Poprzedni temat «» Następny temat
Toby Jensen
Autor Wiadomość
Toby Jensen



The ghosts of the past speak to all who will listen.

rozmawianie z trupami

27%

były obiekt badawczy DOGS





name:

Trevor Jones

alias:
Thomas Walker | Toby Jensen

age:
24 lata

height / weight:
185/60

Wysłany: 2018-08-26, 15:01   Toby Jensen
   Multikonta: Matilde Wallace
  

   1 Rok na Giftedach!


Tobias 'Toby' Jensen
urodzony w Kansas City 27 stycznia 1994 roku, mieszka Seattle od 2 lat, oficjalnie przynależy do DOGS, piastuje stanowisko byłego obiektu badawczego, wizerunku użycza Andrew Garfield
historia

toby jensen

Dobry dom, dobry dzieciak. W tym jednym zdaniu można by było zawrzeć wszystko o dzieciństwie i dorastaniu Toby’ego Jensena. Pierwsze, niezwykle wyczekiwane dziecko, które obdarzono miłością od pierwszej jego minuty na tym świecie. Jego rodzice, choć byli dość młodymi i niedoświadczonymi ludźmi, wychowywali go w sposób niezwykle mądry, pozwalając mu decydować o swoim życiu. Kiedy chciał grać w koszykówkę – po prostu mu na to pozwalali, kiedy chciał pójść do szkoły muzycznej – nie widzieli w tym nic złego, kiedy zaczął się interesować samochodami – wykupili mu lekcje jazdy. Dzięki temu Toby był nauczony, by zawsze w siebie wierzyć, by nie bać się podejmować ryzyka, by oddawać się temu co kochał.
Miał 16 lat, kiedy się zaczął w niej zakochiwać. Nie od początku potrafił to nazwać słowami, ale kiedy wreszcie to zrozumiał – wpadł po uszy. Maya była… była właściwie wszystkim czego chciał. Ale jak to często w tym wieku bywa – nie potrafił tego powiedzieć na głos. Dziewczyna chyba nigdy na dobrą sprawę nie dowiedziała się, co chłopak do niej czuł. Początkowo spędzali ze sobą każdą jedną przerwę obiadową, potem spotykali się w weekendy, jeździli razem na wycieczki samochodowe, ale im dłużej to trwało, tym dla Toby’ego było coraz miej nadziei. Tym bardziej zostawał wpychany w ślepy zaułek – potoczenie nazywany friendzonem – bez wyjścia.
W jego rodzinnym domu coraz częściej zaczął pojawiać się temat zarazy. Choć początkowo Toby nie zagłębiał się w tego typu sprawy, uważając to za kolejną głupotę, tak kiedy te pogłoski zaczynały się nasilać, nie mógł dłużej tego ignorować. Mutanci, nadludzie, postaci nie z tej ziemi… Im więcej o tym słyszał w swoim domu, tym więcej czasu spędzał na zapoznawaniu się z teoriami spiskowymi. Właściwie chyba całkiem przypadkiem odkrył, że jego rodzice przynależą do zgrupowania nazywanego Genetically Clean. Nie do końca to rozumiał. Nie do końca dostrzegał to całe niebezpieczeństwo, o którym tak usilnie głosili, ale… ale skoro jego rodzice w to wierzyli to tak musiało być, prawda? Nie dzielił się tym z nikim, ale wraz z upływającym czasem sam zaczął wyrabiać sobie opinię o tej całej zarazie. Nie miał powodów, by nie podzielać zdania swoich rodziców. Skoro oni uważali to za słuszne, to tak musiało być. Byli w końcu dobrymi ludźmi.
Cały jego światopogląd runął pod koniec szkoły średniej, kiedy zorganizowano pożegnalną wycieczkę. Wydarzył się wypadek. To był po prostu zwykły błąd, coś czego Toby nie potrafił do końca pojąć. Pamiętał jedynie zamieszanie, pamiętał nagłówki gazet. Masakra w Kansas, tylko 10 ocalałych. Jego znajomi, koledzy ze szkoły, nauczyciele… Miał szczęście. On i Maya mieli cholerne szczęście. Coś się jednak zmieniło. Maya się zmieniła i Toby doskonale zdawał sobie sprawę. Nie była dłużej Mayą. Należała do tej zarazy, którą powinien się brzydzić, a mimo wszystko nie przestał do niej czuć tego, co na początku. Sytuacja zrobiła się gęsta, GC zaczęli posuwać się do naprawdę odważnych akcji, a jego rodzice… coś podejrzewali.
Kierowany impulsem, chcąc chronić zarówno dobre imię rodziców, jak i dziewczynę, którą kochał, tuż przed wręczeniem dyplomów, spakował samochód i razem z Mayą (oraz jej siostrą Alex) uciekł z Kansas.
Nie mieli żadnego planu. Nie wiedzieli gdzie jadą, nie wiedzieli co będą robić, właściwie to nic nie wiedzieli. Nic oprócz tego, że ich szukano, a oni musieli się ukrywać. Gdzieś w trakcie tej podróży zdecydowali, że pojadą do Bostonu. Miasto portowe, najłatwiej będzie się przedostać za granicę. Ale nie było łatwo. Ze względu na fundusze, na ich młody wiek, na nieustające poszukiwania, na dziwnie przyglądających się im funkcjonariuszy i na wymykającą się spod kontroli moc Mayi.
To wszystko trwało ponad rok. W zasadzie to mieli więcej szczęścia niż rozumu. Wielokrotnie byli blisko schwytania, ale jakimś cudem w ostatnim momencie udawało im się zwiać. Wreszcie dotarli do Bostonu. Ich szczęście nie potrwało jednak zbyt długo. Świat oficjalnie dowiedział się o mutantach, a ich dobra passa się skończyła, zamieniając ich życie w pasmo niekończących się porażek.
3 września 2014 roku był dniem, w którym umarł Toby Jensen.
On i Maya wpadli w ręce członków funkcjonariuszy policji. Tym razem nie udało im się uciec na czas. Tym razem, nie mieli żadnych szans. Wszystko działo się tak szybko, ale tylko jedna rzecz przyświecała mu cel – zapewnienie bezpieczeństwa Mayi. Jeśli ona ucieknie, wszystko miało się dobrze skończyć, czyż nie? W końcu on nie był mutantem, był tylko człowiekiem. Wypuszczą go.
Nic jednak nie potoczyło się zgodnie z planem. Jego broń przypadkiem wystrzeliła, niefortunnie zadając jednemu z policjantów śmiertelną ranę. Rozległa się strzelanina, a on sam musiał walczyć o przeżycie. Przy życiu trzymała go jednak myśl, że kiedy wreszcie wypuszczą go na wolność, on dołączy do Mayi, której w całym tym zamieszaniu na szczęście udało się uciec.
Nie spodziewał się jednak jednego… Nie spodziewał się, że zamordowanie tego cholernego policjanta sprawi, że on również dołączy do grona zarazy. Nie spodziewał się, że z wozu policyjnego nie będzie już ucieczki…

obiekt 45

Początkowo trafił do umieszczonego w Bostonie nieoficjalnego laboratorium przyszłego DOGS. Toby wówczas nie do końca wiedział co się dzieje, ale mimo wszystko był spokojny, prawda? Wciąż był człowiekiem. Po serii dziwnych badań dość szybko zrozumiał jednak, że z tego miejsca nie będzie dla niego ucieczki. Diagnoza była dość jasna: mutant.
Kolejne dwa lata spędził w oddziale w Bostonie, gdzie dość boleśnie testowano jego umiejętności. Wielokrotnie poddawano go torturom, by obalić coraz to nowsze teorie, stosowano na nim nie do końca dopracowane preparaty mutazynowe, by zobaczyć, jak wpływają na jego mutację. W większości przypadków jednak starano się rozwinąć jego mutację, by zrozumieć na jakiej zasadzie działają mutanci. Bo w końcu najlepszym sposobem na walkę z wrogiem jest zrozumienie wroga, prawda?
Po dwóch latach odesłano go do oddziału w Seattle, gdzie miał zostać przekształcony w kundla. Po kilku miesiącach zrezygnowano jednak z tego pomysłu i poddano go licznym terapiom normalizującym. W wyniku tych terapii odporność Toby’ego znacznie się pogorszyła, tracił włosy, wpadł w anemię i właściwie to ledwo wyszedł z życiem. Po 4 terapii zrezygnowano więc i z tego działania i postanowiono wykorzystać chłopaka do nieco innych celów. Zapewniono mu pomoc medyczną, podreperowano jego stan fizyczny, a potem… a potem poddano go praniu mózgu.

thomas walker

W kwietniu tego roku wreszcie postanowiono wcielić ten plan w życie. Stworzono nic niepamiętającemu Toby’emu nową tożsamość, a potem upozorowano jego ucieczkę z bloku X, by dać mu pozorne poczucie wolności. Tak naprawdę w karku chłopaka jest lokalizator, a każda próba zbliżenia się do jego szyi wywołuje w nim napady agresji.
Jaki jest tego wszystkiego cel?
Stwierdzono, że chłopak doprowadzi ich do innych mutantów. Bo kiedy tylko zaaklimatyzuje się w prawdziwym świecie, kiedy zdobędzie zaufanie innych odmieńców zrobią z niego maszynkę do zabijania. Nie tylko wywoła to popłoch w społeczności obdarzonych, ale również przywróci Rządowi miano gwaranta bezpieczeństwa, który ostatecznie wybawi ludzkość i unicestwi groźnego terrorystę.
Toby, a raczej Thomas nie ma jednak o tym zielonego pojęcia. Jest przekonany, że udało mu się uciec z oddziału DOGS w Bostonie i próbuje za wszelką cenę odzyskać pamięć. Na nowo uczy się życia, próbując sobie poradzić z uciążliwą mutacją, a także odnaleźć dziewczynę, która wielokrotnie nawiedza go w snach. Jest przekonany bowiem, że brunetka jest kluczem do jego przeszłości...

charakter
Jaki był Toby Jensen?

Toby Jensen był chłopakiem wychowanym w dobrym, pełnym miłości, ciepła i zrozumienia domu. Zawsze grzeczny, zawsze uprzejmy i niesamowicie wrażliwy. Choć nie przepadał za byciem w centrum zainteresowania i wolał obracać się w wąskim gronie przyjaciół, inne dzieciaki zawsze darzyły go sympatią. Nazywano go złotym chłopcem, który z pewnością miał osiągnąć w życiu wiele. Być może nie ze względu na inteligencję, czy dobre wyniki w szkole, ale ze względu na zasady, którymi się kierował. Szczerość, poświęcenie, uczciwość, pracowitość. W obecnych czasach mało było tego typu osób i to zdecydowanie go wyróżniało spośród tłumu. Mimo jego niepodważalnie dobrego usposobienia, miał zdecydowanie więcej wad niż zalet. Był porywczy i zawsze najpierw działał, a potem myślał, często spalając za sobą mosty. Zdecydowanie za szybko się przywiązywał, tracąc głowę dla nie zawsze odpowiednich osób. Jego odwaga nie miała wiele wspólnego z mądrością. Nie myślał też racjonalnie, pozwalając emocjom wziąć górę nad zdrowym rozsądkiem. Oprócz tego, jego zdecydowanie największą wadą była zbyt rozwinięta empatia.

Jaki jest Toby Jensen Thomas Walker teraz?

Próbuje się odkryć na nowo, próbuje zrozumieć, ale każda kolejna reakcja, każde wydobyte słowo jest dla niego zaskoczeniem. Jedynie z bliższych obserwacji jest w stanie powiedzieć o sobie, że jest: zagubiony, niecierpliwy i porywczy. Wszystko inne jest dla niego zagadką. A jak udało mu się odkryć – nie znosi niespodzianek. A brak świadomości, brak znajomości samego siebie niewyobrażalnie go dobija.
opis mocy

m e d i u m

"Zwykli ludzie... oni ich nie słuchają. Być może nie chcą, być może nie mogą. Ale nie popełniaj tego błędu. Martwi nigdy nie milczą."

Poziom I [0%-100%]

Moc Toby'ego polega na słuchaniu, rozmawianiu i widzeniu postaci, które już dawno pożegnały się ze swoim życiem ziemskim. Toby jest w stanie wyczuć, że ktoś umiera i niedługo pożegna się ze swoim życiem (dotyczy ciężkich chorób). Zmarli ci początkowo wyglądają jak typowi ludzie, dopiero z czasem na ich ciele pojawiają się defekty nabyte w wyniku np. krwawej śmierci.
Stosunek używania mocy do odpoczynku: 5/5.
  • Zmarli nawiedzają Toby'ego zazwyczaj bez jego woli i zawsze pojawiają się w najmniej oczekiwanym momencie. Czasami udaje mu się zorientować co zaraz nastąpi (na przygotowanie do sesji ma dwie minuty). Wówczas temperatura jego ciała spada o kilka stopni, a w powietrzu czuć nieprzyjemny zapach siarki.
  • Zazwyczaj nawiedzają go zmarli, którzy nie pogodzili się ze swoim losem i nie zdążyli załatwić wszystkich swoich ziemskich spraw.
  • Toby ma również możliwość zostania łącznikiem między zmarłym a inną żywą osobą. Wówczas wpada w coś podobnego do transu i kompletnie traci kontakt z rzeczywistością, dzięki czemu osoba, którą trzyma za rękę jest w stanie porozmawiać i zobaczyć zmarłego. Ten rodzaj aktywności jest jednak jeszcze bardziej niebezpieczny zarówno dla niego, jak i osoby, która korzysta z jego zdolności. Jeśli duch opęta inną osobę, może ona stracić pamięć lub umrzeć w wyniku wychłodzenia organizmu.
  • Nie wszyscy zmarli są przyjaźni. Bywają tacy, którzy nie odnajdują się w życiu pozaziemskim i są agresywni. Wówczas mogą skrzywdzić Toby'ego poprzez opętanie. Z kolei ci co są pozytywniej nastawieni - są w stanie pomóc Toby'emu w chwili zagrożenia, lub udzielić mu przydatnych rad.
  • Opętanie - podczas opętania zachowanie Toby'ego całkowicie się zmienia. Staje się on agresywny, nie ma kompletnie kontroli ani nad swoim umysłem, ani ciałem. Inni ludzie mogą zobaczyć, że coś jest z nim nie tak bo z jego oczu zaczyna lecieć krew.
  • Na tym etapie swojej mocy, Toby nie zawsze jest w stanie odróżnić zmarłego od osoby żywej. Im krócej osoba nie żyje, tym jest mu ciężej to określić.
  • Toby jest w stanie przywołać konkretnego ducha, ale tylko pod warunkiem, że zna personalia tej osoby i ma coś, co należało do tej osoby.
  • Nie jest wskazane przebywanie na cmentarzu.
  • W wyniku przeforsowania mocy: opętanie, omdlenia, drgawki, chwilowa utrata wzroku, zmarli mogą namówić go do przejścia "na drugą stronę". Im dłuższe używanie mocy - tym niższa temperatura jego ciała. Utrata poczucia rzeczywistości (wówczas myśli, że już umarł).
  • Skutki uboczne mocy: obniżona temperatura ciała, wiecznie zimne ręce, koszmary, myśli samobójcze, poczucie pustki (często przywiązuje się do zmarłych), paranoja, lunatykowanie.



ciekawostki
→ uwielbia słuchać muzyki, praktycznie nie rozstaje się ze swoim iPodem i słuchawkami
→ kocha samochody i szybką jazdę, jest świetnym kierowcą
→ jego rodzice pracują w GC
→ jego rodzice myślą, że nie żyje
→ ma lokalizator na karku, kiedy ktoś go dotyka w tym miejscu - Toby staje się agresywny
→ praktycznie nic nie pamięta ze swojego życia, jedynie urywki i pewne obrazy
→ przez brak pamięci jest bardzo rozdrażniony i często bywa agresywny
→ nie dogadywał się z siostrą Mayi - Alex
→ Toby jako dzieciak świetnie grał w koszykówkę
→ potrafi grać na perkusji (chodził do szkoły muzycznej)
→ jest uzależniony od mutazyny
→ bardzo źle znosił terapię normalizującą
→ jego ulubioną potrawą są frytki z keczupem (niezbyt wykwintnie)
→ podczas ucieczki wielokrotnie posuwał się do kradzieży, włamań i nielegalnych robótek
→ typem osobowości Toby'ego jest ENFP, z kolei Thomasa ISFP



[Profil] [WWW]
  [A-]
 
The Gifted



kocham tworzyć tematy i nie tylko

jestem kontem specjalnym

milio

Admin





name:

The Gifted

Wysłany: 2018-09-05, 18:25   

Karta zaakceptowana!
Poziom mocy: 28%


Drugiej tak uduchowionej postaci to chyba ze świecą szukać. Postaraj się nie chodzić po cmentarzach - czy to nocą, czy w dzień - i nie wyciągać ludziom trupów z szaf.
Poza tym, leć straszyć na fabule! Powodzenia! :faint:
Twoja grupa krwi to A-
[Profil]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ZAMKNIĘTY ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 8