Frakcja i pozycja: Bractwo Mutantów, sanitariuszka
| Rodzina: Sam Halloway - ojciec, prawdopodobnie nie żyje,człowiek
Abby Halloway - matka, zmarła przy porodzie, mutantka
Alex Halloway - starsza siostra, schwytana przez GC, prawdopodobnie nie żyje |
Opis mocy i poziom mocy:poziom : 53 %
• Od dziecka widzę różne rzeczy, zaczęło się kiedy miałam dziesięć lat. Byłam w gabinecie mojego ojca. Dotknęłam jednej z pamiątek rodzinnych, był to stary album. Nagle przeniosłam się w przeszłość. Był to jakby gabinet taty, ale wyglądał troszkę inaczej. Meble różniły się od tych, które jeszcze przed chwilą stały w pomieszczeniu. Siedziałam na skórzanym fotelu w rogu. Przy biurku siedział młody mężczyzna podobny do mojego taty. Podnosił głowę, aby na mnie spojrzeć. I patrzył przez chwilę w moim kierunku, a kiedy wstał, aby podejść znowu wróciłam do gabinetu taty. Opowiedziałam mu o wszystkim, okazało się, że owym mężczyzną był mój dziadek. Wtedy też na jaw wyszło, że w moim DNA znajduje się zmutowany gen.
• Moja zdolność to wizje astralne. Za pomocą ciała astralnego przenoszę się do przyszłości bądź przeszłości. Najczęściej dzieje się to kiedy dotknę przedmiotu bądź osoby, wtedy wizja ma związek z dotkniętą rzeczą/osobą. Jednak czasem zdarza się, że wizja nawiedza mnie podczas snu, wtedy wizja może dotyczyć czegokolwiek. Silniejsze, dłuższe i wyraźniejsze są wizje, w których mam fizyczny kontakt z rzeczą/osobą która brała w tym udział albo będzie miała być częścią zdarzeń.
• Niestety, jak każda moc, także i moja ma swoje ograniczenia. Wizje nie przychodzą wtedy kiedy tego bym chciała. Właściwie na palcach jednej ręki mogłabym policzyć kiedy wizja została przeze mnie przywołana. Podczas wizji tracę kontakt z rzeczywistością. Wtedy "mdleję". Zupełnie jakbym opuszczała własne ciało na rzecz ciała astralnego umieszczonego w wizji. Kiedy wizja jest stosunkowo krótka budzę się i nic oprócz bólu głowy i skołowania mi nie jest. Gorzej, gdy wizja trwa za długo. Wtedy oprócz omdlenia zaczyna lecieć krew z nosa. W ekstremalnych przypadkach nie ma ze mną kontaktu jeszcze przez kilka następnych godzin. Oprócz tego jeżeli w wizji moje ciało astralne zostanie uszkodzone, moje ciało w świecie rzeczywistym również ma te same obrażenia.
• Ale jest postęp! Kilka razy już udało mi się "wywołać" wizję. Są też one dłuższe niż na początku i nie odczuwam tych wszystkich skutków ubocznych.
Dodatkowe umiejętności: pierwsza pomoc i podstawy pomocy medycznej | Mocne i słabe strony: wpisz |