Poprzedni temat «» Następny temat
How do you run away from things in your head?
Autor Wiadomość
Bradley Grey



Awesome

manipulacja Magią Chaosu

88%

szuka zemsty





name:

Bradley Grey,

alias:
Adam Bishop / Warlock Lord

age:
27

height / weight:
183 / 80

Wysłany: 2018-11-12, 01:46   How do you run away from things in your head?
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   Grosza daj Giftedowi! #darczyńca


// lipiec 2018 - parę dni po pierwszym treningu z Imari i Liamem

Pierwszy trening okazał się cięższy niż Brad przypuszczał. Po pierwsze nie sądził, że ma w sobie tyle pokładów mocy. Z drugiej strony, skoro była uśpiona na jakiś czas to po wypłynięciu nie był w stanie do końca nad nią panować. Nie był z tego powodu dumny, ale takie były fakty. Musiał zaczynać od początku. Jego psychika była do renowacji, a nad mocami nie panował tak jak kiedyś. Uczył się wszystkiego od podstaw można powiedzieć i bardzo mu się to nie podobało.
Ale na tym etapie był świadomy, że jego ignorancja i tłumienie emocji może stać się przyczyną śmierci dla niewinnych mutantów w bractwie. Nie chciał nikogo zranić, zwłaszcza ludzi, którzy po tym wszystkim dali mu schronienie i chcieli go naprawić. Ba, nawet nie oczekiwali nic w zamian.
Imari choć nie wiedział jak, miała na niego dobry wpływ. Jej głos był kojący i choć wydawało mu się, że traktuje go bardziej jak zwierzę niż człowieka, to nie miał jej tego za złe. Sam widział w sobie zwierzę kierujące się instynktem by przetrwać. Nic dziwnego, że inni też to widzieli.
W każdym razie dziewczyna była z tych osób, które chciały mu pomóc bezinteresownie, a Bradley nie mógł sobie pozwolić na odrzucanie dobrowolnej pomocy. Był świadomy, że sam sobie nie poradzi z tym wszystkim co dzieje się w jego głowie. I pod wpływem jakichś głębszych przemyśleń udał się do pokoju Imari. Szybko nauczył się kto gdzie stacjonuje, więc zapukał krótko do drzwi, ale zaraz po tym nieco zwątpił. Może nie powinien się narzucać i prosić ją o pomoc? Może powinien sam sobie poradzić? Robi z siebie tylko ciamajdę. Nawet nie wiedział, czy to wypada przychodzić do jej pokoju. Podrapał się po głowie i w sumie miał już zamiar obrócić się na pięcie i wrócić do siebie.
_________________

I'll start a riot
until you hear me
[mru]
[Profil]
  [A-]
 
Imari Blanc



Go all the way, have you fun, have it al. It will take you down.

support/rozwój mocy innych

60%

Trener





name:

Imari Blanc

alias:
Tara/Marceline Hopper

age:
26

height / weight:
173/48

Wysłany: 2018-11-16, 21:39   
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


Gdyby ktoś musiał w kilku słowach opisać Imari zapewne powiedział by, że została stworzona po to, by pomagać. I faktycznie na tym opierało się jej życie. Może nie była super ekstrawertyczna, a raczej baterie ładowała w samotności, ale równocześnie potrzebowała pracy z ludźmi, z innymi mutantami głównie, bo to używanie swojej mocy napędzało ją do działania. Świadomość tego, że swoimi umiejętnościami może komuś pomóc. Zapewne byłoby jej ekstremalnie ciężko gdyby nie mogła używać mocy.. a to miało dopiero nadejść. Na razie mogła się spełniać w tym, co lubiła najbardziej.
Podniosła się po tym, jak zapukał siegnęła po koszulkę, bo w pokoju siedziała w samym topie, dlatego też chwilę jej to zajelo, zanim wywróciła ją na prawą stronę i ubrała.
Otworzyła drzwi i zobaczyła odwracajacego się Bradleya.
Uśmiechnęła się.
- Hej. Co jest? - zapytała od razu, nie komentując tej chęci ucieczki. CHyba, że jak dzieciak rzucił się w korytarz z piskiem, ale o to go nie podejrzewała.
Czy traktowała go jak zwierzątko? Czasem.. chyba nie widziała innej opcji. Reagował jak zwierze, bite i trzymane w strasznych warunkach, więc musiała.. cóż, musiała się do tego dostosować. Rozumiała, że może nie lubić dotyku i nie kojarzyć go zbyt dobrze, dlatego jeśli nie musiała to nie dotykała go - i poza podtrzymaniem mężczyzny na pierwszym treningu tego nie zrobiła.
Podsunęła mu wcześniej tylko jakieś proste cwiczenia oddechowe na uspokajanie się i na razie zostawiła go na chwilę w spokoju.
_________________
do you look into the mirror to remind yourself you're there
[Profil]
  [A-]
 
Bradley Grey



Awesome

manipulacja Magią Chaosu

88%

szuka zemsty





name:

Bradley Grey,

alias:
Adam Bishop / Warlock Lord

age:
27

height / weight:
183 / 80

Wysłany: 2018-11-25, 22:40   
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   Grosza daj Giftedowi! #darczyńca


Brad w jakimś stopniu naprawdę ją podziwiał. Sam nie umiałby się tak w pełni oddać pomocy innym ludziom. Przedkładała dobro innych nad własne, co było niesamowite samo w sobie. On tak nie potrafił, a obecnie był dodatkowo nieufny wobec ludzi. Miał zniszczoną psychikę i nie było mu z tym dobrze. Na szczęście w Bractwie były osoby, które chciały mu pomóc.
Zatrzymał się gwałtownie, słysząc jej głos. Odwrócił się z neutralnym wyrazem twarzy, zupełnie jak gdyby nic się nie stało.
- Myślałem, że cię nie ma - okłamał ją gładko, choć nie był pewien czy dość wiarygodnie. Nie dbał o to. Nie był dość zdecydowany, poza tym obawiał się trochę przed kimś otworzyć. Nie wiedział, czy potem nie wykorzysta tego przeciw niemu. W takich lub innych okolicznościach.
- Możemy porozmawiać? - zapytał i mogła zobaczyć jego oczach, że walczy ze sobą. Z jednej strony chciał jej pomocy, a z drugiej strony chciał się odwrócić i uciec - zupełnie jak przestraszone zwierzę lub dziecko.
Nie wiedział też, czy kobieta zaprosi go do środka, czy pójdą gdzieś na zewnątrz? Było mu to właściwie obojętne, o ile nikt nie będzie w stanie podsłuchać ich rozmowy. Wystarczy, że przed nią miałby się uzewnętrznić, co go przerażało.
_________________

I'll start a riot
until you hear me
[mru]
[Profil]
  [A-]
 
Imari Blanc



Go all the way, have you fun, have it al. It will take you down.

support/rozwój mocy innych

60%

Trener





name:

Imari Blanc

alias:
Tara/Marceline Hopper

age:
26

height / weight:
173/48

Wysłany: 2018-11-29, 10:04   
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


Zapewne sporo osób było zdziwiony nieegoistycznym podejściem Imari i zapewne wielu by się zdziwiło, że kobieta uważa je za absolutnie egoistyczne. Pomagała innym, bo to sprawiało, że od czuła się potrzebna, że czuła się dobrze, bo zrobiła coś dla kogoś. Bo komuś bylo przez to lepiej. Tak, robiła coś dla innych i tak dalej, ale jej też przynosiło to pewną formę spełnienia - robiła to też dla siebie.
Uniosła lekko brew. Nie wiedziała do końca czy mu wierzyć czy nie, ale nie zamierzała tego kwestionować, skoro przyszedł, znaczyło to że czegoś potrzebował, a ona nie zamierzała go wyśmiewać, skoro odważył się do niej zapukać. Dla wielu osób był to ogromny wysiłek.
Uśmiechnęła się do niego ciepło i otworzyła szerzej drzwi.
- Wchodź - zaprosiła go do środka bez zawahania.
_________________
do you look into the mirror to remind yourself you're there
[Profil]
  [A-]
 
Bradley Grey



Awesome

manipulacja Magią Chaosu

88%

szuka zemsty





name:

Bradley Grey,

alias:
Adam Bishop / Warlock Lord

age:
27

height / weight:
183 / 80

Wysłany: 2019-01-13, 22:13   
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   Grosza daj Giftedowi! #darczyńca


Nawet jeśli pomagała innym również dla własnych korzyści to Brad nie uważałby tego za egoizm. Chciała czuć się potrzebna, ale dzięki temu robiła dobre rzeczy dla innych, więc to się liczyło. W każdym razie mężczyzna jeszcze nie miał okazji jej bliżej poznać, więc nie znał dokładnie jej pobudek. Widział ją może z dwa razy, w tym raz gdy pomagała mu z Liamem. Ale jak do tej pory zrobiła dobre wrażenie i nie podejrzewał jej o niecne zamiary czy przekręty.
Zawahał się jeszcze chwilę, gdy otworzyła szerzej drzwi i zaprosiła go do środka. Miała dobre chęci, ale czy on był gotowy? Z jednej strony chciał porozmawiać, a z drugiej strony cały czas się bał.
Ostatecznie postanowił skorzystać z zaproszenia i wszedł do środka. Rozejrzał się po pomieszczeniu i usiadł na najbliższym krześle, stołku, pufie, kanapie (a jeśli nie ma tam nic z tych rzeczy to ostatecznie łóżku).
- Nawet nie wiem od czego zacząć - westchnął cicho, a potem spojrzał na nią i miał jakąś nadzieję, że pomoże mu przez to przebrnąć i dzięki temu rozmowa będzie łatwiejsza.
- Mogę liczyć na twoją dyskrecję? Muszę wiedzieć, że to co tu powiemy nie wyjdzie poza ten pokój - powiedział i patrzył jej w oczy, bo chciał w nich zobaczyć szczere zapewnienie.
_________________

I'll start a riot
until you hear me
[mru]
[Profil]
  [A-]
 
Imari Blanc



Go all the way, have you fun, have it al. It will take you down.

support/rozwój mocy innych

60%

Trener





name:

Imari Blanc

alias:
Tara/Marceline Hopper

age:
26

height / weight:
173/48

Wysłany: 2019-01-19, 22:14   
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 lata Giftedów!


Było tam jakieś krzesło, mógł więc usiąść bez przeszkód. Imari zajęła miejsce na łóżku. Usiadła po turecku ściągajac buty i popatrzyła na Bradleya.
- Nie byłabym zbyt dobrym trenerem jeśli rozgadywałabym problemy innych, hm? Nie martw się - uśmiechnęła się uspokajająco - Zacznij.. może od tego, co się dzieje, że chciałeś przyjść - zaproponowała, bo od czegoś muszą zacząć, a to, jak dalej potoczy sie rozmowa to już zupełnie drugorzędna sprawa. Imari mogła mieć milion pytań, które chciała mu zadać, jeśli tylko zacznie rozmawiać i będzie miał ochotę na nie odpowiadać. Bo czasem niesgtety było tak, że nawet jeśli ktoś chciał.. to nic z teog, przynajmniej za pierwszym razem. Być może Imari będzie musiała wyjawić coś ze swojego życia, swoich problemów.. Nie miała pojęcia czy to będzie niezbędne czy nie. Jak chyba większość tutaj wolała zatrzymywać swoje problemy dla siebie.. Cóż, nie zawsze tak się da.
Obecnie siedziała, czekając aż Brad się odezwie. Nie wgapiała się w niego, bawiła się naderwaną etykietą na butelce wody, którą miała w dłoniach.
_________________
do you look into the mirror to remind yourself you're there
[Profil]
  [A-]
 
Bradley Grey



Awesome

manipulacja Magią Chaosu

88%

szuka zemsty





name:

Bradley Grey,

alias:
Adam Bishop / Warlock Lord

age:
27

height / weight:
183 / 80

Wysłany: 2019-01-20, 21:34   
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   Grosza daj Giftedowi! #darczyńca


Usiadł więc na krześle i poczekał aż dziewczyna na spokojnie usiądzie zanim zaczął mówić.
- Nie przychodzę do ciebie jako do mojego trenera, więc nie musiałabyś dotrzymywać tajemnicy - wolał o tym nie myśleć tak formalnie. Chciał myśleć, że przychodzi do koleżanki, która jest tak miła i pomaga mu w powrocie do zdrowia po ciężkich przeżyciach.
- Przyszedłem, bo nie radzę sobie z emocjami. A są bezpośrednio połączone z moimi mocami, przez co mogę stanowić zagrożenie. A nie chcę. Przynajmniej nie dla tych, którzy mnie uratowali i przyjęli - powiedział szczerze o swoich odczuciach względem całego tego bałaganu. Sądził, że ona pomoże mu uporządkować bałagan w głowie.
- Jestem... wściekły. Nienawidzę ludzi za to jacy są słabi i okrutni. Ta nienawiść trawi mnie od środka i czuję, że dopiero zemsta przyniesie ukojenie - nikomu tego nie powiedział. Nie chciał osądu, chociaż był świadomy, że może znów patrzeć na niego jak na zwierzę.
Czy będzie w stanie mu jakoś pomóc? Miał nadzieję, bo nie zwierzałby się jej z byle powodu.
_________________

I'll start a riot
until you hear me
[mru]
[Profil]
  [A-]
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 6