To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
The Gifted
The war has come...

Relacje - these flames tonight look into my eyes

Sally Halloway - 2017-12-11, 02:39
Temat postu: these flames tonight look into my eyes
Hide my head, I wanna drown my sorrow,

urodziła się i wychowała w Portland od siedmiu lat ucieka przed władzami, podczas tej ucieczki straciła starszą siostrę mutantkę, Alex od czterech lat należy do bractwa i pełni rolę sanitariuszki, dlatego pewnie nie raz i nie dwa miałeś/aś okazję spotkać się z Sally po jakiejś akcji czy też wypadzie, który nie przebiegł znowu tak spokojnie
pozytywne
IMI? I NAZWISKO - opis relacji
IMI? I NAZWISKO - opis relacji
IMI? I NAZWISKO - opis relacji
negatywne
IMI? I NAZWISKO - opis relacji
IMI? I NAZWISKO - opis relacji
IMI? I NAZWISKO - opis relacji
neutralne
IMI? I NAZWISKO - opis relacji
IMI? I NAZWISKO - opis relacji
IMI? I NAZWISKO - opis relacji


Rosario Acosta - 2017-12-11, 10:58

:angry:
Colleen Marie - 2017-12-11, 11:00

JA COŚ CHC? :alko:
Aiden Tremblay - 2017-12-11, 11:21

To ja też poproszę coś :alko:
Sally Halloway - 2017-12-11, 12:07

Rosario
No tutaj na pewno Sally chciałaby pomocy od Ros. W końcu Acosta kontroluje jakoś swoje wizje, ich moce w pewnym sensie są podobne, a Sally chciałaby umieć je kontrolować w większym stopniu i przydać się jakoś bractwu. Poza tym są w bractwie prawie tak samo długo, więc nie jest możliwe, żeby się nie znały!

Colleen
Wydaje mi się, że Sally rozumiałaby Colleen jak nikt inny, są w podobnym wieku, Sally jest też w bractwie od czterech lat. Sama w swoim życiu straciła wiele osób, między innymi ojca i siostrę. Wie, że jest to ciężkie przeżycie i chociaż nie ma zamiaru krytykować Leen, to wydaje jej się, że objęcie funkcji przywódcy w tym czasie nie jest dobrym posunięciem. Halloway naprawdę wierzy w to, że mutanci i ludzie mogą koegzystować, nawet jeżeli jej własna macocha chciała ją zabić. Boi się o Marie i oto w jakim kierunku ich poprowadzi

Aiden
Tutaj widziałabym coś na zasadzie kto się czubi ten się lubi? Jeżeli chcemy iść w pozytyw. Obydwoje są w sumie w Bractwie od czterech lat, więc siłą rzeczy musieli się poznać! Pomyślę coś dalej tylko mów mi czy chcesz pozytyw czy negatyw!

Colleen Marie - 2017-12-11, 12:12

To możemy im dać jakieś dobre koleżanki/przyjaciółki, a teraz zobaczymy, w którą stronę rozwinie się ich relacja ^^ Sally może co jakiś czas sprawdzać, czy wszystko jest ok z Colleen, może je proponować, żeby na czas żałoby oddała władzę i w ogóle ^^
Rosario Acosta - 2017-12-11, 14:10

Rosario jest w Bractwie od trzech miesięcy :/
Ale może pomagać jej czasami.

Sally Halloway - 2017-12-11, 14:20

Colleen
W takim razie wystarczy tylko zagrać! <3

Rosario
O matko, widzisz, a niby skleroza nie boli :lol:

William Hopper - 2017-12-11, 16:07

Nie dość że Alycia na wizerunku, to jeszcze moc i charakter podobne do jednej z moich ulubionych postaci :faint: Ja tu muszę coś mieć.
Ale, żeby nie było że przychodzę bez niczego, to tak rzucę, że obydwoje podróżowali po kraju, a Will zjeździł pół kraju.

Sally Halloway - 2017-12-11, 17:03

W takim razie najprościej będzie jeżeli uznamy, że Sally i Will poznali się w jednym z wielu miast, w którym przyszło im stacjonować. Może w jakiś sposób sobie pomogli? Albo połączyła ich jakaś bardziej romantyczna i krótka relacja. Obydwoje udawali kogoś kim nie są.
Aiden Tremblay - 2017-12-11, 17:15

Chyba na coś pozytywnego się skuszę!
Daniel Cavanah - 2017-12-11, 20:45

przychodzę po relację, bo Danny często sobie robi krzywdę
Sally Halloway - 2017-12-11, 20:53

Aiden
W takim razie tu Sally jako naczelny wrzód na tyłku wszystkich w Bractwie mogłaby i Aidenowi się trochę ponarzucać. Mogli się dogadać zaraz na początku swojej drogi w bractwie! Potem mogli się właśnie lubić na zasadzie "kto się czubi ten się lubi". Jednak w jego przypadku, niestety nie pozwoliła mu przekroczyć magicznej bariery zaufania, chociaż sama chciałaby mieć wgląd w jego umysł. Wspierała go w wytrwaniu w czystości i pewnie teraz też wyciągnie do niego pomocną dłoń!

William Hopper - 2017-12-11, 21:19

Hmm, to brzmi jak plan. Jeżeli kiedyś miało ich do siebie ciągnąć, to wydaje mi się że jedno i drugie nie chciało do tego dopuścić. Will może nie jest najlepszym człowiekiem na świecie, ale jednak stara się nie ranić tych najmilszych duszyczek, które miały pecha na niego wpaść, a ma świadomość że znikając nagle z dnia na dzień zachowuje się jak dupek. Z drugiej strony, Sally nie raz była zraniona, więc może nie chciała ryzykować po raz kolejny? Przez długi czas mogło być między nimi to unspoken thing, aż w końcu do czegoś między nimi doszło. Następnego dnia Willa już nie było, oczywiście. Pewnie wystraszyłby się, że coś zaczęło go obchodzić.
Jeżeli to Ci nie pasuje, możemy jakoś pokombinować ze standardowymi towarzyszami niedoli, którzy kiedyś na na siebie trafili, byli zmuszeni współpracować i wytworzyła się między nimi taka dziwna relacja, typowa wśród ludzi którzy dobrze się nie znają, ale za to nie raz walczyli razem.
A co do tożsamości... W sumie ciekawie by było, gdyby obydwoje od początku mieli gdzieś z tyłu głowy świadomość, że to drugie nie mówi prawdy, ale nigdy nie zawracali sobie tym głowy. Will pewnie za niedługo przyjdzie do Bractwa domagając się przysługi w zamian za swoją wieloletnią pomoc, wtedy mogą się znowu spotkać i uświadomić sobie, że w zasadzie nigdy nic o sobie nie wiedzieli.

Sally Halloway - 2017-12-11, 21:38

Kurczaki, naprawdę mi pasuje pierwsza opcja i myślę, że można to bardzo ciekawie rozegrać! 8) Nic tylko czekać na sposobność do gry 8)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group