Alois Owen

urodzony w Black Lake 26 grudnia 2001 roku, mieszka w Black Lake zawsze, przynależy do niezrzeszonych, piastuje stanowisko ucznia, wizerunku użycza Mike Bailey
historia
Nie wiem, czy wiecie, ale obliczanie sumy wszystkich cyfr w jakiejś liczbie jest prostsze, niż sądzicie. Wystarczy przyjąć do siebie pewną prawidłowość: kiedy doliczymy w którymś momencie do dziewiątki, zapominamy o niej. I robimy tak z każdą następną dziewiątką, aż zostaną same inne liczby, które sumujemy.
Alois od dziecka wydawał się być inny niż jego rówieśnicy. Przykładowo na lekcji plastyki w pierwszej klasie podstawówki dzieci w jego klasie dostały hasło "człowiek w deszczu" i miały coś na ten temat narysować. Wszyscy naszkicowali człowieka stojącego w strugach deszczu, a Alois? Na jego kartce widniała wielka chmura, uśmiechająca się do widza. No cóż.
Dlaczego musimy tak traktować każdą dziewiątkę? To proste – zauważcie, że liczba dziewięć jest tak jakby liczbą o jedno mniejszą od jedynki. Przykładowo taka dziesiątka. Liczbą mniejszą o jedno jest dziewiątką, a sumą liczb w dziesiątce jest jeden. Dlatego dziesięć równa się jedynce. Mam nadzieję, że rozumiecie?
Ah, tak. Należałoby jeszcze dodać, iż urodził się w rodzinie, gdzie jego rodzice... co prawda kłócili się, ale raczej byli udanym małżeństwem. Otaczali Aloisa ciepłem i zrozumieniem.
Jak się dowiedział, co się w świecie dzieje? Po prostu chłopak lubi buszować po sieci.
I to był główny wpływ na to, że chłopak ma takie, a nie inne zdanie na temat tego, co się w świecie dzieje: mutanci mają prawo żyć tak samo, jak ludzie. Nie chce, by istniały jakiekolwiek organizacje. By to wszyscy chodzący po tym globie byli jedną i tą samą organizacją, zgodną ze sobą we wszystkim. Co do konfliktów między ludźmi a mutantami, nie ingeruje w nie, mimo że nie popiera takich rozwiązań. Woli raczej, by to się rozwiązało samo, bez jego ingerencji, chociaż ma momenty, gdy sądzi iż to tylko on może powstrzymać świat przed wojną. Ot, taka jakby... przeplatanka. Aloisa często trudno jest zrozumieć. Ale jest jeszcze jedna kwestia, która jednak jest jednostronna: nie zamierza dołączać do żadnej organizacji. Co do samej wojny, rodzice próbują odciąć go od rzeczywistości, jednak chłopak i tak jest na bieżąco, siedząc często w sieci. Ale nie boi się wojny, co jest nieco dziwne. Mimo, że zauważył nagłe zniknięcia pewnych osób.
Dodatkowo takie dodawanie ułatwia nam to, że: jeśli od dziewiątki odejmiemy liczbę x, otrzymamy pewien wynik. Niech to będzie y. Kiedy chcemy podwoić liczbę x, suma cyfr tego podwojenia jest równa liczbie, którą otrzymamy w działaniu: x-y. Chyba proste?
Zapomniano o sytuacji z rysunkiem. Początkowo rodzice sądzili, że z ich dzieckiem dzieje się coś niedobrego, ale nauczycielka i pedagog szkolny wytłumaczyły im, że nie ma powodów do niepokoju. Tak, nie ma, zwłaszcza że ma nieprzeciętny iloraz inteligencji, które wynosi u niego sto pięćdziesiąt trzy, i ma pasje: zna się na matematyce jak nikt inny, i podobnie ma się sprawa z astronomią.
Nie moja wina, że uwielbiam mówić. Czasami po prostu nie mogę się powstrzymać. I nie moja wina, że niektórzy nie są na tym etapie dojrzałości, co ja. Na pewno nikt nie zna się na matematyce, jak moja osoba.
Należałoby jeszcze zaznaczyć, iż jest wielkim gadułą. Z wiekiem jego gadulstwo staje się coraz to większe i większe. I ma swoje dziwactwa. Ale, całe szczęście, nie wykryto u niego żadnego zaburzenia.
charakter
Przede wszystkim należy zaznaczyć, iż Alois ma maniakalną skłonność do porządku i ustalonych norm, którymi kieruje się na co dzień. Przykładowo jeśli założy spodnie w kolorze zimnym, koszulka i bluza również muszą mieścić się w tej kategorii koloru. Wszystkie jego ciuchy posegregowane są przez niego według kolorów tęczy, podobnie sprawa się ma z płytami, według nazwy zespołu lub nazwiska artysty w porządku alfabetycznym. Tak, chłopak ma swoje dziwactwa, do tego dochodzi fakt, iż kolor błękitny doprowadza go do "obłędu" (w negatywnym sensie), podobnie jak rozpuszczone włosy u kobiet. Ponadto nie ma problemów w relacjach z innymi. Może ujmiemy to tak: nie boi się zagadywać i gadać, gadać, gadać... ah, tak, to jego chleb powszedni. Niektórych to jego gadulstwo wkurza, inni reagują pozytywnie, nierzadko uważając, iż to urocze. Co jeszcze? Ah tak. Lubi mówić o swoich największych pasjach, jakimi są matematyka wraz z astronomią. Ma na te tematy dość pokaźną wiedzę. Jego IQ wynosi sto pięćdziesiąt trzy. Rodzice kiedyś uważali, że Alois jest w jakiś sposób zaburzony, ale rozmowa z pedagogiem rozwiała ich obawy mówiąc, że wiele osób w jego wieku ma tego typu dziwactwa.
ciekawostki
~ Ma małą myszkę na przegubie lewej dłoni
~ Potrafi bardzo szybko dodawać do siebie cyfry
~ Jedną nogę ma krótszą od drugiej
~ Rodzice chcieli by chłopak grał na jakimś instrumencie, ale okazało się że nie ma do tego talentu
~ Nienawidzi dotykowych telefonów
~ Ma uczulenie na sierść
~ Myjąc zęby musi myć dokładnie dwie i pół minuty – i nie może się pomylić nawet o sekundę