Alba... - A może jednak emocje trochę można było odczytywać? - Jak się czujesz? Jesteś cała? Wszystko w porządku? Ja żyję, ale trochę się pokomplikowało. Nie możemy wrócić do Bractwa.
_________________
I won't admit it but I'm not too well. I'd burn this city but you can't burn this hell.
- Aaron! - pisnęła do telefonu, nie wierząc, że to on, że to jego głos. Wreszcie. - To Ty - powiedziała po chwili, gdy już emocje jej nieco opadły. - Tak się martwiłam. Co się dzieje? Gdzie jesteś? Wszystko w porządku? - zaczęła się spodziewana fala pytań, za którymi sama ona nie nadążała. - Jak to... - szepnęła na końcu, czując już, że jest bardzo źle. - Chciałabym Ciebie zobaczyć.
_________________
We can’t go together for this kind of life. Yes, I know, but I’m too mesmerized to stop.
- Zaszyliśmy się u tego nowego, Andy'ego Darka, w barze. Ale nie przychodź tu! Nie przychodź, słyszysz? Colleen wyrzuciła nas z Bractwa, zanim wyruszyliśmy. I ogólnie nie jest z nami bezpiecznie. D.O.G.S. wszczepiło nam jakieś gówna. Myślimy jak się tego pozbyć. W ogóle Leon zniknął. Nie było go z nami. Chyba nas nafaszerowali mutazyną i jakimiś lekami, bo niewiele pamiętamy z ataku... Przepraszam cię. Miałem wrócić cały i zdrów, a nie było mnie tak długo. Martwiłem się o ciebie.
_________________
I won't admit it but I'm not too well. I'd burn this city but you can't burn this hell.
Aż kręciło jej się w głowie od jego słów. Był tam gdzieś, omotany miksturami, słaby, cierpiący i zapewne w niebezpieczeństwie. - Nie przepraszaj mnie, nie potrafię sobie nawet wyobrazić, co oni Wam zrobili tymi swoimi lekami. Jaki namiar? O czym Ty mówisz? Wyjmijcie to. Jaki jest w ogóle plan? Nie chcę czekać bezczynnie, chcę Ci pomóc. - A może jej moc potrafiła znacznie więcej, niż Alba do tej pory odkryła? Otumanieni, ledwo czujący, te luki w pamięci. Czy można było obudzić w nich emocje? - Nie wysiedzę tutaj tak po prostu, Aaron. Już nigdzie nie jest bezpiecznie. Trzeba uciekać, nie chcę be Ciebie.
_________________
We can’t go together for this kind of life. Yes, I know, but I’m too mesmerized to stop.
- Jeszcze trochę, wytrzymaj choć trochę. Kocham cię. Dasz radę. Ja też dam radę. Może napiszę do Ricky. Ukryjesz się z nią u mojej siostry... Te namiary są chyba za głęboko wszczepione. Potrzebujemy trochę czasu. I specjalisty. Dam znać, jak będzie po wszystkim. A ty dzwoń, gdyby coś się działo, dobrze?
_________________
I won't admit it but I'm not too well. I'd burn this city but you can't burn this hell.
- I ja kocham Ciebie. Tak mocno, tak ponad to, ale... - urwała, czując się jak jakaś podła egoistka. Nie mogła go przywiązać, zniewolić, zabronić mu działać zgodnie z naturą, a jednocześnie chciała pieprzyć wszystko i po po prostu w tej chwili odnaleźć się w jego ramionach. - Nie wiem, czy umiem być tak dzielna. Wariuję, Aaron, tu też nie dzieje się dobrze, nie chcę zwalać się Sami na głowę- Westchnęła cichutko i zamilkła. Dziwnie jest nie czuć go, nie móc dotknąć, nie móc już znieść własnej tęsknoty, choć to dni, nie miesiące, nie lata... - Dobrze - szepnęła, czując, że głos jej się miało. Nieznośna była ta niewiedza, ta boląca tęsknota i strach o ukochaną osobę.
_________________
We can’t go together for this kind of life. Yes, I know, but I’m too mesmerized to stop.
- Ej, Albek, spokojnie. Już niedługo. Ważne, że żyję i jestem w jednym kawału, nie? Też tęsknię i chciałbym cię tu mieć, ale serio jest niebezpiecznie, nie mamy mocy... To ja dam znać Ricky. By zabrała Cię ze sobą. Sam będzie szczęśliwa. Nie miej żadnych wyrzutów ni nic. Jak już będę mógł, to przyjdę. Bezzwłocznie.
_________________
I won't admit it but I'm not too well. I'd burn this city but you can't burn this hell.
- Już niedługo.... Już niedługo to się skończy, prawda? Nie mogę znieść myśli, że jesteś w niebezpieczeństwie. Pisz do mnie, mów. Jak tylko będziesz mógł. Nie mogę bez Ciebie zasnąć. Wierzę w Ciebie i... do zobaczenia.
....
A gdyby tak wyjechać i udawać zwykłych ludzi? Nie da się. To już wiedziała aż zbyt dobrze.
_________________
We can’t go together for this kind of life. Yes, I know, but I’m too mesmerized to stop.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum