To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
The Gifted
The war has come...

black lake bible camp - Trening #1 (symulacja walki)

Mistrz Gry - 2018-01-29, 23:26

Walka trwała w najlepsze. Ogień, metal, lód i inne żywioły wystąpiły przeciwko sobie, niemal poruszając ściany i wyrywając okno. Kiedy Colleen myślała, że jej szafki zdołają unieszkodliwić Aarona, ten szybko podniósł się i ruszył do ataku. Jego ogień ogłuszył przywódczynię, ale niestety w pierwszej chwili nieposłusznie wcale nie chciał zgasnąć i ubranie się nieznacznie zapaliło… Czy to oznaczało, że Aaron w tej rundzie zwyciężył? Czy Alison ruszy na pomoc ze swym kojącym zimnem?
Jednak Morgan najwyraźniej spodobał się taki rozwój akcji, bo nakazała, aby tym razem ogień i lód połączyły się w walce, uznając, że metal przegrał. Ale czy na pewno Colleen zamierzała się poddać? I jak poradzą sobie dwa odmienne żywioły? Trenerka nie zamierzała dawać im forów. Licznik na ścianie aktywował się. Pięć minut. Tyle mieli, aby wyłonić zwycięzce. W przeciwnym wypadku trening zakończy się niepowodzeniem. W prawdziwej walce nie ma czasu na swobodne rzucanie w siebie płomykami.

Colleen Marie - 2018-01-29, 23:52

No i walka się porządnie rozkręciła, ku mojemu szczeremu zdziwieniu. Nie sądziłam, że to zajdzie aż tak daleko, naprawdę, byłam zdumiona. Zwróciłam uwagę na to, że dołączyła do nas Alison i kiwnęłam na nią głową, nie chcąc jednak rozpraszać się obecnością dziewczyny, więc nie witałam się w żaden bardziej wylewny sposób. Najwidoczniej jednak pojawienie blondynki rozproszyło mnie na tyle, że nie dość, że mój bardzo łagodny atak na Aarona się nie powiódł, to jeszcze moja koszulka stanęła w płomieniach, a ja zaczęłam skakać w panice, zaskoczona tym, co się stało. Że co kurwa? Czemu postanowił zaatakować mnie aż w taki sposób?
No ale okej, skoro tak się bawiliśmy, to nie zamierzałam odpuscić, nawet jeśli według Morgan już zarówno Aaron, jak i Alison byli przeciwko mnie.
Wspominałam już, że zawsze w kieszeniach miałam kilka metalowych kulek? No, możliwe, że wspominałam. Bądź co bądź te kule (a dokładnie pięć, wielkości pięści) wyskoczyły z moich kieszeni, lecąc prosto w atakującą mnie dwójkę. Nie próżnowałam, zaraz po tym ataku w ruch ruszając metalowe drzwi, które wcześniej wcale mi nie pomogły. Tym razem miały one zaatakować Alison i Aarona od tyłu, więc możliwe, że nawet nie zorientowaliby się, że faktycznie ich atakuję.
Nie mogłam przegrać, absolutnie nie umiałam przegrywać, serio, więc na dokładkę machnęłam ręką, a od ściany oderwał się metalowy słup utrzymujący kosz do gry w koszykówkę i oddzielił mnie od Alison i Aarona, którzy zapewne musieli trochę się tym zdziwić.

Mistrz Gry - 2018-02-13, 16:58

Trening zakończył się. Colleen zwyciężyła. Pozostali uczestnicy niespodziewanie poddali się, podając swojej Przywódczyni zwycięstwo na srebrnej tacy. Czy tak właśnie powinni się szkolić członkowie Bractwa? Czas, aby ktoś wyciągnął z tego porządne konsekwencje, bo w przeciwnym wypadku mutanci nigdy nie zwyciężą w tej walce.

Wszystkim uczestnikom dziękujemy za udział.


Colleen Marie otrzymuje 3% mocy.
Aaron i Allison tracą 3% mocy.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group