To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
The Gifted
The war has come...

Drugie piętro - Biuro kierownicze

The Gifted - 2019-07-03, 23:59
Temat postu: Biuro kierownicze



Nicholas Grenville - 2019-07-04, 00:07

/ 17 marca 2019

Dni upływały dość szybko. Prace remontowe baru dobiegały końca. Pozostawało zdobyć zaopatrzenie w towary i zebranie pracowników. Jednakże bez znalezienia drugiej kryjówki, Nicholas nie chciał jeszcze otwierać Baru. Czas jednak naglił i musiał szybko podjąć decyzję.
W chwili obecnej siedział przy biurku i przeglądał wyszukane przez rebelianckich szpiegów i badaczy terenu, którzy zgromadzili dla niego cenne informacje z lokalizacją pewnych miejsc, odległych od miasta, które mogłyby nadawać się na drugą siedzibę. Był także w stałym kontakcie z Jamiem, który chciał być na bieżąco ze zmianami i nowościami.
Drugą sprawą byli nowi rekruci. O ile sprawę Bradleya miał za sobą, pozostawała jeszcze Vanessa - siostra Vincenta. Dał jej szansę, poddając ją szkoleniu pod okiem swojego brata i swojemu. Wiedząc już, że dziewczyna niemal doszła do siebie po ostatnich obrażeniach jakie odniosła, przyszedł czas by z nią w końcu porozmawiać. Jeżeli Vincent nie przedstawił jej "oferty" tutejszego pobytu, Nicholas to uczyni.
Ubrany w czarny ciepły sweter i spodnie, przeglądał dane w laptopie, oceniając znalezione bunkry i inne miejsca. Obok zaś kilku papierów i teczek, na stole stał kubek z upitą paru łyków kawą.

Vanessa Edams - 2019-07-14, 18:35

Miała kaca.... I to mega kaca. Na szczęście jej picie nie kończy się awanturami czy czymś podobnym tylko tradycyjnym zgonem w łóżku. Po rozmowie z Vincem, zgarnęła butelkę czystej i wypiła za zamkniętymi drzwiami pokoju w którym spała. Jednak wiedziała, że musi jeszcze odbyć rozmowę z Nicholasem. Trzymając półtora litrową butelkę wody w ręce szła przez korytarz modląc się w duchu by ból głowy jak najszybciej minął. Wreszcie dotarła do odpowiednich drzwi. Zapukała i czekała na przyzwolenie by wejść, jeśli takowe dostała weszła do środka.
-Hej. Podobno chciałeś pogadać?
Zaczęła od wejścia. Trzeba było przyznać, że nawet jak na osobę z kacem, nie wyglądała tragicznie. Choć była nieco blada na twarzy. Poza tym wyglądała jak zwykle. Jeansy i koszulka. Tym razem jednak z dodatkiem ciepłego swetra.

Nicholas Grenville - 2019-07-21, 21:30

Gdyby Nicholas dowiedział się o jej spożywaniu alkoholu w takim wieku, zjechałby za jej nieodpowiedzialność i niszczenie się już w tak młodym wieku. Może dojść do zaburzenia wzrostu a tego chyba by nie chciała? Nie mówiąc już o innych wyniszczeniach wewnętrznych. Mimo iż nie jest jego córką, mógłby się zachować jak ojciec. Instynkt ojcowski wziąłby zapewne górę. Lecz co go to obchodzi? To jej życie.
Usłyszawszy pukanie, zezwolił na wejście.
- Wejść.
Uniósł głowę, dostrzegając wyczekiwaną osobę.
- Tak. Siadaj.
Wskazał jej wolne krzesło przed swoim biurkiem, odkładając dokumenty na blat i opierając się plecami o oparcie swojego krzesła. Przyjrzał się jej uważnie, chcąc dać słowo że jeszcze wczoraj chyba widział ją w lepszym stanie niż dzisiaj. Ta bladość nie była niezauważalna.
- Dobrze się czujesz?
Zapytał na początek marszcząc brwi. O zdrowie członków rebelii też przełożony miał obowiązek zadbać. A że nie było ani Papy ani Jamiego, obowiązek ten spadał na niego. Oby to nie były powikłania po tym czego doświadczyła u tej całej Dolores z AlterGen.

Vanessa Edams - 2019-08-04, 22:39

Nie miała zamiaru mu się chwalić tym, że wieczór wcześniej sobie popiła. Choć zapewne i tak do niego to dotrze. Nie wiedzieć czemu, była niemal przekonana, że Vincent zdaje raport Nicholasowi z niemal każdej rozmowy z nią. Niby stu procentowej pewności nie miała, ale jednak...
Gdy tylko otrzymała pozwolenie by wejść, zrobiła to po czym usiadła na krześle które jej wskazał.
-Tak jest spoko. O czym chciałeś porozmawiać?
Spytała otulając się szczelniej swetrem jednocześnie czekając na odpowiedź.

Nicholas Grenville - 2019-08-05, 10:40

Skoro było z nią już wszystko dobrze i zajęła wskazane miejsce, nie pozostawało nic innego, jak przejść do konkretnego tematu. Nie wiedział jak na to zareaguje, ale wyjścia raczej mieć dziewczyna nie będzie.
- Sytuacja w jakiej znalazł Cię Vincent i sprowadził do naszej siedziby, była raczej impulsem ratowania Ci życia. Widać, że mimo tego przez co przeszedł w swoim wieku dojrzewania, nie wyzbył się w pełni emocji i dba o Ciebie. Nie przeszłaś pozytywnie testu przyjęcia do Rebelii, wykazując się głupotą i nieposłuszeństwem. Dam Ci szansę. Przyjmę Cię jako nowicjusza. Przejdziesz porządne szkolenie i nauczysz się słuchać poleceń. Zgadzasz się?
Propozycja raczej powinna brzmieć jako narzucenie warunków za udzielenie jej pomocy i uratowanie życia. Nie chciał jednak narzucać, ale zmienił ton na propozycję. Raczej brzmiącą na ofertę nie do odrzucenia. Zostając w Rebelii nie tylko miałaby dach nad głową i brata tuż obok, ale i nauczyłaby się wielu rzeczy. W tym co ważne - posłuszeństwa i słuchania się tego, co mówią dorośli. Ciekawe zaś, jak będzie wyglądać jej zachowanie podczas treningów, które planuje Nicholas wprowadzić niedługo i że to Vincent będzie uczył.

Vanessa Edams - 2019-08-09, 20:48

Tak czuła, że właśnie na tym opierać się będzie ich rozmowa. Słysząc warunki jakie przedstawił jej Nicholas, uniosła lekko brew.
-Niby brzmi jak propozycja ale raczej innego wyjścia nie mam.
Odpowiedziała obserwując go uważnie.
-Jeszcze wczoraj chciałam się usunąć, odejść... Ale po rozmowie z Vincentem, uświadomiłam sobie, że jeśli to robię to byłabym największą kretynką. Nie chcę znów stracić brata. Dla niego zgodzę się na wszelkie warunki.
Powiedziała będąc jednocześnie bardzo poważną. Teraz pozostało jej czekać na jego odpowiedź. Chwilę później jednak postanowiła coś dodać.
-Ale jest jedna rzecz. Tyle, że nie chciałabym by Vincent o tym wiedział.
Zaczęła wciąż go obserwując.

Nicholas Grenville - 2019-08-11, 23:32

Nicholas spodziewał się protestu z jej strony, co jednak pokazało przeciwieństwo tego i miło go zaskoczyła. Nie ukrywał tego po sobie. Sam też uważnie ją obserwował. Widocznie Vincent jak na starszego brata, potrafił jednak mieć wpływ na swoją siostrę. Szybko się chłopak uczy.
- Miło mi to słyszeć.
Skomentował krótko jej decyzję i nawet uśmiechnął kącikiem ust, jakby był z tego powodu zadowolony. Nie tyle, że dziewczyna znajdzie u nich schronienie i bezpieczeństwo, to jeszcze się wszystkiego odpowiednio nauczy.
- O co chodzi?
Spytał, kiedy zamierzała mu powiedzieć o czymś, o czym jej brat nie powinien wiedzieć. Zaczynało się robić ciekawiej, cóż takiego chciała przed bratem ukrywać?

Vanessa Edams - 2019-08-23, 21:49

Cóż, jak widać, ludzie wciąż potrafią zaskakiwać. A już w szczególności ci, po których się akurat tego nie spodziewamy. A co do Vincenta... Czy miał na nią wpływ? Może trochę, jednak nie do końca tak było.
Miała ochotę odwzajemnić ten lekki uśmiech jednak niemal od razu Nick spytał o co chodzi.
-Krótko po tym jak Vincenta zabrali, zachorowałam na anemię. Niestety ta cholera lubi powracać. I coś czuje, że nawraca... Potrzebuję żelazo. Dużo żelaza... Wiem, co pewnie zaraz powiesz, że to mój brat i powinien wiedzieć o stanie mojego zdrowia itd. Z tym, że nie chcę mu dokładać. O tym wiemy tylko my. I chciałabym, żeby tak zostało.
Miała nadzieję, że Nicholas zatrzyma to dla siebie. Wolałaby, żeby jej brat nie wiedział o wszystkim. Poza tym, starsi bracia nie muszą o wszystkim wiedzieć, prawda? Ogólnie wszystkiego i tak nie powiedziała Nickowi. Pominęła pewną drobną rzecz która była związana z jej anemią. A dokładniej, sama się jej nabawiła.

Nicholas Grenville - 2019-08-24, 15:49

Najczęściej tak jest, że pewna osoba słucha się tylko członka rodziny, lub kogoś komu najbardziej ufa. Dlatego Nicholas twierdził, że to Vincent, jako najstarszy z jej rodzeństwa, może mieć na nią jakiś wpływ. Choćby w przypadku pohamowania jej zachowania. Z nim, Nicholasem, było tak samo. Jako najstarszy, opiekował się młodszym bratem, krył go, upominał i uspokajał jego nerwy. Z siostrą nie miał tego, gdyż jak była jeszcze w pieluchach, musiał z miasta uciekać. Z tym uśmiechem, widocznie się rozumieli.
Następnie wysłuchał problemu dziewczyny, jakim okazała się być jej choroba - anemia. Nie było to pocieszające co prawda. Było widać, że zastanawiał się nad jej sytuacją.
- Również jestem starszym bratem i mam dwójkę młodszego rodzeństwa. Jak myślisz, byłbym zadowolony z faktu, gdyby któreś z nich ukrywało przede mną swoje problemy zdrowotne?
Zapytał, unosząc brew ku górze, ciekaw będąc jej odpowiedzi. Czy rzeczywiście zamierzała to ukrywać przed swoim bratem. Teraz może i tak, ale później, kto wie czy jej sekret nie wyjdzie na jaw. Na razie rozmawiali, spokojnie. Chciał wiedzieć, jak do tego podejdzie Vanessa.

Vanessa Edams - 2019-08-26, 04:54

W przypadku Vanessy i Vincenta, może byłoby podobnie, jednak Vinca bardzo szybko zabrali, wyprali go z uczuć itp. i ta więź w pewien sposób została przerwana.
Wysłuchała go co ma do powiedzenia po czym westchnęła.
-Na pewno byś nie był. Ale anemię idzie wyleczyć. Nim się nie obejrzymy a będzie po wszystkim. A jeśli o Vinca chodzi... Nawet nie zauważy.
Powiedziała po czym spojrzała w dół na butelkę w jej dłoniach. Trochę bolał ją fakt, że Vinc większą więź ma z młodą i Nickiem niż z nią samą, ale z drugiej strony, minęło tyle lat, dodatkowo żył z myślą, że się na niego wypięła.

Nicholas Grenville - 2019-08-28, 17:37

Z jednej strony Vanessa powinna się cieszyć, że jej brat odnalazł takich wyrozumiałych ludzi, którzy przygarnęli go po tym przez co przeszedł. Pokazali mu, że można żyć inaczej i otworzyć się na swoje emocje. Nadal się chłopak uczy, ale według Nicholasa, robi bardzo duże postępy.
Panna Edams odgadła odpowiedź. Nicholas nie były z tego faktu zadowolony, gdyby Chris czy Esther ukrywali przed nim swoją jakąś chorobę. Jednakże, sam święty nie był i ukrywał coś przed rodzeństwem. Powód jest prosty - nie chciał ich niepokoić. W tym przypadku jest wstanie zrozumieć młodą.
- Tego nie wiesz. Choroba jest nieprzewidywalna.
Odparł krótko, po czym westchnął.
- Zachowam to dla siebie, pod warunkiem że pójdziesz do medyków na dole i dasz się przebadać całkowicie, by mogli wywnioskować poziom Twojej choroby i cię leczyć. Zgoda? Jeżeli będzie źle, powiesz o tym Vincentowi.
Nie były to złe warunki, ale korzystne by jej pomóc.

Vanessa Edams - 2019-09-01, 20:28

Sama nie byłaby do końca zadowolona gdyby Vincent ukrywał przed nią stan swojego zdrowia. Ale z drugiej strony sama wie jak to jest.
Nie odpowiedziała na jego pierwsze stwierdzenie. Już myślała, że Nicholas nie zgodzi się zostawiać tego dla siebie jednak tu miło ją zaskoczył. Pytanie tylko jak wyjdzie to w praktyce.
-Zgoda.
Odpowiedziała tylko. W sumie nie było wzmianki o tym kiedy ma iść się przebadać, więc w razie co, miała jeszcze trochę czasu. Z drugiej strony, powinna to zrobić by lekarz dał jej odpowiednią dawkę żelaza.

Nicholas Grenville - 2019-09-07, 20:49

I to chciał usłyszeć. Zgodę na warunki jakie jej postawił, wtedy byłby skłonny utrzymać w sekrecie jej problemy ze zdrowiem. Musiałaby zaś od teraz podjąć się leczenia.
- Wspaniale. Jeżeli nie masz dzisiaj nic więcej do roboty, idź do medyków by Cię zbadali. Im szybciej to załatwisz, tym lepiej dla nas. A tym bardziej dla Ciebie. Jeżeli chcesz być pomocna dla Rebelii.
Nie to, żeby mieli słabszych się pozbywać, ale te słowa miały uczynić ją silniejszą. Jeżeli chce być przydatna nie tylko dla organizacji ale i dla brata, wspierając go i pomagając, musiała zacząć pracę nad sobą i dbanie o siebie.
- Jeszcze coś? Jeżeli nie, to jesteś wolna.
Dodał.

Vanessa Edams - 2019-09-24, 13:46

Nie koniecznie uśmiechało jej się lecieć do medyków już teraz. Zwłaszcza, że była skacowana. Ale nie koniecznie o tym chciała wspominać.
-Ok.... No to chyba wszystko wyjaśnione.
Powiedziała po czym wstała biorąc ze sobą wszystko co przyniosła.
-W takim razie do zobaczenia...
Dodała po czym wyszła.

/zt



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group