Poprzedni temat «» Następny temat
Death in the air...
Autor Wiadomość
Anna Payne



Teach me how to fight I'll show you how to win

Teleportacja

Kosmetyczka





name:

Anna Payne

alias:
Clarie Stevens

age:
26

height / weight:
165/54

Wysłany: 2019-11-05, 22:58   
  

   1 Rok na Giftedach!


Anny również nie ciągnęło do związków. Co można łatwo zauważyć po tym, że jeszcze w żadnym takowym poważnym nie była. Nie chciała się angażować. Choć czasem marzyła o tym by z kimś się związać, zamieszkać... Ale często wracała zaraz po tym na ziemię.
Czułą się przy nim bezpieczniej jak i lepiej. Wiedziała, że nie będzie mogła trzymać go tutaj cały czas. Że w końcu będzie musiała zostać z tym wszystkim sama. I tego się bała najbardziej.
Nie odpowiedziała tylko obróciła się w ten sposób, by móc leżeć z policzkiem przytulonym do jego barku a dłoń położyła na klatce piersiowej. Jakby w ten sposób chciała pokazać, że może na nią liczyć ale i to, że ona potrzebuje teraz i jego.
-Powiedz, że to był tylko zły sen...
Poprosiła przymykając ponownie oczy. Tak bardzo chciałaby wierzyć, ze to był tylko zły sen... Że Colt żyje i to wszystko, ta kostnica, jej się tylko śniło...
_________________


<div style="font-family: 'Satisfy', cursive;font-size:35px;position:relative;COLOR:#786380;margin-bottom:-10px; text-shadow: 3px 3px 3px #9C8FA1">Anna Payne
<img src="http://data.whicdn.com/images/44943502/tumblr_meb5loJUDW1rq6dzao1_500_large.gif" style="border-radius: 30px 30px 0px 0px; width: 250px; border-left:#7E6985 4px solid;border-right:#7E6985 4px solid; border-top:#7E6985 1px dotted; border-bottOm:#7E6985 1px dotted; opacity:0.6">
[Profil]
    [0+]
 
Bradley Grey



Awesome

manipulacja Magią Chaosu

88%

szuka zemsty





name:

Bradley Grey,

alias:
Adam Bishop / Warlock Lord

age:
27

height / weight:
183 / 80

Wysłany: 2019-11-13, 20:27   
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   Grosza daj Giftedowi! #darczyńca


Obiecał jej, że przez pierwsze kilka dni będzie z nią non stop, żeby czuła jego wsparcie. Wiedział, że to niewiele, ale w obecnej sytuacji tylko tyle mógł zrobić. Naprawdę chciał pomóc, ale miał ograniczone możliwości. Nie mógł cofać czasu. Zastanawiał się w sumie, czy którykolwiek mutant ma taką moc. Niektóre z nich były absurdalnie potężne, więc nie zdziwiłby się.
W każdym razie teraz skupił się na dziewczynie, która leżała obok niego. Gdy położyła mu dłoń na klatce piersiowej, ujął ją w swoją i westchnął cicho na jej pytanie.
- Nie mogę, chociaż chciałbym - odpowiedział jej, wyraźnie przygaszony. Chciałby ją zapewnić, że wszystko będzie dobrze, ale niestety nie miał takiej pewności.
- Ale wiem, że ta sytuacja uczyni cię silniejszą. A rozdzierający ból w klatce z czasem zelżeje - dodał jeszcze, bo cóż, parę razy stracił kogoś bliskiego. W czasach nastoletnich nawet własną matkę.
Patrzył w sufit i słuchał nie tylko tego co dziewczyna mówi, ale również jej oddechu.
_________________

I'll start a riot
until you hear me
[mru]
[Profil]
  [A-]
 
Anna Payne



Teach me how to fight I'll show you how to win

Teleportacja

Kosmetyczka





name:

Anna Payne

alias:
Clarie Stevens

age:
26

height / weight:
165/54

Wysłany: 2020-01-16, 21:59   
  

   1 Rok na Giftedach!


Była załamana. Niby wierzyła w słowa Brada, że w końcu dojdzie do siebie, ale jakoś nie przyjmowała tego do wiadomości. Przecież jeszcze wczoraj wierzyła, że jej brat żyje i gdzieś się po prostu zaszył. Jednak rzeczywistość była inna. Miała szczęście, że miała przy sobie Brada.
Nawet gdyby jakikolwiek mutant byłby w stanie cofnąć czas, nie była pewna czy rzeczywiście by tego chciała. Z jednej strony, chciała by mieć brata z powrotem przy sobie. Z drugiej zaś, miała tą świadomość w jakim świecie żyje. Miała tą świadomość, że albo Colt prędzej czy później by zginął, albo ona za ukrywanie mutantów. Wiedziała też, że musi to przeżyć. Musi przetrwać. Przeżyła śmierć matki, ojca - tyrana... I ze śmiercią Coltona w końcu się pogodzi.
Nie odezwała się już. Przynajmniej na razie. Rozmyślała cały czas nad tym co by było gdyby np wiedziała, że Colt też tam był. Co gdyby ich tam w ogóle nie było. Odezwałby się w końcu do niej w ogóle? Czy może wciąż milczałby jak grób? Dodatkowo jeszcze ten gen X... To też nie dawało jej spokoju.
-Jak zapomnieć choć na chwilę?
Spytała nagle. Z tego co wiedziała, to i Brad kiedyś stracił bliską osobę. Podejrzewała, że nie jedną. Nie mniej miała nadzieję, że ma jakąś magiczną radę na to.
_________________


<div style="font-family: 'Satisfy', cursive;font-size:35px;position:relative;COLOR:#786380;margin-bottom:-10px; text-shadow: 3px 3px 3px #9C8FA1">Anna Payne
<img src="http://data.whicdn.com/images/44943502/tumblr_meb5loJUDW1rq6dzao1_500_large.gif" style="border-radius: 30px 30px 0px 0px; width: 250px; border-left:#7E6985 4px solid;border-right:#7E6985 4px solid; border-top:#7E6985 1px dotted; border-bottOm:#7E6985 1px dotted; opacity:0.6">
[Profil]
    [0+]
 
Bradley Grey



Awesome

manipulacja Magią Chaosu

88%

szuka zemsty





name:

Bradley Grey,

alias:
Adam Bishop / Warlock Lord

age:
27

height / weight:
183 / 80

Wysłany: 2020-01-21, 19:19   
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   Grosza daj Giftedowi! #darczyńca


Wiedział, że nie będzie łatwo jej uwierzyć, bo teraz czuła się beznadziejnie. Jej cały świat rozpadł się na kawałki, bo straciła kochaną osobę. Nie dziwił jej się i naprawdę jej współczuł, ale nie było absolutnie nic co mógłby zrobić, żeby jej ulżyć. Musiała to po prostu przeżyć, przecierpieć i iść dalej ze swoim życiem. Nie było innego sposobu, a przynajmniej on żadnego nie znał.
- Dużo alkoholu i seksu - odpowiedział na jej pytanie i choć mogłoby się wydawać żartem to w obecnej sytuacji nie śmiałby robić sobie żartów.
Stracił już w życiu niejedną osobę i choć nie miał co prawda rodzeństwa to jednak kilka osób traktował jak rodzinę. I za każdym razem pomagał sobie alkoholem i seksem, bo to po prostu dawało krótkie chwile zapomnienia, które jednak były potrzebne.
Bo niby kiedy organizm ma się zregenerować, jeśli non stop będzie zatruwany bólem?
Ale nawet nie wiedział czy te metody generalnie się sprawdzają, czy tylko na niego odpowiednio działały. Nie był więc odpowiednią osobą do dawania komukolwiek rad, ale miał wrażenie, że dziewczyna nie będzie miała żalu. W końcu on tylko próbuje pomóc.
_________________

I'll start a riot
until you hear me
[mru]
[Profil]
  [A-]
 
Anna Payne



Teach me how to fight I'll show you how to win

Teleportacja

Kosmetyczka





name:

Anna Payne

alias:
Clarie Stevens

age:
26

height / weight:
165/54

Wysłany: 2020-01-22, 01:48   
  

   1 Rok na Giftedach!


W jej głowie kłębiło się mnóstwo myśli. Niemal każda z nich krążyła wokół Colta. Często też w głowie pojawiał jej się obraz jego postrzelonego ciała, łącznie z najgorszą częścią. A mianowicie, rozjechaną czaszką.
Gdy wspomniał o alkoholu i seksie, spojrzała na niego nieco niepewnie by po chwili znów położyć głowę na jego ramieniu. Na razie nic nie odpowiedziała tylko przymknęła oczy na moment. Chwilę później westchnęła i usiadła i odgarnęła włosy do tyłu.
-Co z mocą?
Zaczęła po czym spojrzała na mężczyznę obracając się nieco w jego stronę.
-Jak ja mam to opanować? Całe życie nie miałam żadnej nadzwyczajnej zdolności a teraz....
Nie wiedziała co ma do końca myśleć o swoim genie. W życiu by się nie spodziewała, że i u niej się aktywuje.
-I jeszcze mieszkanie.. Nie stać mnie na utrzymanie tego mieszkania, do tego jeszcze przetransportowanie jego zwłok do Vancouver, pogrzeb....
Nagle jakby wszystko na nią spadło jak grom. Czuła jakby znów od natłoku tego wszystkiego, zaczynała powoli panikować przez co nawet oddech nieco przyspieszył. Znów dodatkowo też doszedł strach. Że jeśli się zaraz nie uspokoi, skończy się to jak wieczór wcześniej. Po raz kolejny aktywuje się jej moc a ona nie będzie miała na to wpływu. Kto wie gdzie wyląduje tym razem? Coraz bardziej zaczynała się tego wszystkiego bać. A zwłaszcza swojej mocy która świeżo co dała o sobie znać.
_________________


<div style="font-family: 'Satisfy', cursive;font-size:35px;position:relative;COLOR:#786380;margin-bottom:-10px; text-shadow: 3px 3px 3px #9C8FA1">Anna Payne
<img src="http://data.whicdn.com/images/44943502/tumblr_meb5loJUDW1rq6dzao1_500_large.gif" style="border-radius: 30px 30px 0px 0px; width: 250px; border-left:#7E6985 4px solid;border-right:#7E6985 4px solid; border-top:#7E6985 1px dotted; border-bottOm:#7E6985 1px dotted; opacity:0.6">
[Profil]
    [0+]
 
Bradley Grey



Awesome

manipulacja Magią Chaosu

88%

szuka zemsty





name:

Bradley Grey,

alias:
Adam Bishop / Warlock Lord

age:
27

height / weight:
183 / 80

Wysłany: 2020-01-30, 02:34   
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   Grosza daj Giftedowi! #darczyńca


Nie mógł powstrzymać jej myśli i nie mógł jej też pomóc, więc po prostu leżał obok. Przymknął nawet powieki, gdy cisza między nimi trwała przez dłuższą chwilę. Dziewczyna położyła głowę na jego ramieniu, więc miał wrażenie, że zaraz zaśnie. Ta jednak za chwilę się poniosła i usiadła. Zadała mu pytanie, na które właściwie nie wiedział jak odpowiedzieć.
- Każda moc jest trochę inna i opanowanie jej to indywidualna kwestia. Niemniej wydaje mi się, że będę umiał ci pomóc, skoro sam potrafię się teleportować - powiedział. Co prawda przed nią wiele lat treningu i pracy, by mogła być naprawdę zadowolona z efektów.
- Gdy będziesz gotowa zaczniemy trening. Przede wszystkim musisz opanować emocje - a to chyba najgorsza rzecz w tej sytuacji. Jej brat właśnie umarł, a ona miała teraz być spokojna?
Niestety przy jej mocy musiała. - Twoja moc jest o tyle niebezpieczna, że możesz niekontrolowanie przenieść się w inne miejsce i ujawnić się przed ludźmi. Możesz też wylądować między jakimiś obiektami, a wiadomo że jak przedzieli cię ściana...
Nie był w stanie powiedzieć "to umrzesz", ale to miał na myśli. I nie chciał jej straszyć, chciał ją ostrzec przed niebezpieczeństwem. Musiała być świadoma.
- Pomogę ci. Mam trochę oszczędności, powinno wystarczyć na transport i pogrzeb. A jeśli chodzi o mieszkanie to chyba najrozsądniej byłoby je sprzedać i poszukać czegoś mniejszego, tylko dla ciebie - zaproponował. Chciał jej podać gotowe rozwiązania, choć tak wiele zmian w jej życiu mogło być przytłaczające.
Chciał, żeby wiedziała, że może na niego liczyć.
_________________

I'll start a riot
until you hear me
[mru]
[Profil]
  [A-]
 
Anna Payne



Teach me how to fight I'll show you how to win

Teleportacja

Kosmetyczka





name:

Anna Payne

alias:
Clarie Stevens

age:
26

height / weight:
165/54

Wysłany: 2020-02-14, 22:27   
  

   1 Rok na Giftedach!


Wiedziała, że to trochę potrwa nim dojdzie do siebie. Strata brata, nie była czymś przyjemnym. Słuchała go uważnie jednak nie odezwała się. Opanować emocje? No w tej chwili było to awykonalne. Przynajmniej tak jej się wydawało. Z drugiej strony zaś, wiedziała, że musi wziąć się w garść.
-To umrę.
Dokończyła za niego zdanie. Jednak bez żadnych emocji w głosie. Na tą chwilę nie wydawało jej się to najgorszym rozwiązaniem. Teraz miała też inne zmartwienie... W każdej chwili może trafić w łapska DOGS czy innych badziewi. Tego się bała.
Jednak zaraz temat zmienił się.
-Brad, nie wezmę od Ciebie żadnych pieniędzy. Wiesz przecież.
Powiedziała spoglądając na niego. Nie chciała brać od niego pieniędzy. W ogóle nie lubiła brać czy też pożyczać od kogokolwiek pieniędzy. Od momentu jak Colt trafił do więzienia a ona do ojca, musiała radzić sobie sama. W dużej mierze jej to zostało.
_________________


<div style="font-family: 'Satisfy', cursive;font-size:35px;position:relative;COLOR:#786380;margin-bottom:-10px; text-shadow: 3px 3px 3px #9C8FA1">Anna Payne
<img src="http://data.whicdn.com/images/44943502/tumblr_meb5loJUDW1rq6dzao1_500_large.gif" style="border-radius: 30px 30px 0px 0px; width: 250px; border-left:#7E6985 4px solid;border-right:#7E6985 4px solid; border-top:#7E6985 1px dotted; border-bottOm:#7E6985 1px dotted; opacity:0.6">
[Profil]
    [0+]
 
Bradley Grey



Awesome

manipulacja Magią Chaosu

88%

szuka zemsty





name:

Bradley Grey,

alias:
Adam Bishop / Warlock Lord

age:
27

height / weight:
183 / 80

Wysłany: 2020-02-27, 21:37   
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   Grosza daj Giftedowi! #darczyńca


Dlatego Brad jej nie popędzał. Dawał jej czas, by mogła przetrawić sobie wszystko we własnym tempie. On chciał jej tylko w tym wszystkim pomóc i to w taki dość subtelny sposób. Chociaż w tym wypadku subtelność zostawiała spory margines. Nie wiedział jak się zachować w tej sytuacji kompletnie, ale starał się. Wiedział, że jej nie pomaga swoimi opisami w opanowaniu, ale musiała być świadoma dlaczego emocje na wodzy są takie ważne.
- Mimo tego wszystkiego, co dzieje się w twoim życiu, musisz wiedzieć, że ja chcę dla ciebie dobrze. I czasem jeśli mówię coś bolesnego to nie po to, żeby cię zranić, ale po to, żeby cię uświadomić. Bo najgorsza jest niewiedza - starał się być dyplomatyczny, ale często to nie wystarczało i często to był problem, że mówił prostolinijnie to co myślał. A był facetem, więc rzadko ubierał słowa w ładne wyrażenia i metafory.
Na jej dokończenie kiwnął jedynie głową, przyznając jej rację. To nie było takie trudne do dedukcji.
On też się o nią martwił. Między innymi dlatego, że nie zawsze będzie mógł ją chronić. Nie mógł z nią być 24/7, więc w pewnym momencie mogła popełnić błąd i ktoś ją porwie. A tego by nie zniósł.
- To potraktuj to jako pożyczkę - wzruszył ramionami. Rozumiał jej honor, że nie chciała "jałmużny", choć on jej oferował po prostu przyjacielską pomoc.
- Skądś musisz wziąć pieniądze. A od kogo, jak nie od najlepszego przyjaciela? - uśmiechnął się do niej, nawet nie biorąc pod uwagę, że jest kimkolwiek niżej w jej hierarchii.
_________________

I'll start a riot
until you hear me
[mru]
[Profil]
  [A-]
 
Anna Payne



Teach me how to fight I'll show you how to win

Teleportacja

Kosmetyczka





name:

Anna Payne

alias:
Clarie Stevens

age:
26

height / weight:
165/54

Wysłany: 2020-02-27, 23:51   
  

   1 Rok na Giftedach!


Mimo, że nie wiedział to i tak dawał sobie świetnie radę. Słysząc jak mówił o tym, że chce dla niej dobrze i najgorsza jest niewiedza, spojrzała na niego i znów się do niego przytuliła.
-Wiem... I dziękuję.
Odpowiedziała wciąż się w niego wtulając. Po raz kolejny dziękowała w przeciągu doby.
Nie dyskutowała z nim więcej. Wiedział, że nie chciała ani brać ani pożyczać pieniędzy. Złwaszcza od niego.
Następne dni mijały podobnie. Brad wciąż przy niej był i dzielnie znosił jej załamanie po stracie brata. Nie negował nawet gdy łykała jakieś tabletki uspokajające gdy zaszła potrzeba. Jednego dnia jednak obudziła się jeszcze przed Bradem. Nie chcąc go budzić zsunęła się po cichu z łóżka i równie cicho wyszła z pokoju. Pierwszy raz od kilku dni otworzyła drzwi do pokoju swojego brata i stojąc w progu obserwowała go, tak jakby to miało sprawić, że nagle się w nim pojawi. Jednak marne szanse. Znalazła gdzieś w schowkach jakieś stare puste kartony które ostały się jeszcze po jej przeprowadzce z Vancouver, i zaczęła wrzucać do nich pierwotnie te najmniejsze rzeczy które należały go jej brata. Dopiero po chwili wzięła się za opróżnianie szafek i szuflad. To co znajdowała w coraz to następnej szokowało ją coraz bardziej. Niemal w każdej szafce czy szufladzie miał pochowane pieniądze. I to nie małe sumy. Nie wspominając o ćpaniu. Wszystko rzucała na łóżko by po chwili na nim usiąść. Patrzyła na to wszystko jak w "kaczą dupę" nie wiedząc do końca co ma z tym zrobić. Cóż, bardziej chodziło o narkotyki. Słysząc jednak, nadchodzącego Brada, przykryła wszystko na chwilę poduszką.
-Nie zgadniesz co znalazłam...
Powiedziała patrząc w kierunku drzwi w których Brad mógł się pojawić w każdej chwili bądź już w nich stał. Po chwili podniosła poduszkę pokazując mu sporą ilość gotówki jak i białego proszku w typowych jak na filmach torebeczkach. Nie spuszczała z niego oczu nie chcąc by jaka kolwiek reakcja jej umknęła.
_________________


<div style="font-family: 'Satisfy', cursive;font-size:35px;position:relative;COLOR:#786380;margin-bottom:-10px; text-shadow: 3px 3px 3px #9C8FA1">Anna Payne
<img src="http://data.whicdn.com/images/44943502/tumblr_meb5loJUDW1rq6dzao1_500_large.gif" style="border-radius: 30px 30px 0px 0px; width: 250px; border-left:#7E6985 4px solid;border-right:#7E6985 4px solid; border-top:#7E6985 1px dotted; border-bottOm:#7E6985 1px dotted; opacity:0.6">
[Profil]
    [0+]
 
Bradley Grey



Awesome

manipulacja Magią Chaosu

88%

szuka zemsty





name:

Bradley Grey,

alias:
Adam Bishop / Warlock Lord

age:
27

height / weight:
183 / 80

Wysłany: 2020-03-01, 19:39   
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   Grosza daj Giftedowi! #darczyńca


Gdy wtuliła się w niego, on przycisnął ją mocniej do siebie, bo to był jego sposób na przekazanie jej wsparcia. Nie była sama, choć straciła swoją rodzinę.
Kolejne dni nie różniły się wcale od siebie. Były pełne spokoju, Brad starał się spełniać jej każdą zachciankę, by odgonić jej myśli od nieprzyjemności, chociaż całkiem nie był w stanie tego zrobić. Kiedy już kończyły mu się pomysły po prostu siadał z nią i był cichym oparciem, bo chyba tego potrzebowała najbardziej.
Któregoś dnia po obudzeniu zorientował się, że jej nie ma w łóżku. Było to co najmniej dziwne, bo zwykle budził się przed nią. Zwłaszcza że często łykała tabletki uspokajające, które wzmagały jednocześnie jej senność. Poszedł więc jej szukać po mieszkaniu, a kiedy stanął w progu pokoju jej brata, zobaczył co jest grane. Sam fakt, że była w tym pokoju był dziwny, bo raczej go unikała. Przywoływał bolesne wspomnienia, co jest bardziej niż zrozumiałe. Ale kiedy się odezwała zrozumiał co miała na myśli. Podniósł brwi ze zdziwienia, gdy zobaczył pieniądze i narkotyki.
- Nie mówiłaś, że twój brat handlował - powiedział, wchodząc do środka i rozglądając się. Wiedziała czy nie? Może próbowała go chronić? Może przez to umarł? Wiadomo, że środowisko narkotykowe nie jest najbezpieczniejsze, więc mógł się komuś narazić.
Patrzył na pieniądze, który tam leżały i próbował wstępnie oszacować ile tego było. Czy w szufladach kryło się więcej? A może zostawił jej jakieś zabezpieczenie w postaci konta bankowego? Wszystko jest możliwe, zależy jak bardzo był przygotowany na to co po niego przyszło.
- Czyli już nie muszę pożyczać ci kasy - zaśmiał się i podrapał w tył głowy. Nie miałby nic przeciwko temu, ale wiedział, że dziewczynie nie podobała się taka opcja. Wolała być całkowicie niezależna, co w sumie rozumiał, bo gdyby sytuacja była odwrotna to też miały opory i zrobiłby wszystko, żeby poradzić sobie samemu.
- Przeszukałaś już cały pokój? - zapytał, rozglądając się po raz drugi. Mogły się tu kryć ciekawe informacje, które w konsekwencji mogłyby doprowadzić do mordercy.
_________________

I'll start a riot
until you hear me
[mru]
[Profil]
  [A-]
 
Anna Payne



Teach me how to fight I'll show you how to win

Teleportacja

Kosmetyczka





name:

Anna Payne

alias:
Clarie Stevens

age:
26

height / weight:
165/54

Wysłany: 2020-03-01, 22:02   
  

   1 Rok na Giftedach!


Brad w zasadzie nie musiał nic robić. Sam fakt, że przy niej był, był da niej kojący. Nie chciała nawet myśleć co by ze sobą zrobiła gdyby nie Brad u jej boku. Mimo, że i tak musiała łyknąć tabletki na uspokojenie.
Jak widać Brad był równie zdziwiony jak ona sama. Gdy się odezwał zmarszczyła brwi.
-Nie wiedziałam... Chciałam tylko spakować rzeczy które mogłabym wynieść na strych itd... I znalazłam to.
Cóż, mówiła zgodnie z prawdą. Nie miała pojęcia czy handlował czy nie... Pierwszy raz w życiu widziała tego typu narkotyki na żywo. W dodatku w takiej ilości.
-Co z tym zrobić?
Spytała wskazując na narkotyki i spoglądając na przyjaciela. Czy też Colt nie mógł do cholery prowadzić normalnego życia? Musiał jej co rusz fundować jakieś chore niespodzianki? Nie odpowiedziała nic na jego stwierdzenie, że nie musi jej pożyczać kasy.
Pokiwała przecząco głową gdy spytał czy przeszukała cały pokój. Teraz nie była nawet pewna czy chce dalej go przeszukiwać i pakować. Co jeśli znajdzie tego wszystkiego więcej? Kasa, ok ale prochy? Aż bała się myśleć ile pieniędzy jest właśnie w tych prochach...
_________________


<div style="font-family: 'Satisfy', cursive;font-size:35px;position:relative;COLOR:#786380;margin-bottom:-10px; text-shadow: 3px 3px 3px #9C8FA1">Anna Payne
<img src="http://data.whicdn.com/images/44943502/tumblr_meb5loJUDW1rq6dzao1_500_large.gif" style="border-radius: 30px 30px 0px 0px; width: 250px; border-left:#7E6985 4px solid;border-right:#7E6985 4px solid; border-top:#7E6985 1px dotted; border-bottOm:#7E6985 1px dotted; opacity:0.6">
[Profil]
    [0+]
 
Bradley Grey



Awesome

manipulacja Magią Chaosu

88%

szuka zemsty





name:

Bradley Grey,

alias:
Adam Bishop / Warlock Lord

age:
27

height / weight:
183 / 80

Wysłany: 2020-03-02, 21:13   
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   Grosza daj Giftedowi! #darczyńca


Kiwnął głową. Był w stanie uwierzyć, że nic nie wiedziała o podwójnym życiu swojego brata. Z tego co wiedział to był to człowiek raczej skryty, a kobieta nie miała wcześniej pojęcia o ich świecie, więc pewnie chciał ją w jakiś sposób chronić. Nie mógł go za to winić, bo takie informacje nie były bezpieczne, zwłaszcza gdy kogoś bezpośrednio nie dotyczyły. Lepiej było nie wnikać, ale teraz dziewczyna miała niezłą niespodziankę.
- Najlepiej sprzedać, wtedy pozbędziesz się towaru, a dodatkowo zarobisz. Mogę to zrobić, jeśli masz opory - stwierdził jeszcze, dając jej opcję wyjścia. Oczywiście mogła też oddać narkotyki na policję, ale wtedy mogli zacząć zadawać pytania, na które ciężko by jej było odpowiedzieć. Raczej nie była przyzwyczajona do kłamania w żywe oczy.
- Może tu być tego więcej. Dodatkowo warto poszukać tajnych skrytek w środku poduszek, w ścianach czy nawet pod deskami podłogi - dawał jej wskazówki, chociaż jeśli chciała to mogła prosić go o pomoc i razem przeszukaliby to pomieszczenie. Aczkolwiek przypuszczał, że będzie chciała zrobić to sama. W końcu to był pokój jej zmarłego brata. I tak czuł się tu obco i jakoś nie na miejscu, jakby bezcześcił jego przedmioty.
_________________

I'll start a riot
until you hear me
[mru]
[Profil]
  [A-]
 
Anna Payne



Teach me how to fight I'll show you how to win

Teleportacja

Kosmetyczka





name:

Anna Payne

alias:
Clarie Stevens

age:
26

height / weight:
165/54

Wysłany: 2020-03-02, 23:35   
  

   1 Rok na Giftedach!


Jakoś nie wierzyła w to, by Colt mógł handlować narkotykami. Nie chciała w to wierzyć. Owszem Colt nie mówił jej wiele. W zasadzie tyle co nic. Jedyna osoba której się zwierzał był Viggo. Ale i jego wcięło. Czułą jednak po kościach, że on mógł wiedzieć coś więcej.
-Zwariowałeś?
Spytała słysząc o sprzedaniu tego. Patrzyła na niego zszokowana Jakoś nie mieściło jej się to w głowie by mogła to sprzedać. A już w szczególności Brad.
-Ja tego nie sprzedam, ale jeśli myślisz, że pozwolę Tobie, to jesteś w błędzie. Mało Ci problemów?
Już tyle zdążyła się zorientować, że jest ścigany i uważała, że nie potrzebne były mu kolejne problemy. A zwłaszcza z jej powodu. Już wolała spuścić te narkotyki w toalecie. Mimo, że zdawała sobie sprawę, że mogłaby na nich zarobić ogromne pieniądze. Z drugiej strony zaś, czy nie podzieliłaby przez to losu brata?
-Nie jestem pewna czy chcę nawet wiedzieć czy jest tu tego więcej... Nawet jeśli, to na pewno nie będę sprzedawać. Tobie też nie pozwolę.
Powiedziała wstając z łóżka brata i podchodząc do Brada by się do niego przytulić. Po chwili odsunęła się od niego po czym zamknęła jeden z kilku kartonów w którym było już parę rzeczy Colta. Dopiero po chwili wzięła Brada za rękę i wyszła z nim z pokoju zamykając za nimi drzwi. Spojrzała na niego po czym po prostu ni stąd ni z owąd pocałowała go. Chciała zapomnieć o wszystkich troskach choć na chwilę. A nie chciała pić. Nie chciała topić smutków w alkoholu.
-Pomóż mi zapomnieć...
Wyszeptała gdy na chwilę oderwała się od niego by za chwilę znów go pocałować.
Tego właśnie dnia, można by było powiedzieć, że najgorszy etap załamania minął. Jednak gdyby nie Brad, zapewne nie doszła by do siebie.


/zt
_________________


<div style="font-family: 'Satisfy', cursive;font-size:35px;position:relative;COLOR:#786380;margin-bottom:-10px; text-shadow: 3px 3px 3px #9C8FA1">Anna Payne
<img src="http://data.whicdn.com/images/44943502/tumblr_meb5loJUDW1rq6dzao1_500_large.gif" style="border-radius: 30px 30px 0px 0px; width: 250px; border-left:#7E6985 4px solid;border-right:#7E6985 4px solid; border-top:#7E6985 1px dotted; border-bottOm:#7E6985 1px dotted; opacity:0.6">
[Profil]
    [0+]
 
Bradley Grey



Awesome

manipulacja Magią Chaosu

88%

szuka zemsty





name:

Bradley Grey,

alias:
Adam Bishop / Warlock Lord

age:
27

height / weight:
183 / 80

Wysłany: 2020-03-02, 23:51   
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   Grosza daj Giftedowi! #darczyńca


Tak to jest podobno z rodziną - niby znasz i wiesz o nich wszystko, ale potem okazuje się, że jednak wiele nie wiesz. I de facto masz mylne mniemanie o bliskiej ci osobie, która doskonale o tym wie i nie chcąc burzyć twojej opinii, nie wyprowadza cię z błędu.
A przynajmniej tak Brad słyszał, bo ostatecznie nie miał żadnej rodziny i już dawno zapomniał jak to jest.
- To nie byłby taki problem. Mam kilka kontaktów - wzruszył ramionami. Tak to jest jak się człowiek obraca w szemranym towarzystwie. A będąc ściganym to towarzystwo samo do ciebie ciągnie.
Ale skoro nie chciała tego sprzedawać to on nie zamierzał jej namawiać. Nie wiedział co zechce z tym zrobić, pewnie zniszczyć, co na jego oko było wielka stratą, ale to jej decyzja. Nie mógł się wtrącać, a wyglądała na zdecydowaną. Kiwnął więc głową na znak, że rozumie jej stanowisko i zgadza się z nim. No, może nie tyle się zgadza co po prostu nie będzie protestować.
Gdy wzięła go za rękę zrozumiał, że to wszystko ją przytłoczyło i chciała wyjść z pokoju, więc grzecznie poszedł za nią.
I wtedy nagle go pocałowała, a on zmarszczył brwi w zdziwieniu. Nie dziwił się, że go całuje, bo robili to już wcześniej i rzadko kiedy odmawiali sobie tej przyjemności, jeśli oboje mieli na nią ochotę. Ale teraz?
Zrozumiał dopiero kiedy się odezwała. Odwzajemnił jej pocałunek z podobną mocą, po czym wplótł palce w jej włosy i przycisnął mocniej do siebie.
- Da się zrobić - wymruczał jej do ucha, przy okazji przegryzając delikatnie jego płatek. Nie przestając jej całować, poprowadził ją do sypialni, gdzie naprawdę mógł dać jej chwile zapomnienia.
Wiedział, że skoro zdecydowała się na ten krok to zmierza ku lepszemu i może nie nastąpi to w zawrotnym tempie, ale proces leczenia rany na dobre się rozpoczął.

z/t
_________________

I'll start a riot
until you hear me
[mru]
[Profil]
  [A-]
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ZAMKNIĘTY ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 5