Poprzedni temat «» Następny temat
Świętowanie
Autor Wiadomość
Anna Payne



Teach me how to fight I'll show you how to win

Teleportacja

Kosmetyczka





name:

Anna Payne

alias:
Clarie Stevens

age:
26

height / weight:
165/54

Wysłany: 2018-10-02, 18:31   Świętowanie
  

   1 Rok na Giftedach!


/Koniec kwietnia 2018 roku/Pokój w jakimś pensjonacie.

Ann niemal jak zwykle po nocnej imprezie obudziła się nad ranem na totalnym kacu. Więc zaraz po tym jak się ubrała i w miarę ogarnęła, skierowała swoje kroki do kuchni po coś do picia. Jednak po drodze rzucił jej się w oczy jakiś list. Sięgnęła go i idąc po coś czym mogłaby ugasić kaca, spoglądała na kopertę. Był zaadresowany do jej brata, jednak zaniepokoił ją fakt, że ów list przyszedł z Vancouver. W pierwszej chwili pomyślała, że ten dupek; ich ojciec, może czegoś chcieć od Coltona, więc niemal od razu otworzyła kopertę. To co przeczytała, początkowo wprawiło ją w osłupienie, jednak chwilę później wyciągnęła telefon i zrobiła zdjęcie listu po czym znów włożyła do koperty i położyła na stole. Wiedziała, że musi dziś świętować. Nie mogła tego zrobić z bratem, gdyż ten nie miał pojęcia, że Anna miała tą "przyjemność" mieszkania z nim i doznania jego ciężkiej ręki. Niewiele myśląc, po cichu ogarnęła się do końca po czym chwyciła niezbędne akcesoria takie jak portfel i klucze od domu, i wyszła nim jej dogi braciszek się obudził.
Pierwsze co zrobiła, to zadzwoniła do Brada, że muszą się spotka, i że to pilne. Następnie zaś, złapała taksówkę która pierwsze co, zawiozła ją do najbliższego całodobowego monopolowego, gdzie zakupiła butelkę wódki, a później do pensjonatu. Trochę jej to zajęło, więc przeczuwała, że Brad już tam był i na nią czekał. Nie myliła się.
-Wyciągaj szkła.!
Powiedziała zaraz po wejściu do pokoju uśmiechając się lekko do niego po czym podeszła do niego i jak zwykle przywitała się z nim dając mu buziaka.
-Jest co oblewać.
Dodała na koniec stawiając butelkę na stoliku.
[Profil]
    [0+]
 
Bradley Grey



Awesome

manipulacja Magią Chaosu

88%

szuka zemsty





name:

Bradley Grey,

alias:
Adam Bishop / Warlock Lord

age:
27

height / weight:
183 / 80

Wysłany: 2018-10-02, 18:33   
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   Grosza daj Giftedowi! #darczyńca


//przed porwaniem

Brad nie robił dziś nic specjalnego. Można powiedzieć, że dzień jak co dzień. Trochę czasu na siłowni, by utrzymać formę fizyczną, trochę czasu na treningu mocy, żeby poziom umiejętności nie spadł. W międzyczasie jakiś obiad, prysznic i odcinek serialu dla relaksu. W końcu nie samą pracą i obowiązkami człowiek żyje.
Póki co to wszystko miał w planach, bo chłopina dopiero co budził się do życia. Zarwał trochę nockę, więc dobrze, że nie potrzebuje dużej ilości snu. Ostatnio nie uczestniczył w żadnej akcji, nie musiał jechać po żadne jedzenie czy leki. Mógł się zrelaksować i powoli zacząć przygotowywać na podróż po zapasy żywieniowe. Co prawda nie należało to do jego typowych obowiązków, ale czasem jeździł dla ochrony ich ludzi. Woleli nie ryzykować, a jednak zawsze się przydaje ktoś taki jak Brad.
Dzisiaj jednak otrzymał wiadomość telefoniczną od przyjaciółki z samego rana, która o dziwo była człowiekiem. O dziwo w sensie, że kolegował się z kimś, kto nie był mutantem. To nie tak, że ludzi traktował jak nic, bardziej chodziło o to, że to oni jego traktowali jak nic. Wszystkich mutantów tak traktowali i dlatego nie ufał większości.
Mimo to, z Anną było inaczej. Była naprawdę dobrą osobą, może nieco zepsutą przez ciężkie wspomnienia (bicie ojca), ale wiedział, że zawsze może na nią liczyć.
Spotkali się w "swoim miejscu" - w pokoju pensjonatu, gdzie zawsze opijali smutki i pocieszali się wzajemnie. Przyszedł wcześniej, dlatego zdążył się zadomowić i wyciągnąć na dwuosobowym łóżku.
Spojrzał na nią, gdy przyszła i od razu kazała wyciągać szklanki. Przekręcił głowę, ale zrobił co kazała. Położył dwie szklanki na malutkim stoliku i wziął ze stolika alkohol żeby od razu polać. Buziaka skwitował uśmiechem, jak zwykle.
- Mogę oblewać cokolwiek, ale w sumie chciałbym wiedzieć co to za wyjątkowa okazja - odezwał się nieco rozbawiony i podał jej pełną szklankę, jednocześnie biorąc swoją w drugą rękę.Był jeszcze nieco zaspany, ale to chyba nie przeszkodzi im w rozmowie. Alkohol z rana jak śmietana
_________________

I'll start a riot
until you hear me
[mru]
[Profil]
  [A-]
 
Anna Payne



Teach me how to fight I'll show you how to win

Teleportacja

Kosmetyczka





name:

Anna Payne

alias:
Clarie Stevens

age:
26

height / weight:
165/54

Wysłany: 2018-10-02, 18:34   
  

   1 Rok na Giftedach!


Anna cieszyłą się, że miała kogoś takiego jak Brad. Wiadomo, z Coltonem też mogła o wszystkim porozmawiać. Przynajmniej w teorii, ale to jednak nie było to samo. Dodatkowo, Ann nie wiedziała; przynajmniej na razie, o tym, że Brad podobnie jak jej brat, jest mutantem.
-Wiedziałam, że to powiesz...
Powiedziała z uśmiechem odbierając od niego szklankę, w między czasie wyjmując z kieszeni telefon i otwierając zdjęcie listu który zawiadamiał o śmierci jej ojca. Po chwili podała mu telefon.
-Czytaj.
Uśmiechnęła się lekko pod nosem. Jakoś nie potrafiła ukryć tego szczęścia jakie ją dotknęło. Jednak nie uważała, by zawał był wystarczającą śmiercią.
-Może to zabrzmi dziwnie, ale cieszę się jak cholera. Choć z drugiej strony szkoda, że tylko zawał go wykończył....
Po tych słowach upiła trochę alkoholu. Musiała przyznać, że na kaca było to dla niej najlepsze lekarstwo. Zwłaszcza, że kac męczył ją odkąd tylko się obudziła. Jednak z radości jakoś nie miała czasu by coś z tym wcześniej zrobić.
_________________


<div style="font-family: 'Satisfy', cursive;font-size:35px;position:relative;COLOR:#786380;margin-bottom:-10px; text-shadow: 3px 3px 3px #9C8FA1">Anna Payne
<img src="http://data.whicdn.com/images/44943502/tumblr_meb5loJUDW1rq6dzao1_500_large.gif" style="border-radius: 30px 30px 0px 0px; width: 250px; border-left:#7E6985 4px solid;border-right:#7E6985 4px solid; border-top:#7E6985 1px dotted; border-bottOm:#7E6985 1px dotted; opacity:0.6">
[Profil]
    [0+]
 
Bradley Grey



Awesome

manipulacja Magią Chaosu

88%

szuka zemsty





name:

Bradley Grey,

alias:
Adam Bishop / Warlock Lord

age:
27

height / weight:
183 / 80

Wysłany: 2018-10-02, 19:34   
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   Grosza daj Giftedowi! #darczyńca


Bradley nie miał rodzeństwa, więc nie do końca rozumiał tak bliską relację międzyludzką. Miał za to przyjaciela, którego traktował jak brata, więc może to na podobnej zasadzie działa? W każdym razie nawet dla niego było to oczywiste, że to nie to samo - rozmawianie z bratem, a przyjacielem.
- Jestem aż tak przewidywalny? - udał smutek, po czy wywrócił oczami. Może za długo się już znali, że dziewczyna przewidywała jego zachowania i słowa. Chociaż czy to powód do zmartwienia? Raczej nie, bo nie widział w niej zagrożenia.
Kiedy podała mu telefon, przez dłuższy moment trzymał go i analizował treść w nim zawartą. Dopiero po chwili doszło do niego co właśnie przeczytał i od razu wyszczerzył się w uśmiechu. Może nie było to zbyt taktowne, ale wiedział jaki stosunek ma do niego Anna.
- Gratuluję, moja droga! Niech się w piekle smaży! - zaśmiał się radośnie i przygarnął kobietę do siebie, żeby "osobiście" jej pogratulować. Co prawda faktycznie śmierć była zbyt ulgowa jak dla niego, no ale lepsze to niż nic.
- Wyglądasz jak z krzyża zdjęta. Od wczoraj świętujesz? - zapytał z rozbawieniem, po czym znowu rzucił się na łóżko i w takiej pozycji półsiedzącej i półleżącej popijał wódeczki ze szklaneczki ( :lol: )
_________________

I'll start a riot
until you hear me
[mru]
[Profil]
  [A-]
 
Anna Payne



Teach me how to fight I'll show you how to win

Teleportacja

Kosmetyczka





name:

Anna Payne

alias:
Clarie Stevens

age:
26

height / weight:
165/54

Wysłany: 2018-10-02, 19:49   
  

   1 Rok na Giftedach!


Cóż, Anna miała i bywało to dla niej czasem uciążliwe, zwłaszcza, gdy próbował wpieprzać się w jej życie prywatne i odstraszał wszystkich płci męskiej od jej osoby. Czy to przy niej, czy za jej plecami.
-Aż tak, nie ale w tej sytuacji aż zanadto...
Powiedziała rozbawiona. Gdy analizował wiadomość którą mu pokazała przygryzła lekko dolną wargę oczekując na jego reakcję. Uśmiechnęła się szerzej gdy zaczął jej gratulować i w sumie, cieszyć ze śmierci tego gnoja razem z nią.
Natomiast słysząc jego słowa na temat jej wyglądu zaśmiała się.
-Nieee... O jego śmierci dowiedziałam się dziś rano gdy znalazłam ten list. Swoją drogą Colt się pewnie wkurzy, że otwieram jego listy... Ale w jednym przyznam Ci rację. Wczorajszy wieczór w klubie, był udany.
Doskonale zdawała sobie sprawę z tego, jak tragicznie musiała wyglądać. Zwłaszcza, widząc minę ekspedientki w sklepie gdy kupowała z samego rana wódkę. Jednak Ann się tym nie przejmowała. Usiadła obok niego na łóżku po turecku obserwując go.
-Teraz przynajmniej mam pewność, że ten dupek na pewno się tu nagle nie pojawi, chcąc czegoś ode mnie lub Colta. Ale ksiądz się zdziwi gdy na pogrzebie nie będzie ani mnie ani mojego brata...
Dodała upijając swojego trunku.
_________________


<div style="font-family: 'Satisfy', cursive;font-size:35px;position:relative;COLOR:#786380;margin-bottom:-10px; text-shadow: 3px 3px 3px #9C8FA1">Anna Payne
<img src="http://data.whicdn.com/images/44943502/tumblr_meb5loJUDW1rq6dzao1_500_large.gif" style="border-radius: 30px 30px 0px 0px; width: 250px; border-left:#7E6985 4px solid;border-right:#7E6985 4px solid; border-top:#7E6985 1px dotted; border-bottOm:#7E6985 1px dotted; opacity:0.6">
[Profil]
    [0+]
 
Bradley Grey



Awesome

manipulacja Magią Chaosu

88%

szuka zemsty





name:

Bradley Grey,

alias:
Adam Bishop / Warlock Lord

age:
27

height / weight:
183 / 80

Wysłany: 2018-10-02, 20:47   
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   Grosza daj Giftedowi! #darczyńca


Brada akurat ciężko odstraszyć, bo ma swoje zdanie i nie lubi jak ktoś mu coś narzuca wbrew jego woli. Poza tym jeśli podoba mu się jakaś dziewczyna to ona sama musi go odprawić, a nie zazdrosny brat, ojciec czy nawet facet (różne przypadki chodzą po ludziach).
- Wolę przyjąć, że po prostu tak dobrze mnie znasz - odpowiedział rozbawiony. Przewidywalność nie była raczej zbyt pozytywną cechą, dlatego z dwojga złego...
- Uu, niegrzeczna dziewczynka. Nie wolno czytać cudzej korespondencji, nie wiesz? - zapytał niskim, nieco uwodzicielskim głosem. Zaśmiał się na jej kolejne słowa. - Ty to masz zdrowie do chlania, podziwiam.
Sam za kołnierz nie wylewał, ale nie pił zbyt często, bo to zakłócało jego ćwiczenia i generalny stan ducha.
- Twój brat też nie pojedzie? - zapytał, bo w sumie skąd mógł to wiedzieć? Podniósł swoją szklankę w geście toastu. - Jeśli istnieje jakieś życie po śmierci, to życzę twojemu staremu najgorszych tortur w piekle!
Mało optymistyczny akcent, ale był szczery. Nienawidził ludzi, którzy znęcali się nad słabszymi czy upokarzali kobiety. Zasługiwali na karę gorszą niż śmierć.
- Czyli jestem pierwszą osobą, która się o tym dowiedziała, zaraz po tobie? - zapytał jakby chcąc się upewnić, że przekazała te wieści jemu w pierwszej kolejności.
_________________

I'll start a riot
until you hear me
[mru]
[Profil]
  [A-]
 
Anna Payne



Teach me how to fight I'll show you how to win

Teleportacja

Kosmetyczka





name:

Anna Payne

alias:
Clarie Stevens

age:
26

height / weight:
165/54

Wysłany: 2018-10-02, 21:07   
  

   1 Rok na Giftedach!


I właśnie to było to, co Ann można powiedzieć, uwielbiała w Bradzie.
-Co to to racja. Czasem mam wrażenie, że nawet za bardzo.
Nawet nie zdawała sobie sprawy z tego, że jest pewien fakt, który Brad ukrywa nawet przed nią. Mimo, iż przyjaźnią się już kilka ładnych lat.
-Podobno lubisz niegrzeczne dziewczynki...
Zawtórowała mu równie uwodzicielskim głosem. Lubiła się z nim tak droczyć. Choć nie koniecznie zawsze kończyło się to tylko na droczeniu. Nie raz już wylądowali razem w łóżku, jednak żadne z nich nie poruszało później tego tematu. Zawsze zachowywali się jakby się nic nie działo. Choć zapewne niejedna osoba nie raz brała ich za parę.
Zaśmiała się tylko słysząc o zdrowiu do chlania.
-No przepraszam bardzo, ale wczoraj piłam pierwszy raz w tym tygodniu...
Odpowiedziała rozbawiona. Jednak słysząc pytanie o tym, czy jej brat też nie pojedzie spoważniała po czy wypiła wódkę do końca ze szklanki.
-Nie sądzę... Z tego co mi opowiadał, to był świadkiem niejednej rzeczy w jego wykonaniu... Jak np to, że ja miałam 4 lata jak matka nas spakowała i uciekła z nami od ojca. A przeważyło to, że ojciec mnie uderzył. Colt miał wtedy 11 lat. Nawet po śmierci matki jej nie oszczędzał. Ciesz się, że nie słyszałeś co o niej mówił przez te dwa lata co z nim mieszkałam... Rzygać się chce na samą myśl.
Wypowiadając ostatnie słowa, sięgnęła po butelkę stojącą na stoliku i dolała im.
-A któż by inny? Chyba, że w tym czasie Colt zdążył łaskawie wstać i przeczytać list zanim tu dotarłam. Czyli gdzieś między wizytą w monopolowym a pochwaleniem Ci się tą radosną nowiną.
Po swoich słowach posłała Bradowi uśmiech.
_________________


<div style="font-family: 'Satisfy', cursive;font-size:35px;position:relative;COLOR:#786380;margin-bottom:-10px; text-shadow: 3px 3px 3px #9C8FA1">Anna Payne
<img src="http://data.whicdn.com/images/44943502/tumblr_meb5loJUDW1rq6dzao1_500_large.gif" style="border-radius: 30px 30px 0px 0px; width: 250px; border-left:#7E6985 4px solid;border-right:#7E6985 4px solid; border-top:#7E6985 1px dotted; border-bottOm:#7E6985 1px dotted; opacity:0.6">
[Profil]
    [0+]
 
Bradley Grey



Awesome

manipulacja Magią Chaosu

88%

szuka zemsty





name:

Bradley Grey,

alias:
Adam Bishop / Warlock Lord

age:
27

height / weight:
183 / 80

Wysłany: 2018-10-03, 18:20   
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   Grosza daj Giftedowi! #darczyńca


Zaśmiał się pod nosem, bo może i znali się bardzo dobrze, ale chyba nie aż ZA bardzo. Nie wiedziała o nim przykładowo, że jest mutantem. A co za tym idzie nie wiedziała o wielu szczegółach z jego życia. Będzie mógł być z nią w pełni szczery, gdy kiedyś się o tym dowie. W każdym razie nie skomentował tego, żeby się nie wydać.
- Dlatego jesteś niegrzeczna? - zapytał, ciągnąc tę małą grę. Ich przekomarzanki były na porządku dziennym, zresztą takie słowa były jak na nich dość delikatne.
- Czyżby był poniedziałek? - zastanowił się, jakby tracąc poczucie czasu. Oczywiście wszystko w żartobliwym tonie, bo nie chciał jej urazić tylko się pośmiać.
- Nie myśl o tym teraz - powiedział spokojnym tonem, sięgając po jej dłoń. Chciał ją tylko ścisnąć w ramach dodania otuchy i może odwrócenia trochę myśli od tego przykrego tematu? Wiadomo, że każdy miał jakąś przeszłość i gdyby on miał myśleć teraz o swojej to równie dobrze mogliby zrobić deprecha party.
- Czuję się zaszczycony - zaśmiał się i wypił alkohol do dna. Poczuł uderzające ciepło z tyłu głowy, ale chyba po prostu chciał się napić i zatracić trochę.
- Niedługo będę musiał wyjechać na jakiś tydzień do pracy, więc pewnie nie będziemy mieli zbyt dużego kontaktu. Postaraj się za bardzo nie tęsknić - mrugnął do niej zawadiacko, a tak naprawdę chciał jej po prostu dać znać, że go nie będzie i może nie odpisywać na wiadomości tekstowe. Dziewczyna wiedziała tyle, że jest ochroniarzem różnych obiektów i czasem jest zatrudniany przez zewnętrzną firmę do innych miast. Czyli właściwie to co robił na co dzień tylko bez tej otoczki mutantów.
_________________

I'll start a riot
until you hear me
[mru]
[Profil]
  [A-]
 
Anna Payne



Teach me how to fight I'll show you how to win

Teleportacja

Kosmetyczka





name:

Anna Payne

alias:
Clarie Stevens

age:
26

height / weight:
165/54

Wysłany: 2018-10-03, 19:48   
  

   1 Rok na Giftedach!


-Kto wie?...
Spytała uśmiechając się do niego figlarnie w odpowiedzi na jego pytanie odnośnie bycia niegrzeczną. Nie powiedziała by, że te przekomarzania były dość delikatne. Znając ich możliwości stać było ich na o wiele więcej.
Zaśmiała się jednak gdy wspomniał o poniedziałku.
-Już nie rób ze mnie alkoholiczki, dobra?
Poprosiła wciąż rozbawiona. Owszem, momentami mogłoby się wydawać, jakoby przesadzałaby z alkoholem, jednak nie do końca tak było. W tygodniu zazwyczaj przykładnie chodziła do pracy a wieczory spędzała w domu a dopiero w weekendy bawiła się w klubach i bawiła do białego rana.
Gdy uścisnął jej dłoń uśmiechnęła się lekko do niego. Brad potrafił ją pocieszyć jak nikt inny. Wiedziała, że w każdej sprawie może na niego liczyć. Ale i on mógł liczyć na nią. I wiedział o tym.
Słysząc o wyjeździe, spojrzała na niego kiwając głową. Uśmiechnęła się jednak szerzej słysząc ostatnie zdanie.
-Za Tobą nie idzie nie tęsknić...
Odpowiedziała po czym "wślizgnęła" mu się pod ramię układając się wygodnie trzymając butelkę w jednej dłoni a szklankę w drugiej.
-Tylko uważaj na siebie...
Poprosiła na koniec.
[Profil]
    [0+]
 
Bradley Grey



Awesome

manipulacja Magią Chaosu

88%

szuka zemsty





name:

Bradley Grey,

alias:
Adam Bishop / Warlock Lord

age:
27

height / weight:
183 / 80

Wysłany: 2018-10-03, 20:30   
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   Grosza daj Giftedowi! #darczyńca


- No nie... co by powiedział twój brat, gdyby wiedział, że próbujesz mnie uwieść! - powiedział niby to przerażony, ale całą wypowiedź skwitował sarkastycznym uśmieszkiem. Właściwie nie musiała go specjalnie uwodzić, była na tyle pociągająca, że wystarczyłby jeden gest, żeby go do siebie przyciągnąć.
- Moja zasada: nie rób czegoś, co już zostało zrobione! - po raz kolejny parsknął śmiechem. Nie robił z niej alkoholiczki tylko się z nią droczył. Lubił kiedy troszeczkę się denerwowała, bo chętnie ją potem "przepraszał".
Może czasem faktycznie zachowywali się zbyt swobodnie w swoim towarzystwie, przez co niektórzy mogli odnieść wrażenie, że są parą. Ale znając się tak długo (i dogłębnie, he he) nie sposób zachowywać się inaczej.
Wiedział, że może na nią liczyć, ale też nie chciał jej wszystkim obarczać. Wiedział, że jest człowiekiem i bał się mówić jej o poważnych sprawach, które mogłyby sprowadzić na nią kłopoty. Niektóre sprawy ukrywał dla jej bezpieczeństwa.
- W takim razie po przyjeździe ci to wynagrodzę - powiedział i kiedy wślizgnęła się pod jego ramię, uśmiechnął się i przysunął się, żeby nie dzieliła ich żadna odległość. - Może chcesz jakąś pamiątkę?
Odebrał od niej butelkę wódki, nalał im do szklanek, by mieli pełno i odłożył szkło na szafkę nocną.
- Będę. To wznieśmy toast za bezpieczną podróż - w sumie każdy powód dobry do napicia się. Gdy dziewczyna podniosła szklankę do ust, Brad specjalnie przytrzymał ją wyżej, żeby musiała wypić więcej. Za bardzo się oszczędzała, zdecydowanie!
_________________

I'll start a riot
until you hear me
[mru]
[Profil]
  [A-]
 
Anna Payne



Teach me how to fight I'll show you how to win

Teleportacja

Kosmetyczka





name:

Anna Payne

alias:
Clarie Stevens

age:
26

height / weight:
165/54

Wysłany: 2018-10-03, 21:09   
  

   1 Rok na Giftedach!


Zaśmiała się widząc jego "przerażoną" minę.
-A ciekawe co by powiedział na to, że wcale nie muszę próbować!?
Spytała rozbawiona. Doskonale wiedziała, co może robić by go uwieźć. A jej brat przecież nie musi o wszystkim wiedzieć. W sumie, nawet lepiej gdyby nie wiedział. Przynajmniej Brad nie będzie miał problemów ze strony Coltona. A i ona sama zaoszczędzi sobie bólu głowy od słuchania braciszkowych kazań i innego ględzenia. Dzięki Bogu jego dar nie polega na obserwowaniu i śledzeniu ludzi. Bo zapewne Ann byłaby non stop na celowniku brata.
Jej reakcją na komentarz odnośnie robienia z niej alkoholiczki pokwitowała lekkim uderzeniem go w ramię. Grabił sobie i dobrze o tym wiedział. I mimo to, uwielbiał ją denerwować. Mimo tego wszystkiego uśmiechnęła się do niego lekko.
Dokładnie taki sam powód podał jej kiedyś Colton gdy ta zaczęła wypytywać. Nienawidziła, gdy tak ją traktowano. Co z tego, że była człowiekiem? Dzięki Coltonowi odnosiła czasem wrażenie, jakby ludzie byli gorsi od mutantów. Na całe szczęście dla Brada, nie przyznał jej się, więc wciąż wierzyła, że jest człowiekiem.
Uśmiechnęła się tylko słysząc, że jej to wynagrodzi. Zawsze tak robił gdy wracał po dłuższym czasie w którym nie mieli kontaktu. Ale Ann nie narzekała z tego powodu.
-Ta.. magnes na lodówkę...
Odpowiedziała rozbawiona.
-Podróż, czas pracy i powrót. Bo niech no tylko się dowiem, że na siebie nie uważałeś i wrócisz poharatany jak kiedyś, to Cię żywcem zakopię.
To miało zabrzmieć jak groźba. Choć znając życie, w jej wydaniu raczej tak nie zabrzmiało. Doskonale zdawała sobie sprawę z tego, że każda groźba z jej ust nie brzmiała poważnie. Już brała łyka gdy Brad przytrzymał jej szklankę przez co o mało się nie zakrztusiła. Aż usiadła wyprostowana próbując się nie udusić. Nienawidziła takich momentów. Zaraz przypominało jej to o tym, jak kiedyś wpadła do basenu i zaczęła się topić.
-Zwariowałeś?! Chcesz mnie zabić?
Spytała po chwili gdy już poczuła się trochę lepiej.
_________________


<div style="font-family: 'Satisfy', cursive;font-size:35px;position:relative;COLOR:#786380;margin-bottom:-10px; text-shadow: 3px 3px 3px #9C8FA1">Anna Payne
<img src="http://data.whicdn.com/images/44943502/tumblr_meb5loJUDW1rq6dzao1_500_large.gif" style="border-radius: 30px 30px 0px 0px; width: 250px; border-left:#7E6985 4px solid;border-right:#7E6985 4px solid; border-top:#7E6985 1px dotted; border-bottOm:#7E6985 1px dotted; opacity:0.6">
[Profil]
    [0+]
 
Bradley Grey



Awesome

manipulacja Magią Chaosu

88%

szuka zemsty





name:

Bradley Grey,

alias:
Adam Bishop / Warlock Lord

age:
27

height / weight:
183 / 80

Wysłany: 2018-10-03, 21:35   
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   Grosza daj Giftedowi! #darczyńca


- Myślę, że próbowałby się ze mną policzyć. Ale nie poszłoby mu tak łatwo - zaśmiał się. Cóż, sam był potężnym mutantem, więc nie bał się jej brata w żadnym stopniu. Nie miał nic przeciwko, żeby jej brat się dowiedział o ich wyjątkowej przyjaźni, ale nie chciał robić problemów dziewczynie, dlatego to ona decydowała co jest lepsze. I najwyraźniej miała dobry powód, skoro mu nie mówiła.
Gdy stuknęła go w ramię, zaśmiał się jeszcze głośniej. Oj lubił ją denerwować i wiedział, że nie jest to moment, w którym jest bliska obrażenia, a mimo to przysunął się bliżej i pocałował najpierw jej ramię, a potem złożył kilka drobnych pocałunków na szyi.
- Nie złość się - wymruczał tylko, uśmiechając się zawadiacko.
Mogła nie lubić takiego traktowania, ale to było logiczne z ich strony. Jako człowiek nie miała żadnej określonej mocy do obrony, więc spoczywało na niej większe zagrożenie. Brad też miał różne nastawienie do ludzi. Ją akurat bardzo polubił, ale większość była dla niego niepotrzebnym dodatkiem.
- Dobra. Magnes na lodówkę i alkohol - nawiązał jeszcze do jej "problemu" alkoholowego, ale jego śmiech dosadnie dał do zrozumienia, że znów się droczy. Choć alkohol swoją drogą przywiezie. Na jej kolejne słowa, spojrzał na nią z rozbawieniem, ale też pewnego rodzaju czułością. To miłe, że się o niego martwiła.
- To chyba już lepiej wrócić martwym - udał przestraszonego jej groźbą, choć nie sądził, żeby była w stanie muchę skrzywdzić, a co dopiero jego. Trudniej zakopać jednak niż muchę. A odciski nie śpią!
- Wow, nie wiedziałem, że aż tak popłyniesz - powiedział też wyraźnie zaskoczony. Nie chciał aż tak jej przycisnąć, chyba za bardzo nie wycelował. Albo jest głupią bułą, no, jedno z dwóch. - Wszystko ok?
Pogłaskał ją po udzie i obrócił się całkowicie w jej stronę, odkładając swoją szklankę. Spojrzał z miną zbitego psa, żeby za bardzo nie krzyczała. Musiał ocenić jak bardzo się zdenerwowała i jak przyjdzie mu naprawiać szkody.
_________________

I'll start a riot
until you hear me
[mru]
[Profil]
  [A-]
 
Anna Payne



Teach me how to fight I'll show you how to win

Teleportacja

Kosmetyczka





name:

Anna Payne

alias:
Clarie Stevens

age:
26

height / weight:
165/54

Wysłany: 2018-10-03, 21:58   
  

   1 Rok na Giftedach!


Spojrzała na niego z lekkim niedowierzaniem ale też i z rozbawieniem. Nie mogła pojąć co faceci mają w sobie takiego, że czują się aż tak pewni siebie. Czasem nawet za bardzo pewni. A jeśli o jej brata chodzi i o jej przyjaźń z Bradem, to niby coś tam wiedział. Ale tylko tyle ile wiedzieć powinien. Czyli znajomość, przyjaźń i koniec. O bonusach - nic.
Pozwoliła mu te kilka pocałunków z lekkim uśmiechem na twarzy.
-Pomyślę...
Skoro i on się z nią droczył to czemu ona nie miałaby mu odpowiedzieć tym samym? To zadziwiające jak bardzo lubili się nawzajem przedrzeźniać. Już nie chciała mu nic odpowiadać na temat tego alkoholu. Choć była bliska powiedzieć, że jak chce to może zostać abstynentką ale ugryzła się w język. Nie wyobraża sobie świętowania jakiejś dobrej nowiny wodą lub upijać smutki w mleku.
Nic dziwnego, że się o niego martwiła. Był jej najlepszym przyjacielem. Na pewno nie było by jej lekko jeśli jemu coś by się stało.
Brad wyraźnie się zmartwił widząc co się stało.
-Tak... jest ok....
Powiedziała po czym wzięła kilka głębszych wdechów by móc w pełni dojść do siebie. Akurat o tym incydencie jak i o tym, że Ann nie potrafi pływać, nie wspominała nawet Bradowi.
-Nie rób tak więcej, proszę Cię...
Poprosiła. Nie miała zamiaru na niego krzyczeć. Chciał zażartować, ale wyszło jak wyszło. Nie mógł przewidzieć jej reakcji.
_________________


<div style="font-family: 'Satisfy', cursive;font-size:35px;position:relative;COLOR:#786380;margin-bottom:-10px; text-shadow: 3px 3px 3px #9C8FA1">Anna Payne
<img src="http://data.whicdn.com/images/44943502/tumblr_meb5loJUDW1rq6dzao1_500_large.gif" style="border-radius: 30px 30px 0px 0px; width: 250px; border-left:#7E6985 4px solid;border-right:#7E6985 4px solid; border-top:#7E6985 1px dotted; border-bottOm:#7E6985 1px dotted; opacity:0.6">
[Profil]
    [0+]
 
Bradley Grey



Awesome

manipulacja Magią Chaosu

88%

szuka zemsty





name:

Bradley Grey,

alias:
Adam Bishop / Warlock Lord

age:
27

height / weight:
183 / 80

Wysłany: 2018-10-03, 22:05   
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   Grosza daj Giftedowi! #darczyńca


Hej, a dlaczego Brad nie miałby być pewny siebie? Był przystojny, w miarę ułożony, dość zabawny, potężny... tylko pieniędzy mu brakowało, ale zawsze można ukraść. I tak z prawem jest na bakier, więc lżejsze kary poniósłby za kradzież, niż za sam fakt bycia mutantem. Przykra prawda, ale niestety tak było. A co do jej brata, to nie zależało mu, żeby go poznawać, więc nie robiło mu różnicy, czy wie o ich znajomości, czy też nie.
Zaśmiał się tylko, ale nie kontynuował pieszczot, żeby sobie za dużo nie pomyślała. Nie będzie jej aż tak rozpieszczać, bo podobno do dobrobytu człowiek szybko się przyzwyczaja. A Brad jednak nie zawsze jest w pobliżu.
Oho! I tu już Brad wykryłby pewien problem! No bo skoro nie wyobraża sobie życia bez alkoholu to ewidentnie mowa o uzależnieniu!
A na poważnie to pewnie przyznałby jej rację, że też nie mógłby sobie odmówić przy pewnych okolicznościach.
- Nie zrobię, obiecuję. Ale co się właściwie stało? - zapytał. Skoro miał tak więcej nie robić to chyba normalne, że chciał wiedzieć, co zrobił nie tak i w jaki sposób jego zachowanie spowodowało jej panikę. Zwykłe przechylenie szklanki raczej nie jest groźne dla zdrowia, tym bardziej nieco zdziwiła go jej reakcja.
_________________

I'll start a riot
until you hear me
[mru]
[Profil]
  [A-]
 
Anna Payne



Teach me how to fight I'll show you how to win

Teleportacja

Kosmetyczka





name:

Anna Payne

alias:
Clarie Stevens

age:
26

height / weight:
165/54

Wysłany: 2018-10-04, 10:34   
  

   1 Rok na Giftedach!


Owszem, mógł być pewny siebie ale to i tak nie zmieniało faktu, że Ann nie rozumiała akurat takiego zachowania u facetów. A co do kar, to zapewne by tak było. Gorzej jakby złapali za kradzież, a odkryliby, że jest mutantem. To byłyby dopiero cyrki.
Brad w takim razie miał pecha bo już się zdążyła przyzwyczaić do niego jak i jego "przeprosin". Jednak jeśli o uzależnienie chodzi, Ann nie widziała tego problemu który chyba nawet powoli zaczynał w niej kiełkować.
-Nic...O mało się nie zakrztusiłam.
Powiedziała nieco wymijająco. Nie kłamała. Ale też nie powiedziała wszystkiego. Jednak miała nadzieję, że nie będzie wypytywał o więcej szczegółów. Nie uśmiechało jej się zbytnio opowiadać o całym zajściu jakie miało miejsce kilka lat wcześniej.
_________________


<div style="font-family: 'Satisfy', cursive;font-size:35px;position:relative;COLOR:#786380;margin-bottom:-10px; text-shadow: 3px 3px 3px #9C8FA1">Anna Payne
<img src="http://data.whicdn.com/images/44943502/tumblr_meb5loJUDW1rq6dzao1_500_large.gif" style="border-radius: 30px 30px 0px 0px; width: 250px; border-left:#7E6985 4px solid;border-right:#7E6985 4px solid; border-top:#7E6985 1px dotted; border-bottOm:#7E6985 1px dotted; opacity:0.6">
[Profil]
    [0+]
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 6