To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
The Gifted
The war has come...

Część socjalna - Pokój informatyków

Liam Ellsworth - 2018-10-26, 18:44

Wiedział, że swoim czynem może zaskoczyć Alexa. Ale jak mu miał pokazać, powiedzieć, że mu na nim zależy? Że woli jego niż cholerną butelkę pełną piwa?
Reakcja Parkera dawała wiele do życzenia. Miał prawo być w szoku. Liam może nie do końca wszystko przewidział, choćby to jak jego wyraz twarzy się zmienił.
- Tak... Wiem...
A mimo to go pocałował. Cofnął się, by dać Alexowi więcej przestrzeni.
- Nie chciałem tego. Nie wiem jak to się stało, że zacząłem częściej o Tobie myśleć...
Spuścił wzrok.
- Nie powinienem tego robić.
Cofnął się w stronę swojego biurka, czując się totalnie beznadziejnie, że pocałował Alexa i czuje to niego coś więcej niż przyjaźń i to raczej byłoby nieodwzajemnione. Ile by się nie wzbraniał od zakochania, tak niestety musiało się stać. Nie robił tego specjalnie. Nawet nie był teraz pewny, czy powinien tutaj przebywać. Ostatnio wszystkim tylko szkodzi. Serce jednak bolało, bo był świadom, że Parkerowi bardziej zależy na Imari.

Alex Parker - 2018-10-27, 09:05

Liam wyglądał jak zbity pies, a Alex jakby miał ciśnienie 260/120, co było całkiem prawdopodobne, biorąc pod uwagę kolor twarzy. Pocałował go facet. FACET !!!
- Nie powinieneś - powiedział zgodnie z prawdą.
Nie powinien. To nie powinno się zdarzyć, byli przyjaciółmi! Nigdy nie dawał mu do zrozumienia, że jest bi ! Zresztą przecież domyślał się o jego romansie z Imari, tak?
- Dobra. Zachowajmy spokój - tak, tylko spokój ich uratuje. Jeżeli to spartolą, straci najlepszego kumpla na zawsze ! - Jesteś w stanie....funkcjonować z tym normalnie? - zapytał wprost - Liam, poniekąd mi to schlebia...ale nie jestem bi. I nie chcę stracić najlepszego kumpla. - tu zmarszczył czoło - Któremu obiecałem, że jak wyczuję alkohol, to mu poprawię z drugiej strony...

Liam Ellsworth - 2018-10-27, 09:41

Robił rzeczy których nie powinien. Po raz kolejny oberwać mógł od Alexa i to już nie za picie ale za pocałunek. Nie umiał widocznie w utrzymywanie dobrych relacji między nimi, albo nałóg mocno poprzestawiał mu myślenie a nawet działanie. Zdecydowanie powinien od teraz na dobre skończyć z piciem.
Spojrzał na Alexa, kiedy postanowił nieco uspokoić ich sytuację. Czy byłby wstanie funkcjonować po tym co zaszło? Musiał. Innego wyjścia nie miał.
- Muszę... Mam inne wyjście?
"Chyba jedyne to się wynieść z bractwa..." - dokończył w myślach. Ostatnio w integracji czy towarzystwie sprawia problemy. Przydatny jest tylko w terenie czy przy pracy komputerowej.
- Wiem Alex. Też nie chcę Cię stracić... Znaczy się, przyjaciela.
Już nawet w odpowiedzi musiał się poprawiać. Bo przecież jest świadom że ich związek jest niemożliwy.
- Jeżeli Cię zawiodłem, to wolę już żebyś mi wyrównał niż odwracał ode mnie.
W tej sytuacji Liam uznał, że to chyba będzie rozsądne rozwiązanie, skoro to mu Alex obiecał. Nic innego mu nie przychodziło do głowy, by choć trochę naprawić ich relacje. Musiał też zaakceptować to, że Imari jest bardziej bliższa Alexowi sercem niż on. W końcu mieli na jej temat rozmowę i Liam obserwując ich razem, był wstanie to dostrzec. Szkoda tylko, że nie było go wtedy w pokoju i nie słyszał ich za ścianą. Miałby stuprocentowe potwierdzenie i kto wie, czy do tego dzisiejszego pocałunku by doszło.

Alex Parker - 2018-10-27, 12:09

Musiał. I nie miał wyjścia. To on tu komplikował. Nie dość, że chlał, mimo, że nie było mu wolno, to jeszcze uprawiał tu jakieś romanse !
Na słowa o wyrównywaniu Alex żachnął pod nosem, podpierając dłonie na biodrach. Nadal miał ochotę mu przywalić, ale z drugiej strony, wciąż był w szok po tym nagłym gejowskim pocałunku. I czuł się tym bardzo, bardzo dziwnie. Co prawda, nigdy nie był absolutnie zamknięty na eksperymenty, ale...no kaman, to był Liam ! I do tego właśnie zadeklarował, że to nie jakiś kaprysik, tylko rodzące się uczucie.
Poza tym była Imari. Nie byli w związku, ale jednak coś tam ich łączyło. Gdyby po ich niedawnej dyskusji, sam się wdał w jakiś romans z kimkolwiek, kobietą czy mężczyzną, to byłby szczyt hipokryzji.
- No i co ja mam niby z Tobą zrobić? Zaufałem Ci, a ty robisz ze mnie debila - warknął.
Najwyraźniej nie miał zamiaru go karać, za ten pocałunek. No bo...za co miał go karać? Na uczucia wpływu nie miał. Na alkoholizm już tak.

Liam Ellsworth - 2018-10-27, 12:54

Komplikował i to bardzo. O ile z alkoholizmem mam problem tak z uczuciami jakoś nie. Odważył się pocałować Alexa, swojego przyjaciela robiąc mu mętlik w głowie Ta chwila milczenia mogła zdawać się być przerażająca. Nie wiedząc co zadecyduje Alex. Liam milczał, czekając na jego decyzję czy mu przywali za tę butelkę piwa. Należało mu się i Liam o tym wiedział. Może po tym ciosie poprawi mu się w głowie i zdecydowanie przestanie już sięgać po jakąkolwiek butelkę. Nawet, jeżeli ktoś go poczęstuje.
- Wiem że potrzebuję pomocy jeżeli chodzi o alkoholizm. Że muszę przestać pić, co nie jest dla mnie łatwe. Zawiodłem Cię, choć nie chciałem tego. Nie sądziłem że to może być silniejsze. Chcę się z tego wyleczyć, by nie przysparzać nikomu i sobie problemów. Sam mi to powiedziałeś. To samo mówiła Imari. Domyślam się, że musiała Ci o tym mówić.
Innego wyjaśnienia wcześniejszych wtedy słów Alexa "dobrze że Imari Cię nie widziała" dały mu do myślenia, że dziewczyna uprzedziła Parkera o jego problemach z kontrolą mocy przez alkohol.
- Jeżeli chodzi o ten... pocałunek.
Spuścił wzrok i spojrzał w podłogę, opierając się tyłkiem o blat.
- Odkąd straciłem Jamesa, zarzuciłem sobie że nigdy więcej się nie zakocham. Że nie będę angażował się w związki by nie przechodzić tego samego. Nie integrowałem się, unikałem wszelkiego towarzystwa. Ale tutaj tak się nie da. Wszyscy się szanują, pomagają, wspierają, ufają... Gdziekolwiek się nie wyjdzie poza swój pokój, każdego spotkasz i zamienisz kilka zdań. Ale tylko Ty i Imari jesteście bliżej mnie. Nie chciałem tego, ale moje serce wybrało Ciebie. Nie potrafiłem o Tobie przestać myśleć, odkąd się bardziej zakumplowaliśmy. Moje obawy się sprawdziły. O ile wie jak bardzo Ci na Imari zależy... Nie będę wchodził w Waszą bliższą znajomość.
Wyznał szczerze. Przecierpi to, a może z zbiegiem czasu jego uczucia do Alexa zanikną? Nie miał pojęcia. Ale niczyjego szczęścia nie chciał psuć. Wystarczyłaby mu już sama obecność Alexa. By byli jak do tej pory zwyczajnie przyjaciółmi. Kumplami.
- Jeżeli znów coś schrzanię to chyba się wyniosę.
Stwierdził na koniec, jakby to była bardzo ciężka decyzja jaką przyszłoby mu podjąć w życiu. Ale to już w ostateczności. Oderwał się od stolika i podszedł do swojego stanowiska pracy by poukładać papiery. Zatrzymał zaś wzrok na liście rodzin zastępczych jakie wydrukował. Jeszcze brata nie mógł odnaleźć. Wszystko nie idzie tak jakby on chciał...

Alex Parker - 2018-10-29, 14:31

Liam gadał i gadał, a Parker czuł rosnącą irytację. Ciągle wymówki, ciągle coś nie tak. Czas najwyższy postawić Elsswortha do pionu
- Ellsworth, dość tego - rzucił tak ostro, jakby strzelił z bicza - Dość szukania sobie wymówek i tłumaczenia. Zabiłeś Jamesa, bo musiałeś. Napiłeś się, bo tego chciałeś. Pocałowałeś mnie, bo tego właśnie chciałeś. Przestań dopisywać do wszystkiego filozofię.- oznajmił.
Parker, choć był niższy i chudszy grzmiał a Liam jakby się w sobie kurczył, co go jeszcze bardziej denerwowało.
- Przestań więc pieprzyć, roztrząsać co było, szukać wymówek. A już na pewno skończ to biadolenie o ucieczce. No chyba, że jesteś skończonym tchórzem, to droga wolna. - oznajmił - Co to w ogóle za tekst "jak coś spieprzę, to się wyniosę" ? Ile ty masz lat, dziesięć?
Podszedł do mężczyzny.
- Zachowuj się jak facet, do cholery. Weź się w garść, - klepnął go w policzek i pochylił się, by spojrzeć na jego papiery - Co to? Szukasz dalej brata? - uznał dyskusję za zakończony
Tematu Imari nawet nie podjął. Skoro on sam nie rozumiał układu jaki mieli, to co dopiero się tłumaczyć przed Liamem?

Liam Ellsworth - 2018-10-29, 21:23

Jak tylko Alex rzucił w jego stronę dość ostro i to jeszcze zwracając się do niego po nazwisku, Liam normalnie stanął jak słup i zamknął się, nieco zdziwiony tym tonem, jakim zwrócił się do niego przyjaciel. Słuchając jego słów, faktycznie, Liam z wielkiego robił się mały. Odwrócił wzrok i nic się nie odezwał. Bo być może Alex miał rację w tym co przemówił. I to prosto do jego łba. Czy był tchórzem? Powiedziałby, że nie. Ale tak na prawdę w tej chwili na takiego wyglądał. Zatem nic się nie odezwał, ale poczuł klepnięcie po policzku, spojrzawszy zaraz na swoje papiery. W dodatku Alex mistrzowsko nagle zmienił temat. Uciął poprzednią dyskusję, jakby jej nie było. Liam spojrzał na niego, po czym znów na swoje papiery.
- Tak. Choć czuję, że to znów będzie ślepy zaułek...
Co z tego, że wykona parę telefonów w celu zdobycia informacji? Kiedy znów niczego się nie dowie? Nawet nie wiedział, czy czasem jego brat nie został mutantem i nie złapali go Ci z rządowej organizacji. Czy nie siedzi gdzieś w więzieniu za nie wiadomo za co. Ta niewiedza o jedynym członku rodziny zdawała się być trudna do rozwiązania i odszukania prawdy. Nawet nie miał pojęcia, czy brat go szuka.

Alex Parker - 2018-11-02, 15:55

Liam został ustawiony do pionu, a Alex mógł czuć się spełniony jako opierdalator. Spojrzał na przyjaciela, który wydawał się dzielnie to znieść i skupił się na papierach, które leżały na biurku.
- Może niekoniecznie. - przechylił głowę na bok, analizując tekst. - Chcesz żebym ci z tym pomógł ? - zagadnął - Co dwie głowy, to nie jedna.
Chciał mu pomóc, a do tego jak Liam czymś się zajmie, to może nie będzie już sięgał po alkohol. A przynajmniej będzie robić to mniej.

Liam Ellsworth - 2018-11-03, 11:57

Nie miał innego wyjścia jak faktycznie wziąć się w końcu w garść i zrobić coś ze sobą, zamiast pierdolić i staczać się. Alex mocno słownie na niego zadziałał. Widocznie Liam potrzebował kogoś kto go tak ostro wyprostuje. Sam zapewne by sobie tak nie poradził. Z każdej strony otrzymuje dobrowolną pomoc, o którą nie prosił. Tak jakby inni wyciągali do niego pomocną dłoń a on miał z niej tylko skorzystać. William dał mu schronienie. Imari pomogła mu się odnaleźć i bardziej otworzyć na towarzystwo innych oraz z kontrolą mocy kiedy pijaństwo go dobiło. Alex zaś wskazywał mu prostą drogę i wymuszał na nim odwyk od picia alkoholu.
Oferowana teraz pomoc ze strony Parkera zaskoczyła Ellswortha. Że aż spojrzał tak na niego. Chciał mu pomóc? Zbyt wiele długów wdzięczności by zbierał. Nie spodziewał się tego przez pobyt w bractwie...
- Cóż... Byłbym wdzięczny, ale też nie chciałbym Cię obarczać dodatkową robotą.
Oznajmił z uśmiechem, ale Alexowi zapewne to i tak nie będzie przeszkadzało. Jak sam sobie wspomniał, miałby Liama bardziej na oku i lepiej przypilnował, by ten nie sięgał po butelkę. Pełny nadzór nad przyjacielem.
W każdym razie, kilka godzin przesiedzieli nad własną pracą i dodatkowo na weryfikowaniu informacji o bracie Liama.


[z/t x2]

Alex Parker - 2019-03-14, 16:31

07/01 - po spotkaniu z Hooperem

Alex wrócił, uzbrojony w pendrive i misję do wykonania. Był pewien, że sam nie da sobie rady i też nie miał zamiaru robić z siebie bohatera. Nie mogli pozwolić sobie na błędy, więc im więcej ludzi tym lepiej.
- Hej - odezwał się do Liama, którego zostawił tu jakieś dwa kwadranse temu. - Mamy robotę...ale będziemy potrzebować chyba kilku ludzi, z łbem na karku.
Wyjaśnił powód wezwania przez Hoopera, po czym podpiął pendrive, by przyjrzeć się zawartości tego, co mieli puścić viralem.
- Nie możemy dopuścić by to ściągnięto... i ma wybuchnąć w paru miejscach w sieci naraz. - powtórzył słowa zwierzchnika. - Masz kogoś, kto by się przydał ? - przeglądał materialy

Liam Ellsworth - 2019-03-14, 23:00

Liam siedział od rana z Alexem nad zwyczajnymi sprawami. Niespodziewanie zaś, po paru godzinach pracy, Hopper wzywał Parkera do siebie. Nie dało się ukryć ciekawości o co może chodzić i w jakiej sprawie jest chłopak wzywany. Jedno co Liam zdołał dostrzec, to ze Alex zdawał się być nieco spokojniejszy emocjonalnie. Być może pogodził się z tym rozstaniem z Imari.
Czekając aż Alex wróci, Liam dalej pracował nad programami, przeglądając także fora hakerskie, programistyczne i inne. Nieobecność przyjaciela długo nie trwała, bowiem właśnie wrócił.
Ellsworth spojrzał na Parkera, który oznajmił że maja robotę. Po jego słowach znosiło się na coś poważniejszego. Od razu przysunął się z krzesłem do biurka Alexa, by rzucić okiem na zawartość pendriva.
- Gruba sprawa...
Rzucił niby do siebie, niby też do Alexa. Skoro te informacje miały dostać się wszędzie jak i nie dopuścić do ich usunięcia, czeka ich sporo zabawy.
- A Ty masz już jakiś plan? Pomocników zawsze znajdziemy.
Uśmiechnął się lekko po tych słowach. Mimo iż w pierwszej kolejności pomyślał o Thomasie, to jednak nie chciałby go w to angażować. Ale jeżeli loguje się on na strony takie co oni, to być może dowie się o tej sprawie i sam od siebie może pomóc rozpowszechnić.

Alex Parker - 2019-03-19, 20:21

Rozstanie z Imari go dotknęło bardziej, niż chciałby przyznać. Niby nie byli zadeklarowani, ale kobieta, swojego czasu utwierdzała go w fakcie, że jest dla niej wyjątkowy. Cóż... póki nie pojawił się ktoś inny.
- Nie...- powiedział powoli. - Ale coś wymyślę. Chyba, że ty już masz jakiś pomysł.
Jak nie, to coś poduma i wymyśli, tak jak naprędce w szpitalu wymyślił plan bezpiecznej ucieczki ze szczepionkami.
Spojrzał na przyjaciela, może ciut za długo. Ostatnio nawiedzały go dziwne myśli, którymi nie chciał się dzielić z kimkolwiek. Zwyczajnie go przerażały.

Liam Ellsworth - 2019-03-19, 21:57

Mimo tego ich rozstania, Liam nie podejmował tematu by ciągle pocieszać Alexa. To tylko niepotrzebnie by wywoływało wspomnienia z ich wspólnego przebywania. Czas by Alex ten rozdział zamknął, lecz sam musi do tego dotrzeć. W zamian Liam starał się towarzyszyć mu w pracy i wieczornym wspólnie oglądanych filmach, jeżeli znajdowali na to czas. Czy nawet przy posiłkach w stołówce. W końcu tak mógł mu pomóc jako przyjaciel.
Na szybko nie da się nic wymyślić, w przypadku tak poważnej sprawy. Liam przysunął się bliżej, czując że analiza tych danych zamie więcej czasu. A muszą wiedzieć, co to w ogóle jest i w jakim kierunku się rozkręcić. Liam wiedział jedno, że nie mogą tego zrobić tutaj. A właściwie puścić publicznie.
- Najprościej, to rozesłać po hakerach z for i znajomych w tej branży. Ustalić z nimi konkretny czas i dzień kiedy się puści w jednej chwili. Każdy osobiście nie tylko by publikował na każdej możliwej stronie, ale i przekazywał dalej. Rząd nie opanuje takiego ataku i nie nadąży z usuwaniem. Musiałby mieć więcej specjalistów niż my mielibyśmy hakerów. Problemem może być namierzanie przesyłania sygnału. Chociaż... Gdyby się na początek przesłało wirusa do różnych serwerów i zmusiło ich informatyków do naprawy problemu i walki z tym atakiem, nie opanowaliby tego, co by działo się w sieci. Mogę poprosić Toma by nam pomógł, ale też nie chcę go angażować w sprawy Bractwa...
Myślał niby na głos, ale też dzielił się swoimi propozycjami. Rozwiązanie łatwe, ale z drugiej strony dość wymagające pracy, dużej ostrożności, dokładności i sprawności. Nie mogą się pomylić w żadnych danych i hakowaniu. Inaczej najmniejszy błąd, zaprowadzi ich w złym kierunku i zlecone zadanie nie zakończy się powodzeniem. Liam mówiąc te słowa, był skupiony, skoncentrowany i dość poważnie podszedł do tego zadania. Lecz wyczuł, że Alex mu się przygląda, więc postanowił spojrzeć na niego pytająco.

Alex Parker - 2019-03-20, 21:28

Cóż, Liam swoim planem, zwyczajnie pozamiatał. Jakby miał go ułożonego od dawna. Alex za to nie zdążył wymyślić absolutnie nic, poza " coś wymyślę"
- Uau. Czapki z głów, plan jest świetny - pochwalił przyjaciela.
W końcu z debilem by się nie zadawał, co nie?
- Co do Twojego brata... Cóż, to zależy od Ciebie. Jesteś pewien, że jest godzien zaufania? - zapytał wprost.
W końcu nie widzieli się tyle lat... Kto wie, czego mógł się po nim spodziewać.
Na jego pytające spojrzenie, jedynie odwrócił wzrok, wbijając go w swoje kolana

Liam Ellsworth - 2019-03-23, 00:43

Oglądanie filmów, czytanie artykułów, wymiana zdań z osobami siedzącymi w danej branży i zbieranie informacji na temat włamań jak i samokształcenie się w tej dziedzinie, pozwoliło Liamowi na szybko zaobrazować plan działania. Mimo iż to Alex dostał owe zlecenie. Jak widać, obaj informatycy potrafią szybko wymyślić plan działania. Słysząc taką pochwałę od przyjaciela, miał ochotę się chyba zarumienić z tej ekscytacji. Ale jak wiadomo, pomysł wymaga dopracowania, by wszystko poszło zgodnie z założeniami. Lecz wspomnienie o Thomasie, opuściło radosną atmosferę. Liam spuścił wzrok, patrząc na blat biurka Alexa.
- Będę z Tobą szczery...
Po krótkiej chwili milczenia, odpowiedział i spojrzał na Parkera.
- Kiedy się spotkaliśmy, po tylu latach, widziałem w nim niepewność do co mnie. Wahanie i obawę o swoje bezpieczeństwo. Zwłaszcza w momencie, jak zaproponowałem bezpieczne miejsce dla nas na rozmowę. Niby jesteśmy rodziną, braćmi, ja czuję że Tom jest dla mnie kimś obcym. Że, prawie go nie znam... Widziałem po nim, jakby obawiał się mnie zaufać...
Nie było łatwo tak mówić o własnym bracie, lecz dwudziestoletnia rozłąka mogła w nich dużo zmienić. Liam nie dziwił się, że Thomas się mógł go bać. Kto by chciał mieć za brata mordercę?
- Gdybym tylko mógł cofnąć czas...
Odwrócił wzrok na ekran monitora. Pragnął cofnąć swój czyn, w którym zabił Jamesa. Nie musiał tego robić. Nie miałby takich problemów. Popełnił najgorszą możliwą głupotę. Mimo prób zapomnienia o tym, to wciąż wraca.. O ile nie odczuwa sumienia przy zabijaniu wrogów, tak w przypadku byłego kochanka owszem.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group