E. Weasley - Kac nie tylko ten alkoholowy... Averill B.
Elaine Weasley - 2020-05-02, 16:55 Gdy zbliżył się do niej cofnęła swoje kroki. Nie chciała być blisko niego, nie chciała, aby mącił w jej głowie, nie chciała, aby znowu sobie igrał jak rano. Jego emocje znowu były zakrywane przez ten mrok, który z niej drwił. Nie pasowali do siebie. Byli jak dzień i noc, jak życie i śmierć. Nic dobrego z tego nie wyjdzie, nie powinna. Powinna zamknąć się w swojej skorupce i nie ufać ludziom. Pomagać, kochać, uśmiechać się do nich, dawać poczucie, że są ważni, ale nie ufać. Wycofywać się, gdy jest ku temu okazja i nie pozwalać sobie na zbyt wiele. Każdy kogo zaczyna choć trochę kochać odchodzi i ją zostawia samą w tym wielkim świecie, a ona musi żyć i patrzeć na cierpienie innych, na naiwność dzieci, na rozpacz nastolatków, na problemy dorosłych.
Spojrzała jak pisze coś na kartce ignorując jej całą wypowiedź. Jeszcze bardziej zabolało. Nie wiedziała czemu. Był przypadkowym człowiekiem na jej drodze, a bolało jego zachowanie. Mogła się w końcu obudzić z jakimś innym mężczyzną, ale nie byłoby tej kłótni, nie prawiłby jej morałów, bo nie znałby jej sekretów. Czuła się brudna i zhańbiona, a wszystko było jej winą, bo dała się ponieść, bo wypiła alkohol i dała się mu obejmować oraz napajać jego pragnieniami. Łzy nadal leciały z jej oczu, ale starała się stłumić szloch w gardle.
— Wyjdź – powiedziała zachrypniętym głosem na jego słowa. Nie chciała jego numeru. Nie chciała nic od niego. Gdy usłyszała jak drzwi się zamknęły wybuchła płaczem, szloch zalał jej całą klatkę piersiową czując jakby miała się zaraz udusić.
Ostatni raz płakała tak, gdy odchodził od niej Anthony, ale nie wiedziała dlaczego płacz dorwał ją podczas tej kłótni. Bolało ją to, że jej zachowanie było oceniane w ten sposób jak zrobił to Ave. Czuła się podle. Zakluczyła drzwi i weszła do swojego pokoju. Nie wiedziała kiedy zasnęła, ale głowa pękała jej niemiłosiernie. Gdy poczuła się lepiej wyprała pościel, wysprzątała cały dom, a łazienkę umyła chlorem. Znikaj zapachu demona. Pokój Chrisa tylko wywietrzyła nie zmieniając w nim nic. On wróci, prawda?
Tylko o kogo ci chodzi droga Elaine?