nie podobało mu się to że pojawił się z nikąd i liczy na to że wszyscy przyjmą go z otwartymi ramionami.
  Temat: Jadalnia
Conor Govain

Odpowiedzi: 19
Wyświetleń: 1741

PostForum: A. & E. Goth   Wysłany: 2018-11-28, 10:25   Temat: Jadalnia
Dom jak dom Conor był w nim setki razy. Tak na początku robił ogromne wrażenie, ale co zrobić jak Anne nie potrafiła żyć skromnie? No właśnie. Ciekawe co by Nicholas powiedział o Anneliese gdyby miał szanse ją poznać. Mogłoby być ciekawie, bo przecież Conor zaprzyjaźnił się z nią przez jej oryginalne podejście do świata. Była dość szurnięta, ale w pozytywnym sensie oczywiście. Conor spojrzał na Esther gdy skończył mówić o mieszkaniu razem. Widział jak wywraca oczami i to go lekko rozbawiło. Wrócił spojrzeniem na Nicholasa i od razu spoważniał.
Zirytowało go to jak braciszek podchodził do tego że Esther cierpiała. Nie z jego winy? Czy to właśnie on to spowodował? Może i miała trochę lat zanim zaczęła się lawina cierpienia, ale to on ją zapoczątkował. Conor podszedł do Niego i spojrzał mu w oczy. Był wyższy o dobre 10 centymetrów, ale Conor czuł się pewnie. Za pewnie.
- Ty to zacząłeś. Wydaje Ci się że czemu zaprzyjaźniła się z mutantką i czemu jest tu? BO SZUKAŁA WAS. - wysyczał ostatnie przez zęby, ale wszystko mówił szeptem, żeby Esther nie słyszała jego wypowiedzi. Odwrócił się i zobaczył że dziewczyny właśnie wniosły jedzenie. Jak na kulturalnego mężczyznę przystało odsunął krzesło Esther z uśmiechem i poczekał aż ta usiądzie, a sam usiadł obok niej. Spojrzał na młodą jak ta szepce coś na ucho Nicholasowi i uśmiechnął się. Sam nigdy nie myślał o tym czy chce dzieci, i teraz to się nie zmieni, ale lubił patrzeć na dzieci. Wyglądały tak niewinnie, ale przez to jeszcze bardziej chciałoby się je chronić.
Zaczął nakładać sobie minimalne ilości przekąsek trochę większe głównego dania i deser to tylko znacząca ilość. Nie bardzo miał ochotę na jedzenie przez ostatnie kilka miesięcy. Z resztą w bractwie karmili dobrze, ale on tęsknił za kuchnią swojej ulubionej knajpy. Nic się na to nie poradzi. przyzwyczajenie górą.
 
Strona 1 z 4
Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 10