To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
The Gifted
The war has come...

Pokoje - Pokój #8

Liam Ellsworth - 2018-10-14, 21:41

Znów coś odwalił? Podniósł się trochę i spojrzał na Alexa, chcąc pewnie udawać że nie jest zmęczony. Do pokoju też nie miał daleko, jako że mieszkał za ścianą. Ale też nie chciał tak szybko kończyć seansu, kiedy tak dobrze mu się siedziało z przyjacielem.
- I tak zaraz końcówka. Wytrzymam.
Stwierdził. Posyłając na krótko uśmiech Alexowi. Lecz na tej końcówce serialu się już nie potrafił skupić. Alex nie zareagował na dotknięcie jego ręki tak jak pewne by sobie myślał Liam. Zamiast więc chyba próbować, lepiej będzie się zapytać. Bowiem nie chciał czasem stracić dobrych relacji z Parkerem.
- Alex... Mogę zadać Ci pytanie?
Odezwał się, kiedy skończyli oglądać ostatni odcinek na dzisiejszy wieczór.
- Co myślisz o homoseksualistach?
Z pytaniem, spojrzał na Alexa. Zaciekawiony, z wewnętrzną obawą odrzucenia bądź nietolerancji, odpowiedzią przyjaciela.

Alex Parker - 2018-10-14, 21:52

Obejrzeli razem końcówkę serialu i wtedy Liam zechciał zadać pytanie. Usiadł wygodniej.
- Jasne, co tam? - uśmiechnął się
A potem Ellsworth rzucił bombę na stół. I to taką z gatunku atomowych. Co prawda nie było to jakieś mega dziwne pytanie... ale wybitnie dziwne w obecnych okolicznościach. Co go tak nagle naszło, przecież nawet kropli nie wypili, żeby prowadzić takie dyskursy bez powodu?
- Emmm. .w zasadzie to nic. - powiedział spokojnie - No wiesz, ja nikomu do łóżka nie zaglądam. Jak ktoś jest szczęśliwy z osobą tej samej płci, to w sumie co mi do tego? Nikomu tym krzywdy nie robią - wzruszył ramionami
I wtedy go oświeciło. Teraz, gdy o tym pomyślał, wydawało mu się to wręcz oczywiste. Pewne elementy ułożyły się w logiczną całość.
- Liam... czy ty jesteś homo? - zapytał wprost

Liam Ellsworth - 2018-10-14, 22:07

Musiał o to zapytać, by wiedzieć na czym stoi jego relacja z Alexem. Czy jest sens czy nie ma, by było coś więcej. W prawdzie nie chciał tego. Wzbraniał się, próbując nawiązywać jedynie przyjaźnie. Ale gdzieś się pogubił i coś sprawiło, że czuł do Alexa coś więcej. Narzucać się nie chciał. Nie chciał też psuć relacji przyjaciela z ich przyjaciółką - Imari. Między nimi chyba było coś więcej. Może mu się zdawało? Albo poczucie lekkiej zazdrości kłuło jego serce, kiedy tak ze sobą rozmawiali?
Miło było usłyszeć, że Alex nic nie miał do takich osób. Ale Liam nie przewidział w tym jednego, że Alex też posiada bystry umysł i poskładał sobie wszystko w całość. Gdyby nie ten "przypadkowy" gest ze strony Ellswortha, pewnie by układanka nadal pozostawała rozsypana. W tym momencie Liam odwrócił spojrzenie i spuścił głowę, przy czym jego dłuższe włosy zakryły jego twarz.
- Jeśli powiem... że tak?
Odpowiedział, pytaniem. Nie mając pojęcia co teraz Alex sobie o nim pomyśli.
Ellsworth gapił się w swoje uda, gdzie nogi miał ugięte w kolanach do siebie, siedząc opartym o ścianę na łóżku. Nie żeby się wstydził swojej orientacji, ale bardziej obawiał odpowiedzi przyjaciela.

Alex Parker - 2018-10-15, 08:42

O siet. No to masz babo placek. Znaczy...no teraz to się już domyślał, skąd te dziwne zachowania, ale jednak nigdy nie miał przyjaciela geja. Zawsze to jakaś nowość.
Nie mógł mieć do niego żądnych pretensji, bo za co? Że miał inną orientację? przecież to byłby kompletny debilizm. Zresztą, jako przyjaciel powinien go teraz jeszcze bardziej wesprzeć. Biedny Liam prawie się tu kulił, jakby oczekiwał wyroku śmierci.
Alex wyciągnął dłoń i klepnął go mocno w ramię, zatrzymując na nim dłoń.
- Jeżeli tak, to przestań tak się kulić, bo nic strasznego się nie dzieje. - powiedział stanowczo - Nie robi mi to żadnej różnicy. I cieszę się, że jesteś ze mną szczery. - uśmiechnął się - Poważnie, naprawdę świetnie się kamuflujesz, zaskoczyłeś mnie.
No umówmy się, po niektórych to naprawdę widać, bardzo to często akcentują.
-Cokolwiek by się nie działo, możesz na mnie liczyć - poklepał go znowu.

Liam Ellsworth - 2018-10-15, 17:01

Kiedy poczuł dłoń i to męskie klepnięcie na swoim ramieniu, spojrzał niepewnie na Alexa. O dziwo przyjaciel przyjął tę informację spokojnie. Tutaj mógł poczuć ulgę. Tak, szczerość jest najważniejsza. Jeszcze tylko trzeba przełamać najgorszy krok i pogadać o własnych problemach z którymi się zmaga, ale tego Liam raczej nie chciał robić. Nie chciał wspominać swojej przeszłości.
- Dzięki... Alex.
Dziękował za zrozumienie, nie odtrącenie jak i to, że stwierdził u niego niezły kamuflaż. Nie obnosił się ze swoją orientacją i nawet geja w żadnym stopniu nie przypominał. Tego w sobie nawet nie zamierzał zmieniać.
- Niemal nikt o tym nie wie... Z Bractwa to jedynie Ty.
Przyznał. Kamuflował się zdecydowanie dobrze, skoro jedynie Alexowi wyznał prawdę. Wiadomo że każdy ma inne spojrzenie na tolerancję seksualną, więc tacy jak on, nie często się z tym obnoszą. Ale na prawdę, Liam był wdzięczny Alexowi za to, że go takiego zaakceptował.

Alex Parker - 2018-10-15, 19:45

Alex co prawda jeszcze nie wiedział, że Liam go lubi bardziej niż powinien, ale póki co był cudownie nieświadomy i mógł robić za dobrego przyjaciela.
- Nie masz za co dziękować, naprawdę - powiedział, czując się mile wyróżniony - Cieszę się, że mi zaufałeś, doceniam to - zapewnił go.
I wcale nie było niezręcznie, czego zapewne Elssworth się bał. Parker wydawał się nawet zainteresowany tym tematem.
- To...jakieś nowe odkrycie, czy wiedziałeś o tym już od dawna? - zagadnął
Ludzie w końcu w różnym wieku zdają sobie z tego sprawę.

Liam Ellsworth - 2018-10-15, 21:27

Tego się właśnie Liam obawiał, by powiedzieć Alexowi coś więcej. Zatem bezpieczniej będzie, jeżeli ten będzie wiedział o jego orientacji i za bardzo nie dziwił jego zachowaniem. Szczerość przede wszystkim. W końcu są przyjaciółmi. Lecz powiedzenie mu o tym, że się w nim kocha może trochę popsuć relacje. I kto wtedy będzie cierpiał? Może nie Alex, ale Liam na pewno. Gdyby dowiedział też, że Alex kogoś ma. Będzie musiał to po prostu zaakceptować.
W tej sytuacji Liam już się nie stresował. Ale z drugiej strony, trochę ten temat go wewnętrznie ściskał. Bo chyba z nikim tak nie rozmawiał o swojej homoseksualności. A ze swoim byłym partnerem, było zupełnie inaczej.
- Od chyba jakichś trzech, czterech lat. Nie angażowałem się w związki, dopóki nie poznałem przypadkiem pewnego chłopaka. Wystarczyło to jedno dziwne dla mnie spojrzenie, a nie mogłem przestać o nim myśleć. Już wtedy wiedziałem...
Jakoś nie bardzo miał ochotę o tym wspominać. Co prawda chwile pierwszego zapoznania były wręcz wspaniałe, jak kolejne lata razem spędzone, ale nie mogło to trwać wiecznie.

Alex Parker - 2018-10-16, 08:30

Jakby wyglądała ich relacja, gdyby Miałam wyznał, że to a Alexie ulokował swoje uczucia ? Tego pewnie obaj się nie dowiedzą, póki się to nie wyda. Tak samo póki Liam się nie dowie, że między Parkerem a Blanc coś jest.
Pokiwał głową na słowa Liama. Chyba trochę mu zazdrościł. Może nie tego, że wybrał akurat faceta...ale że w ogóle miał okazję się zakochać.
- Wiesz, że ja nigdy nie byłem zakochany...ani nigdy nie byłem w żadnym związku ? - zagadnął do przyjaciela - Miałem kilka jednonocnych epizodów...i w sumie tyle. Bałem się do kogoś przywiązać. - powiedział cicho - Bałem się, że kiedy się wyda kim jestem, stracę tą osobę
Oparł się wygodnie o ścianę.

Liam Ellsworth - 2018-10-16, 23:48

Wysłuchał go i bardzo dobrze rozumiał to uczucie. Miał i ma nadal to samo. Nie zazdrościł mu ani też nie współczuł.
- Nie radzę więc przechodzić przez to... Przez ostatnie miesiące zastanawiałem się, czy my, jako mutanci nie powinniśmy się wiązać z takimi jak my. Z ludźmi to zdecydowanie ciężka sprawa.
Odpowiadając, patrzył przed siebie. Doświadczył swojej rozłąki. Bał się do takiego stopnia, że zabił ukochanego. We własnej obronie. Nie brutalnie, ale też drastycznie. Miłość, zakochanie, było czymś czego obawiał się Liam. Nie chciał znów się zakochać i znów przez to wszystko przechodzić. Nie chciał powtórki i znów cierpieć, tracąc przy tym koncentrację na wydarzenia wokół siebie.
- Miłość boli... Lepiej pozostać samotnikiem, albo mieć przyjaciół... Ja nie miałem nikogo. Póki nie poznałem "jego", jak i Was.
Przyznał, wspominając te czasy, kiedy to raz poznał Jamesa a potem każdego z Bractwa. Niby próbował żyć tu jakoś odizolowanie, tak się nie udało. Niektórzy sami pchali się do niego, by poznać jak Imari, na innych trafiał w różnych pomieszczeniach. Gdzie z Alexem przyszło mu wspólnie pracować. Mieć przyjaciół to coś wspaniałego. Bardzo przyjemne uczucie, że ma się na kim polegać, komuś wyżalić, poprosić o radę, niż żyć samotnie w swojej pustce.

Alex Parker - 2018-10-17, 14:29

Nie był pewien, czy to dobry moment, na wypytywanie o szczegóły poprzedniego związku. Widział, że Liam nie był raczej zbyt chętny, na zagłębianie się w temat. Uznał, że zostawi to na jakąś posiaduchę przy piwku, albo pięciu.
Uśmiechnął się na słowa o przyjaźni. Taaaak, z przyjaźnią było znacznie łatwiej. Żadnych fochów, żądnej zazdrości, awantur o głupoty...
Porozmawiali jeszcze chwilkę i na tym zakończyli filmowy wieczorek

/zt

Imari Blanc - 2018-11-29, 16:18

25 listopada

Szukała wymówki by zapukać do drzwi Alexa, bo wydawał się coraz bardziej od niej oddalać, a ona nie wiedziała co miała by zrobić.. i dlaczego tak się dzieje.
Stanęła przed drzwiami i patrzyła w nie, stojąc jak zwykle w kapturze na głowie. Wahała sie wyraznie.
W końcu podniosła dłoń i lekko zapukała, jakby wciąż bała się że coś może ją boleć.

Alex Parker - 2018-11-29, 17:21

Alex nie robił akurat nic konstruktywnego. Miał trochę czasu dla siebie - akurat nie zajmował się ani pracą, ani chorym Liamem, ani Imari, ani nikim innym. Wykorzystał ten czas na małą randkę z komiksem i solonymi chipsami, na które pozwalał sobie od święta.
I było całkiem miło aż usłyszał pukanie.
Na litość boską, nie może mieć PIĘCIU MINUT DLA SIEBIE ?!
Wyostrzy na moment zmysły. Kobiece, dobrze znane mu perfumy - Imari. Westchnął cicho, odrzucił komiks na szafkę nocną i otworzył kobiecie drzwi.
- Hej - odsunął się, by mogła wejść do środka.
Włosy Imari powoli odrastały, więc nie była już łysawa. W sumie uważał, że w takiej chłopczykowatej fryzurce jest jej całkiem uroczo.
- Co tam? - zagadnął, siadając na łóżku.

Imari Blanc - 2018-11-29, 17:27

Zapewne nie czuła się ani trochę uroczo, a Alex jej chyba tego nie powiedział, więc pewnie nie wiedziała co mężczyzna mysli.
Rozejrzała się po pokoju zanim dala krok do środka i zamknęła za sobą drzwi.
- uhm... Alex.. cos sie stało? - zapytała cicho, obserwując go. Nie siadała, stojąc przed łóżkiem na ktorym siedział, jakby zaraz zamierzała wyjść. Albo uciec. Obie opcje wydawały się prawdopodobne obecnie.
Rana na policzku była już strupem, siniaki schodzily

Alex Parker - 2018-11-29, 17:35

Spojrzał na nią nieco zdziwiony. Umówmy się, było to ostatnie czego się spodziewał. No bo co miało być z nim nie tak? Chyba, że chodziło jej o tą epidemię, która panowała w Bractwie?
- Co? Nie, wszystko w porządku, jestem zdrowy jak ryba. Rzadko łapię jakieś grypy i inne dziadostwa. - zapewnił ją, sięgając po chipsach.
Zauważył, że ta znów zachowuje się jak zwierzątko, zagonione w kozi róg.
- Nie musisz się bać - westchnął - Nie zbliżę się, ani Cię nie dotknę, bez Twojego wyraźnego pozwolenia, słowo.
A ta zgoda nigdy w sumie nie padła. Dlatego trzymał się na dystans. No i kwestia Mike'a.
- Usiądź, przecież cię nie zjem - poklepał miejsce obok

Imari Blanc - 2018-11-29, 17:44

- nie o to pytam, o.. no. Ciebie.. - nie potrafiła tego ładnie ubrać w słowa, szło jej to wyjątkowo opornie i koślawo.
Usiadła obok, gdy ją zachęcił, spojrzała na jego dłonie, wyraźnie zastanawiając się nad czymś.
- chyba.. właśnie o to chodzi. Nie wiem. Wydaje mi się, że.. coś się stało i odsuwasz się ode mnie... i.. - nie podnosiła wzroku, może tak było jej łatwiej zebrać myśli. Wzruszyła na koniec lekko ramieniem ręki, której nie miała w gipsie.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group