Leon Hawthrone - 2018-02-21, 17:37 Temat postu: Leon
Leon Hawthrone
Kiedy powiedzenie Zdmuchnę Cię jak świeczkę nabiera poważniejszego znaczenia...
pozytywne
IMI? I NAZWISKO - opis relacji
IMI? I NAZWISKO - opis relacji
IMI? I NAZWISKO - opis relacji
negatywne
IMI? I NAZWISKO - opis relacji
IMI? I NAZWISKO - opis relacji
IMI? I NAZWISKO - opis relacji
neutralne
IMI? I NAZWISKO - opis relacji
IMI? I NAZWISKO - opis relacji
IMI? I NAZWISKO - opis relacji
Len Rathaway - 2018-02-21, 17:45 *bezczelnie przychodzi bez pomysłu* Znajdzie się coś dla mnie? Leon Hawthrone - 2018-02-21, 17:57 No jasne! Mogą znać się z Bractwa, co prawda, pracują w innych ,,działach", może jakieś background story? Jest też opcja, że poznali się dzięki Colleen? Colleen Marie - 2018-02-21, 17:59 Matilde Wallace - 2018-02-21, 18:04 Tak jak się zapowiadałam, tak jestem Leon Hawthrone - 2018-02-21, 18:12
Colleen Marie napisał/a:
*.*
Coś czuję, że Leo zostanie oskarżony o nepotyzm Ale odchodząc od Bractwa, to trzymają sztamę, hm?
Matilde Wallace napisał/a:
Tak jak się zapowiadałam, tak jestem
hej pozytyw czy negatyw? Len Rathaway - 2018-02-21, 18:16 Myślę, że mogli kojarzyć się z obozu, a poznać się bliżej na jednym ze spotkań Bractwa, gdzie Len zarejestrował reakcje Leosia na bezlitosne działania/decyzje Colleen i zagadał do niego, czy coś? Leon Hawthrone - 2018-02-21, 18:34 Len, o czymś takim myślałam. Leon wspiera Colleen, jest dla niego jak siostra i w sumie, jeśli chodzi o rodzinę ma tylko ją, ale nie za bardzo podoba mu się to, że dziewczyna objęła stanowisko po matce, bo boi się, że i ją straci *chlip, chusteczki, chlip!*. No i jakby nie do końca babra się w sprawach politycznych, że tak powiem. Mimo wszystko, widzi w tym luki, chociaż wie, że nie da się uzyskać ideału. Skoro Len myśli podobnie, to mogli się zakumplować Colleen Marie - 2018-02-21, 18:35 No mam nadzieje, że się trzymają i się kochają! Choć mogą się kłócić czasami, skoro Leon nie jest jakoś super mocno za jej rządzeniem :DLeon Hawthrone - 2018-02-21, 18:42 Tak, tak, takie siostrzane-braterskie sprzeczki :3Len Rathaway - 2018-02-21, 18:53 Mi pasuje! Matilde Wallace - 2018-02-21, 19:00 Ja bym dała coś takiego.. niejednoznacznego Nie lubię takich typowych pozytywów i typowych negatywów.
Poszłabym albo w :
a)Na początku się dogadywali, ale coś się stało i ich relacje się znacznie ochłodziły
albo
b)Od początku sobie nie przypadli do gustu bo coś tam się stało , ale ostatnimi czasy jakoś może wspólne poglądy co do Colleen mogły ich nieco znowu zbliżyć? Na tyle, że przestali na siebie patrzeć ze wściekłością? Ricky Roseberry - 2018-02-21, 19:06 Przyszłam tak powolutku i skromnie. Mogą się znać no, bo obydwoje Łowcy ;)Leon Hawthrone - 2018-02-21, 19:10 Matilde, taaaaaaak! Lubię takie słodko-gorzkie (gorzkie!) relacje u postaci Z tego, co wyczytałam z karty, to są trochę do siebie podobni. Leon też nie lubi wychodzić pierwszy z rozmową, etc. Jest, hm, trochę dumny, trochę próżny w charakterze. Jsdjfjfkfjdkfh, nie lubię pisać kp, dlatego taka płaska mi wyszła, ale ogólnie z niego jest mocno skomplikowany typ człowieka. Ciężko go polubić
Ricky - hej Na pewno są w jednym teamie, w takim razie! ;)Matilde Wallace - 2018-02-21, 19:15 A z kolei Matilde przynajmniej na samym początku jej pobytu była taka mega rozdrażniona, wiesz tu depresja, tu walka z nałogiem. Z pewnością coś palnęła
W tamtych czasach wystarczyło, by ktoś jej wylał napój, by zaczęła zabijać wzrokiem W każdym razie myślę, że mogłybyśmy pójść w coś w stylu, że na początku po prostu toczyli taką bitwę wzrokową? Kto pierwszy się odezwie, wiesz.. trochę takie wyzwanie. I załóżmy, że go leczyła czy coś i idk poczuła się samotna chciała coś więcej on ją odrzucił, albo i ona potraktowała go podle po fakcie --> jak wolisz, no i zaczęli się unikać. Ostatecznie pewnie go nie uleczyła