To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
The Gifted
The war has come...

Relacje - Artemis

Artemis Danvers - 2018-02-10, 09:31
Temat postu: Artemis
Artemis Danvers

Pije dużo alkoholu, je dużo pizzy, nosi duże dekolty. Może być tak, że ma też duże trust issues, jest cyniczna i manipuluje innymi, ale hej, bywa zabawna i kochana (nawet jeżeli miłość okazuje poprzez przywiązanie cię do łóżka podczas choroby).
Ostatnie cztery lata szwendała się po Stanach szukając dla siebie miejsca na ziemi, od dwóch jest informatorką Bractwa. Od trzech miesięcy siedzi w Olympii, więc szuka przyjaciół na miejscu. Znaczy ja jej szukam, ona sięboi przywiązywać.
Podczas szlajania się po Stanach znajdowała sobie przyjaciół, ale stosunkowo szybko uciekała, bo, cóż, bała się przywiązać. Taki z niej samotny zgred, któremu naprawdę brakuje towarzystwa ludzi.
pozytywne
IMI? I NAZWISKO - opis relacji
IMI? I NAZWISKO - opis relacji
IMI? I NAZWISKO - opis relacji
negatywne
IMI? I NAZWISKO - opis relacji
IMI? I NAZWISKO - opis relacji
IMI? I NAZWISKO - opis relacji
neutralne
IMI? I NAZWISKO - opis relacji
IMI? I NAZWISKO - opis relacji
IMI? I NAZWISKO - opis relacji


Colleen Marie - 2018-02-10, 10:25

Co mi dasz? *.*
ronnie henderson - 2018-02-10, 11:54

O cześć piękna *.*

Ronnie jest od 4 lat w bractwie i zajmuje się poszukiwaniem nowych członków i innymi tego typu sprawami, więc może to on ją ściągnął? :D nie wiem, chce coś fajnego, połowa relacji mi sie wykruszyła XD ale mysle ze pod wzgledem charakteru albo by sie doskonale rozumieli albo mocno nienawidzili. 8) I przeprwszam za bledy pisze z telefonu

Bradley Grey - 2018-02-10, 15:36

Hej ^^

Też chcę jakąś fajną relację i mimo że manipuluje i jest cyniczna :D
I może być jej przyjacielem, bo jest jakos od 1,5 roku w Bractwie więc mogliby się już znać trochę... booo mogło być tak, że dzięki jej informacjom mogli odbić między innymi jego z więzienia i byłby jej po części za to wdzięczny. Jemu generalnie też ciężko przywiązywać, więc mogli się stopniowo docierać. Brad jako ten trochę młodszy może też sprawiać, że ona czuje się młodziej. No i resztę można odegrać na fabule xd

Artemis Danvers - 2018-02-11, 10:08

Colleen Marie napisał/a:
Co mi dasz? *.*

Ech, rzadko grzebię w relacjach na forach (jestem za leniwa), więc nie wiem, jak częsta jest odpowiedź "dupy", ale trochę mam ochotę to napisać. :P
Jedyny pomysł, jaki mam, to że Artemis z początku podchodziła do niej mocno z rezerwą, bo to w końcu dzieciak, co tu się dzieje, gdzie jest ktoś dorosły do przejęcia roli przywódczyni, ale raz mogła być świadkiem, jak Colleen robi coś... nie jestem pewna, jak to ująć. Podejmuje jakąś ciężką, kontrowersyjną może decyzję (zabija kogoś, bo zdradził, czy co) i widać, że wcale dzieciakiem nie jest i jest gotowa na pełnienie roli, którą przejęła po matce i Artemis od tamtej chwili w pełni uznaje jej zwierzchnictwo, więc ostatecznie ich relacja jest mocno... hm, neutralno-pozytywna. I teraz, mogła się pojawić w obozie przez swoją kontuzję, więc Colleen wpadała zobaczyć, czy jeszcze żyje i jak się trzyma i nie zrażała się uprzejmymi "spadaj na drzewo" ze strony Artemis i dalej się zobaczy, co z tego będzie? ;)

ronnie henderson napisał/a:
O cześć piękna *.*

Ronnie jest od 4 lat w bractwie i zajmuje się poszukiwaniem nowych członków i innymi tego typu sprawami, więc może to on ją ściągnął? :D nie wiem, chce coś fajnego, połowa relacji mi sie wykruszyła XD ale mysle ze pod wzgledem charakteru albo by sie doskonale rozumieli albo mocno nienawidzili. 8) I przeprwszam za bledy pisze z telefonu


Cześć. <3
Biorę w ciemno wszystko, co mówisz. Myślę, że mogli zacząć od takiego love/hate relationship, gdzie z początku by się dogadywali tylko "bo Bractwo/sprawy mutantów". Gdzie musieliby razem spędzić miesiąc (bo nie wiem, np. Ronnie ciągnął ją do Bractwa raz, żeby się odmeldowała przywódczyni) i pierwsze dwa, trzy tygodnie trzymaliby się od siebie mocno na dystans, ale jednego wieczoru po prostu jedno by się przysiadło do drugiego w barze z piwem (czy gdzie tam akurat spędzali wieczór) i dużo by wtedy nie mówili, ale to starczyło za początek, z czasem więc zaczęli gadać więcej i teraz się właściwie kumplują? Mogliby być nawet takim FWB i "mam podły humor, chodź się pieprzyć", nie wiem, co myślisz.

Bradley Grey napisał/a:
Hej ^^

Też chcę jakąś fajną relację i mimo że manipuluje i jest cyniczna :D
I może być jej przyjacielem, bo jest jakos od 1,5 roku w Bractwie więc mogliby się już znać trochę... booo mogło być tak, że dzięki jej informacjom mogli odbić między innymi jego z więzienia i byłby jej po części za to wdzięczny. Jemu generalnie też ciężko przywiązywać, więc mogli się stopniowo docierać. Brad jako ten trochę młodszy może też sprawiać, że ona czuje się młodziej. No i resztę można odegrać na fabule xd


Huh, generalnie za dużo jej w Bractwie wcześniej nie było, ale możemy faktycznie się umówić, że wpadała co jakiś czas na chwilę, żeby zrobić jakieś odmeldowania, czy co. I mogła go z początku postrzegać trochęjak takiego szczeniaka, który się kręci obok niej (z tą wdzięcznością i w ogóle, jakby chciał jej podziękować to miałaby tyko takie "...kim jesteś i co zrobiłam?"), ale niedługo potem mogła wyłapać, że jest trochę zagubiony we wszystkim (albo nie wiem, po prostu miał gorszy dzień), więc wywróciła oczami, ale poczuła się jak dobry samarytanin tego dnia i wcisnęła mu tylko butelkę alkoholu w ręce z takim "chodź, dzieciaku" i go wyciągnęła w jakieś odludne miejsce, żeby się napił/zrelaksował/cokolwiek. I na początku traktowała go trochę z rozczuleniem i może faktycznie miała go bardziej za dzieciaka, niżcokolwiek, ale w sumie się oboje polubili i dogadali. Myślałam, żeby nie zrobić jej jakieś trwalszej kontuzji (stąd by był jej dłuższy pobyt w Olympii teraz), więc on mógłby jej pomagać jakoś i śmiać się z niej, że jest stara i inne takie.

ronnie henderson - 2018-02-11, 12:09

Pasuję mi! Ronnie jest dość nieufny w stosunku do obcych najlepiej dogaduje się z tymi, którzy podobnie jak on są w Olympii od kilku lat, więc z pewnością nawet jeśli on ją "złowił" to pewnie patrzyłby nowej mutantce na rączki, tym bardziej bo ma dość niebezpieczny dla niego dar jakim jest perswazja (daje stu procentowy akcept na używanie go na Ronniem XD), więc z pewnością na początku właśnie dałabym coś takiego, że jedno nie ufało drugiemu, oboje patrzyli czy drugie nie próbuje mu podłożyć jakiejś świni, ale w sumie... tak właśnie w taki sposób mogli by się dogadać. Co prawda w samym obozie nie ma chyba barów, ale on mógł się dosiąść do niej po jakimś ciężkim dniu. W sensie on normalnie nie pije ze względu na to, żeby nie tracić kontroli nad mocą, ale wtedy zrobił jeden z niewielu wyjątków. No i może zdarzało im się to tak kilka razy, aż w końcu przestali sobie nieufać.
co do FWB no to ja bym może dała, że na mogła być między nimi taka "chemia", ale do niczego nie dochodziło. Bo raz że oboje chyba niekoniecznie szukają miłości w życiu, a dwa to nie najlepsze czasy na jakiekolwiek wyskoki miłosne. Więc może czasami sobie coś tam flirtowali niezobowiązująco, może mieli swoje "momenty", ale trzymali się od siebie z dala. Bo tak jest lepiej i nie ma co psuć. Ale może jeszcze przed jego wyjazdem (bo nie było teraz kilka tygodni), trochę wyszła po za granicę (może miała naprawdę fatalny dzień) i powiedziała mu, używając perswazji "pocałuj mnie", tyle że to się na pocałunku nie skończyło. A Ronnie by pewnie założył, że kurcze... no wykorzystała go. Nie żeby miał coś przeciwko, ale wolałby na to wpływ, tylko że... niekoniecznie zdawał sobie sprawę, że ona mu kazała się tylko pocałować, a resztą zajął się sam bez całej perswazji. Mogli to sobie jeszcze przed jego wyjazdem wyjaśnić, może już teraz jak wraca.
A jeśli wolisz jednak fwb w czystej postaci, no to po prostu jak się ze sobą zakumplowali to może któregoś razu do czegoś między nimi doszło, ale oboje to zignorowali i od tamtej pory jak mają słabszy dzień lub po prostu zwyczajnie mają na to ochotę... No to wiedzą gdzie mają siebie szukać :D A później o tym nie gadają, bo po co sobie komplikować życie, jest dobrze jak jest :dance: :dance:

Artemis Danvers - 2018-02-11, 13:09

A już chciałam pytać, co to za obrzydliwe łączenie seksu z miłością w ogóle. ;P
I yep, poszłabym w czyste FwB między nimi jednak.

ronnie henderson - 2018-02-11, 13:17

No i dobra, to przyjaciele, którzy lubią się ze sobą przespać, gdy mają gorszy dzień <3 3
Bradley Grey - 2018-02-11, 19:07

No i super, wszystko mi pasuje :D
Dale Fowler - 2018-02-11, 21:26

No hej ;)
Tak sobie myślę, że jeśli Artemis szwendała się szukając sobie miejsca dla siebie, a Dale robi dokładnie to samo i w zasadzie też taki trochę buc z niego, to mogli się gdzieś natknąć na siebie, być może nawet polubić?
Poza tym widziałem w Twojej KP, że gdzieś tam po drodze ktoś uczył ją obsługi broni, być może między innymi Dale był jej nauczycielem?
No, i mój żołnierzyk też lubi sobie wypić... :P

Colleen Marie - 2018-02-11, 21:28

o-o-o! biorę! generalnie możemy to rozegrać, bo Colleen wkrótce ma w planach zabicie zdrajcy, więc akurat ^^ myślę, że neutralny pozytyw jak najbardziej <3
Samantha Bartowski - 2018-02-11, 21:40

Forumowa alkoholiczka zgłasza się po nową kompankę do kieliszka!
Najprostszy scenariusz - mogłyśmy się poznać w jakimś barze :alko:

Artemis Danvers - 2018-02-11, 22:14

Dale Fowler napisał/a:
No hej ;)
Tak sobie myślę, że jeśli Artemis szwendała się szukając sobie miejsca dla siebie, a Dale robi dokładnie to samo i w zasadzie też taki trochę buc z niego, to mogli się gdzieś natknąć na siebie, być może nawet polubić?

Hm, wszystko zależy od tego, jak cierpliwy jest Dale. Widzę ich relację jako taki "pozytyw z doskoku" trochę, gdzie to nie jest jakaś super bliska przyjaźń, ale się nawet lubią i sobie ufają mniej lub bardziej, tylko no... Napisałam "z doskoku", bo Artemis jednak ucieka przed bliższymi relacjami, bo boi się i siebie i innych, a że lubi jego towarzystwo, to ma paranoję stosowania swojej mocy na nim. Dlatego pytanie, czy nie miałby dość, bo jednego dnia jest spoko i razem spędzają wieczór, a następnego dnia Artemis zaczyna ciche dni i nie odzywa się parę tygodni siedząc czterysta kilometrów dalej.
Ale mogą mimo to wymieniać sporo wiadomości i co jakiś czas razem podróżować? Widzę, jak oboje mogliby w ciszy nawet dwa dni spędzić, wymieniając między sobą tylko jakieśpomruki w stylu "podaj mi masło" przy śniadaniu, czy "nocujemy dzisiaj w tym hotelu?".

Samantha Bartowski napisał/a:
Forumowa alkoholiczka zgłasza się po nową kompankę do kieliszka!
Najprostszy scenariusz - mogłyśmy się poznać w jakimś barze :alko:

Dzień dobry! Scenariusz prosty i biorę, jedna mogła wyrywać drugą nawet, nie wiem, jak Ci to pasuje. I wiem, wiem, powinnam jakoś rozwinąć, dodać więcej sugestii, cokolwiek, ale teraz się robi późno. Jutro pomyślę nad czymś bardziej złożonym, ok? <3

Samantha Bartowski - 2018-02-11, 22:44

To nawet całkiem prawdopodobne <3 Mi pasuje :D
Dale Fowler - 2018-02-12, 21:14

Pasuje mi i chętnie zagrałbym taki wątek, w którym podróżują razem :)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group