To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
The Gifted
The war has come...

black lake bible camp - Basen

Aaron Bartowski - 2018-01-06, 02:37

Nie chciałem tego rozumieć. Nie chciałem tego słuchać. Brzmiało niczym gówno i jakoś nie mieściło mi się w głowie, że to uchodzi z jej ust tak lekko, jak gdyby było błahostką, jak gdyby nie przekreślała nas teraz, kiedy ja… kiedy ja… Kiedy ja co?!
Miałem wrażenie, że tonę, że wpadam do wody, że tracę władzę nad swoimi nogami, zaś ich niedowład ciągnie mnie na dno. Dławiłem się wodą, nie mogłem oddychać, nie słyszałem otoczenia tak, jak powinienem. Działo się, coś się ze mną działo i choć nadal stałem jakoś, nie tonąłem tak naprawdę fizycznie, to jednak… Byłem w mocnym szoku. Co ona w ogóle wyrabiała?! Czemu to robiła?! Co za pieprzenie?!
Cholera! To było cholernie nie w porządku! Kurwa, otworzyłem się przed nią! Powiedziałem jej o tym! Poniżyłem się! Wiedziała... Wiedziała! I pogardziła mną!
Co ona sobie myślała? Czemu uważała, że tak jest lepiej? Wcale tak nie było! Boi się i sobie idzie? Nie jest odpowiednią osobą dla mnie? Czy ja dla niej? Potrzebowałem wyjaśnień.
- COLLEEN! MARIE, STÓJ! Nie możesz… – rzuciłem w jej kierunku, ale nie zamierzała się zatrzymać. Nawet się nie odwróciła, tylko uciekała stąd. Niczym tchórz. Zamiast mi powiedzieć prawdę, rozpływała się. Powinniśmy porozmawiać. Zasługiwałem na to.
Dopłynąłem do brzegu i wyskoczyłem z wody. Zamierzałem ją dorwać i zmusić do mówienia, ale, cholera, zablokowała mi bramkę. Nim przez nią przeskoczyłem, jej już nie było i choć jej szukałem, w końcu musiałem na moment przerwać swoją czynność, bo byłem bosy i ociekający wodą.

| tyż słabo, bo zamuliłam :<
| z/t



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group