Amber Jackson - 2019-04-26, 12:13 /Po grze z Anne/
Amber postanowiła sobie trochę odpocząć. Taki mały spontaniczy wyjazd na molo. Musiała sobie parę spraw przemyśleć. Ostatnio poznała nieziemsko przystojnego bruneta o niespotykanych niebieskich oczach, ktòry ją uratował przez rychłą śmiercią. Poza tym nie przeszkadza mu fakt, że Rudzinka jest dziwolągiem. No co? Jak inaczej nazwać to, że dziewczyna zmieniła się w psa, a potem znòw w człowieka?
Dziwny fakt, że Chase coś wiedział na ten temat. Jednak to co jej opowiedział, cóż... nie oszukujmy się nic dziewczynie nie mòwiło. Ona mutantem? To przecież śmieszne. Przecież nikt z jej otoczenia, a najważniejsze z rodziny nie miał takiego hmm... genu czy przypadłości.
Jackson siadła sobie na ławce i karmiła łabędzie. Ciekawa była czy potrafiłaby się zmienić także w tak dostojnego ptaka, który był przed nią.
Jej przyjaciółka Ewangelina się nie odzywała. Jakoś obie dziewczyny straciły ze sobą kontakt.
Wszystkie myśli Rudzinki skupiały się na Chase. O tym, że być może zostanie jej szefem. Poza tym miała wrażenie, że zakochała się w tym niebieskookim mężczyźnie.Rocky Roseberry - 2019-05-06, 12:19 Rocky często lubiła otoczenie natury niż miasto. Lepiej czuła się wśród drzew czy też nad wodą. Chociaż nikt tego się nie spodziewał, a może się spodziewał to właśnie w tych miejscach jest nawięcej roślin leczniczych. Większość z nich jest uznawana za zwykłe kwasty lub nawet brzydkie. Po prostu ludzie nie zdają sobie sprawy jak ważne są one i jak pożyteczne mogą być. Wystarczy je umiejętnie wybrać i dobrać z innymi i już możesz komuś zafundować sen lub ból brzucha. A jak jesteś Rocky... to pewnie będziesz chciał nimi pomóc niż zaszkodzić innym.
Więc nic dziwnego, że przyszła na molo w poszukiwaniu sama dobrze wiedziała czego. Jednak nim dobrze się rozejrzała to piewresze co dostrzegła to dziewczynę o rudych włosach. Miała wrażenie, że widziała ją Bractwie i wydawało się, że jest dość nowa. A może się myliła? Postanowiła jednak zagadać do niej.
- Hej nie za zimno na siedzenie nad wodą - powiedziała, bo chociaż już była wiosna to nadal pogoda ich nie dopieszczała. Zwłaszcza nad wodą... Miało się wrażenie, że jest chłodniej niż gdzie indziej.Amber Jackson - 2019-05-21, 21:47 Z rozmyślań wyrwał ją jakiś damski głos. W sumie poczuła się zaskoczona. Nie spodziewała się, że ktoś tutaj przyjdzie. Jakby nie patrzeć było jeszcze zimno. A ludzie tutaj lubią przychodzić jak jest słońce i ciepełko. Najlepiej jak pogoda była by dobra na opalanie i pływanie.
- Cześć, nie - przyznała.
Na chwilę się zamyśliła i powiedziała dalej:
- Lubię takie miejsca chociaż jest świerzę powietrze. Jeśli chcesz to siadaj - przyznała.
W sumie patrząc na tą dziewczynę w sumie Amber miała wrażenie, że gdzieś ją widziała tylko nie pamiętała gdzie. Czekała co powie dziewczyna.Rocky Roseberry - 2019-05-22, 12:13 Może pogoda nie sprzyjała kąpielą czy też opalaniu się, bo przecież była zima. Jednak istniały tutaj rośliny, które pomimo zimy dobrze się utrzymują. Właśnie przyszła je pozbierać, by móc uzupełnić rośliny lecznicze, które przydają przy leczeniu członków bractwa. Stąd też kojarzyła dziewczynie, że kilka razy mignęła jej na korytarzu. Przecież rude włosy zwracają na siebie uwagę.
- Również wole miejsca, które stworzyła Matka Natura, takie jakie lasy, jeziora - powiedziała do niej, bo przecież sama uciekała w naturę, by zbierać rośliny. Czy też po prostu posiedzieć. - Chętnie - zgodziła się, by usiać. Chociaż nie wiedziała jak prowadzić rozmowę. Przecież nie znała zbyt dobrze dziewczyny.Amber Jackson - 2019-07-07, 20:21 Ucieszyła się, że dziewczyna siadła koło niej.
- Co tam słychać w Bractwie? Mogę wiedzieć czym tam się zajmujesz? - zapytała.
Dziewczyny nie będą tutaj za długo siedzieć, bo bardzo zmarzną. Poza tym Amber lubiła poznawać nowe osoby tym bardziej jak są one z Bractwa. Jeszcze Rudzinka nie zatopiła się w to jak działa ta organizacja.
- Może będziesz miała czas by lepiej mnie wprowadzić w naszą organizację. A ja za to mogę Ci w czymś pomóc. Co Ty na to? - zapytała.Rocky Roseberry - 2019-07-10, 09:30 Nie wiedziała za wiele o dziewczynie, bo taka była prawda. Do czasu aż ktoś nie trafi na odział szpitalny to nie wiedziała o nim prawie nic. Cieszyła się, że na razie dziewczyna nie potrzebowała pomocy medycznej, bo to wychodziło, że jak na razie umiała o siebie zadbać i nie wpadała w żadne tarapaty.
- W bractwie to samo co zawsze ciągle czegoś brakuje. Jestem sanitariuszką - powiedziała do kobiety, po czym przypomniała sobie, że przecież się nie przestawiła. - Mam na imię Rocky - dodała po chwili by zaraz naprawić swój błąd.
- Chętnie cię zagłębie, ale wprowadzić to raczej z Hopperem on zajmuje się przydzielaniem roli - powiedziała do niej. Mogła ją oprowadzić po budynku pokazać gdzie co jest, ale jeśli chciała mieć jakąś role czymś się zająć żeby pomóc walce i ochronie takim jak ona to musiała pogadać z przywódcą.Amber Jackson - 2019-08-15, 15:22 Jackson cieszyła się, że trafiła na miłą dziewczynę, która powoli wszystko wyjaśniła.
- Miło Cię poznać Rocky, ja jestem Amber - przyznała.
Zamyślała się. Nie znała tej osoby, a może widziała go tylko przelotem? Możliwe.
- Dobrze, zgłoszę się do niego. A chociaż mnie oprowadzisz po siedzibie organizacji? Może mi powiesz jeszcze kto zajmuję się by z nim trenować swoje zdolności? - pytała.
Chciała się dowiedzieć jak najwięcej. Przecież należała do Bractwa. Nie chciała skończyć w jak królik doświadczalny. Jednakże była smutna po burzliwym romansie z Chase'm. Po prostu musiała go zostawić, bo nie radziła sobie z tym, że zmienia się w zwierzęta. Poza tym bała się, że ktoś zrobi mu krzywdę, a na to nie mogła pozwolić.
Każde z nich potrzebowało czasu. Miała zamiar napisać mu sms'a z wyjaśnieniami.
Musiałą odnaleźć siebie to, że jest inna i należy do mutantów.