To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
The Gifted
The war has come...

Abandoned Factory - Z zewnątrz

Nicholas Grenville - 2020-02-20, 22:42

Jakby nie patrzeć, to mimo iż Nicholas z DOMu wyszedł zdecydowanie cały, zalicając jedynie ranę na skroni jak i obity bok, to tak po akcji w sali zabiegowej, wyszedł z niej w gorszym stanie, ze pogryzionym przedramieniem i podrapanym drugim bokiem. Musiał przez to przeleżeć jeden cały dzień i częściowo drugi.
Znalezienie kierowcy nie było problemem. Trzeba było tylko poczekać, aż Robert znajdzie swoje zastępstwo. Oczywistym było, jak myślał Chris, że gdyby oni obaj nie odnieśli takich ran, pojechaliby z Esther. W tej sytuacji jednak nie mogli.
Wróciwszy do rodzeństwa, zadając też pytanie Christianowi, Nicholas uśmiechnął się lekko zadowolony z tego, że znów będą razem.
- Rebeccą?
Dopytał, czy to o nią chodź Chrisowi. Po czym i tak westchnął.
- Zamknąłem ją w magazynie. Jest pilnowana przed patrol zamienny. Dostaje posiłki i mutazynę. Mam nadzieję, że prędzej czy później odzyska wspomnienia...
To był dla Nicka cios, odnaleźć ukochaną, która go i ich córki nie pamięta. Wtem i siostra zadała pytanie odnośnie ich stanu zdrowia.
- Moje również się goją. Pilnuję się by nie zerwać znów szwów.
Ostatnio to zapewne tak zrobił, nie uważając, dając ponieść się emocjom i gniewowi że naruszył ranę i musieli na nowo mu ją opatrywać. Od tamtego zdarzenia minęło kilka dni, więc na razie tragedii nie było.

Esther Goth - 2020-02-21, 16:04

Christian zignorował jej wypowiedź o tym, że nie potrzebnie o tym mówił. Zresztą i tak nie zamierzała do tego wracać. Wyraziła swoje zdanie i tyle. Poza tym Nicholas wrócił więc nie będzie przy nim powtarzać. Wtedy i on pewnie rzucił, że dobrze i takie tam. Była na przegranej pozycji. Czemu musiała mieć akurat tak nadopiekuńczych braci, kiedy nie trzeba. Serio mogła wracać sama do domu. Nic przecież by jej nie było... Nie raz miała styczność z DOGS i jakoś jeszcze tutaj stoi. Nigdzie jej nie zamknęli ani też nic nie zrobili.
Kiedy chłopacy przeszli na tem ukochanej Nicka nie odzywała się, bo nie jest tajemnicą, że nie przepadała za nią. No może jest, bo nie mówiła o tym nikomu, a tym bardziej bratu. Chociaż wiedział, że ją spotkali i to nie było zbyt miłe spotkanie.
Jak obaj bracia zgodzie stwierdzi, że nic im nie jest i nie długo wrócą do zdrowia.
- To dobrze- powiedziała, bo chciała by byli zdrowi. Zwłaszcza terazm kiedy znowu są razem i Chris dołączy do Rebelii. Jednak no cóż, wiedziała, że wtedy to jeszcze bardziej będą siedzieć jej na głowie. Nie tyle Nick, bo on ma córkę i nią powinien się zająć oraz swoją ukochaną. Lecz Chris ten nie ma dzieci, ani dziewczyny. Chyba że mu jakąś znajdzie.

Christian Wilson - 2020-02-21, 20:26

Nie odpowiedziałem na stwierdzenie Esther, bo znała ona moje zdanie. Uważałem, że dobrze zrobiłem iż powiedziałem Nickowi o tym. Poza tym sam nie chciałem by wracała do domu. Niemal pewny na sto procent, że DOGS zacznie mnie tam szukać. Skoro od nich dostałem jej adres. To czemu nie szukać mnie u mojej rodziny, dla której to wszystko robiłem, znosiłem. Była mała szansa, że po prostu uznają mnie za zmarłego... Ta jeszcze tak naiwny to nie byłem.
Zapytałem się brata o Rebecce nie bez powodu. Cóż czułem się odpowiedzialny za nią. Nawet jeśli to nie było moja ,,żona" czy nikt bliski. po prostu przez ostatnie tygodnie, kiedy byliśmy razem w DOMu. W tedy też kiedy próbowałem by sobie przypomniała kim na prawdę jest i w czasie ataku ich na DOM. Poczułem się za nią odpowiedzialny, bo jakby nie patrzeć przez ze mnie tutaj była. Nie chciałem by coś ją tutaj złego spotkało, a widziałem jak ludzie reagują na mundur. Przecież sam pozbyłem się bluzy... By nie rzucać się tak w oczy.
- Tak o nią - odpowiedziałem, gdy dopytał czy o nią chodzi. - Wiem, że nie muszę ci tego mówić, ale uważaj na nią. Wielu z tych ludzi oddało by wszystko by zabić któreś z nas. Poza tym jej dodatkowo zrobiono pranie mózgu. Co przypomina mi legendę czy też plotkę o człowieku z DOGS, który ma moc co pozwala na zmianach w pamięci. Jednak nie wiem czy to jest prawda i czy on za tym stoi... Czy też DOGS znalazło inny sposób - powiedziałem do brata. Nie byłem w ogóle pewny czy tylko tym straszono ludzi i czy w ogóle ten człowiek istnieje. Jednak skoro istnieje taka szansa to Nick powinien wiedzieć o tym. Być może to pomoże mu jakoś odzyskać swoją ukochaną i skompletować swoją rodzinę.

Nicholas Grenville - 2020-02-23, 12:20

Słowa brata go nie pocieszały. To że musi uważać na Rebeccę, wiedział już od tego momentu, jak ją zobaczył a tak go nie rozpoznała. Już nawet od opowieści córki wiedział, że jej matka nie jest już tą, jaką pamiętali.
Interesującą jednak informacją była wzmianka o mutancie, który posiadał zdolność manipulowania wspomnieniami.
- Trzeba będzie dowiedzieć się ile w tym jest prawdy. Póki co, będę zmuszony trzymać ją w zamknięciu i nie pozwolić jej wrócić do nich. A nie chcę posuwać się do najgorszego.
Że niby musiałby zabić Rebeccę. Na myśl o tym, westchnął ciężko i spojrzał gdzieś w bok, jakby chciał ukryć przed rodzeństwem tę słabość, bezradność, załamanie i ból serca. Odzyskał kobietę, która go nie poznaje, nie pamięta nawet swojej córki.
Wybawieniem go z tego tematu było ujrzenie zbliżającego się w ich stronę Roberta, gotowego by odwieźć Esther do jej domu.
- Już jestem. Paul mnie zastąpi.
Nicholas ze skinieniem przyjął jego informację, po czym spojrzał na Esther i znów na niego.
- Odwieziesz Esther do jej domu i pomożesz przewieźć jej rzeczy do naszej siedziby. Miej oko na wszystko, gdyby coś się działo lub zauważyłbyś coś podejrzanego, daj znać. Wyślę kogoś jeszcze.
- Dobrze. - Odpowiedział mężczyzna i posłał dziewczynie przyjazny uśmiech. Wysoki z niego facet o dość ciemnych długich włosach związanych w kitę. Dobrze zbudowany, wiec Esther powinna czuć się bezpieczna.
Nicholas spojrzał na nią, jedynie z jedną prośbą. Bowiem sami nie wiedzą, kiedy wrócą do baru, a jeszcze zostało parę osób rozwieźć do innych miejsc.
- Zajmij się małą i przekaż że niedługo też przyjedziemy z Chrisem.

Esther Goth - 2020-02-24, 20:23

Odpowiadało jej to, że rozmowa zeszła na temat Rebeccki. Jednak nie bardzo interesowało to co samej kobiety. Jednak ciekawsze w tym wszystkim było o tym mutancie. Ciekawe czy DOGS rzeczywiście kogoś takiego ma i co ta osoba właściwie potrafi. Czy potrafi zmienić całą pamięć, czy tylko część? Spojrzała na Nicka i zmarszczyła brwi, gdy ten spojrzał bok. Jasne może zgrywać silnego lidera Rebelii, ale był człowiekiem. Widać było, że ta cała sytuacja z kobieta mocno na niego wpływa. Tak samo jak na jego córkę. Przecież pamięta, jak Vanessa długo dochodziła do siebie po spotkaniu matki.
- Nie musisz posuwać się do tego... Nawet jeśli nie uda ci się przywrócić jej pamięć to zawsze możesz spróbować ponownie ją rozkochać w sobie jako Penelope i stworzyć nowe wspomnienia - powiedziała, bo chociaż nie lubiła kobiety. To nie chciała by jej brat cierpiał czy też jej bratanica. Nie zasłużyli na to i faktycznie nie było o czym dalej rozmawiać. Już zwłaszcza na ten temat, ponieważ pojawił się Robert. Dzięki któremu mogła wrócić do domu. Przynajmniej po swoje rzeczy.
- Cześć - rzuciła tylko od niechcenia tylko dlatego, że tego wymagała kultura. Jednak ten cały Robert mógł być bogiem Apollem bądź najprzystojniejszym facetem na świecie to i tak nie sprawiłoby, aby ucieszyła się, że z nią jedzie. Czy poczuła się bezpieczeni... Przecież już czuje się i bez niego... On tylko po to by bracia ją wypuścili i skończyli marudzić.
- Spoko, a o niej mam mówić? - zapytała się odnośnie matki dziewczynie. Chciała wiedzieć, czy ma mówić, czy na razie zachować to w tajemnicy. Przecież powiedział tylko, że on i Chris.

Christian Wilson - 2020-02-29, 20:35

Nigdy nie należałem do osób, którzy byli w dobrzy w pocieszaniu innych. Zawsze mówiłem to co myślę i bezpośrednio. Nie lubiłem obwijać w bawełnę czy też zmieniać swoje słowa by pocieszyć kogoś. Prawda była taka, że z Rebeccą było źle... Nie pamiętała kim jest... Poprzestawiali jej tak głowie, że uważała się za całkowicie inną kobietę. Może dobrze było poszukać tej całej Pennelopy Mares w internecie. Ciekawe czy to nie była jakaś prawdziwa osoba, która zmarła i wykorzystywali by wmówić to kobiecie. Zresztą wszystko co powiedziałem bratu. Było wynikiem moich wniosku... Wiedziałem, że ogary są wyprane z ludzkość: nic nie czują, nie myślą, a nawet nie kojarzą swoich bliskich. Lecz Rebeccą było inna sprawa. Ona miała uczucia...
- Dobrze było poszukać informacji o Penelope Mares. Może ta kobieta istniała bądź istnieje i są jej jakieś zdjęcie. Coś co pokaże Rebecce, ze nią nie jest - powiedziałem, do brata. Cóż chciałem jej i jemu pomóc. Zasługiwał na to, by odbudować swoją rodzinę. Na moją nie było szans. Autumi znowu zniknęła, a Ania nie żyła.
- Esther ma racje. Najważniejsze byś się nie podawał - potwierdziłem słowa siostry. Rzeczywiście miała racje i wierzyłem, że Nickowi się uda. Jak wcześniej mówiłem zasługiwał na to i miał swoją szanse. Odzyskał ją, jak to sam powiedział. Musiał tylko zawalczyć o jutro...
Niedługo po tym przyszedł mężczyzna, który miał odwiedź Esther. Nie mówiłem nic, bo cóż wszystko było powiedziana. nasza siostra z nim pojedzie, zabierze swoje rzeczy i pojedzie bezpieczne miejsce. Miałem nadzieję tylko, że to wszystko przebiegnie sprawnie i bez jakichkolwiek komplikacji.

Nicholas Grenville - 2020-03-01, 02:36

Dawno chyba nikt nie próbował go tak pocieszać, nie mają obok siebie tak bliskich osób. Zawsze nią była Rebecca, kiedy rodzeństwo miał daleko od siebie. Był w większości sam. A teraz, rodzeństwo odnalazł i miał ich przed sobą, to stracił kobietę jaką kochał. Tę jej część, która go pamiętała.
Nie ukrywał po sobie tego, że pomysł Eshter wydawał się być bardzo sensowny, jak i Christiana, nie był nawet głupi. Problem tylko, że takich Penelone Mares mogło być wiele. W DOGS mogli jej założyć specjalną teczkę. I to prawda, jak zorientowała się jego siostra. Mimo bycia liderem o twardych zasadach o silnym umyśle, to jednak miał swoją słabość. Znaną tylko im.
Wysłuchał pierw siostry, potem brata. Nie odpowiedział, gdyż Robert zjawił się w porę. Dobrze że kogoś na tymczasowe zastępstwo znalazł. Inaczej on by przejął jego stanowisko, lecz w tym stanie bo by chyba go z kwitkiem odesłali do środka.
- Lepiej nie. Nie wiesz jak zareaguje a ona emocjonalnie do tego podchodzi. Trudno ją później uspokoić. Sama zresztą widziałaś.
Przypomniał jej tę sytuację, kiedy pierwszy raz spotkały Rebeccę. Vanessa wtedy nie panowała nad sobą i mocą. Lepiej uniknąć tej powtórki.
- Przyjadę do siedziby ostatnim transportem, to i Rebeccę wezmę ze sobą. A teraz idźcie.
Nie zatrzymywał jej. Robert nawet skinął głową i udał się do pojazdu, jaki ma prowadzić, otrzymując klucze od Nicholasa. W między czasie też Nick zwrócił się do brata:
- Co do szukania informacji o Mares, będzie to trudne zadanie i wątpię by coś dało, ale można spróbować.
Stwierdził. Wszystkiego postanowi spróbować, aby choć trochę pomóc swojej kobiecie.

Esther Goth - 2020-03-01, 19:56

Wiedziała, jak może zareagować Vanessa na wieść o swojej matce... Dlatego też zapytała Nicka co on sądzi. Poza tym co by nie powiedziała swojej bratanicy w żaden sposób nie przygotowała by jej na to. Ciężko było przygotować na coś takiego. Zwłaszcza że wie i pamięta jak ostatnie ich spotkanie przebiegło. Zwłaszcza że sama przez to nie przebadała za kobietą.
- Okej nic jej nie powiem - powiedziała do Nicholasa, a zwłaszcza do Nicka. Sama uważała, że lepiej nic nie mówić młodej. - Do zobaczenia - tym razem już zwróciła się już zarówno do Nicka jak i Chrisa.
Nic nie mówiła na to, ze Chris przyznał jej racje. Bo sama uważała, że to był dobry pomysł. Nigdy nie należy tracić nadziej. Nawet jeśli powiadają, że jest ona matką głupich. Przecież każda matka kocha swoich dzieci.
Poszła do samochodu wraz z mężczyzną i pojechała z nim do swojego domu.

//zt

Christian Wilson - 2020-03-19, 18:22

DOGS pracowałem dla nich przez prawie pięć lat i zdążyłem poznać ich metody działania. Wiedziałem, że nigdy nie odpuszczają i zawsze idą ślepo do celu nawet po trupach. Nie mają oporów by sięgnąć po jak najbardziej ohydne sztuczki by kogoś zatrzymać w swoich łapach. Przecież sam pracowałem dla nich dla bezpieczeństwa mojej rodziny. Nie śmieli nawet słowem napomknąć, że moi rodzice nie żyją. Dopiero rok temu w tajemniczy sposób dostałem adres siostry i jej obecne nazwisko. Nie było w niej dlaczego tutaj mieszka, ani czemu ma inne nazwisko. Teraz jak spotkałem rodzeństwo wiedziałem jaka jest prawa. Rebecca też kiedyś pozna jaka jest prawa i dowie się kim naprawdę jest.
Pomysł Esther był dobry i dawało jakieś rozwiązanie całej tej sprawy. Nie mogłem sobie wyobrazić to, że Nick miał by zabić swoją ukochaną, a jednocześnie matkę swojego dziecka. Sam nie był zdolny do tego... Chyba nikt by nie był w stanie... Nie wierzyłem w to, że można kogoś zabić z miłość.
Poczekałem aż Esther pojedzie i wyjaśni z Nickiem sprawę Vanessy czy jej mówić czy też nie. To była jego decyzja co powiedzieć swojemu dziecku.
- Zdaję sobie, że Mares może nawet nie istnieć... Po prostu wybierając przypadkowe imię i nazwisko. Tak samo jak może ich tysiące... To też będzie jakieś punkt zaczepienia. Jak DOGS mówiona każda przykrywa gdzieś się zaczyna... Jeśli ktoś grzebie dość głęboko może dokopać się do jej początku - powiedziałem do niego. Przecież widziałem jak przygotowywali przykrywki dla ludzi, którzy mieli zbliżyć się do jakieś grupy mutantów.

Nicholas Grenville - 2020-03-22, 15:52

Pożegnali się z Esther i odprowadzili wzrokiem, jak oddala się z Robertem. Zatem mogli sami porozmawiać i ustalić lub omówić parę rzeczy. Jak kiedyś ich rozdzielono, przez różne sytuacje, tak teraz mogli trzymać się razem.
Być może jest to prawdą, że Nicholas nie byłby wstanie zabić kobiety którą kocha. To jednak pozostanie zagadką, czy faktycznie byłby do tego zdolny, skoro zanim ją poznał, bez zastanowienia odbierał życia innym osobom, jak przeciwnikom mutantów.
- Jeżeli podstawowe metody nie pomogą, będę kierować się Twoimi propozycjami. Mam jednak nadzieję, że szybko sobie przypomni.
Westchnął, nie ukrywając jak trudny to był dla niego temat. Wolał już to zmienić, bowiem było parę innych spraw do omówienia.
- Wracajmy.
Stwierdził, gdzie pewnie ruszyli w drodze powrotnej do fabryki, by tym samym przygotować siebie i pozostałe ostatnie grupy do wyjazdu.


[z/t x2]



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group