Liam Ellsworth - 2018-10-08, 17:29 Źle zrobiła że Alexowi Imari nic nie powiedziała. Patrząc na nich, a bardziej na Alexa, nie przyjmował dobrze tej wiadomości. Nie dziwił się. Są jak przyjaciele i powinni sobie ufać. A ona sama tę zasadę łamała. Wciąż powtarzała o budowaniu zaufania, chyba z każdym nowym członkiem bractwa, a sama tego nie przestrzegała.
- Sama mi powtarzała, że trzeba budować relacje na zaufaniu. Mówiła to kobieta, która sama tego nie przestrzega.
Westchnął. Patrzenie na przybitego Alexa nie było niczym przyjemnym. Aż miał ochotę go przytulić. Dystans jednak trzeba było zachować. Jeszcze i na niego by się obraził, a wolał bardziej chłopaka nie drażnić.
- W porządku.
Przyjął do wiadomości.
- Więc nie będę się zgadzał na dalsze jej terapie. Nie chcę, by więcej osób przez to cierpiało.
Nie tylko dla dobra Alexa, ale i dla jej psychiki. Z tego wszystkiego wyszedł nie przewidziany stan, w którym nie tylko Imari cierpiała, ale i Alex, patrząc na nią jak wyglądała. Liama też dziwił ton wypowiedzi Imari i podejście do tego wszystkiego. Jakby nagle chciała terapie te traktować jako dobrą zabawę. Do domu strachu niech jedzie.Alex Parker - 2018-10-08, 18:11 No tak. Dokładnie tak było. Zawsze mówiła mu o zaufaniu, ale teraz wyszło, że to tylko jednostronne. Sieć uśmiechnął się do siebie ponuro. Zamilkł na moment, po czym przymknął powieki i zwiesił głowę.
Dobra. Koniec tego jęczenia. Był facetem i musiał zachowywac się jak facet.
- Dzięki - otworzył oczy i uśmiechnął się niebo wymuszenie - I... Dzięki za wysłuchanie - wyciągnął dłoń i klepnął go przyjacielsko w ramie, już z w miarę naturalnym uśmiechem - Potrzebowałem tego. Liam Ellsworth - 2018-10-08, 23:20 Trzeba się wziąć w garść. Ale też wyrzucić z siebie wszystkie emocje podczas rozmowy. Liam na jego podziękowanie odwzajemnił uśmiech. Nie chciał by znów powtórzyła się ta sama sytuacja z Imari, która twierdzi że tym razem będzie inaczej. Że nie będzie unikać, że to on ma ją pocieszać. Kiedy w sumie okazało się, że tak naprawdę to wybrała Alexa jako pocieszyciela. Zapominając o zaufaniu.
- Nie ma za co. Męskie rozmowy pomagają. Sam nie jestem w tym dobry. W pocieszaniu. Ale wysłuchać zawsze mogę i coś doradzić.
Skromnie, ale przynajmniej Alex wiedział, że za wiele od Liama by nie mógł oczekiwać. A i tak było dobrze, że Alexowi nieco przeszło. Widząc go uśmiechniętego, było lepszym widokiem dla oczu, niż patrzenie na jego przybity nastrój.Alex Parker - 2018-10-09, 09:05 Alex wziął głęboki oddech i się nieco rozchmurzył. Naprawdę pomogła mu ta krótka, męska pogawędka.
- Nieźle ci idzie, jak na nowicjusza - stwierdził z uśmiechem - Choć lepiej, żebyś nie musiał tego ćwiczyć, liczę, że to ostatnie zawirowanie na długi, długi czas - ale sie kurna chłopie zdziwisz...
-Ej, ale z takim poziomem empatii, każda laska Twoja. Dziewczyny lubią wrażliwców - poklepał go znowu, najwyraźniej humor mu się nieco polepszył. - W ogóle mam kilka seriali do nadrobienia. Co lubisz oglądać? - zagadnąłLiam Ellsworth - 2018-10-09, 21:34 Takiego pocieszenia się nie spodziewał. Zwykle to nie miał z kim tak sobie pogadać jak z bratem. Tak na luzie i próbować pocieszać. W sumie to jako dziecko, pocieszał go tylko brat. On nie potrafił. A przez całe życie nie miał komu jak pomóc. Zawsze, bądź raczej często, jego moc komplikowała wszystko.
- Miło to słyszeć.
Nie wiedział co więcej miał powiedzieć. Po prostu cieszył się, że Alexowi taka zwyczajna męska rozmowa pomogła choć trochę się uspokoić z emocji.
Zapodane stwierdzenie, że kobiety byłyby jego, odpowiedział tylko z uśmiechem. Męska gadka. Ale jakoś nie widział się z kobietami. Musiałby chyba zmienić orientację. Co prawa szanował je, ale nie było szans, by mogły u niego liczyć na coś więcej.
Propozycja obejrzenia wspólnie seriali była chyba idealnym strzałem, by mogli oboje się trochę wyluzować po tej ostatnio napiętej delikatnie atmosferze.
- Cóż... Zależy co chcesz nadrobić. Mało oglądam, ale z gatunku to wolę takie gdzie coś się dzieje. Jest jakaś akcja.
Odpowiedział tak, jakby pierwszy raz zaproponowano mu wspólne oglądanie filmów.
- Ale... Horrory odpadają. Chyba nie muszę mówić dlaczego.
Dodał jeszcze w razie czego z uśmiechem. Swoje horrory miewał niemal codziennie.Alex Parker - 2018-10-10, 08:03 Tak po prawdzie Alex nigdy się nie zastanawiał nad orientacją Ellswortha. Z góry zapewne przyjął, że ten jest hetero, nawet się nad tym nie zastanawiając, bo i po co ?
Och, widział, że miał tu nowicjusza serialowego. Będzie musiał go wdrożyć w temat.
- Oglądałeś Gre o Tron ? I tak miałem w zamiarze obejrzeć wszystko od nowa przed nowym sezonem, więc możemy zacząć oglądać razem - zaproponował - Dużo się dzieje, fajne intrygi, sporo morderstw i jeszcze więcej seksu. You gonna love it - uśmiechnął się szerzejLiam Ellsworth - 2018-10-10, 17:44 Liam wolał być skrytą osobą, jeżeli chodziło o jego orientację. Nie angażował się więcej w związki, odkąd ten ostatni nie zakończył się dobrze. Nikomu się także z tego nie zwierzał, nie chwalił i nie zdradzał. Pod pewnymi względami, Liam mógł trochę wydawać się tajemniczy. Bardzo mało mówił o sobie.
- Słyszałem tytuł, widziałem trailery, ale nie oglądałem pełnych sezonów. Więc skoro i tak planujesz oglądać od początku, to mogę się przyłączyć.
Zgodził się wręcz od razu, odwzajemniając uśmiech. Posiadanie takiego przyjaciela jest na prawdę wspaniałe. To daje poczucie, że nie jest się na prawdę samemu w tym paskudnym świecie.Alex Parker - 2018-10-13, 09:17 Alex nie wiedząc czym mu to grozi, nie wahał się zaprosić przyjaciela na oglądanie. No przecież co mogło mu grozić ? Ellsworth nigdy nie zachowywał się wobec niego specjalnie dziwnie.
- No to świetnie - uśmiechnął się szerzej - To wpadnij wieczorem po dyżurze - pokiwał głową - Ale śmieciożarcie do oglądania musisz zorganizować sam, jeżeli coś chcesz.
U niego popcorn odpadał, mógł co najwyżej chrupać surową marchewkę - jak królik.Liam Ellsworth - 2018-10-13, 11:19 - Dobrze.
Zgodził się od razu i na seans, żeby był tego wieczora jak i śmieciożarcie. Widocznie zmysły nawet smaku musiały mocno dokuczać Alexowi, że nie mógł pozwolić sobie na większe przyjemności niezdrowego jedzenia. Chyba, że był ku temu też inny powód. Tutaj już Liam nie wnikał. Jedynie stawiał sobie domysły.
I faktycznie, kiedy skończyli dyżur, posprzątali puste talerze i kubki, po czym udali się do siebie by trochę ogarnąć po godzinach siedzenia przed komputerami. Choć małą przerwę by sobie zrobili. A i tak w swoich sprawach zawodowych byli już na prostej, zrobili niemal wszystko co było im zlecone.
Kilka dni minęło od drugiego nieprzyjemnego incydentu ze swoją mocą. Tym samym ciężko było Liamowi przestawić się na niepicie alkoholu. Odwyk zafundowany przez Alexa mocniej na niego podziałał niż delikatniejsze prośby Imari. Mimo starań, to jednak jedną butelkę dzisiaj Liam musiał opróżnić. Nie musiał. Ale nie był wstanie obejść obok niej obojętnie, kiedy widział ją w lodówce. I to nie jedną. Mógłby wziąć więcej, ale obiecał że nie będzie pił. Ale co szkodzi wziąć jedną, jak zawsze robił?
Dzisiejszego dnia, po siłowni wypił piwo i udał się do pokoju informatyków. Zabrał też wodę z lodówki, która była w butelce. Niestety etykietka była słabo przyklejona, że odpadała, więc zerwał ją i wyrzucił do kosza. Podczas swoich prac przy komputerze i drukowaniu plików, upił ponad połowę wody z butelki, jakby próbował w ten sposób zatuszować smak i zapach alkoholu. Nie pomyślał jednak, że ten płyn potrafi także zmieniać źrenice w oczach. Ale kto by się mu przyglądał? Alex pewnie był zajęty czymś innym, albo postanowił zrobić sobie wolne.
Dokumenty jakie Liam obecnie wydrukował, były listą nazwisk osób adoptujących dzieci w latach 1997-1999. Szukał tam swojego brata, chcąc się jakoś dowiedzieć, czy któraś z rodzin go nie przygarnęła. Osoba zarządzająca w tamtych czasach ośrodkiem już dawno przeszła na emeryturę lub zrezygowała z pełnienia swoich obowiązków. Kto inny tam urzędował a jemu nie potrafiono wtedy powiedzieć co się stało z jego bratem. Czy może nikt go nie przygarnął i dorastał do pełnoletniego wieku i poszedł samotnie w świat?
Krzątając się po pokoju informatyków, niechcący strącił inny kącik sporego zestawu dokumentów i teczek, że runęły na podłogę. Przeklął w myślach i zaczął je zbierać i układać z powrotem na miejsce.Alex Parker - 2018-10-26, 14:28 Tymczasem Alex od rana buszował w serwerowni. By dodać przyjacielowi otuchy, też przestał pić. A przynajmniej tak mu się wydawało, bo jak się miało okazać, tylko Parker dotrzymywał tu słowa.
Mężczyzna wszedł do pokoju i zauważył, że Elssworth zrobił tu mały pierdolnik. Rany, co za niezguła.
- Czekaj, pomogę Ci. - przykucnął przed nim i zaczął zbierać teczki razem z nim.
Wtedy poczuł...coś dziwnego. I nie, nie była to chemia która między nimi była. Alex wyostrzył zmysł zapachu.... i już wiedział. W wydychanym przez kumpla powietrzu, wyraźnie wyczuwał chmielową nutę sikacza, który w Ameryce nazywano piwem.
Jego mina nie zwiastowała nic dobrego dla Liama.
- A ja naprawdę myślałem, że jesteś w stanie to dla mnie zrobić - powiedział cierpko - Browarek smakował ? - wstał i odłożył segregator na miejsce.
Cóż Ellsworth właśnie wybrał, co woli. Parker wyraźnie mu zaznaczył, że nie będzie z nim przebywał, gdy ten będzie po alko.Liam Ellsworth - 2018-10-26, 15:11 Kiedy za swoimi plecami usłyszał znajomy głos, spiął się, w obawie że Alex mógłby coś od niego wyczuć. Wypicie samej wody raczej widocznie nie pomogło. Jego zmysł węchu przenikał widocznie przez wiele zapachów by wyczuć ten konkretny.
Liam zamarł na moment, z kartkami w dłoniach kucając. Powoli się podniósł, nie mając na razie odwagi by spojrzeć na przyjaciela. Zawiódł. Wiedział o tym.
- Ja...
Próbował się wytłumaczyć. Kłamstwo nie wchodziło w grę. Odłożył kartki.
- Staram się...
Stanął profilem do Alexa. Uniósł lekko głowę, ale nadal nie spojrzał mu w oczy. Co najwyżej w prawy bok.
- Kilka dni mi się udało. Dzisiaj nie wiem... Czułem potrzebę spróbować. Przepraszam.
Normalnie jakby coś zbroił. Ale przynajmniej był szczery i nie wymyślał zbędnej wymówki. Tym samym pokazał jak bardzo ma z tym problem.
Ostatecznie spojrzał na Alexa mając nadzieję, że da mu jeszcze jedną szansę. Nie chciał ich rozłąki. To nie wpłynie na niego dobrze.Alex Parker - 2018-10-26, 15:23 No cóż. Postawa pełna skruchy i próby uzyskania drugiej szansy, nie zmiękczyły serca pana Parkera. Dał mu szansę, wolał chlać.
- Nie ma sprawy. - uśmiechnął się do niego, choć było w tym uśmiechu mało ciepła. Raczej był to uśmiech z kropką nienawiści na końcu. Jak kobieta mówiąca "W porządku KROPKA Nic się nie stało JESZCZE WIĘKSZA KROPKA" - Robisz co uważasz, nic mi już do tego. - oznajmił beznamiętnie, wpychając segregatory na swoje miejsce
Nie miał zamiaru robić z siebie idioty, kiedy ktoś deptał jego zaufanie. A Parker był bardzo pamiętliwy. Nawet jeżeli mogło to wyglądać w przypadku Imari...cóż, zaszło między nimi to i owo...ale zanim kobieta odbuduje jego zaufanie, trochę czasu minie.
- A więc miłego...próbowania dalej. - oznajmił na koniec i ruszył do swojego komputeraLiam Ellsworth - 2018-10-26, 15:38 Alex najwyraźniej był nieugięty. Dotrzymywał słowa tak jak powiedział mu ostatnim razem. Jak więc powiedzieć, że mu na nim zależy? Że to on jest tym dla niego najważniejszym a nie alkohol?
W tej chwili Liam się nic nie odezwał. Lecz obserwował Alexa jak odkłada segregator i zmierza do swojego stanowiska pracy. Liam wyczuł że ten mu nie zaufał. Że kolejnej szansy mu nie da. Trzeba udowodnić że jest inaczej!
Liam złapał za rękę Alexa, zmuszając go do tego by ten się zatrzymał. Jeżeli to zrobił, podszedł do niego bliżej, pochylił i pocałował go w usta. Zrobił to tak szybko by Alex nie mógł zareagować. Pocałunek był czuły i Liam odsunął się po chwili od jego twarzy. Patrzył na niego tak, jakby chciał wyrazić wszystko co do niego czuje. Widocznie czas przestać tego ukrywać. Najwyżej Alex mu przywali i wyrówna uderzenie.
- Zależy mi na naszej znajomości... Zależy mi na Tobie...
Nie była to żadna gra. Liam na prawdę coś czuł do Alexa i to więcej niż przyjaźń. Spodziewałby się odtrącenia, ale nie chciał tego doświadczyć. Miłość potrafi boleć. Nie chciał się zakochiwać, ale... Alex ma w sobie coś, co go do siebie przyciągnęło.Alex Parker - 2018-10-26, 17:44 Alex już miał usiąść przy komputerze, gdy nagle poczuł, że Liam łapie go za rękę, żeby go powstrzymać. Już miał mu powiedzieć, by spadał na drzewo, obalać dalej browarka, gdy stało się coś, czego w życiu by nie przewidział.
Jego przyjaciel go pocałował! Niby wiedział, że Liam jest gejem, ale jakoś nigdy nie wpadł na to, że mógłby mu wpaść w oko!
Trwało to krótką chwilę, podczas której żołądek Parkera wykonał jakieś dziwne salto a jego twarz pokryła się czystą purpurą. Miał wrażenie, że zaraz dostanie ataku serca.CO DO ?!
-Liam ! - odsunął się od niego - Co ty wyprawiasz?!
Szlag szlag szlag! Co tu właśnie się odjebało ?!
- Wiesz, że jestem hetero, tak?