Fay Murphy - 2018-04-27, 21:43 Fay po prostu czekała cierpliwie na to, aż wszyscy załadują się do samochodu. Nie było sensu, żeby nawzajem się przekonywać, argumenty jednych i tak nie docierały do drugich. Jeśli chodzi o Fay, to można powiedzieć, że z czasem zaczęły wręcz przynosić odwrotny skutek. Ryzykują imię mutantów, ha! To było chyba najlepsze oskarżenie ze wszystkich, Murphy zaraz po nim zadała sobie pytanie: Jakie niby imię? I tak wszystko złe, co się działo, było zwalane na nich i to do tego stopnia, że gdyby po drodze zdarzył się wypadek samochodowy z ich udziałem, w którym ucierpieliby ludzie, media pewnie rozhuczałyby się o kolejnym ataku terrorystycznym. Chociaż raz przynajmniej zapracują sobie na swoją opinię.
Z zamyślenia wyrwał ją trzask drzwi samochodu. Podniosła wzrok do lusterka wstecznego, żeby zobaczyć trójkę mężczyzn z tyłu. Czyli byli wszyscy.
Murphy nie pozostało nic innego, wrzucić jedynkę i depnąć pedał gazu, po chwili znikając na pierwszym zakrętem.