To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
The Gifted
The war has come...

Karty Postaci - Brooklyn McKay

Brooklyn McKay - 2018-01-04, 09:02
Temat postu: Brooklyn McKay
Brooklyn McKay
urodzona w Olympii 21 września 2000 roku, mieszka tam od zawsze, przynależy do Bractwa, piastuje stanowisko wolontariusz, wizerunku użycza Virginia Gardner
historia
Przez długi czas, Brooklyn wiodła dosyć spokojne i normalne życie. Nie pamięta aby w dzieciństwie działo się coś okropne. Ot, zwyczajna rodzina, która miała swoje lepsze i gorsze dni. Dzięki temu sama dziewczynka była dosyć żywiołowym dzieckiem. Sporo jednak zmieniło się w czasie podstawówki. Wróciła do domu jak zawsze i przypadkowo zobaczyła... magię! A przynajmniej tak wtedy myślała, gdy ujrzała jak mama włada wodą z kranu by pomyć naczynia. Ależ Brook była tym zafascynowana! Nie wiedziała czemu miała obiecać, że nic nikomu nie powie, ale skoro mogła oglądać takie czary codziennie to czemu nie?

"Pokazy" trwały jakieś dwa miesiące. Po tym czasie ojciec dowiedział się o umiejętnościach swej żony, która... zniknęła. Po prostu pewnego dnia matki w domu już nie było. Zostały wszystkie rzeczy, a ojciec usilnie tłumaczył, że to tylko jakieś wakacje. Nigdy w szczegóły się nie zagłębiał i tak jak Brooklyn wraz z bratem się martwili, tak ojciec zaczął popadać w coraz to większą obsesję. Obsesję związaną z mutantami, przez co i młoda McKay musiała zacząć ogarniać, że to wcale nie czary. Nie mniej ona w przeciwieństwie do swego ojca wcale ich nie nienawidziła. Wszak jej mama była mutantem, a była najlepszą osobą na świecie. Skąd więc ta nienawiść jak to byli zwykli ludzie? Niestety paranoja głowy rodziny rosła. Na tyle, że wystarczył podmuch wiatru, który zbił wazonik przy oknie aby pan domu uznał, że go jego córa musiała odziedziczyć nietypowy gen. Potrzebował jednak dowodu aby ją zamknąć lub "leczeniu" poddać, więc uznał, że znęcanie się będzie najlepszym bodźcem. Niestety... Brooklyn zawsze była tylko człowiekiem. Szkoda, że mężczyzna za wygraną nie dawał. Dopiero, gdy starszy brat dowiedział się o wszystkim, to właśnie u niego podczas szamotaniny z rodzicielem, pokazała się moc... która mężczyznę znokautowała, a chłopak postanowił zabrać siostrę jak najdalej od domu.

Nie wiedziała jak do tego wszystkiego doszło. Nie miała pojęcia czy brat już wcześniej wiedział co potrafi. Nie miała też pojęcia jak udało mu się znaleźć kogoś z tak zwanego bractwa. Nic o tym nie wiedziała... Podążała za bratem, który chciał ją chronić i tak trafiła do miejsca, gdzie to ona była tą "inną" albowiem całkiem zwyczajną dziewczyną bez mocy.
charakter
Niegdyś Brooklyn była wesołą i pozytywną osóbką. Właściwie nadal taka jest tylko może nie na aż takim poziomie. Stara się skupiać na pozytywniejszych stronach. Zwłaszcza w chwilach, gdy inni tego nie widzą. Mimo, że nie uważa siebie za szczególnie pomocą w obecnym czasie to jednak stara się jak może by robić cokolwiek. By chociaż trochę przydatną być. Bywa marudna lub dziecinna jednak nigdy zapatrzona w siebie. Wydaję się nieco strachliwa, ale akurat to nie mutantów się obawia. Za to troskliwa jest aż nadto... czasem aż za bardzo. No, ale przynajmniej ciszy się z nią nie uświadczy bo woli już za dużo gadać niż siedzieć w ciszy. Z drugiej strony jest rozsądna i wie kiedy sytuacja powagi wymaga.
ciekawostki

→ Chciałaby być bardziej podobna do brata i matki pod względem umiejętności... niż do ojca, za którym delikatnie mówiąc nie przepada.

→ Dobra kucharka i krawcowa, więc jako tako potrafi o siebie zadbać.

→ Nie lubi ryb. Źle się po nich czuje.

→ Mimo, że mocy nie posiada to odziedziczyła po matce talent artystyczny.

→ Zna język migowy.

→ Wysportowana. Miała marzenie by na Olimpiadę jechać... teraz już nie ma pojęcia co chce robić.

→ W Bractwie czuje się jak intruz, ale poza bratem nie ma już nikogo, więc i nie chce go zostawiać.




Aaron Bartowski - 2018-01-04, 18:26

Karta zaakceptowana!
Brooklyn jest młodą kobietką i jeszcze całe życie przed nią. Miała bardzo ciężko z ojcem, który popadał w coraz większą obsesję... Kto wie? Może odziedziczyła to coś po matce i wkrótce sama zacznie magiczkować wodą? :fire:
Karta jest w porządku, więc klepam. Śmigaj na fabule kochać nas, mutantów, mocno :lofki:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group