Thomas Kevin Ellsworth

urodzony w Oklahomie 30 sierpnia 1982 roku, mieszka w Olimpii od końca listopada, przynależy do bezfrakcyjnych, piastuje stanowisko hakera, wizerunku użycza Jensen Ackles
historia
Starszy z synów Państwa Ellsworth, urodził się dorodnym chłopcem. “Pierworodny” tak śmiał nazywać go ojciec. Imię Thomas dostał po bracie matki, swoim wujku, który zmarł na reumatoidalne zapalenie stawów w młodym wieku. Drugie imię nadał mu po prostu ojciec, nie miał żadnej historii. Był jedynakiem, dopóki na świecie nie pojawił się jego młodszy braciszek. Może wtedy był jeszcze za mały by zrozumieć świat, ale czym był starszy tym bardziej opiekował się młodszym. Nawet jeśli czasem wolał wyjść sam z kolegami, a matka kazała mu zabrać małego Liama ze sobą.. Może nie było to za przyjemne, bo czasem śmiali się z niego koledzy, ze młodszy chodził za nimi jak cień. Mimo wszystko Thomas kochał swojego brata, nawet jeżeli podkradł mu zabawkę. W akcie zemsty ten zabierał mu słodycze.
Dzieciństwo do dwunastego roku życia było całkiem udane, rodzice ich kochali na sporo pozwalali, a Tom zaczynał być coraz bardziej rozbrykanym dzieckiem, który wchodził powoli w okres dojrzewania. Niestety pewnego dnia zamiast rodziców do domu zajrzała policja. Starszy z nich otworzył im. Tego co się dowiedział, w jednej chwili zmieniło jego życie diametralnie. Prawdopodobnie efekt szoku aktywował u niego gen x, który jednak nie dawał czystych objawów. Starał się nie płakać, nie okazywać emocji, musiał zaopiekować się swoim młodszym bratem. Rodzice nie żyli, a on musiał to powiedzieć młodszemu, nie była to dla niego dobra wiadomość, bo
młodszy stracił przytomność.
Thomas nie był pełnoletni zostali oddani do sierocińca. Dalsza rodzina nie chciała się zająć dwójką dzieciaków z traumą. Podczas pierwszych dni zauważył, że zamiast mniej jeść zaczął spożywać więcej jedzenia niż dotychczas, nie było to dla niego dziwne. Nawet to, że czasem kręciło mu się w głowie czy poleciała krew z nosa. Nikomu nie mówił o swoich dziwnych objawach, bo nie chciał nikogo martwić, a zwłaszcza małego Liama, dla którego musiał być teraz okazem męstwa. Chciał zastąpić mu ojca i matkę, przez co spoważniał i pewnie zbyt szybko dorósł będąc jeszcze dzieckiem.
Po roku od zamieszkania w sierocińcu Tom zdołał sobie wyrobić renomę “nie podchodź do mnie, bo ci przypierdolę”, nie był najlżejszym dzieckiem, prawdopodobnie tak radził sobie ze swoimi emocjami, chowając je pod maską brutalności i bronienia młodszego brata. Ta postawa przysporzyła mu i wrogów i sprzymierzeńców. Tego dnia co Liam wpadł na jednego z kolesi, z którymi Thomas się nie lubił, zdawało znów zmienić ich życie. Wszystkie dzieciaki na stołówce to widziały, a on sam aktualnie biegł by móc go obronić. Stanął jak wryty, kiedy widział jak ten gnojek popuszcza w spodnie. Część dzieciaków zaczęła się z tamtego śmiać, a przez inną części Liam został naznaczony mianem dziwaka. Starszemu z braci udało się jednak zachować zimną krew i czym prędzej złapał młodszego w ramiona, nie zdając sobie nawet sprawy z tego, że prawdopodobnie nieświadomie prowadzony instynktem mógł wyłączyć moce w młodszym z nim. Patrzył jak ten tracił przytomność i zabrał go szybko do pielęgniarki.
Ten rok dopóki Liama nie zabrał ten mężczyzna, był dla młodszego z nich tragiczny, Thomas bronił bardziej brata, może nawet po części odsuwając się od swoich znajomych, jednak nie chciał go zostawiać samego. Czuł się za niego odpowiedzialnym, a nie ma nic gorszego niż dzieciaki co upatrzą sobie kozła ofiarnego. Starszy Ellsworth zdążył wydusić z brata co się z nim działo, o dziwo nigdy to jakoś nie działało w jego obrębie, nawet jak go przytulał mimo jego protestów, sam nie wiedział, że przy bracie włączyła się jego własna moc, która automatycznie blokowała moc młodszego z nich, nawet jeśli nie był wtedy świadom tego, że był tak samo dziwny jak jego brat. Nawet jeśli ukradkiem przecierał swój zakrwawiony nos czy ledwo trzymał się na nogach.
Najgorszy czas jaki pamiętał to czas, kiedy ten obcy facet przychodził do jego brata, chciał mu dać w pysk, by się od niego odwalił, ale z drugiej strony zdał sobie sprawę, że to może być nawet szansa dla młodszego z nich by się stąd wyrwać by zaznać inne życie. Może dlatego mimo wewnętrznego cierpienia, starał się by brat polubił tego faceta. Nawet jeśli oznaczałoby by straciłby swój cel i pozostał sam. Zawsze przedkładał jego dobro nad swoje, nie zliczy ile razy pobił się w jego obronie, jednak.. Dzień jak zabierali Liama będzie pamiętał do końca swoich dni. Jedyne co mu zostało po nim to zdjęcie jak trzymali swoich rodziców za rękę, zrobione trzy miesiące przed ich śmiercią… Thomas nie pożegnał się ze swoim bratem, tego dnia na godzinę przed planowanym opuszczeniem Liama, po prostu zapadł się pod ziemię, zamykając w składziku, ściskając zdjęcie i płacząc cicho, dając chwilowy upust swoim emocjom.
~*~
Po zabraniu Liama z sierocińca poczuł się niezwykle samotny. Obrał jeszcze większa maskę na twarz niż do tej pory i na pewien okres trochę się odizolował od reszty. Trwało to parę tygodni nim udało mu się całkiem schować wszystko w środku siebie. Na jego szczęście nie dał z siebie zrobić ofiary, wręcz przeciwnie. Raz obił twarz jednemu chłopakowi tylko za to, że nazwał go niechcianym bachorem. Życie Thomas’a nie było odtąd usłane różami. Mimo wszystko nie został adoptowany, bo odstraszał od siebie potencjalnych rodziców, swoim charakterem, oraz zrobił jedną z większych głupot w swoim życiu.
Okres buntu był w nim tak wielki, że kiedy miał piętnaście lat do ich ośrodka zawitali bliźniacy: siostra i brat, którzy podburzali część ludzi do zbiorowej ucieczki z ośrodka. Może i nie byli pełnoletni i nie mieli za co żyć, ale oni znali wspaniałych ludzi. Wspaniali ludzie to coś co się szanowało. Dlatego nie mając nic więcej od stracenia Thomas zgodził się dać dyla. Akcja odbywała się w nocy, nie zdawał sobie sprawy z tego, że dzieciaki są zdolne do tego by wsypać środki nasenne do picia swoim wychowawcom, z resztą on miał za zadanie wypatrywać czy nikt nie idzie. Spisał się dobrze, udało im się zbiec w pięć osób. Bliźniaczka nazywała się Natasha (chociaż Tom podejrzewał, że nie było to jej prawdziwe imię) i od razu wpadła w oko małoletniemu Tomowi, nie wiedział jeszcze, że ta miłość przyniesie mu tylko problemów przed którymi będzie chciał uciekać.
Po ucieczce zamieszkali z typami spod ciemnej gwiazdy. To tutaj Ellsworth nauczył się kraść, skradać, włamywać, bić, posługiwać bronią, dilować. Byli dzieciakami co nie dały sobie w kasze dmuchać z niby wolnością uważających się za dorosłych. Stare bandziory bardzo chętnie ich do tych czynności wykorzystywali i uczyli nowy narybek życia na ulicy. Pomimo swojej kariery nie zapomniał o bracie, często łapał się na tym, że rozmyślał o nim i się zastanawiał czy chociaż on miał kochający go dom, otoczony ciepłem. Planował go odnaleźć jak tylko się wystarczająco odkuje…
Pewnego majowego dnia razem z Natashą urwali się nad jezioro, to tam ona pokazała mu coś pięknego. Poprosiła go by wszedł z nią do wody koniecznie nago, mieli wtedy po szesnaście lat. Tom, nie... Teraz Max, (po ucieczce nadali sobie nowe imiona) kiedy był po pasie w wodzie, dziewczyna zarzuciła swoje długie blond włosy i zaczęła śpiewać. Wokół niej zaczęły pojawiać się ryby, które roztaczały okręgi wokół nich, może by było to magiczne, jakby nagle się nie rozproszyły. Dziewczyna wyglądała na zaskoczoną, a Tom nie wiedział co właśnie widział. W ten dzień okazało się, że on sam nie był normalny. Dziewczyna znów zaczęła śpiewać, ale nic to nie dawało, czuła jakby coś nie umożliwiało używać jej specjalnego daru… Ten dzień był magiczny dla nich obojgu, w tym dniu jego ukochana była dziwolągiem jak jego brat, a on sam również ostatecznie dowiedział się o swojej mocy. Po tej nocy zaczął z nią intensywnie ćwiczyć moc, a ich stosunki zacieśniły się tak bardzo, że dziewczyna w wieku 17 lat zaszła z nim w ciąże.
Zostanie młodocianym gangsterskim tatusiem było trudne, dostał nowych obowiązków, na które niekoniecznie był przygotowany. Coraz częściej słyszał jak Mariam wrzeszczy z łóżeczka, codziennie to samo. Ojcostwo mu nie służyło, był za młody na to, zwłaszcza, że budynek, który prawie się rozpadła nie był idealnym miejscem na wychowywanie dzieciaka. Nawet jeśli mieli pieniądze z dragów czy włamań, tak nie mogli kupić czy wynająć czegoś lepszego. Dlatego Thomas zrobił najgorszy błąd w swoim życiu. Pewnego dnia poszedł na zakupy i już nie wrócił. Uciekł najzwyczajniej w świecie uciekł, od obowiązków, które na nim ciążyły.
~*~
Autostopem można było dostać się daleko chociażby do Miami, gdzie nikt cię nie znał, gdzie było daleko od wszystkiego. To tutaj zatrudnił się znów pod fałszywym imieniem Christopher Smith do pracy w osiedlowym sklepie przy wykładaniu towaru, a z czasem nawet jako sprzedawca. Udało mu się wynająć pokój ze studentami i powoli prowadził swoje życie z dala od kłopotów. Co jakiś czas zastanawiał się co słychać u Natashy i jego córeczki.. Gdzie znajduje się jego brat..
Zwykłe życie prowadził przez dwa lata, dopóki na swojej drodze nie spotkał Luke’a. Był to biznesmen, który często robił zakupy w sklepie gdzie pracował. To on go wypatrzył to on go chciał rozkochać w sobie. W pierwszej chwili Thomas się brzydził czegoś takiego jak bycie z facetem, w drugiej mieszkanie u Luka, korzystanie z dogodności życia, a przede wszystkim nauka samokontroli, bo mężczyzna dość szybko zauważył, że miał problemy z agresją. Mężczyzna był starszy od niego o 12 lat i naprawdę go kochał, wysłał go na kursy w tym informatyczny czy językowy, na treningi, które miały mu pomóc spożytkować swój wewnętrzny ból i zapanować nad sobą. Dość szybko Thomas nauczył się korzystać z komputera nie w ten sposób, który na pewno jego ukochany miał na myśli. Wszystko co nielegalne ciągnęło go jak magnes, na dodatek jego własna moc nie odpuszczała mu. Z czasem nauczył się ją kontrolować. Jednak musiał robić to systematycznie. Często w tłumie, wtedy mógł przynajmniej widzieć jej efekty, co było widać po niektórych ludziach. Nie był świadomy ilu jest ludzi takich jak on dopóki nie zaczął się uczyć korzystania z własnej umiejętności. Liam na pewno byłby dumny widząc, że nie był jednym dziwakiem.
Czemu zatem uciekł również od Luka skoro miał wszystko? Nie musiał pracować i spędzili ze sobą sześć lat życia? Tak naprawdę Thomas’owi było po prostu wygodnie z nim żyć, jednak zdążył się przekonać, że robił tutaj tylko za jeden z mebelków, do pokazania. Nie musiał pracować, miał się kształcić, zdobyć jakiś zawód i ... Czuł się jakby mieszkał ze sponsorem, którego spełniał po prostu dziwne fantazję o domu, gdzie on robił zdecydowanie za kobietę. Bo co jak co, ale Tom często opiekował się domem w sposób jakby ktoś nazwał “gosposia”. Luke nie mógł zrozumieć też jeszcze jednej kwestii, że ten pragnął odnaleźć jego brata, a skoro jego źródła nie pomagały Tom musiał prosić o pomoc innych hakerów. Najdziwniejsze w tym było to, że nie wiedział iż jego brat zajmował się tym samym.. Ku jego zdumieniu nawiązał więź z jednym z hakerów o nazwie DarkLand207, sam się posługiwał nickiem BlueSun. To właśnie ta osoba, zmusiła go do refleksji nad swoim aktualnym życiem i zmienieniu czegoś w nim. Tak nawiązała się jego jedna z najdłuższych więzi jakie miał w swoim życiu. Zanim jednak spotkał się z tym użytkownikiem, ten napisał mu by przygotował się do odejścia. Tom zebrał środki i po prostu odszedł zostawiając za sobą tylko wydrukowaną kartkę z przeprosinami.
~*~
11 Maja 2008 roku w Columbus w stanie Ohio, jeden z tamtejszych Mcdonaldów. To tutaj miało zmienić się jego życie po raz kolejny. Na samo spotkanie z DarkLandem nie był pewny czy się stawić. Miał nałożyć czerwoną bransoletkę na nadgarstku prawej ręki i być w krótkim rękawku, po tym ta osoba w sieci miała go poznać. Czy martwił się, że natrafi na seryjnego zabójcę? Szczerze potrafił o siebie zadbać na tyle by się tym nie przejąć, z resztą życie od utraty rodziców wcale go nie rozpieszczało. Jego zdziwienie jednak sięgnęło zenitu jak tylko poczuł na swoim nadgarstku dłoń, chciał od razu wstać i wyciągnąć pistolet, który miał przypięty do paska spodni. Jednak widząc kobietę zbaraniał. Była to kobieta w przybliżonym do niego wieku o naprawdę przyjemnym głosie. W życiu nie spodziewał się, że pisał z.. Laską, bo na pewno wtedy nie żalił by się jej przez sieć... To spotkanie i jej szczery uśmiech uświadomiły mu jednak, że nie był na świecie sam.
Dark, miała na imię Karen i tak jak pisała, jej brat też zaginął, dlatego chciała we dwójkę połączyć siły. Była tak samo jak on doświadczona przez życie i to zapewne ich tak do siebie zbliżyło. Nie.. Thomas nigdy nie czuł do niej mięty, to była po prostu jego wspólniczka zbrodni. Dwójka hakerów, dwójka mutantów, bo kobieta też okazała się obdarowana. Miał z kim ćwiczyć moc i ciało, miał z kim iść w końcu przez życie, czując się jak równy z równym. Można powiedzieć, że znalazł swoją bratnią duszę, chociaż od razu zastrzegli sobie bez jakichkolwiek zakochiwać, ale i tak czas nauczył ich, że czasem trzeba udawać zakochanych dla większego dobra.
2010 rok ten rok spędzali w stanie Kansas, to tutaj popijając kawę udało im się dowiedzieć o nowych braciach wchodzących na rynek zbrojeniowy. Wiedzieli, że nic dobrego z tego nie będzie. A już cztery lata później świat po ataku terrorystycznym dowiedział się o zmutowanych. Nie było im to na rękę, bo póki zmieniali ciągle swoje dane personale, póki okradali ludzi i spali w motelach, wszystko było dobre, a to wspomagało większe kontrole. Badali każdy możliwy trop, który mógłby prowadzić do odnalezienia, któregoś z braci. Z czasem Thomas również chciał odnaleźć swoją córkę. Co prawda bał się, czy w końcu nie zostaną złapani, ale potrafili po sobie zatrzeć ślady, znali się na swojej robocie, którą ciągle udoskonalali.
Thomas i Karen widzieli jednak w tej akcji na mutantów dla siebie szansę. Różne ugrupowania zrzeszających mutantów wychodziły. Ich kryjówki czasem ciężko było odkryć, jednak sami byli mutantami, dlatego jak już udało się informatora załatwić, udawało się i dojść do zebranych. Czasem wystarczył rysopis, czy pokazanie zdjęcia. Niestety Thomas niezbyt aktualne je miał.. Zawsze jednak z odmową się spotykali. Ich rodzeństwo bez dwóch zdań rozpłynęło się w powietrzu tak samo jak jego córeczką.
Większość lat to była tułaczka po całych Stanach, czasem było bardziej gorąco czasem nie, jednak nigdy nie wpadli, nie zostali wykryci. Los jednak bywa przewrotny i w końcu po dziesięciu latach wspólnego poszukiwania znaleźli realny trop. Na początku kwietnia pojawił się rysopis mężczyzny, który podobno zabił niejakiego James’a Taylora. Rysunek przedstawiał dorosłego mężczyznę po trzydziestce, jednak Thomas patrząc na niego miał wrażenie, że to mógł być jego brat.. Szczerze wolał nie wiedzieć czy naprawdę zabiłby człowieka co się z nim działo, ale to była jego jedyna poszlaka od dawna, dlatego chcieli ruszyć na stan Waszyngton.
To nie był koniec dobrych wieści, również udało się odnowić kontakt z jednym hakerem co mieszkał w Seattle, który uważał, że jego syn chodził do klasy z niejaką Mariam Wilson, może to i nie był jakiś trop, ale przesłał zdjęcie dziewczyny, która.. Była uderzająco podobna do Natashy… Dlatego postanowili zbadać dwie sprawy za jednym razem. Szczerze powiedziawszy nie wiedział co się stanie jak tylko wszystko okazało się prawda. Gdzieś naprawdę w środku niego tliła się jakaś nadzieja, ale przez tyle lat wszystkie drogi prowadziły ciągle do ślepego zaułka, może tym razem również tak było.
Zanim jednak znaleźli się w Seattle, wybuchnęła wojna. A co za tym szło, musieli pospłacać parę długów zaciągniętych u innych osób. Nie długów w postaci pieniędzy, nie.. To były długi w postaci pomocy. Dlatego byli jednymi z tych co w sierpniu pomagali w podbiciu stanu Nowy York, a potem we wrześniu pomagali mutantom w stanie Delawere, gdzie Thomas cudem uniknął śmierci z rąk jednego z psów, podczas blokowania mocy części ich użytkowników po przeciwnej stronie. Na pamiątkę po tej akcji ma bliznę z lewej strony za obojczykiem po postrzale. Październik również zszedł im na pomocy swoim znajomym, chociaż nie chcieli się w to mieszać, tak jednak Thomas musiał swoje poszukiwania zaniechać dla dobra mutantów i walce z Rządem.
Dlatego dopiero na początku listopada pojawił się wraz z Karen w Seattle. Co prawda zdawali sobie sprawę z panującej tutaj dziwnej grypy, oraz o tym, że w tym mieście to D.O.G.S. jest górą nad mutantami, pomimo walczącej Rebelii. Postanowili aktualnie niezbyt się mieszać w sprawy pomocy mutantom. Woleli skupić się na aspekcie znalezienia jego córki i brata. Dlatego tak jak zazwyczaj w nowym Stanie rozdzielili się na pierwsze dwa tygodnie, by rozeznać się w mieście czy też niedalekich większych miastach. Thomas wybrał wynajęcie małego mieszkania w niedalekiej od Seattle, Olimpii.
charakter
-Impulsywny
-Umiejący współpracować
-Pomocny
-Pewny siebie
-Zabawny
-Zawzięty
-Czarujący
-Skryty
-Szczery
-Infantylny
-Bezpośredni
-Godny zaufania
opis mocy
Blokowanie mutacji - mutacja polegająca na zablokowaniu mocy innych mutantów na określonym obszarze. Moc również pozwala na ich wykrywanie czy też po dotknięciu rozpoznanie jaką mutant kontroluje moc. Dotknięcie jednak nie umożliwia przejęcia mocy, można tylko ją zablokować.
Poziom pierwszy:
0-30%
-Blokowanie mutacji w obszarze do 10 metrów od siebie
Poziom drugi:
31-60%
-Blokowanie mutacji w obszarze do 20 metrów od siebie
Poziom trzeci:
61-94%
-Blokowanie mutacji w obszarze do 35 metrów od siebie.
-Możliwość ukierunkowaniu bloku np tylko z przodu własnej osoby.
-W obszarze działania wyczuwa, u ilu mutantów moc została zablokowana
Poziom czwarty:
95-100%
-Blokowanie mutacji w obszarze do 45 metrów od siebie.
-Blokowanie na obszarze może być użyty do poszczególnych mutantów.
-Dotyk fizyczny pozwala dowiedzieć się jaką mocą posługuje się mutant.
Atuty:
-Możliwość blokowania wszelkiej mocy na obszarze działania jego mutacji
-Możliwość dostrzeżenia innych mutantów, czy też rozszyfrowania ich mocy dzięki dotykowi
Skutki uboczne:
-Podczas długiego używania mocy zwiększone łaknienie, zawroty głowy, piszczenie w uszach, krwawienie z nosa
-Przy szukaniu mutantów na danym obszarze swojej mocy, suchość gałek ocznych
Skutki nadużycia mocy:
-Przy krytycznym stanie, moc sama siebie “wyłącza”, przez co użytkownik nie jest w stanie przez określony czas używać z mocy. Trwa to zazwyczaj dopóki postać nie odzyska sił od paru postów do nawet paru dni (w zależności jak MG zadecyduje)
-Na początku pojawia się jako drętwienie kończyn, potem może prowadzić do nie możliwości stawania na własnych nogach i do paru dni poruszania się o kulach, zwłaszcza jeśli moc w tym stanie się wyłączyła. (decyduje tutaj MG)
-Również początkiem nadużycia mocy, może być spowodowanie zamiast blokowania rozbudzenia w mutantach większą moc ich mutacji, co może być dla innych niebezpieczne.
-Ślepota parogodzinna do paru dni, w zależności ilu mutantów na raz chciałby zlokalizować po nadużyciu mocy.
Jak działa w praktyce:
-Blokowanie mocy trwa do max czterech postów, w zależności ile Ludzi znajduje się pod jej wpływem. Zazwyczaj MG ma nad tym kontrole większą i ocenia ile będzie trwał odpoczynek i blok. Jeśli rozgrywka jest prowadzona bez MG trwa to 4 posty na 4 odpoczynku lub jak uzgodnią inaczej użytkownicy.
ciekawostki
♦Jego moc ujawniła się w wieku 12 lat, ale nawet nie zdawał sobie z niej sprawy
♦Ma 18 letnią córkę, którą porzucił jak miała zaledwie parę miesięcy
♦Od przeszło dziesięciu lat szuka swojej córki i brata razem z kobietą imieniem Karen
♦Można powiedzieć, że to typ spod ciemnej gwiazdy: umie kraść, włamywać się nie tylko do komputerów i programów, bójki też nie są mu straszne
♦Jak wyżej to znaczy, że prócz tego, że był przez moment swojego życia gangsterem, jest teraz hakerem
♦Ten typ często nie panuje nad swoimi emocjami, które gromadzą się, a potem i tak muszą gdzieś dać ujścia, zazwyczaj na biednym sprzęcie, rzadziej na ludziach
♦Zawsze stara się mieć przy sobie swojego ukochanego sig sauer’a X-five (broń)
♦Ma problem z powiedzeniem co mu głęboko siedzi na wątrobie, tak samo jak z mówieniem o swoich uczuciach
♦W swoim życiu miał sporo różnych personaliów najbardziej znanymi są: Max Reed, Christopher Smith oraz David Rogers. Ten ostatni często był znany jako przedstawienie się innym mutantom.
♦Prawo jazdy na samochód ma co prawda lewe, ale nikt nigdy się nie zorientował
♦Jest po kursach z języka hiszpańskiego i niemieckiego, umie się porozumiewać w obu językach, gorzej z pisownią jeśli chodzi zwłaszcza o niemiecki
♦Co do jego seksualności, czasem zdarzył mu się niezobowiązujący seks, ale nie ma czasu na związki z zaangażowaniem// jest panseksualny
♦Umie świetnie gotować, ale by mu się zachciało trzeba umieć go podejść
♦Lubi dobre filmy oraz gry komputerowe, chociaż na nie nie ma za wiele czasu
♦Pomimo zawiłego życia nigdy nie wpadł w jakikolwiek nałóg, no o ile nałogiem nie można nazwać podróże w samochodzie, uwielbia jeździć
♦Nie cierpi rodzynek
♦Boi latać się samolotem, dlatego razem z Karen podróżują wszędzie autem
♦Uwielbia burze czy deszczowe dni, przypominają mu one o jego własnym wnętrzu
♦Czasem miewa głupawki niezbyt zrozumiałe dla innych ludzi
♦Zawsze nosi przy sobie stare zdjęcie rodzinne, które przypomina mu o jego bracie