To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
The Gifted
The war has come...

relacje - była pani szefowa bractwa

Colleen Marie - 2017-12-08, 21:33
Temat postu: była pani szefowa bractwa
Colleen Marie

Colleen szefowała Bractwu i nikt jej nie lubi. Jest trochę nawiedzona,
zbyt pewna siebie i nie zawsze uprzejma, ale wszystkim pomoże, chciała kontynuować to, co stworzyła jej matka.
Ciężko dokładnie określić jej charakter. Kiedyś była dość sympatyczna. Może nie była najmilszą osobą, jaką w życiu poznałeś, ale się starała.
Po tym, co stało się z jej matką... nie jest już taka sama. Stała się dużo bardziej nerwowa, dużo bardziej agresywna.
A potem ją porwali. I straciła pamięć. Jest zniszczona psychicznie i fizycznie. Nie zna nikogo, nie zna nawet samej siebie.
pozytywne

negatywne
Nancy Flanagan - podstawowy wróg Colleen. Flanagan zdradziła Bractwo, zamordowała Yvonne. Colleen podejrzewa, że Nancy żyje, a jeżeli jest to prawda... wtedy Nancy zostanie zamordowana, Colleen osobiście ma zamiar oderwać jej głowę.
Alba Delgado - była BFF, odbiła jej chłopca.
Aaron Bartowski - były chłopak, który puścił się z jej najlepszą przyjaciółką.
neutralne



Alba Delgado - 2017-12-09, 00:33

:lofki: Wiesz.
Colleen Marie - 2017-12-09, 00:49

Alba Delgado napisał/a:
:lofki: Wiesz.


no nie wiem, oświeć mnie ^^ :lofki:

Alba Delgado - 2017-12-09, 00:56

No taka śliczna, sam seks, potężna i jeszcze Pani Prezes! :devil:
Gdybym miała chłopca, to już padałby do stóp.

Tymczasem jest dziewczynka i mam nadzieje, że będzie wyjątkowe powiązanie.

Colleen Marie - 2017-12-09, 00:59

Alba Delgado napisał/a:
No taka śliczna, sam seks, potężna i jeszcze Pani Prezes! :devil:
Gdybym miała chłopca, to już padałby do stóp.

Tymczasem jest dziewczynka i mam nadzieje, że będzie wyjątkowe powiązanie.


ah, to ubolewam i cierpię </3
aczkolwiek jak najbardziej! zgadzam się na wyjątkowe powiązanie ^^

co dokładnie byś chciała? ja mogę pomyśleć nad czymś, ale jak się wyśpię, bo ledwo na oczy widzę :cry:

ronnie henderson - 2017-12-09, 17:48

No hej szefowo, przykro mi że ronnie nie jest twoim zwolennikiem </3
Myślę, że na początku nawet nic do niej nie miał. W końcu te cztery lata temu, ona była jeszcze dzieciakiem, a on zdecydował się zaufać Yvonne. Szanował jej matkę za to co robi dla mutantów, chciał być tego częścią. Był lojalny. Yvonne była jej córką, więc na pewno ta lojalność odbijała się na jej córce. Mogli razem trenować swoje moce, ćwiczyć samokontrolę. Mogli być w dobrych relacjach, nawet jeśli oboje mają dość ciężkie charaktery. W końcu jakoś przeżyli te cztery lata i się nie pozabijali.
Dlaczego obecna sytuacja nie podoba się dla Ronniego? To nic osobistego. On po prostu uważa, że potrzebują lidera, a nie Sabriny Nastoletniej Czarownicy. Nie uważa, żeby w ogóle Colleen miała prawo sięgać po władzę, "bo taka jest wola Yvonne". Więc jego sceptyzm nie pochodzi od tego, że jej nie lubi, po prostu uważa że jest za młoda, za mało doświadczona i przede wszystkim... on jej nie wybrał. W sensie, wybrał Yvonne i zdecydował się obdarzyć ją zaufaniem, a tymczasem rozkazy wydawać ma mu dziewczyna, młodsza od niego o dziesięć lat. Także dlatego nie do końca podoba mu się, że Colleen będzie sterować tym statkiem. Prawdopodobnie w najbliższym czasie nie wyskoczy za burtę, ale z pewnością marszczy mordę za każdym razem, gdy ona próbuje przejąć kontrolę, aktualnie milczy i obserwuje sytuację. "Daję jej szansę" ze względu na matkę, ale jest więcej niż pesymistyczny.
No i też dużo zależy od tego co Colleen sądzi o tym jak powinni załatwić sprawę z ludźmi. Bo jeśli podobnie jak on uważa, że powinni to załatwić siłą, to bardzo możliwe że nawet jej kiedyś przytaknie. A jak podobnie jak jej doradcza James Shepard uważa, że są w stanie żyć z ludźmi pokojowo i dalej będzie chciała się chować po krzakach, będzie tym, który zawsze ma coś krytycznego do powiedzenia w temacie jej decyzji i tego jak bardzo nie nadaje się do tego, żeby nimi rządzić. 8)

Colleen Marie - 2017-12-09, 17:53

Hejka! Nie mam Ci nic za złe, sama uważam, że Colleen się nie nadaje do tej roboty! :alko:

generalnie tak, zgadzam się ze wszystkim
mogli mieć dobre relacje, razem trenować moce, wszystko gra i się zgadza
Colleen będzie się rządzić trochę za bardzo, nie pozwoli powiedzieć złego słowa o sobie, więc prawdopodobnie będą się trochę sprzeczać, a on wtedy będzie miał jeszcze gorsze zdanie o niej, że typowa gówniara, że kłótliwa ^^ ona biedna po prostu traci zdrowie psychiczne, ale nikt o tym nie wie </3
co do wojny, to jedno wielkie TAK!
Colleen będzie planowała wojnę w przyszłych etapach fabuły, więc nic, tylko czekać *.*

ronnie henderson - 2017-12-09, 17:56

okeeeeeeeeeeeeeej, więc jest spora możliwość, że się jeszcze dogadają skoro oboje patrzą na tą kwestię podobnie 8) tym bardziej może się pojawić problem, że Ronnie był związany z Nancy, a to ona zabiła matkę Yvonne, więc zawsze może być takie 'pozwoliłeś, śmieciu, żeby ją zabiła' XD
Colleen Marie - 2017-12-09, 17:57

tak, będzie tak na pewno! dużo dram będziemy mieć, ale potem, mam nadzieję, że Ronnie jako pierwszy wstawi się za nią, gdy zadeklaruje wojnę ^^ mam taki piękny plan na to, nie mogę się doczekać! *.*
Nancy Flanagan - 2017-12-09, 17:58

Też coś chcę ^^
Colleen Marie - 2017-12-09, 18:05

Nancy Flanagan napisał/a:
Też coś chcę ^^


Ty to się lepiej nie zbliżaj :angry:

Nancy Flanagan - 2017-12-09, 18:06

Okej... :<
Colleen Marie - 2017-12-09, 18:18

Nancy Flanagan napisał/a:
Okej... :<


a tak na poważnie... XD
lubiły się jak Nancy była w Bractwie? :roll: bo teraz to wiadomo, że się nienawidzą :rip:

Michael Wintour - 2017-12-09, 18:29

Moja postać raczej nie orientuje się w Bractwie i nie utrzymuje z nimi jakiegoś kontaktu większego, ale mogą sobie pomagać. Pewnie też pomimo tego, ze Michael nie jest w Bractwie to popierałby decyzje dziewczyny, żeby wypowiedzieć wojnę o prawa mutantów.
Colleen Marie - 2017-12-09, 18:31

Michael Wintour napisał/a:
Moja postać raczej nie orientuje się w Bractwie i nie utrzymuje z nimi jakiegoś kontaktu większego, ale mogą sobie pomagać. Pewnie też pomimo tego, ze Michael nie jest w Bractwie to popierałby decyzje dziewczyny, żeby wypowiedzieć wojnę o prawa mutantów.


okej! to zróbmy z nich znajomych, którzy się kojarzą, bo mają moce - raz na jakiś czas jedno drugiemu pomoże, a reszta niech rozwinie się na fabule :dance:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group