Nicholas Grenville - 2019-08-17, 10:35 Musieli sobie jakoś poradzić. Musieli być silni i walczyć do końca o swoje i bliskich. Mieli już tylko siebie. Odnaleźli się, co zwiększało też szanse na lepszą przyszłość. Ale nie taką, gdzie trwa jeszcze wojna. Stracili rodziców, odnaleźli siebie. Utracili swoje połówki serca, ale mają nadal siebie. Pozostawało jeszcze odbić Chrisa, by mógł być razem z nimi.
Sprzeciw siostry mu się nie bardzo spodobał. Mogłaby choć teraz zapomnieć o tym, że jest gościem.
- Nie przesadzaj. Wiem że to Twój dom, ale nie traktuj mnie tak, jakbym był obcym.
Takie odniósł wrażenie, kiedy twierdziła że jest gościem. Jakby się jednak tak zastanowić, przecież nie znała go tak dobrze jak Chrisa. Westchnął, spuścił głowę i potarł czoło.
- Nieważne... Prowadź.
Nie zamierzał się sprzeczać. Zgodził się, by pokazała mu jego pokój, gdzie miałby się przespać. Co raczej jest wątpliwe, by zasnął. Na pewno miał zamiar siedzieć przy łóżku siostry i być przy niej tak długo, aż zaśnie.
Wstał z kanapy i podał jej dłoń, by pomóc jej wstać. Jeżeli się zgodziła, mogli opuścić salon.