Poprzedni temat «» Następny temat
Heaven Reed
Autor Wiadomość
Heaven Reed


-

-





name:
-

Wysłany: 2020-03-23, 23:42   Heaven Reed
   Multikonta: Mary Pond, Jane Hills, Michael Shugart


Heaven Reed

urodzona w Kingman, Arizona 07/08/2004 roku, mieszka w okolicach Seattle kilku miesięcy, przynależy do niezrzeszonych, piastuje stanowisko logistyka mobilnego domu X, wizerunku użycza Emily Carrey


historia

Urodzona i wychowana w Kingman Ranch Mobile Home Park przez nieszczególnie bogatą rodzinę. Matka, Emily Johnson pracowała w supermarkecie starając się utrzymać rodzinę przez co nie często bywała w domu. Wychowaniem dzieci: Heaven, jej rok starszego brata Floyda oraz młodszej o dziesięć lat siostry Khaleesi zajmował się ojciec, Nathan Reed. Diler narkotyków, w dodatku nie przejmujący się jakoś szczególnie swoją pracą był kiepskim przykładem dla młodych umysłów. Mała Heaven to zauważała i przez pewien czas nawet bardziej pochwalała postawę pracującej ciężko matki. Jednak w miarę jak rosła chłonąc przypowieści ojca i starając się o akceptację starszego brata jej sposób myślenia konformistycznie dostosował się do nich. Musiało tak się stać, bo inaczej dziewczyna nie miałaby za bardzo z kim gadać. Niby czasem mijała jakieś dzieci na podwórku, ale opinia jej ojca robiła swoje i takie spotkania nie zawsze kończyły się dobrze dla dziewczynki.
W związku z tym szkoła była pierwszą okazją do regularnego spotykania rówieśników. Niestety Heaven nie stała się zbyt popularna. Można powiedzieć, że wręcz przeciwnie. Te kilka dzieciaków, które jednak nasłuchały się od swoich rodziców jak to źle będzie się trzymać z dzieckiem nieroba i dilera podzieliły się tą informacją z resztą. Wycofanie Heaven i to jak niezręczna była w kontaktach z rówieśnikami tylko ułatwiło podjęcie decyzji kto będzie klasowym kozłem ofiarnym. Dzieci potrafią być wbrew pozorom bardzo okrutne, a w dodatku to była podrzędna podstawówka w jakimś zapomnianym miasteczku w Arizonie zatem przemoc była wręcz integralną częścią co ciemniejszych korytarzy. Heaven zdarzało się wrócić do domu z siniakiem albo bez jakiegoś przedmiotu. Ojciec niespecjalnie się przejmował, a i dziewczyna nie chciała o tym opowiadać. Po pierwszym takim przypadku zorientowała się, że konsekwencje dla napastników są w zasadzie żadne, a dla niej ogromne. No bo co z tego, że zgłoszenie anonimowe jak i tak wszyscy w klasie wiedzą które podkablowało? Starała się więc by był to ostatni taki przypadek.
Mimo to pod koniec drugiego roku doszło do wyjątkowo śmiałego czynu, który mógł skończyć się dla dziewczyny bardzo źle. Dwóch chłopaków z jej klasy wraz ze swoim starszym kolegą potrzebowało się wyżyć po tym jak całej trójce zagrożono wywaleniem ze szkoły za “drobny” incydent. Na pustym korytarzu pomiędzy szatniami napatoczyła im się właśnie ona, Heaven. Drobna nawet jak na swój wiek dziewczynka, która już drugi rok robiła za ofiarę wszystkich wokół usiłująca przemknąć tak, by nie zwrócić na siebie ich uwagi. Zainteresowali się nią i zatrzymali żeby zrobić sobie z niej teatrzyk. W końcu Heaven nie wytrzymała i odpyskowała im. Do tego najwyraźniej celnie, bo wciągnęli ją do pomieszczenia, w którym przed chwilą odwieszała swoją kurtkę i wzięli się za bardziej poważne rozładowanie frustracji.
Usłyszał ich Floyd, który akurat zrywał się z lekcji. Gdy zobaczył co się dzieje, Heaven już zamazywał się obraz i ledwo miała siły walczyć o oddech z przedramieniem starszego chłopaka zaciśniętym na jej gardle. Prócz tego miała pękniętą skórę na skroni po oberwaniu w głowę luźną deską z ławki, kilka siniaków i nawet rozcięcie na nodze zrobione scyzorykiem jednego z młodszych. Postrach wszystkich dzieciaków i nauczycieli poinformował tą pechową trójkę, że właśnie zaczepiają jego siostrę, po czym pogonił ich. Pewnym ułatwieniem było to, że nie wpadli na wzięcie jej jako zakładnika tylko odważnie i uczciwie dali sobie skopać tyłki.
Po tym wydarzeniu Heaven postanowiła przyjąć podejście jej starszego brata. Dało się przeżyć schodząc innym z drogi, ale co to za życie. Lepiej odwrócić sytuację. Sprawić żeby wszyscy się Ciebie bali. Dadzą Ci spokój. I tak zaczęła się historia naprawdę bliskiej przyjaźni rodzeństwa. Już wcześniej się kochali i tak dalej, ale przez różnice między nimi każdy raczej trzymał się swoich spraw. Teraz dziewczyna zaczęła trzymać z bratem i starała się od niego uczyć. A uczniem była doprawdy pilnym. Cokolwiek nie postanowili zrobić robiła to najlepiej jak umiała. Oczywistą konsekwencją tej zmiany było opuszczenie się w nauce w trzeciej klasie, choć nadal szło jej lepiej niż Floydowi. Zwłaszcza z matmy, która od początku szkoły była jej zajawką. Podczas późniejszych bójek odkryła, że jej przeciwnicy są niesamowicie przewidywalni. Nie postrzegała tego jako moc, w końcu każdy potrafi stwierdzić co jest bardziej, a co mniej prawdopodobne. Nie zmienia to jednak faktu, że na przestrzeni kolejnych kilku lat zaczęło to przybierać całkiem niezwykłej skali. Tak niezwykłej, że co poniektórzy nie mogąc się pogodzić z porażką nazywali dziewczynę czarownicą. Przewidywała uderzenia na podstawie tego jak ułożeni byli przeciwnicy, trajektorię rzuconych przedmiotów, a czasem nawet spojlerowała zakończenie akcji w meczu. Znalazła sobie zabawę polegającą na podrzucaniu przedmiotów jak najwyżej i zaznaczeniu kołem gdzie spadną i jak się jej zdaniem pokulają. To drugie wychodziło często gorzej, ale całość wciąż była imponująca. Floyd też musiał docenić tą zdolność zwłaszcza gdy odkrył jak bardzo przydatna może być. Chociażby w planowaniu jakiś małych akcji.
Zdolności Heaven wykorzystywane w celach raczej niecnych rozwijały się stopniowo, a wraz z ich wzrostem pojawiły się efekty uboczne. Z początku drobne problemy z koncentracją w zatłoczonych pomieszczeniach i nasilenie dawnego strachu przed ciemnością. Myliła to z kiepskim samopoczuciem wywołanym może jakąś chorobą, ale w miarę jak objawy się pogłębiały, a zdolność przewidywania prawdopodobieństwo rosła. W końcu zaczęli to ze sobą wiązać. Szczęśliwie pozostałe dzieciaki nie ogarnęły co jest słabością Heaven, a ona sama jako tako nauczyła się radzić sobie z tymi niedogodnościami. Częściowo się do nich przyzwyczaiła, a częściowo znajdowała rozwiązanie jak chociażby rozpuszczenie włosów żeby częściowo osłaniały oczy czy pojedynczy mały LED w pokoju.
W pamiętnym dniu 2014 była oczywiście w domu. Dowiedziała się o ataku dopiero następnego dnia. Wszystkie wiadomości i internet huczały praktycznie tylko o tym. Jako wciąż dzieciak nie przejmowała się tym zbytnio. Co ją obchodziły jakieś wybuchy na drugim końcu kontynentu? Jednak ta walka jeszcze przed końcem wakacji opanowała cały kraj. Ludzie bali się puszczać dzieci do szkoły, a po lekcjach natychmiast odbierali je. Przynajmniej ci, których to obchodziło. W świetle nowych wydarzeń groźne rodzeństwo nieco przystopowało. Zaczęli też się zastanawiać czy jej zdolności nie wynikają właśnie z jednej z tych tak teraz nagłaśnianych przez media mutacji. Do podobnego wniosku prędzej czy później musiało dojść kilku uczniów, bo gdzieś pod koniec 2015 roku pogłoska jakoby Heaven była wiedźmą powróciła w nowej formie. Dobrze, że nikt z dzieciaków nie miał jaj żeby zgłosić jej niezwykły talent, a nauczyciele mieli zbyt wywalone na uczniów, by w ogóle to zauważyć. Wystarczyło więc nie przesadzać z obijaniem innym mord. Było to trochę trudniejsze, bo Floyd ukończył już edukację w tej zacnej placówce zostawiając swoją siostrę samą w tym wariatkowie, ale wyszło.
Następne 2 lata były nudnym przemieszczaniem się z domu do szkoły i z powrotem przeplatanym regularnymi wagarami. Tak aż jej brat nie okazał się sam mieć mocy. Ta była bardziej… przyciągająca uwagę. Na tyle, że prędzej czy później przyciągnęliby uwagę rządu nawet mieszkając w tak zapomnianym miejscu. W związku z tym po jakimś tygodniu-dwóch planowania ukradli upatrzony, chyba zapomniany przez właściciela van i wyjechali z miasta. Nie kierowali się nigdzie konkretnie. Po prostu unikali złapania. W drodze poznali inną dwójkę rodzeństwa, którzy podobnie jak oni uciekli z domu. Jednak radzili sobie z tym dużo gorzej. Postanowili ich przygarnąć. Mieli jeszcze miejsce, a dodatkowe ręce do skoków zawsze się przydadzą.
Jakoś tak wyszło, że dotarli w swoim vanie w okolice Seattle.





charakter

Dorastając w normalnych warunkach byłaby pewnie spokojną i bystrą nastolatką, ulubienicą nauczycieli marzącą by w przyszłości zostać naukowcem. Może matematykiem lub fizykiem. Ma do tego smykałkę.
Niestety warunki, w których dorastała były dalekie od normalnych. Jej głównymi autorytetami był ojciec-okazjonalny diler oraz brat wychowany przez tegoż ojca, przyzwyczajony do przemocy chojrak, postrach kujonów i nerdów. Heaven jest od nich spokojniejsza i bardziej racjonalna, ale podejście do wielu spraw ma podobne. Nosi się w skórze i glanach, ma kulturę tam gdzie słońce nie dochodzi, a policja zawsze będzie dla niej bagietami lub psami. Raczej nie łamie prawa dla zasady, ale w ramach ułatwienia sobie życia, zdobycia czegoś czy nawet dla zabawy to jasne, czemu nie. Wyrzutów sumienia mieć nie będzie. Wiele praw i tak nie na sensu więc dziewczyna pozwala sobie na interpretację które z nich i kiedy chce przestrzegać.
Nie jest pozbawiona kręgosłupa moralnego. Ma zasady, których nie złamie bez bardzo poważnego powodu i określone reguły kiedy dopuszczalne jest łamanie innych zasad. Wciąż jednak z perspektywy prawa jest kryminalistą, który nie widzi problemu z kradzieżą kilkuset dolarów czy jakiegoś interesującego ją przedmiotu. Na szczęście nie jest kleptomanem.
Co do sprawy mutantów na świecie to co ją to obchodzi? No szkoda, źle się dzieje, ale nie po to uciekła z domu żeby się tym przejmować. Tak długo jak nie jest to jej problemem, nie jest to jej problemem. Nie zamierza grać bohatera ani robić pod siebie ze strachu. Trzeba po prostu uważać, nie dać się zamknąć i już. A ona przez całe życie nigdy nie została przyskrzyniona.

opis mocy

Prawdopodobieństwo- widzi świat nie tak jak standardowy człowiek jako zestaw kolorów i kształtów, ale jako zbiór prawdopodobieństw. Oczywiście większość ludzi jest w stanie ocenić szansę na wystąpienie jakiegoś zdarzenia, ale dla Heaven jest to odruchowe i nad wyraz dokładne.
Na podstawie bodźców z otoczenia oraz zdobytych dotąd doświadczeń i wiedzy ocenia najbardziej i najmniej prawdopodobne zdarzenia w bliskiej przyszłości lub bardziej odległej jeśli się na tym skupi. Przetwarza przy tym astronomiczne ilości danych. Wszystkie informacje uzyskiwane z otoczenia włącznie z tymi, które normalnie nie docierają do świadomości człowieka żeby ten nie zgłupiał od nadmiaru bodźców oraz całą wiedzę włącznie z tą, którą dziewczyna pamięta tylko podświadomie. I w większości przypadków jest w stanie robić to na bieżąco.
W praktyce sprowadza się to do niemal bezbłędnego przewidywania najbliższej przyszłości. Typowo od 0,5 do 3 sekund zależnie od warunków. Może to zmaleć nawet do zera jeśli wokół jest zbyt wiele losowych czynników lub jeśli ich praktycznie nie ma urosnąć do kilkunastu sekund.
Wiąże się to też z pewną spostrzegawczością, która sprawia, że na przykład potrafi rozszyfrować sztuczki iluzjonistów bez większego problemu albo przewidzieć uderzenie na podstawie ruchu mięśni jeśli te są odsłonięte.
Moc wpływa też na przewidywanie odleglejszych wydarzeń, ale im bardziej Heaven wybiega w przyszłość, tym więcej jest niewiadomych i tym większy jest stopień niepewności co do ostatecznego wyniku. Stąd też nie lubi za bardzo myśleć o dalekiej przyszłości i ogranicza się do planowania skoków czyli zwykle nie dalej jak godzinę do przodu.


Niestety z natury tej mocy wynikają pewne niedogodności:
- Heaven nie potrafi skupić swojej mocy na pojedynczych elementach. Jeśli obserwuje konkretne miejsce czy element to dla danego obszaru obliczenia są dokładniejsze, ale wciąż jej moc przewiduje prawdopodobieństwo dla całego otoczenia. To powoduje, że nadmiar bodźców znacząco utrudnia jej skupienie się na czymkolwiek. Radzi sobie na ulicy średniego miasta, ale w godzinach szczytu potrzebuje sposobu by ograniczyć to co widzi chociażby naciągając na oczy kaptur. W sumie często to robi dla własnego komfortu
- Nie przewiduje przyszłości jako takiej tylko najbardziej i najmniej prawdopodobne scenariusze. Przewidzi następny ruch osoby postawionej naprzeciwko niej i byłaby genialnym kierowcą rajdowym, ale nie przewidzi nagłego wypadku
- Ma duży problem ze zmiennymi losowymi i pseudolosowymi. Wybuchy, ludzie zachowujący się nieprzewidywalnie czy automaty hazardowe. Ich obecność zmniejsza dokładność obliczeń i powoduje, że dużo mniejszy odcinek czasu może być przewidziany. Za to bardzo lubi gry karciane, bo karty są określone i można je liczyć w trakcie rozgrywki.
- Z drugiej strony jej przyzwyczajenie do bodźców jest posunięte znacznie dalej niż u normalnych ludzi przez co jeszcze gorzej znosi deprawację sensoryczną. Nawyk przewidywania prawdopodobieństw jest tak silny, że gdy nie ma na podstawie czego przewidywać wpada w panikę. Ludzi trzyma się kilka dni w izolowanym pomieszczeniu bez bodźców z zewnątrz żeby ich załamać. Heaven wystarczy kilka godzin. Czasem nawet nie.
- z powyższym punktem wiąże się trochę problem z zasypianiem. Trudno się zasypia gdy w otoczeniu jest za dużo bodźców, a gdy jest ich za mało dziewczyna zaczyna się bać. To doprowadziło do powstania całego przedsennego rytuału, który ma zapewnić, że przynajmniej do zaśnięcia będzie miała dokładnie wyważoną ilość informacji.




ciekawostki

1. Dobra rada, nie graj z nią w pokera. Ani w żadną grę hazardową. Nie będzie musiała oszukiwać by Cię oskubać.
2. Interesuje się iluzją i lubi prezentować iluzjonistyczne sztuczki. Najbardziej takie ze znikającym portfelem obserwatora.


[Profil]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 7