Poprzedni temat «» Następny temat
Rhydian Naurielith
Autor Wiadomość
Rhydian Naurielith


xxx

xxx

37%

brak





name:

xxx

alias:
xxx

age:
xxx

Wysłany: 2017-12-13, 18:00   Rhydian Naurielith

Rhydian Naurielith

Jestem bestią i bronię swojej Bell!
pozytywne
Ivette Turner - Moja droga Bell, której nie pozwolę skrzywdzić. Jest dla mnie wszystkim. Jest moim światełkiem w tunelu, promyczkiem nadziei i poduszką, do której zawsze mogę się wtulić bez obaw, że zostanę wyśmiany. Tylko ona zna moją wrażliwą i dobrą twarz. Tylko ona wierzy w to, że jestem coś wart i mam dobre serce. Dzięki niej taki właśnie jestem, a przynajmniej staram się być. Kocham cię Iv i zawsze będę, ale prawda jest taka, że nigdy nie pozwolę byś się o tym dowiedziała. Jesteś warta więcej i ktoś taki jak ja nie może zniszczyć twoich marzeń...

James Blood - Nie potrafię go rozszyfrować. Jestem gotów nawet stwierdzić, że jest bardziej szalony ode mnie. Niby go nie znam, ale coś w jego zachowaniu zmusza mnie by darzyć go sympatią. Jego aura jest jak immunitet, dzięki któremu jest nietykalny. Lubię go, ale też się go boję. Jeszcze wiele muszę się nauczyć i wiele informacji zdobyć na jego temat. Może dam mu szansę? W końcu od początku chciał dla mnie i Iv dobrze, ale... przecież tacy ludzie wyginęli!

IMI? I NAZWISKO - opis relacji
negatywne
IMI? I NAZWISKO - opis relacji
IMI? I NAZWISKO - opis relacji
IMI? I NAZWISKO - opis relacji
neutralne
Len Rathaway - Relacja z nim jest dosyć skomplikowana, ale zacznijmy od początku. Pewnej nocy przemieniłem się pod wpływem mocy księżyca i następnego ranka znaleziono mnie nagiego i całego we krwi. Wezwali policję i aresztowali mnie, a dokładnie jego ojciec wsadził mnie za kratki, bo tego samego dnia kilka godzin później znaleziono ciało kobiety. Nie potrafiłem im wytłumaczyć, że jestem niewinny. Sam z czasem zacząłem mieć wątpliwości. Grozili mi i zastraszali, a kiedy zaczęli dręczyć Ivette, która chciała mi pomóc, nie wytrzymałem. Kolejnej nocy przemieniłem się w gniewie i wydostałem z komendy. Uciekłem, ale chciałem się upewnić, że nie ja zabiłem tamtej niewinnej dziewczyny. To jeden z tych momentów, kiedy mój wilczy przyjaciel zgodził się ze mną, a przynajmniej po błaganiach Ivette i dorwaliśmy mordercę. Futrzak zajął się zemstą, a kiedy się obudziłem Ivette opowiedziała mi wszystko. Od tamtej pory bała się mnie. Przez wiele miesięcy unikała mojego wzroku...
Policja znalazła ciało zawieszone na drzewie z bebechami na wierzchu i rozgryzionym karkiem. Taki prezent ode mnie. Ukrywaliśmy się z Iv i na chwilę zmieniliśmy miejsce ukrycia, a Len i jego ojciec od tamtego pamiętnego wydarzenia już się nam nie narażali. Nie widziałem Lena, ale jako jedyny chciał mi pomóc. Zaskoczył mnie i darzę go szacunkiem. To dobry facet, ale równie niebezpieczny co ja. Wyczuwam to w jego zapachu...
IMI? I NAZWISKO - opis relacji
IMI? I NAZWISKO - opis relacji

[Profil]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,03 sekundy. Zapytań do SQL: 6