Poprzedni temat «» Następny temat
Jace "The Deviant" Isbell
Autor Wiadomość
Jace Isbell
[Usunięty]

Wysłany: 2018-07-12, 18:40   Jace "The Deviant" Isbell

Jace „The Deviant” Isbell
urodzony w Berger w stanie Missouri 28 stycznia 1984 roku, mieszka Olimpii od jakichś 2 lat, przynależy do Bractwa Mutantów, piastuje stanowisko Uzdrowiciela, wizerunku użycza Ashley Purdy
historia
JJace urodził się jako pierwszy i jedyny syn Williama i Grace Isbelów. Rodzice bardzo ucieszyli się z potomka i chcieli mu przychylić nieba, dlatego, iż chłopczyk wydawał im się bardzo kruchy. Jego najmłodsze lata mijały w ciepłej, spokojnej i bardzo miłej atmosferze. Rodzice dbali o to by nic nie zabrakło ich pociesze. Zabierali ze sobą synka dosłownie wszędzie, by mały Jace poznawał nie tylko rodzinę ale i przyrodę oraz zwierzęta i muzykę. Każdego dnia była jakaś inna wycieczka i choć William i Grace często pracowali w domu nikt nie mógł przewidzieć tego, że ich szczęśliwe życie tak szybko dobiegnie końca. Pewnego dnia gdy Jace obchodził czwarte urodziny cała rodzina zdecydowała się pojechać do ZOO. Wszyscy byli podekscytowani i nikt nie przypuszczał nawet, że podczas powrotu stanie się tak wielka tragedia. Wizyta w ZOO, była bardzo trafionym pomysłem. Cała rodzina ubawiła się setnie gdy mały Jace starał się udawać poruszanie się małpek, a gdy tylko zobaczył, że te śmieszne stworzonka są w klatce chciał je koniecznie uwolnić, co na szczęście i dla zwierząt i dla chłopczyka się nie udało. Pod koniec wizyty jako prezent urodzinowy William i Grace kupili swojemu synkowi dwie zabawki: nadmuchiwaną małpkę i dmuchanego hipopotama. Jace oszalał z radości i od razu zmusił tatę do napompowania jednej z nich. Oczywiście ojciec spełnił prośbę swojego synka i nadmuchał mu małpkę. Chłopczyk gdy już siedział w samochodzie zaczął się bawić zwierzaczkiem, a jego rodzice rozmawiali o tym co zrobią jak wrócą do domu. Niestety droga powrotna się nieco przedłużyła i gdy już William chciał zjechać z drogi stanowej ich samochód zalały światła pędzącego prosto na nich innego samochodu osobowego. Ojciec Jace'a chciał ich jakoś uratować jednak nie zdążył wykonać manewru i jadące z naprzeciwka auto uderzyło prosto w ich maskę. Było słychać tylko krzyk Grace, chrzęst zgniatającej się blachy oraz huk zabawki Jace'a, a potem nastała głucha cisza. Na szczęście wszystko widział przejeżdżający obok kierowca ciężarówki. Prawie natychmiast zatrzymał swój wóz i pobiegł na miejsce wypadku. Oba auta były bardzo mocno zmasakrowane, a dzięki zabawce przeżył tylko Jace. Oczywiście kierowca TIRa zawołał pogotowie i policję jednak gdy ci przyjechali na miejsce mogli stwierdzić tylko zgon. Jace nie rozumiał co się dzieje i choć nie bał się ludzi nie wiedział dlaczego zabierają go z samochodu rodziców, a ich samych wkładają do jakichś worków. Chłopczyk miał niegroźne oparzenie na rączce i bardzo brzydkie rozcięcie na lewej nodze. Karetka szybko zabrała go do szpitala, a policjanci zaczęli poszukiwać jakichś krewnych Jace'a. Na szczęście dość szybko udało im się skontaktować z mamą ojca chłopczyka i tak nasz bohater trafił pod opiekę dziadków. Niestety to wiązało się z podróżą do innego stanu, lecz najpierw należało zorganizować pogrzeb rodziców Jace'a. Chłopczyk nie rozumiał czemu nie ma już jego rodziców i często budził się wieczorami z płaczem. Jego dziadkowie mieli nadzieję, że to przejdzie ich wnukowi jednak problemy ze snem trwały do momentu aż Isbell odkrył swoją moc. Ośmioletni wówczas chłopak wracał na farmę dziadków i zobaczył przy drodze małego kundelka, który miał łapkę zaplątaną w jakiś drut. Jace był bardzo mocno wyczulony na krzywdę zwierzaków podszedł do psiaka i zaczął go oswobadzać. Trwało to trochę, a że Isbell był jeszcze wówczas niepełnoletni jego dziadek wyszedł mu na spotkanie. Skulony chłopczyk siedząc w trawie nie zauważył, że doszedł do niego jego opiekun. Starszy mężczyzna stał i patrzył co też jego wnuk wyprawia. Wreszcie łagodnie odezwał się do chłopczyka i przeciął drut na łapce czworonoga. Psiak chciał się podnieść ale obrażenia były dość poważne. Jace i jego dziadek zabrali kundelka do siebie i tam zaczęli go leczyć. Nagle przez okno pokoju chłopca zaczęło wpadać światło gwiazd. Isbell poczuł dziwne mrowienie w palcach i na obu policzkach, a gdy przyłożył rączkę do łapki zwierzaka ona natychmiast do niej przylgnęła, a oczy chłopca z brązowych stały się stalowoszare z mocnym srebrnym połyskiem. Jego dziadek otworzył usta ze zdziwienia ale nic nie powiedział. Po niedługim czasie na łapce psiaka została tylko ta najcięższa i najbardziej brzydka rana, a pozostałe zniknęły. Oczy Jace’a wróciły do swojego koloru i nasz bohater zaczął głośno płakać. Nie trwało to jednak długo, gdyż chłopczyk bez uprzedzenia upadł na podłogę i zasnął. Starszy mężczyzna zawołał swoją żonę i oboje siedzieli przy swoim wnuku całą noc. Gdy następnego dnia chłopczyk się obudził i spojrzał na swoich dziadków oni zaczęli opowieść o tym co się stało. Ośmiolatek niewiele z tego zrozumiał, ale obiecał, że nie będzie ujawniał się ze swoimi specjalnymi zdolnościami dopóki nie będzie pewny, że może zaufać osobie, z którą podzieli się swoim sekretem. Przez cały czas gdy chłopczyk chodził do szkoły jego opiekunowie drżeli o tym, że wieść się rozniesie. Dni mijały, a Jace pomału dochodził do siebie po uzdrawianiu. Nie wiedział jak to działa co prawda ale strasznie bał się nocy i ciemności. Tylko od czasu do czasu gdy patrzył w niebo widział uspokajające go migotanie gwiazd. Niestety nie tyko to się zmieniło. Isbell choć nigdy nie był lubiany w szkole jeszcze bardziej odsuwał się od rówieśników i najczęściej podczas przerw przesiadywał sam albo gdzieś przy oknie albo na trybunach przy boisku. Działo się tak dopóki zaniepokojona tym faktem wychowawczyni Isbella nie zadzwoniła do jego dziadków. Kobieta poprosiła by oni pogadali z wnukiem jednak ta rozmowa nie przyniosła żadnych rezultatów. Jace stwierdził wówczas, że nie będzie rozmawiał z kolegami, bo oni powiedzieli, że jest głupi i brzydki. Cóż ani dziadek ani babcia chłopca nie chcieli mocniej wpływać na wnuka gdyż wiedzieli, iz jeśli chłopczyk się uprze to nic nie skłoni go do zmiany zdania. Chłopczyk rósł jak na drożdżach, a jego kontrola nad mocą ciągle rosła. Często po szkole pomagał dziadkowi w obejściu, a w nocy gdy była potrzeba leczył chore zwierzęta. Dziadkowie chłopca widzieli, że Jace z większą ufnością podchodzi do zwierzaków niż do ludzi i trochę ich to wtedy martwiło. Wszystko się jednak zmieniło, gdy chłopak stanął przed wyborem swojej drogi życiowej. Początkowo chciał iść na studia o kierunku grafika i projektowanie tatuażu, ale w ostatnim momencie zmienił je na te o kierunku realizacja dźwięku. Muzyka była bowiem drugą miłością chłopczyka. Wszyscy się dziwili skąd się wzięła ta nagła zmiana decyzji jednak nikt nie zamierzał niczego młodemu Isbellowi wyperswadować z głowy. Dziadkowie byli pewni, że ich wnuk doskonale wie dlaczego robi tak a nie inaczej i cieszyli się razem z nim gdy okazało się, że po egzaminach dostał się do wymarzony kierunek. Niestety to wiązało się z wyjazdem z rodzinnego miasta i pojechanie do wielkiego Los Angeles. Na początku Jace gubił się lekko w tej wielkiej aglomeracji jednak po roku pobytu w Mieście Aniołów pomału zaczynał się tam odnajdywać. Oczywiście dalej trenował swoje zdolności na zwierzakach, które spotykał w parkach lub na wzgórzach otaczających Hollywood. Owszem nocne wycieczki chłopaka długo nie zostały zauważone ale w końcu natknął się kiedyś na patrol policji gdy wjeżdżał w jakąś leśną drogę na rowerze i od tamtej pory jego eskapady straciły na częstotliwości i długości. Na szczęście trening mocy chłopaka nie rzucał się cieniem na jego nauce i Jace skończył naukę planowo. Nie chciał jednak wyjeżdżać z Miasta Aniołów i poprosił dziadków o to, by dali mu jeszcze rok czasu na powrót do domu. No cóż starsi państwo zgodzili się na to ale niechętnie. Isbell jednak musiał się tam sam utrzymać. Młody mężczyzna więc chcąc nie chcąc zaczął szukać pracy i wreszcie po trzech miesiącach ją znalazł w jednym z klubów w LA jako stażysta realizacji dźwięku. Oczywiście jego staż polegał tylko na tym by podłączać jakieś kabelki i przynosić kawę ale chłopak cieszył się gdyż mógł być bliżej muzyki. Akurat pod koniec roku traf chciał, że spotkał młodego chłopaka planującego założyć swój zespół. Cóż Isbell od jakiegoś czasu rozglądał się po ogłoszeniach jakie wystawiały rożne zespołu, gdyż na studiach miał swój zespół gdzie nie tylko śpiewał ale i grał na gitarze basowej. Oczywiście zespół się rozpadł po tym jak Jace skończył studia ale wiele się wówczas nauczył grając z chłopakami. Ten młody muzyk szukający członków zespołu miał na imię Felix. Isbell akurat siedział na scenie i podłączał kable do wzmacniaczy gdy poczuł, że ktoś za nim stoi. Odwrócił się i zobaczył wysokiego, młodego chłopaka, który uważnie mu się przyglądał. Jace prawie od razu złapał kontakt z Felixem i od słowa do słowa umówił się z nim i jego muzykami na spotkanie w prawie gry na basie. Isbell był przeszczęśliwy mogąc wreszcie pokazać komuś swoje umiejętności gry na instrumencie. Chłopcy zjawili się o odpowiednim czasie i zaczęli razem jammować. Jace czuł, że wreszcie znalazł swoje miejsce na ziemi i po trzech godzinach wspólnej gry dołączył do zespołu. Wtedy również musiał ujawnić się przed swoimi nowymi przyjaciółmi. Jeden z chłopaków wychodząc z potknął się o schody i rozciął nogę o kawałek szkła. Jace nie bacząc na nic szybko podbiegł do pałkera, wyniósł go przed klub, posadził na chodniku opierając o mur budynku i lekko się uśmiechnął. Położył rękę na ranie perkusisty i spojrzał w niebo. Udało mu się dostrzec lekką poświatę gwiazd. Nagle poczuł znajome mrowienie w palcach, ręka przylgnęła do rany pałkera, a Isbell, po uzdrowieniu jak zwykle stracił przytomność. Felix widząc co się stało podbiegł do Jace'a i zabrał go do siebie do domu. Po tych wydarzeniach Isbell i Dawn stali się najlepszymi przyjaciółmi gdyż wiedzieli, że mogą sobie nawzajem ufać. Oczywiście Jace po tym jak powiedział swoim dziadkom, że został przyjęty do zespołu nie wrócił na farmę tylko został z nowymi przyjaciółmi w LA. Isbell wraz ze swoimi kolegami zaczął dawać koncerty w klubach pozwalając, by zauważyli ich jacyś łowcy talentów. Grali w we wszystkich klubach w Los Angeles, a dzięki znajomością Jace'a ze studiów, było im łatwiej załatwiać koncerty. To zajęcie dawało Isbellowi wiele radości i spełnienia. Oczywiście wreszcie wyłapał ich jakiś łowca z wytwórni i zabrał całą piątkę na rozmowę w sprawie płyty..
charakter
Jace jest wielkim indywidualistą i ceni niezależność w miłości. Nie potrafi mówić o uczuciach i późno je w sobie odkrywa. Ma problemy z odróżnieniem miłości od przyjaźni, a podstawą związku są dla niego wspólne zainteresowania. To mężczyzna stały w uczuciach, lecz nie potrafi ich wyrażać swoich, przez co może być uznawany za osobę chłodną i wyniosłą. Ma również problem z pokazywaniem swoich emocji, przez co niestety bywa niezrozumiany przez społeczeństwo. Jace nie jest także typem osoby, który będzie obsypywał ukochaną komplementami czy namiętnymi wyznaniami, nawet jeżeli będzie ją bardzo kochał. Takie rzeczy nie leżą w jego naturze. Z reguły The Deviant jest także bardzo sympatyczny i towarzyski, raczej pozytywnie nastawiony do otoczenia, jednak zawsze trzyma dystans, bo tylko wówczas może mieć pewność, iż uda mu się zachować niezależność i wolność, bez których nie jest on w stanie wyobrazić sobie swojego życia. Jednak Isbell nie stroni od ludzi, lecz może się bez ich towarzystwa doskonale obyć i czasem chce po prostu pobyć w samotności. Czasem bardzo ciężko na niego wpłynąć i skłonić do zmiany zdania czy też poglądów. Jeśli Jace raz coś postanowi, będzie trwał przy tym tak długo, aż sam nie dojdzie do tego, że trzeba, by zmienić lub zmodyfikować swoje zdanie. Deviant lubi życie towarzyskie, a także wszystko co nieprzeciętne, oryginalne, i fascynujące. Isbell nie znosi rutyny i pedanterii. Nie będzie tolerował także przymusu, ograniczeń, skrępowania, i wszystkiego, co narzucone, lub co będzie jakiś sposób hamować jego wolność ruchów i swobodę myślenia. Jace'owi zdarza się też czasem intrygować innych ludzi nie tylko swoimi poglądami ale również swoim wyglądem jak i zachowaniem. Mężczyzna ma swój własny styl pracy. U ludzi nie rozumiejących jego psychiki, często uchodzi za lenia i nieroba. Całymi dniami może obijać się bezczynnie i nagle zabrać się do dzieła, przez co może zrobić w ciągu tygodnia więcej, niż inni w trzech miesiącach. Oczywiście, że taki sposób pracy wywiera fatalne wrażenie na współpracownikach. Jace jest bardzo dobrym przyjacielem, a jego przyjaźń zawsze będzie szczera. Inne jego cechy to również koleżeńskość, życzliwość i wierność. Zdarza mu się jednak bywać porywczym i niesubordynowanym jeśli chodzi złe traktowanie lub też torturowanie zwierząt, które kocha i stawia je wyżej od własnego życia jak również nie pozwoli wyrażać się źle na temat inności ludzi, których spotka na swojej drodze. Bywa wygadany i może się wydawać, że jest oschły i nieprzyjemny jednak to tylko i wyłącznie pozory, które mają na celu niedopuszczenie zbyt ciekawskich osób do jego prywatnego życia. Jednak nawet znając Jace'a przez wiele lat on może cię w każdej chwili zaskoczyć czymś nowym gdyż jak każdy Wodnik potrafi być czasami bardzo nieprzewidywalny.
opis mocy
Uzdrawianie światłem gwiazd- polega ona na wykorzystywaniu światła gwiazd do leczenia ran ciętych i kłutych. Może też dzięki penetracji ciała skondensowanym światłem usunąć kulę z organizmu. Jednak ta umiejętność bardzo mocno go osłabia i sprawia, że na dwadzieścia minut traci świadomość przez co jest bezbronny. Jeśli uzdrawiający zapomni o ograniczeniach jakie niesie używanie zdolności może na każdym poziomie zapaść w śpiączkę lub na dwóch pierwszych umrzeć z osłabienia organizmu. Uzdrawianie może mieć miejsce jedynie w nocy pod rozgwieżdżonym niebem lub w pomieszczeniu gdzie widać chociaż jego skrawek.


1 poziom: Zasklepianie niewielkich ran ciętych i kłutych 0% do 30% - posiadacz tej mocy może zasklepić niewielkie rany zarówno cięte jak i kłute poprzez zastosowanie energii pochodzącej z gwiazd. Osoba będąca na tym poziomie może zasklepiać lekkie rany.
Skutki uboczne: Zawroty i bóle głowy, mroczki przed oczami, nadmierna senność, pojawienie się skórze w miejscu leczonej rany niewielkiej blizny. Używanie mocy sprawia, że jej posiadacz czuje się zmęczony i pada w miejscu, w którym stał. Usypia natychmiast co sprawia, że jest bezbronny i nie może sam się poruszać.
Używanie mocy/ Odpoczynek po uzdrawianiu:3/6 postów

2 poziom: Zasklepianie obszernych ran ciętych i kłutych od 31% do 69% - na tym poziomie posługujący się tą umiejętnością może uleczyć głębokie i obszerne rany kłute jak i cięte poprzez zastosowanie energii pochodzącej z gwiazd. Osoba posiadająca ten poziom umiejętności może zasklepiać głębokie, obszerne i ciężkie rany cięte oraz kłute.
Skutki uboczne: Zawroty głowy, nudności, osłabienie organizmu, mroczki przed oczami, krótkotrwała utrata przytomności, pojawienie się niewielkiej ranki na ciele uzdrawiającego. Posiadacz tej zdolności pada tam gdzie stał i natychmiast usypia tracąc na parę chwil przytomność. Jest bezbronny i nie może się sam poruszać.
Używanie mocy/ Odpoczynek po uzdrawianiu: 4/5 postów

3 poziom: Zasklepianie ran ciętych, kłutych oraz usuwanie ciał obcych z organizmu od 70% do 100% - posługujący się tą zdolnością uzdrawiacz może zasklepić wszystkie rany cięte i kłute znajdujące się na ciele poszkodowanego. Dodatkowo może również poprzez skoncentrowanie energii pochodzącej z gwiazd może usunąć ciało przedmiot tkwiący w ranie.
Skutki uboczne: Utrata przytomności, zawroty głowy, osłabienie organizmu, opadnięcie całkowite z sił, omdlenia, mroczki przed oczami, ból i pojawienie się rany w miejscu, w którym miał ją uzdrawiany, bezsenność, możliwość pojawienia się koszmarów. Uzdrawiający upada w miejscu gdzie stał, siedział czy klęczał. Jest bezbronny, bezwolny i nie może się poruszyć przez całą noc. Momentalnie traci przytomność.
Używanie mocy/ Odpoczynek po uzdrawianiu: 3/3 posty.
ciekawostki
» Jako dziecko uwielbiał mazać kredkami po ścianach, co zaowocowało tym, że poszedł na studia związane z grafiką,

» Posiada prawo jazdy kategorii A i B,

» Uwielbia gwiazdy i lubi spoglądać w nocne niebo,

» Uwielbia motory i ma w garażu dwa motory marki Indian. Jeden czarny, a drugi biały,

» Kocha zwierzaki i jest dumnym posiadaczem dwóch kundelków wielorasowych, które nazwał Killer i Tokyo. Gdyby tylko mógł udzielałby się charytatywnie w schronisku dla zwierzaków,

» Od momentu odkrycia swojej mocy ma na twarzy malutkie czarne gwiazdki.

» Jest zapalonym fotografem,

» Uwielbia przebywanie na łonie natury, to go uspakaja,

» Artystyczna dusza. Potrafi grać na gitarze klasycznej i gitarze basowej,

» Jego największym uzależnieniem jest chyba kawa, bez niej nie ruszy się z domu,

» Lubi imprezy i czasem zdarzy mu się przesadzić z alkoholem jednak nie dzieje się to zbyt często,

» Jest nocnym markiem,

» Potrafi jeździć konno,

» Boi się wszelkiego rodzaju owadów bzyczących, a największy lęk wywołują u niego pszczoły, osy i szerszenie, wtedy ucieka z dzikim wrzaskiem jakby go co najmniej przypalali żywym ogniem,

» Jest bardzo tolerancyjny i nienawidzi naśmiewania się z innych. Dla niego nie ma znaczenia kolor skóry, pozycja społeczna, wyznanie, orientacja seksualna. Uważa, że wszyscy są ludźmi i jeśli nie chcesz dostać od niego w pysk lepiej nie obrażaj przy Jace'ie nikogo,

» Lubi czytać książki,

» Lubi zdrowe jedzenie oraz zdrowy styl życia. Nie przepada za fast-foodami, jednak za pizzę dałby się pokroić,

» Ubiera się zwykle w ciemne kolory, ponieważ bardzo je lubi i w innych nie czuje się zbyt dobrze,

» Czasem zakłada czarne okulary na oczy gdyż są one bardzo wrażliwe na światło słoneczne,

» Ma na obu rękach, palcach obu dłoni, torsie oraz plecach sporo tatuaży,

» Zdarza mu się jeść słodycze jednak nie czuje do nich jakiegoś większego pociągu,

» Nie lubi jak ktoś zachodzi go od tyłu, wtedy bywa nieobliczalny i jego reakcje mogę wydawać się dziwne,

» Fan rocka, footballu amerykańskiego, piłki nożnej i łażenia na koncerty. Wtedy ciężko go poznać,

» Uwielbia łazić po górach, jeździć na rowerze, czy też biegać. Ogólnie bardzo lubi uprawiać różne sporty, kiedyś chodził na siłownię ale znudziła mu się monotonia tego miejsca,

» Jego ulubionymi kolorami są czarny i srebrny,

» Jest uczulony na mango, papaję, jad pszczeli oraz na głupotę ludzką,

» Gdy odpoczywa nie rozstaje się ze słuchawkami, a gdy ktoś mu przeszkodzi musi się liczyć z opieprzeniem go z góry na dół.


 
 
Jace Isbell
[Usunięty]

Wysłany: 2018-07-13, 18:39   

Karta powstała w wielkich bólach ale jest gotowa do sprawdzenia.
 
 
The Gifted



kocham tworzyć tematy i nie tylko

jestem kontem specjalnym

milio

Admin





name:

The Gifted

Wysłany: 2018-07-13, 20:02   

Sprawdzamy :box:
[Profil]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 8