Karty Postaci - Sugar (Aurora Pines)
Aurora Pines - 2017-12-09, 12:56 Temat postu: Sugar (Aurora Pines)
Sugar (Aurora Pines)  urodzona w zatęchłej dziurze w Idaho, 11 stycznia 1996 roku, mieszka Olympii od roku, przynależy do Bractwa Mutantów, szkoli się na Łowcę, wizerunku użycza Natalia Dyer historia
I know you,
I walked with you once upon a dream
Wszystko potoczyłoby się całkiem inaczej, gdyby nie On. Mieszkał zaraz obok, a że zewsząd otaczała ich jedynie pustka swojskich krajobrazów, koniec końców musieli się zaprzyjaźnić. Zwłaszcza, że ów chłopiec dorastał na rancho, a która dziewczynka potrafiła oprzeć się jakimkolwiek włochatym stworzeniom. Trafił się jej książę na białym koniu, no prawie.
Codziennie, zaraz po śniadaniu wybiegała z domu i przeskakując przez płot, by zaoszczędzić drogi, trafiała na Jego posesję. Zazwyczaj przy okazji zdążała wypakować swoje kieszenie cukrem, by potem ukradkiem dokarmiać kucyki. Jak nie trudno się domyślić, stąd też wzięło się jej przezwisko. A choć nikt, poza nim jej tak nie nazywał, szybko odkryła, że jest, a przynajmniej chce być właśnie Sugar, nie Aurorą.
Pierwsza słodka tajemnica, przez którą dziewczynka działając w dobrej woli skróciła życie kilku kucyków. Za to ich druga tajemnica miała już skrócić ich własne.
I know you,
The gleam in your eyes is so familiar a gleam
Wraz z rozpoczęciem nauki w szkole dzieci miały coraz mniej czasu, który mogłyby poświęcić na to co na prawdę kochały. Pewnie dlatego wtedy wszystko stało się intensywniejsze. Większość wolnych chwil poświęcali na konne wycieczki, zapuszczając się w coraz to odludniejsze tereny. Wraz z powiększeniem tras przejażdżek, koniec końców, musieli też jeździć coraz szybciej. Przemykali niemal niezauważeni przez las. Aż sami też przestali uważać. Wystarczyła jedna gałąź, dzikie zwierze prawdopodobnie czające się gdzieś niedaleko, by w końcu Sugar nauczyła się pokory. Niewiele pamiętała z tamtego dnia. Koń ją poniósł, ale we wspomnieniach pojawiało się jedynie oślepiające słońce oraz setki liści i gałęzi. A potem była już tylko cisza i pustka.
Aż wszystko potem stało się intensywniejsze niż dotychczas. Pojawiały się setki twarzy i różnych scenerii, by w końcu mogła wrócić do normalności. Podobno była w śpiączce przez tydzień. Podobno śniła się niemalże wszystkim bliskim, tych których sama widziała. Coś było nie tak. I upewniała się co do tego już każdej nocy. Zamykając oczy, już nigdy nie miała być sama.
Yes, I know it's true
that visions are seldom all they seem
Swój bezpieczny azyl znalazła w snach przyjaciela, który również ucierpiał tamtego dnia, próbując ją dogonić. I choć nie doznał żadnych obrażeń, zaczęło się z nim dziać coś dziwnego. Obydwoje uznali, że lepiej zachować to dla siebie. Zwłaszcza, kiedy rząd zaczął się interesować takimi jak oni. Sugar miała łatwiej, za to w przypadku jej przyjaciela było już o wiele trudniej. Jego moc znacznie przewyższała tą, którą dysponowała Pines, przez co kontrolowanie jej przychodziło mu znacznie trudniej. Konne wyprawy zamienili na wspólne treningi. Zrezygnowali z kontaktów z rówieśnikami, przez co zasłużyli na miano szkolnych dziwaków. I rozpoczęli przygotowania do ucieczki w dniu ukończenia liceum. Su mówiła o tym, że chce zrobić sobie gap year, objechać kraj, odnaleźć siebie czy coś takiego. I właściwie nie mijała się z prawdą. Rodzice pewnie trochę się zdziwili, kiedy niedługo potem nie mogli się już dodzwonić do córki. Karta SIM wylądowała w koszu na pierwszym przystanku. Ale pocztówki wysyłane co jakiś czas uśmierzyły ich niepokój. W końcu córka już od dawna się od nich odsuwała.
But if I know you,
I know what you'll do
Mieli wystarczającą ilość gotówki, by przeżyć rok, nocując w obskurnych motelach i żywiąc się w podrzędnych jadłodajniach. Pieniądze, które zdobyli, głównie, poprzez stopniowe ich podkradanie z portfeli rodziców. Dla towarzysza dziewczyny, miał to być burzliwy okres, kiedy to jego moc wzrastała na sile, przez co z coraz to większym trudem przychodziło mu zapanowanie nad nią. Często zmieniali miejsce pobytu, przez co po raz pierwszy natrafili na takich samych jak oni. Bandę niechcianych przez społeczeństwo dzieciaków, pozostawiającą w ciągłym ruchu. Nie stanowili najprzyjemniejszego towarzystwa. Jednak dwójka uciekinierów doskonale wiedziała, że samemu nie poradzą sobie zbyt długo. Chłopak jakoś wkupił się w ich łaski. Na tyle, że mógł nakłonić ich do tego, by przygarnęli i dziewczynę. Tak na dobre umarła Aurora Pines, a nikt nie wnikał w to dlaczego przedstawia się tylko jako Sugar. Wszyscy mieli swoje tajemnice. A ona pozostając najsłabszym ogniwem, zdawała się nie wzbudzać niczyjego zainteresowania. Właściwie to, część z nich wydawała się wątpić nawet w to czy jest mutantką. Jednak puki pozostawała niegroźna, mogła się trzymać blisko nich, a to jej wystarczyło.
You'll love me at once
the way you did once upon a dream
Pozostawała w cieniu i chłonęła wszystkie informacje. Nie chciała się wychylać, jednak wiedziała, że powinna nauczyć się wszystkiego, co pomogłoby jej przetrwać samemu. Na wypadek, gdyby pewnego dnia w końcu zaczęła komuś przeszkadzać. Nie była nadludzko silna, szybka czy też inteligentna. Jednak postarała się o to, by być wystarczająco sprawna pod każdym z tych względów. Czarnej owcy przysługiwały jedynie ochłapy, toteż postarała się o to, by to zmienić. Powoli pozbywała się skrupułów, pozostając lojalna jedynie względem jedynej osoby, której mogła ufać. Przy okazji, każdej nocy trenując swoje umiejętności. Aż pewnego dnia w jej treningach, ku jej zaskoczeniu, postanowił pomóc jej jeden z starszych członków bandy. Pewnie zrobił to z litości, a może po prostu chciał ochronić własny tyłek. Nim Sugar się obejrzała, przestała odwiedzać w snach swojego przyjaciela, a zaczęła odwiedzać tamtego tajemniczego chłopaka. Nie zawsze dając mu znać o swojej obecności. Popadła w małą obsesję na jego punkcie, w końcu był pierwszym z nich, który wyciągnął do niej pomocną rękę. Starszy i silniejszy, wiedziała, że dzięki niemu są bezpieczniejsi, choć jednocześnie odczuwała lęk przed nim samym. A on, poza tymi krótkimi wspólnymi lekcjami, zdawał się jej nie zauważać. Na tyle, że nawet nie raczył jej dać znać, nim pewnego dnia odszedł. Znalazła go następnej nocy, ale nie miała odwagi, by go o cokolwiek zapytać. Być może wiedział, że podąża za jego koszmarami, ale i tym razem nie zwracał na nią uwagi. Aż i to połączenie pomiędzy nimi w końcu się urwało. Postanowiła zapomnieć i ruszyć dalej.
Bez niego byli znaczenie słabsi, aż w końcu grupa się rozpadła. Znów była tylko ona i jej przyjaciel. Nie zawsze świetnie im szło, a kiedy niemal wpadli podczas wybuchu jego mocy, postanowili zakończyć tą tułaczkę. Mieli zamiar znaleźć Bractwo Mutantów, o którym wcześniej słyszeli jedynie pogłoski. Nie byli pewni co do tego czy faktycznie istnieje, ale warto było spróbować. Tyle, że okazało się, że informacje próbowali uzyskać od niewłaściwych ludzi. Znów na ich trop wpadł rząd, tym razem było o wiele gorzej. Sugar cudem wydostała się z zastawionej na nich pułapki. Jednak jej towarzysz nie miał tyle szczęścia. Próbowała go odnaleźć, ale jej wysiłki spełzły na niczym. Za to w końcu udało jej się trafić do bractwa. Liczy na to, że z pomocą bardziej doświadczonych Mutantów w końcu coś zdziała. Może jest naiwna, ale wciąż liczy na to, że jej przyjaciel gdzieś tam czeka na jej pomoc. Wciąż żywy.
charakter
Seek what I seek in a blinding flash
These bare bones are made of glass
Para spokojnych oczu, wpatrzonych w twoje własne. Drobna, niepozorna sylwetka. Pozory mylą. Su jest silniejsza niż wygląda i rzadko kiedy na prawdę bywa tak słodka, jak sugerowałoby to jej imię. Zwłaszcza odkąd zaczęła życie na własną rękę.
Choć znacznie wygodniej jest jej pozwolić na to, byś wciąż mógł wierzyć w to co za pierwszym razem zobaczyłeś pod postacią tej młodziutkiej i kruchej istoty.
Choć Sugar bez problemu radzi sobie w nowych warunkach, to poprzez wrodzoną nieufność, dystansuje się od wszystkiego i wszystkich obcych. Potrzebuje dłuższego czasu, by okazać komuś zaufanie, a skrzywiona intuicja, przez którą nieraz popełniała błędy w osądzie innych, wcale tu nie pomaga. Zdecydowanie nie jest osobą, która przejmie się lose sierotek w Afryce. Zmuszona do pomocy osobie w potrzebie, zrobi swoje, będzie nawet uprzejma, ale to na tyle. Rzadko kiedy ma ochotę wchodzić w zażyłe relację z nieznajomymi, a przynajmniej nie dopóki ta nie przyda się je do niczego. Lubi odgradzać się od obcych, dba o to by jej tajemnice, były bezpieczne, zdradzając je jedynie nielicznym osobą, którym na prawdę ufa. Może jest egoistką, ale to właśnie dobro swoje, a przede wszystkim najbliższych jest w stanie przełożyć ponad dobro ogółu. Choć potrafi się też zaangażować w walkę dla idei. O ile, oczywiście ma to coś wspólnego z jednym lub drugim. Jest skrajnie lojalna, do tego stopnia że w imieniu dobra ważnej osoby nie zawaha się zabić, dosłownie. A przynajmniej co do tego jest przekonana.
Wierzy w drugie szansy, jednak doprowadzona do ostateczności zemstę planuje na chłodno i ze stoickim spokojem. A stara się działać zgodnie z tym co sobie postanowi.
opis mocy Wnikanie do cudzych snów
I tell myself I wanna hide
I tell myself I wanna be lied to
Od wypadku i tygodniowej śpiączki Sugar nie ma już własnych snów. Jest jedynie uczestnikiem czyiś. A choć jest w pełni świadoma tego, że śni, przez to że mary w których uczestniczy nie są wytworem jej umysłu, nie może ich też kontrolować. A przynajmniej nie na tym etapie. Czyli w praktyce jest los zależy od śniącego, nawet jeśli ten nie jest świadomy obecności intruza. Choć obrażenia otrzymane w koszmarach nie pozostawiają trwałych śladów na jej ciele, najwyżej delikatne sińce w poważniejszych przypadkach, to ból jest jak najbardziej realny i woli nie sprawdzać tego co by się stało, gdyby podczas któregoś z majaków sennych straciła życie. Przypuszcza, że skończyłoby się to trwałą śpiączką, choć woli nie zastanawiać się nad tym co stałoby się z jej umysłem.
Silent reader of my mind,
Do you know what i will ask of you?
Przy odrobinie wysiłku może trafić do snu wybranych osób, o ile nie są zbyt od niej oddalone. Im silniejsza więź łączy ją z drugą osobą, tym łatwiej celowo wpaść na nią we śnie. Choć i w przypadku nieznanych osób, przy większej ilości informacji o nich, czasem się udaje. Jeśli nie koncentruje swojej energii na konkretnym celu zazwyczaj trafia do osoby, która fizycznie znajduje się najbliżej niej. Choć zdarza się jej też odwiedzać sny nieznajomych oddalonych od niej o dalsze odległości. Bywają okresy, kiedy niezależnie od jej woli wciąż i wciąż nawiedza czyjąś fantazję. Czasem dzieje się tak z powodu bardzo silnych uczuć względem tej osoby, a czasem trafia na kogoś, kto przynajmniej w jej mniemaniu, jest jej całkiem obcy i z którym nic ją nie łączy.
Od dłuższego czasu pracuje nad tym by wybudzać się z własnej woli, choć kiedy tylko może stara się mieć kogoś u swojego boku, kto mógłby ją w razie czego obudzić. W końcu nie wszyscy śnią sobie o puszystych owieczkach przeskakujących przez płotek i o ile może udawać, że wcale nie jest intruzem, a wytworem czyjejś fantazji, to z koszmaru już tak łatwo nie można się wyłgać. Ale Sugar idzie czasem się udaje, choć zazwyczaj po czymś takim czuje się bardziej wyczerpana niż przed ucięciem sobie takiej drzemki.
Tell me if you wanna hide,
Tell me if you wanna be lied to
ciekawostki -zawsze nosi ze sobą tabletki nasenne, na wypadek gdyby miała skorzystać ze swoich umiejętności. Zwłaszcza, że na ironię, przytrafiają jej się okresy bezsenności, zwłaszcza po tym kiedy zbyt intensywnie skupia się na kontroli swojej mocy
-coraz częściej tęskni za swoją przeszłością i żałuje ucieczki z Idaho. Pociesza się myślą o tym, że może kiedyś uda jej się wrócić do tego co było kiedyś. Razem ze swoim przyjacielem wyniesie się do jakiejś zatęchłej dziury i założą swoje własne rancho, bo to przede wszystkim za końmi tęskni, zdecydowanie bardziej niż za rodziną
-na polu walki, raczej an niewiele zdałaby się jej moc, więc, by zwiększyć swoje siły w bezpośrednim starciu Sugar opanowała posługiwanie się bronią palną i nawet zaopatrzyła się w pistolet. A na szczetnicy pojawia się regularnie, o dziwo każda wizyta w tamtym miejscu działa na nią odstresowująco i pomaga jej w oczyszczeniu umysłu
-chciałaby dysponować jakąś groźniejszą mocą, jak chociażby kreowanie koszmarów, jeśli musiałoby się to już kręcić wokół snu. Jednak docenia to, że jej umiejętność raczej nie rzuca się w oczy, w końcu każdemu mogłaby się po prostu przyśnić. Dzięki czemu bez obaw może funkcjonować, jak zwyczajny człowiek i dorabiać sobie, chwytając się wszelakich prac dorywczych
-jest wielbicielką klasyków filmowych zaczynając od Śniadania u Tiffany'ego, a na Psychozie kończąc
-naukę w szkolę rozpoczęła o rok wcześniej, ale nie dlatego, że była szczególnie zdolnym dzieckiem, co po prostu urodziła się na początku roku
Anonymous - 2017-12-10, 11:15
Karta zaakceptowana!  Poziom opanowania Twojej mocy to: 80% Karta jest ciekawie napisana, podoba mi się,
nie widzę większych zastrzeżen co do akceptu. Pamiętaj, by Sugar nie nadużywała mocy, bo jeżeli tak się stanie, to pierwszymi objawami będzie krwotok z nosa, a ostatnimi śmierć. Jeżeli Sugar zostanie zabita w czyimś śnie, to zapadnie w śpiączkę, co sama już sugerowałaś. Czas trwania mocy to 4 posty używania na 2 posty odpoczynku.
Życzymy miłej gry!
|
|
|