To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
The Gifted
The war has come...

fremont - Thackeray

Mistrz Gry - 2018-07-28, 21:09

Sebastian to nie był byle cham i prostak. O nie, nie, nie. Cokolwiek pomyślała sobie Imari z pewnością nie było w jego zamiarach, bowiem chłopak naprawdę miał dobre serduszko, tylko że ulica go wychowała. Na krzywdę kobiet reagować zawsze i żadnej by nie tknął wbrew jej woli. No, że czasem najpierw działał, a potem myślał, to już w sumie inna sprawa. Ważne teraz jednak było to, że on tak bardzo się cieszył z udanego prezentu! No proszę. Mama to jednak wie, jak go ustawić!
Słysząc, jak dziewczyna go pyta o te przepustki, oczy mu się zaświeciły. O rany! to znaczyło, że chce z nim jeszcze raz wyjść! Na ustach Williamsa pojawił się szeroki uśmiech, od ucha do ucha, a sam goguś oparł się jedną ze swych rąk o słup przystanku, przyjmując pozycję pewnego siebie zwycięzcy, drugą ręką oczywiście jeszcze mocniej przytulając do siebie dziewczynę.
- Dla Ciebie maleńka to wszystko załatwię. - Stwierdził z zawadiackim uśmiechem, a po chwili zarumienił się, gdy tylko poczuł buziaka na własnej skórze. Tego się z pewnością nie spodziewał!
- Są jednodniowe. Takie wyjściowe. Z chęcią nam takie załatwię na kolejną randeczkę, hm? - Zarzucił, próbując być jakkolwiek romantycznym, jednak jego sugestie chyba średnio wychodziły. Gdy jednak nadjechał autobus, Seb pomógł blondynce wejść do autobusu, a nawet pozwolił jej zatrzymać swoją marynarkę, aż do następnego spotkania. Dobrze. Niech widzą na dzielni, że laseczka jest zajęta, nie? No a poza tym nie mógł pozwolić, żeby ona chodziła taka brudna i mokra. Toż to pani nie przystoi!
Jak bardzo jednak musiał się zdziwić, gdy dotarłszy do domu zorientował się, że jego imienna przepustka pozostała w tej marynarce...

[z/t x2]



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group