Relacje - Rick Bradford
Rick Bradford - 2018-06-27, 19:27 Temat postu: Rick Bradford
 Rick Bradford
Rick jest kundlem z DOGS od dawna. Przeszedł pranie mózgu i nie zawaha się niczego byle tylko wykonać powierzone mu zadania. To tak w skrócie dużym. Zapraszam chętnych do relek pozytywne IMI? I NAZWISKO - opis relacji
IMI? I NAZWISKO - opis relacji
IMI? I NAZWISKO - opis relacji negatywne IMI? I NAZWISKO - opis relacji
IMI? I NAZWISKO - opis relacji
IMI? I NAZWISKO - opis relacji neutralne IMI? I NAZWISKO - opis relacji
IMI? I NAZWISKO - opis relacji
IMI? I NAZWISKO - opis relacji
ronnie henderson - 2018-06-27, 19:39
W sumie to pomyślałam sobie, że może mogli by się znać z Ronniem jakoś z czasów, gdy walczył już jako mutant. Ronnie nie stronił od takiego towarzystwa, toteż właśnie w taki sposób mogliby się spotkać.
I podrzucę jeszcze Darcy. Co prawda w okresie, gdy był 'wolny' była studentką medycyny, ale może pracowała jako jakaś "pomoc medyczna" czy nawet wypełniała papierki jego lekarza (bo na pewno w jego klubie jakiś jest), ewentualnie zawsze może przepowiedzieć mu coś złego
Ophelia Engel - 2018-06-27, 20:00
A ja podrzucam Echo :D
Na razie jest jeszcze obiektem badawczym w D.O.G.S.ach, ale już ją szkolą na kundla. Z pewnością mijają się na korytarzach kompleksu, może zamienili kiedyś kilka słów?
Może Rick jest tym gościem, który potrafi na nią warknąć, gdy ta się waha i nie chce wykonać rozkazu? W sumie Echo mogłaby się go bać i traktować z pewnym respektem, nigdy się nie stawiać etc?
Donny Emerson - 2018-06-27, 22:53
Dobry, Donny jest w DOGS od samego początku i w sumie też jest chyba dla piesków dość istotny, bo regularnie pierze ludziom mózgi, więc powinniśmy się jakoś znać
Abaddon mimo tego czym się zajmuje, jest w zasadzie to jest idealistą i w sumie takim dobrym słoneczkiem niech Bóg błogosławi pranie własnego mózgu, więc w sumie z charakteru jest dość mocno przeciwieństwem Ricka.
Rick Bradford - 2018-06-28, 11:52
Ronaldzie! Dobry pomysł. Może nie tyle co tylko się spotkali, ale i dłużej pogadali. Zostali "wspólnikami" np. Ronnie obstawiał walkę, Rick ją wygrywał a hajs się zgadzał. Interes się kręcił. Może nawet Ronnie był obecny na ostatniej walce, tylko że mu udałoby się uciec przed DOGS.
Co do Darcy.Tak mogła być pomocą medyczną, do której często Rick trafiał poobijany po treningach i walkach. Widzę to tak, że Darcy była osobą której Rick mógł powierzyć swoje problemy, której mógł się po prostu wygadać. Mogła podczas jednego takiego spotkania przewidzieć mu coś złego To by było ciekawe.
Ale w obu przypadkach na chwilę obecną Rick nie bardzo może ich pamiętać. To by śmiesznie wyglądało gdyby spotkali się na ulicy, poznali go a on nie mógłby sobie przypomnieć.
Droga Echo. Bardzo podoba mi się pomysł. Rick idealnie odnajdzie się w roli gościa, którego Echo się boi. Może często dawać jej kazania na temat tego dlaczego rozkazy są świętością. Na początku pewnie robił to wszystko z poczucia obowiązku, ale może później tylko dla dobra Echo? Przecież dobrze wiemy jak DOGS traktuje tych nieposłusznych. Relacja do dalszego rozwinięcia
Donny. Skoro pierzesz mózgi to może Rickowi też coś wymazałeś? Ogólnie to ze względu na przeciwieństwo charakterów widzę to tak, że panowie z pozoru za sobą nie przepadają. Złośliwe uwagi, dogryzanie i denerwowanie drugiej strony. W myśl zasady kto się czubi ten się lubi, chociaż żaden z nich otwarcie by tego nie przyznał. I niestety często są zdani na swoje towarzystwo, gdyż możemy założyć że Rick często musi mu przeprowadzać kolejnych "pacjentów" do prania
Evie Russell - 2018-07-07, 00:11
Hej! Chciałabym jakąś relację z Tobą, Rick mógłby być jednym z pacjentów którymi zajmowała się na praktykach gdy przybył do dogsów był postrzelony i pewnie nieźle poturbowany. Pytanie czy chcesz iść w coś pozytywnego czy w coś negatywnego? :)
|
|
|