Znalezionych wyników: 24
The Gifted Strona Główna
Autor Wiadomość
  Temat: Port
Ashley Meyers

Odpowiedzi: 22
Wyświetleń: 1777

PostForum: Seattle Pier    Wysłany: 2017-12-28, 00:34   Temat: Port
Widząc poczynania dzieciaka i ona sama postanowiła stanąć na równych nogach, co zrobiła ze znacznie większą gracją niż zmęczona Max. Jeśli mała myśli, ze Ash zapomniała o swej małej zgubie byłą w ogromny błędzie. Bez względu na to, czy mały punk był mutantem, czy nie oraz w jakiej obecnie sytuacji się znajdowała, nie miała zamiaru akceptować kradzieży, a już tym bardziej na jej własnej osobie.
Słysząc słowa dziewczynki wydała z siebie dźwięk ni to przypominający westchnienie, ni warknięcie, po czym schowała skrzydła, krzywiąc się lekko na doznany, zdecydowanie nieprzyjemny ból w plecach. Faktycznie nie powinny ryzykować. Kto miał zobaczyć wybryk tej małej już dawno by to zrobił i zjawił się obok nich, bądź wezwałby odpowiednie służby. Do niczego takiego jednak nie doszło, więc nie było powodu, aby zbędnie ryzykować.
Nie dość, że przez jej zabawy w Drago Ball'a omal nie zginęła, to gówniak jeszcze jej pyskował. Jak miło...
- Oddasz mi moją małą zgubę, czy sama mam ją sobie wziąć? - Zapytała wyciągając w geście oczekiwania przed siebie dłoń. Skoro dzieciak nie chciał współpracować, to ona na pewno nie miała zamiaru się z nim cackać. Niedoczekanie! Niemniej jednak, fakt, że dziewczynka włóczyła się samotnie po mieście, nie będąc w stanie panować nad swoją mocą, gdy w każdej chwili mogła zostać złapana, a najlepsze co by ją spotkało to przyjmowanie mutazyny, mocno ją trapił. Jak bardzo by jej gówniara nie zalazła za skórę na pewno nie zasłużyłaby sobie na taki los.
  Temat: Parowanie
Ashley Meyers

Odpowiedzi: 499
Wyświetleń: 18877

PostForum: off-top   Wysłany: 2017-12-21, 20:07   Temat: Parowanie
A ty Nathaniela ^^
  Temat: Jezioro
Ashley Meyers

Odpowiedzi: 6
Wyświetleń: 829

PostForum: black lake bible camp   Wysłany: 2017-12-21, 17:08   Temat: Jezioro
Wybacz, że tak późno. Miałam sporo nauki ;/

- Po co? I tak nie masz czym się pochwalić. - Oczywiście nie mogła tego wiedzieć, choć jeśli faktycznie rozmiar był adekwatny względem przerośniętego ego, to Ash mogła mieć rację.
- Masz coś do kobiet, czy tylko do kobiet trenerek? Uważaj, bo jeszcze pomyślę, że gustujesz w tej brzydszej płci. - Nie odsunęła się choćby na centymetr posyłając mu równie pewne spojrzenie. Musiała cicho przyznać, że tego typu przekomarzania sprawiały jej, nikłą oczywiście, przyjemność. Przynajmniej urozmaicało to nieco trening.
Kolejne słowa mężczyzny, jak za ruchem różdżki pozbawiły ją dobrego humoru.
- Aż jedno skrzydło. - Powiedziała przez zęby ostrzegawczo spoglądając na Aarona. Jeśli jeszcze raz ją podpali, to będzie czekało go coś znacznie gorszego, niż utopienie w jeziorze.
- Nie mam prowiantu, więc raczej z ogniska, czy grilla nici. Pożarem kusisz, ale zwracanie na siebie aż tak dużej uwagi nie będzie raczej za dobrym pomysłem. - Z najmilszą chęcią puściłaby coś z dymem, a raczej poobserwowała jak mężczyzna to robi, ale nie taki był jej plan na ich dzisiejsze zajęcia. Wyżyje się na inny sposób...
- Co powiedziałbyś na ćwiczenie koncentracji? Akurat to ci się przyda. - Podkreśliła ostatnie zdanie uśmiechając się półgębkiem do mężczyzny. Rozejrzała się wokoło ostatecznie ponownie powracając wzrokiem do Aarona.
- Rozpal coś, byleby nie moje skrzydła. Nie pozwól ogniowi się rozprzestrzenić, ani zgasnąć. - A ona już dopilnuje, aby to nie było takie proste zadanie. Koncentracja była kluczowa, a jakby nie patrzeć w walce można było w bardzo prosty sposób ją stracić. Wystarczyła chwila rozkojarzenia, aby doszło do tragedii. Szczególnie z mocą w jakiej posiadaniu był Aaron.
  Temat: Port
Ashley Meyers

Odpowiedzi: 22
Wyświetleń: 1777

PostForum: Seattle Pier    Wysłany: 2017-12-21, 16:43   Temat: Port
Wybacz, że dopiero teraz. Miałam sporo nauki ;/

Dziewczynka jest mutantką, co do tego Ash nie ma żadnych wątpliwości. Co jednak ma w takich okolicznościach z tym faktem zrobić? Niby było to dziecko, ale miała jej tak po prostu zaufać i wziąć ją ze sobą? Nie znała się na rekrutacji do Bractwa. To nie była jej broszka. Pytanie, czy taka rekrutacja będzie w ogóle konieczna? Nie weźmie dziewczyny przecież ze sobą siłą. Ash trapiła jeszcze jedna, dość ważna kwestia: gdzie byli rodzice, bądź opiekunowie Małego Trolla? Raczej nie wyglądała ona na taką, o którą dbałby ktokolwiek, pozory jednak mogły mylić.
- Nie mogłabyś po prostu współpracować i odpowiadać na pytania? - Powiedziała podirytowana. Zdecydowanie dzieciak ułatwiłby jej wtedy życie. A tak wciąż nic nie wie... zeskanowała ją wzrokiem od dołu do góry upewniając się, czy czasem nie zrobiła sobie nigdzie kuku, nie zauważając jednak niczego rozluźniła się wzdychając ciężko. Naprawdę nie miała ochoty się z dzieciakiem użerać i wolałaby, aby pomogła jej ona rozwiać jej wszelkie wątpliwości na temat tego co miało tu miejsce. Nie chcąc jednak pozostawić jej bez odpowiedzi wskazała kciukiem za siebie zwracając uwagę dziewczynki na wciąż nie schowane skrzydła. Poczeka z ukryciem ich jeszcze chwilę. Jeśli ktoś był w pobliżu i widział co przed chwilą miało tu miejsce to wie, iż nie były to zwykłe fajerwerki. W zależności od tego na kogo mogłyby trafić, zależeć będzie czy konieczna będzie obrona, a jeśliby miało już do niej dojść wolałaby posłużyć się właśnie skrzydłami.
- Więc jak, będziesz tak grzeczna i mnie oświecisz?
  Temat: Stołówka
Ashley Meyers

Odpowiedzi: 18
Wyświetleń: 1474

PostForum: black lake bible camp   Wysłany: 2017-12-14, 18:43   Temat: Stołówka
|3

Nigdy nie była typem osoby, która przejmowałaby się czymkolwiek, a już tym bardziej kimkolwiek. Jednakże obecna sytuacja dość mocno ją trapiła. Miała szczerą nadzieje, iż Collenn rozpęta tym marnym ludzikom piekło. Liczyła na wojnę, pragnęła aby mutanci ją wygrali, ale co ciekawe nie chciała tego dla siebie. Od ich decyzji i tego jak ukierunkują ten świat będą zależeć losy przyszłych pokoleń. Dzieci takich jak tamta mała Złodziejka. W jakim chciałaby, aby żyli świecie? Na pewno nie w takim, w którym ona sama się wychowała. Ojciec wiecznie się bał. Wiecznie uciekali, chowali się niczym karaluchy, gdyż zdawał on sobie sprawę, iż dni takie jak te kiedyś nadejdą. Co mu to dało? Kompletnie nic. Albo nie żył, albo jest gdzieś obecnie przetrzymywany.
Może dlatego została trenerką? Nie po to, aby uczyć jak żyć ze swoją mocą, czy jak za jej pomocą nauczyć się bronić. Może chodziło jej o przygotowanie ich do wojny? Nie do obrony, a do ataku? I jak tu dziwić się ludziom, że nie mogą jej rozgryźć, jak ona sama tego nie potrafiła?
Jej małe egzystencjalne przemyślenia przerwało pojawienie się w stołówce Aidena. O tej porze mało kto tu przybywał, albo nawet i nikt. Było jej to całkowicie na rękę. Nie przepadała za... tłumami. Wracając jednak do Aidena, wyglądał jak tysiąc nieszczęść. Typowe objawy choroby poalkoholowej.
- Czyżby kac morderca? - Zapytała uśmiechając się półgębkiem taksując mężczyznę wzrokiem. Z nogami założonymi na stole, jabłkiem w ręku, wyglądała jak wąż wiodący na pokuszenie biedną Ewę. W sumie, trochę to by do niej pasowało.
- Mogłeś mi powiedzieć, że będziesz imprezować. Z chęcią bym dołączyła. - Akurat alkoholu nigdy by nie odmówiła.
  Temat: Port
Ashley Meyers

Odpowiedzi: 22
Wyświetleń: 1777

PostForum: Seattle Pier    Wysłany: 2017-12-12, 23:29   Temat: Port
Spodziewała się próby ucieczki, tak więc wyrywanie się dziewczynki nie zrobiło na niej większego wrażenia, była na nie gotowa, ale nie przewidywała próby ataku, a przynajmniej nie takiego...
Nie miała dużo czasu do zastanowienia. Jej skrzydła pojawiły się w krótkiej chwili, a ciało zachowało się intuicyjnie. Uniosła się lekko w górę, aby odlecieć jak najdalej tylko mogła, w czym siła, nazwijmy to "eksplozji" tylko jej pomogła. Dotykając niemal ściany budynku plecami stanęła na równej ziemi, a jej skrzydła wystrzeliły przed nią, aby móc zasłonić jej ciało. Ogień i pióra, to raczej dość słabe połączenie, ale te należące do niej nie były zwykłe. Co prawda normalnie przyjmowały postać normalnych piór, były delikatne i miękkie w dotyku, ale kiedy tylko chciała mogły stać się one twarde jak stal i ostre niczym brzytwa, a teraz bardzo jej na takowym efekcie zależało.
Gdy wszystko wokół niej wróciło do normy rozluźniła się pozwalając swym czarnym niczym smoła skrzydła opaść wzdłuż swojego ciała, a ona sama wpatrywała się teraz z niemałym szokiem w dziewczynkę. Mutantka? Tego się naprawdę nie spodziewała. Przypominając sobie nagle, że nie są w zbyt bezpiecznym miejscu momentalnie ponownie się spięła i zaczęła się rozglądać, aby upewnić się, czy czasem nie miały niechcianej publiki. Na szczęście takowej wzrokiem nie odnalazła. Było już późno, ściemniło się, a jedyne światło, które dochodziło do uliczki, w której obecnie się znajdowały pochodziło od dość przygaszonej łuny światła pochodzącej z latarni oddalonej od nich o kilka metrów. Nie mogła mieć jednak pewności. Nie tracąc czujności ponownie przeniosła wzrok na wstrząśniętą dziewczynkę. Czyżby jej gen X właśnie teraz się uaktywnił? Miała nadzieję, że nie. Nie chciałaby być tego powodem.
- Hej, w porządku? - Przykucnęła przed swoją "małą oprawczynią" zadając chyba najbardziej głupie pytanie jakie mogło paść w obecnych okolicznościach. Po czymś takim na pewno nie było "w porządku".
- Nic ci nie jest? Nie zraniłaś się? - To już były dużo bardziej treściwsze pytania. Nie wiedziała czym jest konkretnie moc dziewczynki. Jedyne co zdążyła zaobserwować była kula ognia. Nie wiadomo jaki negatywny wpływ mogła mieć na dzieciaka jej moc.
- To był pierwszy raz? - Musiała zapytać. Naprawdę nie chciała usłyszeć "tak", z drugiej strony, gdyby padła odpowiedź "nie" dziewczynka może jest już teraz ścigana? I co ona teraz miała z tym fantem niby zrobić?
  Temat: Parowanie
Ashley Meyers

Odpowiedzi: 499
Wyświetleń: 18877

PostForum: off-top   Wysłany: 2017-12-12, 22:12   Temat: Parowanie
Nancy :idk:
  Temat: nani the fuck?
Ashley Meyers

Odpowiedzi: 2
Wyświetleń: 355

PostForum: Relacje   Wysłany: 2017-12-12, 22:05   Temat: nani the fuck?
Coś mi mówi, że się nie polubimy Obi-Wanie ^^ W sumie, przychodzę z niczym, bo liczę, że coś kiedyś rozegramy :idk:
  Temat: Port
Ashley Meyers

Odpowiedzi: 22
Wyświetleń: 1777

PostForum: Seattle Pier    Wysłany: 2017-12-12, 21:51   Temat: Port
- Nie mam najmniejszego zamiaru. - Szczerze zdziwiła ją reakcja dziewczyny. Zrozumiała, że jest w sytuacji bez wyjścia? Chce wziąć ją na łzy? Ash miała problem ze zrozumieniem swych rówieśników, a co dopiero dzieci. Tak, czy tak, Młoda poważnie ją wkurzyła. Gdyby jej nie okradła, to teraz jedna z nich by nie ryczała, a druga nie kruszyłaby sobie zębów z powodu zdecydowanie zbyt mocno zaciśniętej szczęki.
W sumie, to było zastanawiające co musiało zmusić dzieciaka do tego, aby zacząć kraść? Nuda, czy konieczność? Szybko jednak odepchnęła tą myśl na bok. To nie był jej problem, a przynajmniej to właśnie próbowała sobie wmówić. Daleko było jej do Matki Teresy. Ba! Swobodnie mogłaby stwierdzić, że była raczej jej przeciwieństwem. A jednak, o ile większości ludzi nie znosiła, tak do dzieciaków miała słabość. Nie chodziło tu oczywiście o ich niewinne duszyczki, czy anielskie buźki. Najlepszym tego potwierdzeniem był dzieciak przed nią, który raczej z wymienionymi cechami miał mało wspólnego. Po prostu ceniła tych małych ludzików szczerych do bólu i chłonnych niczym gąbka.
- Oddasz, czy mam go sobie sama wziąć? - Zapytała wciąż nie rozluźniając swojego uścisku. Jeśli dzieciak myślał, że łzami coś wskóra, a kobieta zacznie nagle głaskać ją po główce, odda jej biżuterie i broń, a na końcu jeszcze jej przyklaśnie, to był w dużym błędzie.
  Temat: Jezioro
Ashley Meyers

Odpowiedzi: 6
Wyświetleń: 829

PostForum: black lake bible camp   Wysłany: 2017-12-11, 23:36   Temat: Jezioro
|2

Przybywając po raz pierwszy do Olympii nie sądziła, że w tym miejscu będzie mogła znaleźć coś na kształt miejsca dla siebie. Przebywanie śród innych mutantów, co prawda w większości dość irytujących, ale jednak, miało na nią zaskakująco dobry wpływ, choć trudno jest stwierdzić jak ten "dobry wpływ" się u niej dokładnie objawia, bo jakoś zmiany na lepsze są u niej mało widoczne.
Tak, czy tak, po pojawieniu się w Obozie dość szybko została mianowana Trenerką do czego, jak sądziła i w sumie sądzi dalej, kompletnie się nie nadaje. Może i jest cierpliwa, ale i też impulsywna. Jest też surowa i wymagająca, nie głaszcze nikogo w ramach pocieszenia po główce, gdy coś tejże osobie nie wyjdzie. To całkowicie nie było w jej stylu. Prędzej zdzieliłaby kogoś takiego po głowie, ale to też nie był za dobry pomysł. Ostatecznie, więc znęcałaby się nad takowym osobnikiem godzinami, dopóki w końcu by tego czegoś nie opanował. Marny los takiego biedaka.
Jeśli miała być szczera dużo bardziej preferowała indywidualne treningi, niż te grupowe. Bez względu na ich formę i tak musiała skupiać się na poszczególnych osobach, gdyż ich moce i poziom zaawansowania różnił się. Pracując wyłącznie z jedną osobą mogła całkowicie się na niej skupić nie przejmując się zbędnymi niuansami, czy podziałami. W końcu chodzi w tym wszystkim o ich rozwój umiejętności, więc jeśli jako Trener ma wybrać preferowaną formę treningu, to jest nim właśnie ten indywidualny.
-Jeśli będziesz szalał to przysięgam, że wrzucę cię do jeziora. - Stwierdziła bez ceregieli uważnie przyglądając się podchodzącemu do niej Aaronowi. Musiała przyznać, iż jego moc była niezwykle potężna, gdyby mógł tylko sam wytwarzać ogień mogłaby być ona dość... zaskakująca w skutkach. Był to jednak szczegół. O ogień nie było trudno. Wystarczył jedynie płomyk z zapalniczki, aby Aaron mógł go umiejętnie wykorzystać.
  Temat: Port
Ashley Meyers

Odpowiedzi: 22
Wyświetleń: 1777

PostForum: Seattle Pier    Wysłany: 2017-12-11, 22:27   Temat: Port
Spodziewała się wszystkiego, ale nie tego, że zostanie okradziona przez Małego Gnoma. Dobrze, że dzieciak wybrał sobie za cel wystający portfel z jej tylnej kieszeni, a nie pistolet ukryty za paskiem spodni, bo to mogłoby skończyć się naprawdę źle. Gdyby nie była tak mocno... podirytowana, zapewne mogłaby nawet poczuć podziw względem uczynku Małego Złodziejaszka. Musi przyznać, że nie zauważyła nawet momentu, w którym ten podbiegł do niej i zdążył ukraść jej portfel, więc albo się starzeje, albo dzieciak jest naprawdę dobry.
Nie czekając długo rzuciła się w pogoń za złodziejaszkiem nie zważając nawet uwagi na swe buty na obcasie, które wbrew pozorom w żaden sposób jej nie przeszkadzały. Z niemałym trudem, ale jednak dogoniła, jak się okazało dziewczynę, którą złapała za ramię, odwróciła w swoją stronę i przydusiła do ściany wąskiej i ledwo oświetlonej uliczki, w której się obie znalazły. Gdyby Bóg, czy inne licho nie obdarzyło jej długimi nogami, a sama nie poświęcałaby tyle godzin na treningi Mała zwiałaby jej bez większego problemu, co utwierdziło ją w przekonaniu, że nie była jej pierwszą ofiarą.
Naprawdę nie miała ochoty użerać się z gówniarą. W zupełności wystarczało jej to, że musiała codzienne znosić treningi z bardziej, bądź mniej rozgarniętymi członkami Bractwa. Nie chciała spędzać w Seattle więcej czasu, niż powinna. Każda minuta dłużej spędzona w tym mieście wiązała się ze zwiększającym się ryzykiem, choć prawdopodobnie była przewrażliwiona. Nikt nie mógł wiedzieć o tym, że jest mutantką, a raczej nikt nie wiedział jak wygląda, bo co do tego, że mogą znać jej dane miała pewne podejrzenia.
- Wybierasz się gdzieś? - Zapytała przyduszając dziewczynkę jeszcze mocniej do ściany.
  Temat: Ashley Meyers
Ashley Meyers

Odpowiedzi: 1
Wyświetleń: 493

PostForum: Informatory   Wysłany: 2017-12-11, 19:45   Temat: Ashley Meyers
STYCZEŃ
Kto: Maxine Temple
Gdzie: http://thegifted-pbf.pl/topics53/265.htm#1443
Kiedy:
Opis:

Kto: Aaron Bartowski
Gdzie: http://thegifted-pbf.pl/topics18/37.htm
Kiedy:
Opis:

Kto: Aiden Tremblay
Gdzie: http://thegifted-pbf.pl/topics18/39.htm#1677
Kiedy:
Opis:

Kto:
Gdzie:
Kiedy:
Opis:

Kto:
Gdzie:
Kiedy:
Opis:

  Temat: Port
Ashley Meyers

Odpowiedzi: 22
Wyświetleń: 1777

PostForum: Seattle Pier    Wysłany: 2017-12-11, 19:09   Temat: Port
|1

Odkąd dołączyła do Bractwa dość rzadko bywała w Seattle. Miało to związek z jej obowiązkami, których było nota bene nie mało, ale również tym, że nie chciała przypadkiem spotkać kogoś znajomego. Gdy tylko rząd zaczął szukać i uprowadzać mutanty Ash usunęła się bez słowa wyjaśnienia w cień. Takie rozwiązanie wydawało się jej dużo łatwiejsze, niż zbędne tłumaczenia i możliwość konfrontacji z niezbyt wygodnymi pytaniami. Bo niby jak miała wytłumaczyć nagłą chęć odosobnienia, akurat w momencie, gdy świat dowiedział się o genie X?
W porcie nie było już niemal nikogo. Nie miała się co dziwić, gdyż pomału zapadał wzrok. Miała właśnie zamiar wrócić do Olimpii ze swoich "małych zakupów". Potrzebowała broni. Oczywiście dużo bardziej ufała w walce swoim skrzydłom, czy nawet swoim umiejętnością walki wręcz, ale nigdy nic nie wiadomo. Lepiej jest dmuchać na zimne i mieć ją przy sobie, aniżeli nie. W każdej chwili mogła zostać schwytana. Nie sądziła, że kiedykolwiek będzie choćby tak myśleć, ale tak naprawdę jedyne miejsce, w którym czuje się bezpiecznie to Olimpia. Sytuacja była niezwykle napięta, a wojna wisiała wręcz w powietrzu. Jeśli miałaby być szczera oczekiwała jej. Miała dość hipokryzji ludzi. Przez ich zazdrość i strach mutanci byli zmuszeni chować się niczym robactwo, a przecież to oni byli tymi potężniejszymi. Oby Colleen nie dała się uwieść wizją pokoju, który i tak nie nadejdzie. Chyba, że sami go sobie wywalczą...
  Temat: Don't worry, I'm don't bite
Ashley Meyers

Odpowiedzi: 7
Wyświetleń: 580

PostForum: Relacje   Wysłany: 2017-12-11, 18:34   Temat: Don't worry, I'm don't bite
Cześć Lwiątko ^^ No ja tu widzę pozytyw pełną gębą! Trochę latek się już znają, oboje bawią się w trenerów, mało gadają, trzymają ludzi na dystans, narwani też troszkę są, a i wypić lubią. Pomilczmy razem, pokłóćmy się na temat słuszności, bądź nie wojny z ludźmi, poobijajmy komuś gęby, a na końcu to wszystko uczcijmy kieliszkiem, bądź dwoma :alko:
Wiedź jednak, że jeśli przejmiesz jej twarzyczkę, to skręci ci kark <3
  Temat: Co mówi avatar użytkownika powyżej?
Ashley Meyers

Odpowiedzi: 73
Wyświetleń: 3481

PostForum: off-top   Wysłany: 2017-12-10, 22:14   Temat: Co mówi avatar użytkownika powyżej?
Niby beznamiętne spojrzenie, ale ja tu widzę: "Ukręcę ci łeb i wbije na pal"
 
Strona 1 z 2
Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 10