To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
The Gifted
The war has come...

Telefony - MARY dzwoni do: LEN

Samara Hopper - 2017-12-15, 00:36
Temat postu: MARY dzwoni do: LEN
MARY dzwoni...
No... Cześć. Co do Twojego smsa, nie określiłabym Cię egocentrykiem. Raczej. Chyba, że przez ten rok się jednak zmieniłeś. Len? Jakie było Twoje pytanie? *słychać jakieś szuranie* Seattle... Jesteś w Seattle? To prawda, że pogoda nie dopisuje. Właśnie patrzę przez okno... Zimno tu... *chwila milczenia z jej strony* Pomóż mi Cię zrozumieć, co znaczy... To co ostatnie pisałeś? Że nie jest jak kiedyś?

Len Rathaway - 2017-12-15, 01:02

Połączenie nawiązane z... MARY
Mary! Jak miło znowu Cię usłyszeć. Cieszę się, że raczej nie jestem egocentrykiem. *śmiech* Oczywiście, że się zmieniłem! Chociaż mam nadzieję, że nie na gorsze. Ty też się na pewno zmieniłaś. Być może nie w sposób, który jest jakoś bardzo zauważalny, ale jednak... Eh, przerywaj mi, kiedy zaczynam filozofować. (...) Pytałem czy chciałabyś się spotkać. Cóż, nie jestem teraz w Seattle, ale mogę przyle-*odkaszlnięcie* przyjechać jeszcze dzisiaj, jeśli miałabyś czas. Albo jutro. Albo pojutrze. Kiedykolwiek Ci pasuje. Postaram się dostosować. (...) Ugh, nie cierpię temperatury poniżej 15 stopni Celsjusza. *chwila ciszy również z jego strony* Ah... to. *nerwowy śmiech-wydech* Erm, cóż, można powiedzieć, że ostatnie trzy lata były dość... specyficzne i... niekoniecznie chciałbym przeżyć je jeszcze raz. Nie mówię, że były całkiem okropne! Po prostu dość trudne. Z tą całym tym zamieszaniem przygotowanym przez rząd... *krótkie westchniecie* Mary, mogę Ci zaufać. Prawda? Nie okaże się zaraz, że jesteś przeciwko Bractwu? *nerwowy śmiech*

Samara Hopper - 2017-12-15, 21:47

Trwa połączenie z: MARY
Obawiasz się, że może wyraźnie przytyłam? *pół-żartobliwy ton* już nawet brzmię jakbym miała czym więcej oddychać? // Dzisiaj… jutro… pojutrze? Jednak nie brzmisz na zapracowanego człowieka, skoro zawsze masz czas. // Len… brzmisz… zresztą. Racja. Dużo się dzieje. W rządzie, na świecie. *chwila zastanowienia nad odpowiedzią* Sama nie wiem… czy ja opowiadam się w tym za jakąś stroną. Swoją. Tak sądzę. A o co chodzi? *rzeczowy ton powoli przeszedł w nieznacznie łagodniejszy* Znaczy… tak, możesz mi ufać.

Len Rathaway - 2017-12-16, 16:05

Trwa połączenie z... MARY
*słychać szeroki uśmiech w głosie* Oi! Czemu wszyscy uważają, że "tycie" zawsze znaczy coś negatywnego? Z tego, co pamiętam, to Tobie nie zaszkodziłoby przybrać trochę na wadze, chudzielcu! // Cóż, nadal nie jest łatwo, ale zawsze dla Ciebie znalazłbym czas, Mary! Poza tym, można powiedzieć, że moje godziny pracy są dość... elastyczne. // *chwila ciszy, wypuszczenie wstrzymywanego powietrza* Cieszę się. Dziękuję, Musisz wiedzieć, że to nie tak, że Ci nie ufam. Po prostu... z tym wszystkim, co dzieje się dookoła... nigdy nie możesz być zbyt ostrożnym. *kolejna chwila ciszy* Erm, właściwie to wolałbym nie rozmawiać o tym przez telefon. Opowiem Ci wszystko, kiedy się spotkamy, ok?

Samara Hopper - 2017-12-16, 21:10

Trwa połączenie z: MARY
Minuta rozmowy i już mnie wyzywasz od chudzielców, o Wielki Kolosie. Dobrze Ci idzie *słychać wyraźną kpinę z jego wzrostu* // Wielki, elastyczny, z dużym sercem - i czasem tylko dla Niej. Marzenie każdej dziewczyny. // To widzimy się jutro. Wyślę Ci namiary. Do zobaczenia.

Len Rathaway - 2017-12-16, 21:29

Trwa połączenie z... MARY
Ej, to był cios poniżej pasa. Chudzielcu. // Mmm, Len Rathaway zawsze do usług *mówi używając swojego "lubieżnego głosu", który tak naprawdę jest jego parodią* // Do jutra, Mary!

POŁĄCZENIE ZAKOŃCZONE



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group